Gość: romuald
IP: 217.153.48.*
21.05.03, 08:26
Miejsce akcji: INTERMARCHE ul. Cyryla i Metodego
Wstęp: nad stoiskiem z gazetami karta zabraniająca przeglądać gazety. na myśl
przychodzą "miś" i "co mnie zrobisz jak mnie złapiesz" czekam na
kartkę "zakaz dotykania towarów" itp.
Akcja: długa kolejka do stoiska monopolowego i bułkowego w jednym. Ogonek nie
mieści się bo nachodzi do kasy obok. Po zmianie przepisów, gdzie tylko
sprzedawca może podawać bułki tęgie głowy wymyśliły, że przerzucą bułki na
monopolowy... Co mamy? tłumy starszych pań psioczących na klientów za
trunkami i "trunkowych" psioczących na starsze panie (i nie tylko starsze, i
nie tylko panie) za bułkami. Dziś aby kupić butelczynę wytrawnego winka
przestałem się w kolejce 14minut z zegarkiem w ręku tylko dlatego, że
ludziska robiły zapasy bułek na święta...
Przyznam, że idiotyczniejszego rozwiązania nie widziałem... Polecam wszystkim
sklepikom z prasą dorzucenie do działalności mięcha...
Epilog: w tym SUPERmarkecie nie uświadczysz od lat podstawowych gadżetów
życia codziennego: m.in. już tak powszechnich baterii do pilotów, odbiorników
radiowych, latarek itp. lub świec (np. pod kolacyjkę z winkiem wytrawnym)
Za to nad kasą wisi wielkie, wieelkiii rower, który ma się do wystroju jak
pięść do oka i chyba ten rower powisi do zimy bo 100pkt. dam klientowi, który
po rower akurat wybierze się do akurat tego sklepu
Podsumowanie (smutne, niestety): Dziwi stanowisko szefa zielonogórskich
INTERMARCHE. Obiekt przy Batorego trzyma poziom, BRICOMARCHE no klasa, pasaż
INTERMARCHE to już rewelacja a sklep przy Cyryla i Metodego, na wielkim
osiedlu, z konkurencyjnym Konfinem i MiniMalem to "społem" z lat
osiemdziesiątych obwieszony reklamami Pepsi...
Brudno, duszno (jak cholera, co będzie w lecie ufff), niemiła "barejowska"
obsługa i wyżej wymienione paranoje!
Pytanie: czy ktoś zrobi z tym wreszcie porządek czy może jednak warto przejść
te sto metrów do miniMALA. Jednego klienta macie narazie mniej!
Dziękuje za uwagę.