tau-rus 08.04.09, 02:06 nie chce bronic nauczycielki zanim sprawe zbada prokuratura badz ewentualnie sad ale pani wiceprezydent jak zawsze wykazala sie niezwykla elokwencja...niech przypomni sobie swoje lata kiedy byla pedegogiem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lucjusz1987 Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 08.04.09, 02:28 nawiazujac do tego artykulu moje pytanie brzmi o ktorej godzinie mialo miejsce do zdarzenie? jezeli w trakcie przerwy obiadowej to mozna przypuszczac, ze w klasie nawet po przerwie odbywalyby sie lekcje, w takim razie po co dziewczynka skakala z okna? druga sprawa, zamiast skoczyc z okna, nie mogla zaczekac az ktos bedzie przechodzic obok i poprosic o pomoc, no i oczywiscie co to do cholery jest, ze osmiolatka skacze z okna? Nie chce bronic katechetki, ale to jest podstawowka wiec watpie aby na religii miala klopoty z dyscyplina szczegolnie przed pierwsza komunia swieta swoich uczniow, wiec dlaczego dzieciak zostal w klasie? Dlaczego autor artykulu nie napisal chociazby krotkiego wyjasnienia przyczyny skoku ze strony dziecka, wersji o ktorym opowiedziala o tym rodzicom czy cokolwiek? Osobiscie obwinilbym dziecko i jej rodzicow? co to za sposob skakac z okna? jest z cala pewnoscia niebezpieczne i jestem przekonany ze nawet w domu rodzice tlumacza dzieciom ze wychodzi sie przez drzwi... czy dziewczynka nie ma kolezanek ktore mogly zwrocic uwage na jej nieobecnosc? teraz dzieci zachowuja sie na prawde dziwnie... a tak na marginesie, to raczej powiedzialbym ze dziewczynka celowo sie schowala bo to jest niemozliwe nie zauwazyc dziecka w prostokatnej klasie, z wielkim tornistrem, piornikami i zeszytami na biurku. Dyrekcja powinna stanac murem za nauczycielka, podobnie jak pani wiceprezydent bo nie mozliwe jest upilnowanie takich malych dzieci zwlaszcza w przypadku jak maja one coraz glupsze pomysly a rodzice leja na wychowanie. Bo ma byc bezstresowo a potem rusza fabryka malych emo! Jak bylem w liceum to zlamalem noge na wf - w zasadzie z formalnego punktu widzenia byla to wina nauczyciela bo nie upilnowal, z drugiej jednak strony to nie on mi ta noge zlamal tylko byl to nieszczesliwy wypadek, wiec co do cholery z tymi ludzmi jest? Jakbym skoczyl przez okno i zlamal reke to ojciec by mi nogi z dupy powyrywal za glupote! No coz, teraz promuje sie debilizm nawet w telewizji publicznej, wiec co sie dziwic ze spoleczenstwo jest glupsze z kazdym nastepnym pokoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WirzącyKatolik Lucjusz ! Osz..ny PiSuarze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 09:12 Dziecko z klasy I-III ma prawo wpaść na dowolnie wybrany pomysł, nawet jakby to miło godzić w Twój wątpliwy porządek świata. P.S. Chan darował cię królowi, jakoby mu psa albo sokoła darował, dlatego nie uwłaczaj mu, aby cię zaś jako psa na powróz nie wzięto. Odpowiedz Link Zgłoś
lucjusz1987 Re: Lucjusz ! Osz..ny PiSuarze ! 08.04.09, 18:55 Po twoim komentarzu śmiało mogę zaryzykować stwierdzenie, że miałeś wielokrotnie okazje wyskoczyć przez okno z klasy ---->>>> na główkę. Dziecko ma się słuchać rodziców i nauczyciela! Dziecko jest człowiekiem cepie i mam mózg od tego aby myśleć, po za tym szkoła podstawowa to nie jest przechowalnia tylko instytucja kształcenia młodych ludzi - wiec niech rodzice przestana wymagać tylko od nauczycieli, ale niech zaczną także od swoich dzieci! Jesli chodzi o Twoja wypowiedz dotyczacą dowolnych pomysłów na ktore wpadaja dzieci, to na prawde mi przykro, ze taki poglad promuje ktos z takim loginem jak Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ****** Re: Lucjusz ! Osz..ny PiSuarze ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:53 Po twojej wypowiedzi wnioskuję, że wiedza na temat "dziecka" jest Ci bardzo daleka "Nie pamięta wół jak cielęciem był". Nauczyciel ma obowiązek!!!!!! sprawowac opiekę nad powieżonymi mu dziecmi - taki wybrał zawód i musi ponosic konsekwencję za nie dopilnowanie swoich obowiązków. Instytucja kształcenia??? Polecam encyklopedię w celu wyjaśnienia pojęc - tak najlepiej zapoznac się z materiałem, którego się nie zna a następnie polemizowac (ten wyraz też tam znajdziesz) Jestem nauczycielem i matką 7 latka - to co się stało jest dla mnie niedopuszczalne. Zastanawia mnie tylko co będzie jak do szkół pójdą sześciolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
lucjusz1987 Re: Lucjusz ! Osz..ny PiSuarze ! 19.04.09, 04:46 Wiedza na temat dziecka - instytucja kształcenia -->>> genialne! A jak dziecko na Twojej lekcji wezmie petarde do reki i odpali to czyja bedzie wina? Gratuluje! TWOJA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.ztpnet.pl 08.04.09, 18:13 mądry komentarz w sprawie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ***** Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 21:02 Zaskakuje mnie poziom inteligencji w naszym kraju. Jednak z tym trzeba się urodzic!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak można 7 latka porównac do licealisty (chyba, że rozmawiamy o Tobie??) Murem za nauczycielem?? A gdzie on był jak zamykał klasę? Dlaczego nie sprawdził?? Jak możesz winic za taki wypadek dziecko i rodziców - chętnie zobaczę jak twoja pociecha zostanie (oczywiście z twojej winy) pozostawiona na wycieczce szkolnej przez nauczyciala - ciekawe czy twoja opinia będzie podobana do poniższej????? Odpowiedz Link Zgłoś
lucjusz1987 Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 19.04.09, 05:07 Nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Jak nauczyciel zamykal klase to prawdopodobnie stal w poblizu drzwi. A moze sprawdzil tylko sie pomylil? No i co baranie wtedy? Oczywiscie w dalszym ciagu zakladasz, ze nauczyciel nie zauwazyl w prostokatnej jednobarwnej klasie, ubranego na tysiac roznych kolorow dziecka, nie uslyszal jak puka i zaden jej kolega i kolezanka nie powiadomil nauczyciela/woznego kogokolwiek, o tym ze zamkneli kolezanke w klasie? Boze, caly system zawinil, spoleczenstwo obywatelskie, odpowiedzialne, madre... to nie moze byc prawda !!!????? Ale skoro tak sadzisz to ta szkola musiala byc opetana, bo to jest niemozliwe aby dzieciaczek mogl byc winny, przeciez dzieci nie mysla, to takie oczywiste... niektorzy dalej nie mysla. Na wycieczce szkolnej nauczyciel ma zawsze obowiazek powiedziec dziecku co ma robic, czyli sie go sluchac, isc w parach itd. jesli dziecko tego nie zrobi, to znaczy ze sie nie sluchalo - jak nie slucha to znaczy ze to wina wychowania, czyli oczywiscie telewizji i kosciola, no bo wiadomo ze rodzice nie wychowuja. Tak, jak wszyscy nauczyciele na wycieczce zostawia moje dziecko na drodze ot tak celowo, specjalnie go nie policza, to jak sadzisz na kogo sie zdenerwuje? Debil smie pisac o inteligencji?! Ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sp 23 Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 07:37 a pani Haręźlak świruje teraz co to nie ona ale jak mnie uczyła w zerówce i 1,2 klasa podstawówki to jak kij, że chodziła między ławkami HAHAHAHAHAHAHA otwierała drzwi i wynocha jak ktoś został- miał pecha ale nigdy nikt nie skoczył lol8 to dziecko jakies zaburzenia psychiczne musi miec- do psychologa ja! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takaprawda Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 07:40 Kompletnie nie przekonują mnie tłumaczenia nauczycielki. Miała obowiązek upewnić się, że wszystkie dzieci opuściły salę. Nie interesuje mnie, w jaki sposób to zrobi? Czy policzy uczniów, czy też przejdzie się po klasie, ma to zrobić skutecznie. Moim zdaniem, rażąco nie dopełniła swoich obowiązków "- to pani przez swoje lata nauczania tez nie dopełniała swoich obowiązków i co teraz? Niech sie pani tak nie wywyższa bo sama tego nie robiła!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolakKatolik Na szafot z katechetką ! Była nauczycielką ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 08:47 Sprawdzic jej papiery, czy przypadkiem nie ma jedynie zaświadczenia że jest wierną jak pies wierną i może "nauczać". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Na szafot z katechetką ! Była nauczycielką ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 09:00 po co ona skakała z tego okna?? duga przerwa !! srodek dnia przeciez mogła otworzyć okno i kogos zawołac .nie bronie nikogo ale uważam że zbyt surowo potraktowano panią katechetkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a ku ku Re: Na szafot z katechetką ! Była nauczycielką ? IP: *.uz.zgora.pl 08.04.09, 10:45 a gdyby uczyla matematyki to tez mialbys watpliwosci czy to nauczycielka? dyskusja o religii (w szkole) nie na tym forum! osobiscie znam te nauczycielke - chcialbym aby moje dzieci byly uczone przez same takie nauczycielki - i to nie tylko na religii! to byl wypadek - niestety czesc winy ponosi nauczyciel - to zawod obciazony duzym ryzykiem i duza odpowiedzialnoscia. niestety zarobki nauczycieli sa niewspolmierne do odpowiedzialnosci jaka na nich ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.09, 09:32 po lekcji religii też bym skoczył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WirzącyKatolik Dziecko z klasy I-III ma prawo wszystko ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 09:43 Tak. Chodzi o to, że dziecko może wpasć na najgłupszy pomysł świata i tak konstytucjonalnie jest NIEWINNE ! Odpowiedz Link Zgłoś
an_konta Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 08.04.09, 10:03 Pewnie pani Katechetka była zatopiona w modlitwie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: 195.242.183.* 08.04.09, 10:38 Należy oddzielić od siebie kwestię winy (w tym winy umyślnej) i odpowiedzialności. Jeżeli posyłamy dzieci do szkoły, to ta instytucja bierze na siebie pełną odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo. I nie ma tu najmniejszego znaczenia czy Pani katechetka jest dobrą nauczycielką, czy uczy beztresowo, czy ma np. słaby wzrok i nie mogła widzieć pochylonej za ławką dziewczynki itd... Szkoła jest dodatkowo w pełni profesjonalnie przygotowana do tego, jak mogą zachować się tak małe dzieci (nie pozostawiamy ich przecież, z całym szacunkiem, pod opieką tokarza czy budowlańca, tylko wykwalifikowanych pedagogów). Tak więc nie piętnując nauczycielki, ponosi ona odpowiedzialność za to, co się stało, tym bardziej, że dziecku do ukończenia 13 roku życia wogóle nie można z mocy prawa przypisać winy. Winę ponosi oczywiście też szkoła. Odpowiedz Link Zgłoś
dezindoktrynator Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 08.04.09, 12:35 Jeśli posyłając dziecko do szkoły pod profesjonalną opiekę mamy prawo liczyć, że nie zdaży się żaden WYPADEK, to po co w takim razie, Szanowni Rodzice, ubezpieczacie dziecko od takich zdarzeń na początku roku? Dziecko może wpaść (i wpada) na setki różnych pomysłów, ale nigdy nie nauczy się przewidywać ich konsekwencji jeśli samo nie sparzy się kilka razy. A propos sparzenia: zgadnijcie Drodzy Czytelnicy, która szkoła będzie najbezpieczniejsza w Polsce przez jakieś kilka tygodni? Idąc Waszym tokiem rozumowania, prokuratura z urzędu powinna zajmować się rodzicami, których dzieci sciągnęły na siebie gorącą kawę ze stołu, albo poparzyły się żelazkiem. Tylko czy ktokolwiek z Was zna kogoś, kto NIE MIAŁ wypadku w dzieciństwie? Znaczy, zamknąć wszystkich? Kiedyś nikt, może z wyjątkiem nadopiekuńczych rodziców, nawet by nie pomyślał, żeby obwiniać nauczyciela o to, że dziecko skoczyło z okna - to zwykle dziecko dostawało jeszcze karę w domu. W dziesiejszych smutnych czasach nauczyciel nie może nawet powiedzieć, że jest mu przykro, bo zaraz siądzie na nim prokurator i dziennikarze, traktując to jak przyznanie się do winy. Reasumując. Czyżbyśmy dla zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom musieli postawić przy każdym policjanta, wstawić kraty w okna, zabronić niebezpiecznych zabaw, a na zabawkach pisać, że nie służą do latania? Tylko czy na prawdę chcecie TAKIEGO ŚWIATA dla Waszych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: 195.242.183.* 08.04.09, 13:10 Znów mylimy odpowiedzialność karną i konieczność kierowania sprawy do prokuratury z odpowiedzialnością cywilną, od której zresztą szkoła się ubezpiecza. Oczywiście, że nie chcemy dla naszych dzieci takiego świata, który polegałby na izolacji od wszelkich czynników zewnętrznych,czyli trzymania ich pod kloszem. Co do uwag na nemat tego, jak to było kiedyś i że jak dziecko zrobiło sobie krzywdę, to dostawało klapsa, to są one o tyle nie trafione, że rzeczywiście kiedyś nie było elektryczności tylko lampy naftowe, nikt nie domagał się od szpitala odszkodowania za zakażenie żółtaczką, nie zwracano się do zarządcy drogi o odszkodowanie za uszkodzenie auta na dziurze, właściciel sklepu nie martwił się o złamaną nogę klienta, który pośliznął się na mokrej posadzce (bo i tak klient nie miał wyboru i musiał kupować u niego), nie było mowy o pomyłce milicjanta, który zatrzymał niewinnego obywatela, tylko co z tego? Dzisiaj każdy zawód niesie ze sobą większe lub mniejsze ryzyko popełnienia błędu. Zawód nauczyciela jest godny szacunku i powszechnego uznania, co nie zmienia faktu, że ciąży na nim, jak i też na szkole odpowiedzialność za uczniów, szczególnie tak małych. Tak więc podsumowując - to prawda, że zdarzył się wypadek i nikt tego nie chciał, na czele z Panią katechetką, jednak odpowiedzialność za to zdarzenie na pewno obciąża szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
dezindoktrynator Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 08.04.09, 15:11 No mylimy, mylimy - bo przecież w artykule jest wyraźnie napisane, że sprawę zbada prokuratura. Ja jestem jak najbardziej za odpowiedzialnością cywilną - i niech tę sprawę załatwią między sobą rodzice i szkoła. Jeżeli towarzystwo ubezpieczające stwierdzi konieczność podwyższenia szkole składki na OC po wypłacie odszkodowania, a szkoła stwierdzi, że dany nauczyciel nazbyt przyczynił się do wzrostu kosztów funkcjonowania jednostki i go zwolni, to jest to ok. Łańcuszek wypadek -> odpowiedzialność szkoły przed rodzicami -. odszkodowanie -> potrącenie z OC -> odpowiedzialność nauczyciela przed dyrektorem bardzo mi się podoba. Tylko gdzie tu miejsce na prokuraturę? Droga Agato, jakieś uczulenie na punkcie klapsów? Choć w niektórych wypadkach klaps jest najbardziej skuteczną formą reprymendy, w przypadku, kiedy jako dzieciak postanowiłbym wyskoczyć w szkole przez okno, dostałbym jakiś tydzień bez TV, żebym zapamiętał. Oczywiście, jeśli nie poturbowałbym sie zbytnio, bo wtedy miesiąc z nogą w gipsie byłby wystarczającą karą. Kary nie są czymś złym tylko dlatego, że są przez niektórych nadużywane. I to, że wiele rzeczy funkcjonuje lepiej niż kiedyś, nie znaczy, że nie ma takich, które kiedyś działały lepiej - ale to już temat na inną dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek ortopeda Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: 217.153.100.* 08.04.09, 14:55 Warto sie przyjrzec działaniom dyrekcji , np. zakaz podwożenia dzieci na zajęcia od strony boiska . Straszenie policją tych ktorzy nie dostosuja sie . Gdzie troska o dzieci , liczy sie tylko własna prywata i interes. Większe zagrożenie gdy dzieci wysiadaja na ruchliwej ulicy. Jak można dopuscic do tego ze plecak 3-4 klasisty waży 7kg , to jest27% wagi ucznia . Kregosłup tego nie jest w stanie wytzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Wioletto Haręźlak IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.09, 17:45 Wioleta a twoja bejca 7 jest na poznańskich blachach gdzie ty za nią płacisz podatek patriotko lokalna?? Co ty kobieto opowiadasz zastanawiasz się czasem ciekawe czy to przeczytasz? Każdy nauczyciel w momencie rozpoczęcia lekcji zamyka się w klasie z 30 dzieciakami którym nigdy nie wiadomo co strzeli do głowy (sama robisz w urzędzie miejskim to masz do czynienia teoretycznie z dorosłymi ludźmi a nigdy nie jesteś w 100% pewna co im strzeli do głowy). Sam w swojej karierze szkolnej (podstawówka, zawodówka, technikum, szkoła wyższa - wykształcenie wyższe pedagogiczne) kilka razy zostałem zamknięty w klasie przez nauczyciela i nigdy nie wpadłem na pomysł skakania z okna. Jakby dziewczyna była mądra to zaczęłaby pukać w drzwi na pewno uzyskałaby pomoc. Wcale bym się nie zdziwił jakby zrobiła to specjalnie mógłby być to np. zakład (W czasie praktyk w szkole spotkałem się np. z DOBROWOLNĄ!!!! zabawą dzieciaków z 5 klasy podstawówki polegającą na podrzucaniu kolegi w dziesięciu wysoko do góry i odchodzeniu tak aby ten spadł na podłogę i co na to poradzić skoro oni robili to specjalnie). Dziwna jesteś po tej wypowiedzi straciłem do Kubickiego szacunek że trzyma takiego kogoś jak ty to po prostu żenua. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Praktyk_Katolik Skąd katechetka ma takie plecy ? Z Watykanu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 19:16 Jakaś komisja powinna zbadać skąd tak oczywiste domniemanie niewinności pani od indoktrynacji religijnej. My (ci z układu) też dzięki Bogu jesteśmy wszędzie. Nawet w purpurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koko Re: Skąd katechetka ma takie plecy ? Z Watykanu ? IP: *.171.19.130.static.crowley.pl 08.04.09, 21:23 kazdy z nas placi za szkole i niestety ale mamy prawo egzekwowac to co nam sie nalezy. generalnie nauczyciele sa flejami i nie dbaja o podstawowe sprawy takie wlasnie jak ta. nauczycielka powinna poniesc odpowiedzialnosc za ta dziewczynke. na litosc boska jak mozna zapomniec lub nie widziec ze ktos zostal w klasie. nie interesuje mnie dlaczego ta dziewczynka wyskoczyla przez okno tylko dlaczego zostala zamknieta sama w klasie. kazdy z nas jest rozliczany z niedbalstwa w swojej pracy i tak samo powinno byc z nauczycielami. pamietajmy ze kazdy nauczyciel jest tez pedagogiem, malo tego jest zobowiazany pelnic dyzury na przerwach itd. jak to wyglada wszyscy wiemy - olewatorstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Skąd katechetka ma takie plecy ? Z Watykanu ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.09, 21:36 Wyskoczyla z okna bo szukala wyjscia, jest mała, byla zrozpaczona, wystraszona i bezradna, biedna mała, jak ktos moze pisac ze to wina dziecka!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaaarkaaar Re: Skąd katechetka ma takie plecy ? Z Watykanu ? 08.04.09, 22:05 Wina dziecka!!!!! Na litość Boską!!! Dziecko też musi być odpowiedzialne. Kobiecie teraz zatrują życie tylko dlatego, że jakaś mamusia i tatuś nie potrafili dziecka nauczyć jak zachować się w podobnej sytuacji. Dlaczego niekt nie zastanowił się dlaczego ta biedna i bezradna dziewczynka nie wykonała telefonu do mamusi z wiadomością, że zostła zamknięta w klasie? Przecież teraz w szkole każde dziecko ma komórkę!!!!! Wcale bym się nie zdziwiła gdyby to było specjalnie. Uważam, że nauczycielka powinna dostać naganę, ale cała reszta to wina rodziców, którzy zapominają, że to oni wychowują dziecko a nie obcy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miko Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.09, 22:13 Tak się składa, ze mam dzieci w wieku tej dziewczynki. Myślę, że osoby, które bronią nauczycielki i zrzucają winę na DZIECKO nie wiedzą co mówią! Ciekawe jak zachowaliby się w sytuacji gdyby to dotyczyło ich dziecka?! Czy też byliby tak wyrozumiali?! Oddając diecko pod opiekę do szkoły liczę na to, że nie stanie mu sie tam krzywda. Zdaję sobie sprawę z faktu, że ten wypadek bardzo mocno uderzył również w nauczycielkę, która pewnie to teraz bardzo przezywa. Współczuje jej. Pamietajcie jednak o cierpieniach tej dziewczynki i jej rodziców. Zawód nauczyciela nie jest łatwy, odpowiada on nie tylko za naukę ale i za bezpieczeństwo swoich wychowanków. Co by nie mówić nauczycielka powinna ponieść konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
dezindoktrynator Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 08.04.09, 23:39 Otóż zadaniem sądu jest BEZSTRONNE rozpatrzenie sprawy. Tak samo można nawoływać do postawienia się w roli nauczyciela, któremu się coś takego przydarza - niezbyt miła pwrspektywa, co? I nikt mi nie wmówi, że w takiej sytuacji sprawdziłby klasę, obszedł ławki itd. 99 razy jak najbardziej, a za 100-nym kogoś byście przeoczyli, w 999999 przypadków nic by się nie stało, a w milionowym dziecko zrobiłoby sobie krzywdę. Konsekwencje jak najbardziej - odszkodowanie z OC jak pisała wcześniej Agata. Ale mam wrażenie, że chcecie nauczyciela ukrzyżować... I proszę nie mówcie, że dziecko jest bez winy. Tak, było pod opieką i 100% odpowiedzialność opiekuna, ale naprawdę mało który drugoklasista wpadłby na pomysł skakania z okna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harry Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.modemy.ostrowski.pl 08.04.09, 23:10 Wina nazbyt rozpieszczonego bachora Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 09.04.09, 13:00 Gość portalu: harry napisał(a): > Wina nazbyt rozpieszczonego bachora ale CO jest wina dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oligarcha Uczennica łamie nogę...- pytam ponownie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:54 Skąd katechetka ma takie plecy ? Z Vatykanu ? Jakaś komisja powinna zbadać skąd tak oczywiste domniemanie niewinności pani od indoktrynacji religijnej. My (ci z układu) też dzięki Bogu jesteśmy wszędzie. Nawet w purpurze. Jestem gotów w imieniu rodziców dziewczynki wynająć najlepszych krakowskich prawników, aby udowodnić winę podejrzanej kobiecie. Tymczasem dalej sobie porewitalizuję miasto :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raczek47 Re: Uczennica łamie nogę...- pytam ponownie! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.09, 20:19 nie wiem skąd stwierzdenie ,ze kazde dziecko ma komórkę-moje np.w pierwszej klasdsie nie miało, poza tym dziewczynka mogła miec telefon w kurtce w szafce na korytarzu-ja np.swojemu dziecku nie pozwalam brać tel do klasy.Poza tym-ludzie opamiętajcie się-winić 8- letnie, przerażone dziecko?!Mogła się w nim np.ujawnic klaustrofobia,o której wcześniej nikt nie musiał wiedzieć ze względu na brak okazji do ujawnienia się, mogła czuc np.silną presję powrotu do domu, bo np.rodzice wymagają ,że by pół godz.po lekcjach dziecko było w domu,mogła...mozna podać jeszcze sto różnych przyczyn, dla których dziewczynka wyskoczyła.Ewidentnie wina jest katechetki;pracując w klasach 1-3 trzeba być wyczulonym na różne dziwne wyskoki małolatów i miec oczy dookoła głowy, no cóż może katechetka w swojej pracy za bardo się zdawała na opatrzność Boską-i tak wg mnie cud,ze dziecko tylko nogę złamało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.netdrive.pl 09.04.09, 21:54 Tytuł artykułu bezsensowny. Oczywiście, że jest wina nauczycielki, bo dziecko zostało zamknięte. Jednak nie powód, żeby odbierać jej wszelką cześć, bo któż z nas nie popełnił nigdy błedu przez nieuwagę. Moment zamyślenia i ... nieszczęście gotowe. Myślę, że akurat ta pani teraz zacznie sprawdzać nawet pod ławkami, bo dostała już nauczkę na całe życie. Dzieci ulegają wypadkom także w domach, a przecież są pod opieką osób, którym na ich zdrowiu i życiu zależy najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patryk Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.netdrive.pl 09.04.09, 22:16 "Żużlowiec Piotr Protasiewicz dzwoni do żony, choć ta stoi obok, wicemarszałek Elżbieta Polak myli własne dzieci, poseł Elżbieta Rafalska puka do... windy i dziwi się, że nie przyjeżdża. Na roztargnienie nie ma mocnych, łapie każdego." No właśnie...... i im możemy to wybaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.09, 22:42 Wszyscy ktorzy pisza ze to wina dziecka nei maja zielonego pojecia o psychice 8 latka ani sami nei maja dzieci albo nienawidza dzieci. co ma wychowanie dziecka do zagrozenia poczuciem klaustrofobii w klasie, bzdurne wypowiedzi bachorzastych dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
lucjusz1987 Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił 10.04.09, 00:58 bachor bezmozg, rodzice sadysci (a pro pos domnemanej w jednym z komentarzy presji powrotum rodzice tacy niewyrozumiali:(), nauczycielka nieodpowiedzialna ciapa, oligarcha to pajac jakis, a cala reszta co tak broni dzieciaka bedzie mu zmieniac pieluchy jak skonczy studia? temat zalosny, sprawa winna byc rozwiazana na poziomie szkoly, angaz politykow i prasy to jakas kpina z duzym naciskiem na skretynienie jednych i drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Uczennica łamie nogę, czy nauczyciel zawinił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.09, 10:35 Sie sprawe uciszy ,bo to było na lekcji RELIGII ( a przecież nikt nie bedzie chciał wojny z panami w czarnych sukienkach wywoływać) -co innego gdy to była nauczycielka polskiego czy biologii... Odpowiedz Link Zgłoś