Dodaj do ulubionych

W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Biał...

IP: *.dublin.corp.yahoo.com 31.08.09, 15:14
znowu jakaś zakłamana propaganda wmawiająca ludziom ze ceny mieszkan beda
rosnąć, prawda jest taka ze mieszkan nikt nie kupuje i ceny spadaja i jeszcze
dlugo beda spadac,
Obserwuj wątek
    • prawdziwy-gorol Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 31.08.09, 16:00
      Będą spadać, aż będą ujemne. Deweloperzy zaczną oferować mieszkania i płacić
      ludziom za to że racza się do nich wprowadzić! I będzie druga Japonia, druga
      Irlandia, a może nawet drugie danie!
      • steady_at_najx Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 31.08.09, 16:05
        Będą spadać, aż będą ujemne. Deweloperzy zaczną oferować
        mieszkania i płacić
        ludziom za to że racza się do nich wprowadzić!


        Nie ma to jak idiota ktory glupia ironia probuje osmieszyc proste
        wnioski.
        • mara571 zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna 31.08.09, 16:11
          myslec, bo szare komorki obumieraja, jesli sie ich nie uzywa.
          Mnie interesuje w tym zestawieniu cos innego: jak to sie dzieje, ze w znacznie
          bogatszych Katowicach mkw mieszkania jest o pareset zlotych tanszy anizeli w
          znacznie biedniejszych miastach jak Lublin i Bialystok?
          • rumun_navigator Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna 31.08.09, 18:28
            Bardzo dobre pytanie! Może rynek bardziej nasycony?
          • Gość: zx-spectrum Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.jmdi.pl 31.08.09, 19:37
            bo w Katowicach wcale sie nie zarabia wiecej, po prostu jest spore
            rozwarstwienie dochodow- stad fajna srednia; ponadto nie zapominaj ze obok
            Katowic jest sporo mieszkan w calej aglomeracji do ktorej miast mozna dotrzec w
            kilkanascie/kilkadziesiat minut- Sosnowiec, Bedzin, Bytom, Chorzow, Gliwice,
            Zabrze, Myslowice, Ruda Slaska, moznaby wymieniac.. Myslisz ze tam ludzie
            zarabiaja kokosy? ;>
            • Gość: Adam Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.chello.pl 31.08.09, 21:57
              Gość portalu: zx-spectrum napisał(a):

              > bo w Katowicach wcale sie nie zarabia wiecej, po prostu jest spore
              > rozwarstwienie dochodow- stad fajna srednia; ponadto nie zapominaj ze obok>
              Katowic jest sporo mieszkan w calej aglomeracji do ktorej miast mozna dotrzec w
              kilkanascie/kilkadziesiat minut- Sosnowiec, Bedzin, Bytom, Chorzow, Gliwice,>
              Zabrze, Myslowice, Ruda Slaska, moznaby wymieniac.. Myslisz ze tam ludzie
              > zarabiaja kokosy? ;>

              No właśnie porównujcie proszę Katowice do Gdańska, do centrum Poznania,
              Wrocławia, Krakowa oraz Warszawy Centrum.

              Jeśli porównujemy do miasta nie do centrum to znajdźcie średnią cenę mieszkania
              w aglomeracji - okaże się że nie jest 4000 ale najwyzej 3000/metr w Silesii. To
              prawdziwa cena mieszkań :)
              • Gość: moe Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.homenett.pl 01.09.09, 08:06
                Ja bym mieszkania nie kupił .. bo ja mam:)
                W Białymstoku kupują ,a pracy tu nie ma .
                Moze będą sprzedawać ;)
                W Białymstoku jest spory rynek wtórny ,mozna kupić tanio mieszkanie.
                np ofert pracy jest moze z 5 ,a ofert sprzedaży mieszkań jest ponad 6
                stron w gazecie :)
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: 78.8.192.* 31.08.09, 19:48
            Może istotna jest struktura kupującyh, czy kupują Ci, co cos odłożyli
            czy nie.. Dodać trzeba też fakt, jak płytki jest dany rynek... W
            Katowicach się dużo budowalo i buduje, na ścianie wschodniej mniej,
            więc i wybór troszke mniejszy.
          • Gość: MMK Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.83.230.20.99.debacom.pl.e-zabrze.pl 31.08.09, 19:58
            Świetna komunikacja ( DTS, A4 i budująca się A1 ) pomiędzy tanimi mieszkaniowo
            okolicznymi miastami.
          • Gość: Lamprey Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 20:12
            Odpowiedź wydaje się prosta - Katowice są częścią ogromnej aglomeracji w dodatku
            silnie uprzemysłowionej. A Białystok i Lublin to niejako "wyspy dobrobytu" w
            biednych regionach. Swoje robi też większa konkurencja po stronie podażowej oraz
            większe nasycenie rynku
            • Gość: tt W białymstoku developerka jest w rękach kilku IP: *.217.146.194.generacja.pl 01.09.09, 11:04
              ludzi, dobrych znajomych. Oni wykupili już działki które się da zabudować i
              robią na rynku co chcą. Brak konkurencji - to jest przyczyna wysokich cen
              mieszkań w Białymstoku. No i stąd ceny zupełnie nieprzystające do zarobków. Na
              rynku wtórnym jest dużo taniej, ale młodzi i tak wiedzą że żeby normalnie żyć to
              trzeba uciekać do Warszawy lub Lądka.

              Bardzo ciekawe by było podanie wolumenu transakcji w Białymsoku do liczby
              mieszkańców i porównanie tego wskaźnika z innymi miastami. Wtedy możńa by było
              dostrzec różnicę
          • Gość: hmm Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.09, 20:26
            Bo Katowice to miasto, w którym dobrze się pracuje, ale źle mieszka. Brzydkie,
            brudne, po osiemnastej wymarłe miasto, które ma całkiem dobre drogi dojazdowe,
            umożliwiające pracę "w" i mieszkanie "poza". W ciągu ostatnich dwudziestu lat z
            Katowic wyjechał co piąty Katowiczanin. Nic dziwnego, że mieszkania są tanie.
            • Gość: jan Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: *.adsl.inetia.pl 31.08.09, 20:49
              Akurat uwazam dokladnie odwrotnie - dla mnie Katowice to wspalniale
              miasto do mieszkania ale nie do pracy, bo tej dla pracownikow
              umyslowych nie ma. Takich terenow jak dolina 3 stawow, park
              Kosciuszki, WPKiW nie ma nigdzie, tyle fajnych koncertow (jak chocny
              teraz Rawa) itp. Centrum odrazajace to fakt ale tam nie trzeba wcale
              bywac.
              • Gość: hmm Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: 208.185.17.* 31.08.09, 20:51
                Wyjątki od reguły zawsze się znajdą (i dobrze). Wystarczy jednak popatrzeć na
                codzienne potoki pasażerskie oraz niestety na dane demograficzne z ostatnich
                kilkunastu lat, by dowiedzieć się, jak się sprawy mają.
            • Gość: Dex Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna IP: 83.17.96.* 31.08.09, 21:43
              > Bo Katowice to miasto, w którym dobrze się pracuje, ale źle mieszka.

              No, to całkiem jak w Warszawie. A jednak tam ludzie przyjeżdżają
              zamiast stamtąd uciekać,no i tendencja w cenach nieruchomości jest
              inna.
          • swoboda_t Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna 01.09.09, 00:29
            A: Nasycenie rynku - w Kato na 1000 mieszkańców przypada coś ok. 420
            mieszkań, to jednen z najwyższych wskaźników w kraju.

            B: Konkurencja ze strony innych miasta i miasteczek aglomeracji.

            C: Jak na Polskę bardzo dobrze rozwinięty system dróg i dobra ich
            jakosć (w samych Katowicach najlepsza w kraju - vide choćy ostatni
            raport NIK, ale wystarczy trochę pojeździć) pobudzają "urban
            sprawl" - przedmieścia większych miast oraz miasteczka i wsie na
            peryferiach GOP roją się od budownictwa jednorodzinnego. Ba, wielu
            ludzi pracujacych w Kato mieszka w Beskidzie Śląskim, bo to ledwie
            kilkadziesiąt minut jazdy autem. Nikt o zdrowych zmysłach nie kupi
            zwykłego mieszkania np. 60 metrów za >300k w sytuacji, gdy za
            kilkadziesiąt tysięcy więcej może mieć 110-metrowy szeregowiec pod
            lasem z dobrym czasem dojazdu do pracy czy marketu.

            D: Słaba marka miasta bardzo odbiegająca od faktycznych warunków
            przezeń oferowanych - w tym miejscu jako ciekawostki podam, że
            Katowice to najbardziej zielone miasto w Polsce (z tych większych) i
            jedynie Szczecin może się równać, a w rankingu zanieczyszczenia
            (popularny stereotyp) są na podobnym poziomie co Wrocław i oba
            miasta nie znajdują się nawet w pierwszej dziesiątce. W
            przeciwieńśtwie do dwóch najdroższych po Sopocie miast, które są
            jednocześnie najbardziej zanieczyszczonymi w kraju (czy do
            apartmętuf za 10k.m2 dewy dokładają gazmaski?? ;P). Zwykle w
            rankingach jakości życia w PL Kato znajdują się w czołówce (lub
            wręcz na pierwszym miejscu). Mowa tu o poważnych rankingach
            oceniajacych wiele kryteriów (infra, służba zdrowia, przedszkola,
            transport, rynek pracy, ilość zieleni, oferta kulturalna, sportowa
            itp. itd. - miasto wypada dobrze mimo żenująego poziomu obecnych
            władz), a nie takich, gdzie pyta się losowo wybranych
            obywateli "gdzie wg. Państwa dobrze się żyje". W tym miejscu warto
            zaznaczyć, że dane migracyjne nie do końca odzwierciedlają faktyczną
            atrakcyjność - poza Wawą, Krakowem i Lublinem bodaj wszystkie
            większe miasta odnotowują spadek populacji, a np. taki Chorzów, od
            Katowic znacznie biedniejszy i realnie mniej atrakcyjny, notuje
            przyrost (po części wynikający z sytuacji mieszkaniowej - chaty w
            Chorzowie są wyraźnie tańsze niż w Kato, a to tylko kilka minut DTŚ-
            ką od Spodka).

            E: Przekrój oferty rynkowej w Katowicach - miasto ma jeden z
            najwyższych w kraju współczynników udziału pzedwojennej zabudowy,
            stosunkowo mało jest natomiast (i tu kłania się kolejny fałszywy
            stereotyp) bloków starszych i nowszych. Mieszkania w przedwojennych
            budynkach, często bez CO, osiągają znacznie nizsze ceny niż te o
            bardziej współczesnym standardzie. Kwadrat w czynszówce np. na
            Załężu można kupić już za mniej ok. 1k/m2 (tydzień temu byłem na
            takim przetargu - zainteresowanie znikome) - oczywiście do
            kompleksowego remontu. W rezultacie faktyczna cena, za jaką można
            kupić sensowne mieszkanie jest sporo niższa niż 4k PLN/m2 - za 3000
            z metra można już przebierać w pełnowartościowych mieszkaniach w
            dobrych lokalizacjach, przy czym ceny dalej spadają. Ta uwaga nie
            dotyczy luksusowych osiedli typu Ptasie, Bażantowo itp. enklawy
            luksusu, bo tam mieszkania (nieliczne, dominują domy) są i będa
            drogie.


            Suma summarum Katowice to taki Kopciuszek wśród większych miast i
            póki nie założy pantofelka, a z obecną totalnie wypaloną ekipą w
            magistracie to raczej wykluczone, dopóty będzie znacznie niżej
            oceniany i wyceniany. Zresztą fundamentalne przyczyny
            (charakterystyka urbanistyczno-komunikacyjna aglomeracji i okolic)
            zawsze będą trzymać ceny stosunkowo nisko. Ba, jak się w Polsce
            drogi pobudują to i tam będzie normalniej i 50 metrów w blokowisku
            przestanie być marzeniem spełnionym za dożywotni kredyt.
            • Gość: bunio Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? IP: *.wip.pl 01.09.09, 08:18
              Ludzie głosują nogami a ci z Katowic uciekają nie tylko na śląskie
              peryferie ale równiez do Krakowa, Wroclawia czy Warszawy.
              Kompletny brak atrakcji w centrum, bardzo sałba oferta kulturalno
              rozrywkowa, kompletny brak życia nocnego, najbardziej zapuszczone
              centrum ze wszystkich dużych miast obok Łodzi, beznadziejna
              komunikacja miejska która nie pozwala wieczorem udać się na
              jakiekolwiek wydarzenie bez samochodu, brak dobrze zorganizowanych
              atrakcji turystycznych, malo dobrze płatnych stanowisk pracy dla
              wykształconych specjalistów.
              Można by tak długo wymieniać
              • swoboda_t Re: Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źl 01.09.09, 09:53
                Właśnie cały pic polega na tym, że nie jest tak źle jak piszesz.
                Powielasz stereotypy, a życie biegnie swoim torem. Katowice to małe
                miasto, ludnościowo porównywalne z Bydzią czy B-stokiem i trudno tu
                oczekiwać "atrakcji w centrum" jak w znacznie większym i starszym
                Krakowie czy Wrocku. Ale już w mieście jako takim, a zwłaszcza w
                aglomeracji jest ich multum, przy czym nie jest to miejsce na
                rozwlekłą dyskusję o tym. Bardzo słaba oferta kulturalno-rozrywkowa
                to kolejny mit, który bierze się chyba z tego, że niedaleko mamy
                Kraków z jego obfitością rozmaitych wydarzeń. Kato i cały GOP na tle
                kraju wypadają dobrze i nie mówię to tylko o "megawydarzeniach",
                ale również licznych mniejszych imprezach. Ale znów - trzeba po
                prostu chcieć to dojrzeć, a nie narzekać "a bo w Krakowie", bo na
                tym tle wszyscy wypadają cienko. Polecam zacząć od lektury
                silesiakultura.pl czy choćby wątku "Silesia-Kultura, Rozrywka,
                Sport" na SSC. Bzdurą jest kompletny brak życia nocnego - przyjdź
                kiedyś wieczorem choćby na Stawową czy Wawelską, wpadnij w weekend
                do jednego z ok. 120 lokali (pubów, restauracji) w śródmieściu to
                zobaczysz jak to jest. Znów robisz błąd wynikający z tego, że
                zestawiasz np. krakowski czy wrocławski rynek koncentrujący życie
                nocne z Katowicami, które mają je rozproszone jak np. Warszawa (o
                niej też się mówi, że nie ma życia nocnego i to taka sama prawda jak
                o Kato) Poza tym chyba nie bywasz wieczorami w WPKiW (fakt, to już
                Chorzów), gdzie przy sprzyjajacej pogodzie roi się od ludzi (ja
                jestem z Tauzena i do centrum Kato jeżdżę dość rzadko właśnie z
                powodu Parku pod nosem, w dodatku mam blisko do centrum Chorzowa
                gdzie też są fajne lokale). Co do śródmieścia to póki co zgoda,
                obecne władze zaniedbały tę kwestię i to jeden z poważnych zarzutów,
                jakie można wobec nich wytoczyć. No, nie do końca, bo większa część
                śródmieścia jest wyremontowana na poziomie zero, tj. są nowe ulice,
                chodniki, mała architektura itp., ale stan elewacji wyraźnie temu
                ustępuje. Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że Katowice od
                lat konsekwentnie stawiały na pierwszym miejscu remonty dróg i ulic
                czego efektem jest dziś przepaść dzieląca to miasto od innych dużych
                w PL (chyba najbliżej do nas Poznaniowi, który w ogóle jest bardzo
                sensownym miastem, za to średnio docenianym). Jak to niedawno
                stwierdziłem w pewnej rozmowie "gdy Kraków malował elewacje Katowice
                lały asfalt". Coś za coś. Co do komunikacji publicznej pełna zgoda,
                w GOP jest najgorsza ze wszystkich dużych aglomeracji i dotyczy to
                również samych Katowic. Co do "dobrze zorganizowanych atrakcji
                turystycznych" to z jednej strony wychodzi indolencja obecnych
                władz, z drugiej Katowice jak miasto młode i niewielkie siłą rzeczy
                będą miały skromniejszą ofertę niż np. Kraków czy Wrocław. Ale już
                aglomeracja jako całość obfituje w rozmaite atrakcje, od
                średniowiecznych zamków i obiektów sakralnych po XIX i XX-wieczne
                zabytki techniki czy tworzony właśnie szlak architektury
                modernistycznej, od muzealnych kopalni węgla i srebra po najwyższą
                na świecie konstrukcję drewnianą (ledwie przedwczoraj otwarta po
                remoncie wraz z parkiem i muzem). Ale znów - trzeba chcieć to
                dostrzec, jak ktoś jest turystą typu "mamy wolne więc jedziemy na
                Rynek do Krakowa na piwo i precla" to już jego problem :) A co do
                atrakcyjnych miejsc pracy, to nawet na forum gw liczne są głosy, że
                akurat Katowice zapewniają ich dużo. Stopa bezrobocia, obok Pozka,
                Wawy i Trójmiasta najniższa w kraju, sama w sobie niewiele mówi, ale
                wystarczy spojrzeć na liczbę regionalnych i krajowych central dużych
                i/lub bogatych firm czy liczbę ogłoszeń w portalach internetowych.
                Czy choćby, tu wychodzi moje "skrzywienie hobbystyczne", rozejrzeć
                się po ulicach i parkingach - roi się od samochodów nowych, w tym
                również klasy premium i lux, a jako fan motoryzacji z wytrawnym
                okiem mam porównanie z innymi miastami i Kato są w ścisłej czołówce
                (obok Wawy, Pozka, 3city i Krakowa). Ba, jak komuś źle to najlepiej
                pojechać gdzie indziej i przekonać się jak tamtejsze "eldorado
                zawodowe" wygląda w realu. Jakoś tak "dziwnym trafem" na ulicach
                Katowic roi się od samochodów z rejestracjami nie tylko z całego
                województwa śląskiego, ale też małopolskiego, świętokrzyskiego,
                opolskiego, łódzkiego - Ci ludzie nie przyjechali tu zasuwać w
                Biedronce ;P Poza bezkonkurencyjną Wawą we wszystkich głównych
                ośrodkach jest tak samo, różne są jedynie lokalne akcenty (pewne
                branże lepiej funkcjonują we Wrocku, inne w Kato/GOP czy Pozku).

                A na koniec polecam rozmowę z mieszkańcami innych miast czy choćby
                lekturę forów - wszędzie jest to samo, czyli typowo polskie
                narzekanie, że źle, że bida, że pracy nie ma, że władze do dupy,
                chodniki krzywe i zasrane itp. itd. Obraz Polski jaki wyłania się z
                takich komentów jest strasznie przygnębiający, połączenie
                Kazachstanu z Mongolią. A realia jednak nieco lepsze :)
                • Gość: bunio Re: Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źl IP: *.wip.pl 01.09.09, 11:33
                  Po pierwsze to nawet jak sa atrakcje w mieście to nie ma jak z nich
                  korzystac po komunikacja nocna praktycznie nie istnieje, szczególnie
                  między poszczególnymi miastami.

                  Po drugie Katowice nie wypadają blado bo jest Kraków. Inne miasta
                  mają podobna ofertę rozrywkową i kulturalną jak Krakow a śmiem
                  twierdziż że Warszawa pod tym względem w ostatnich latach dawno
                  kraków wyprzedziła.

                  Po trzecie wiem ze w katowicach sa ładne miejsca, ale takie miejsca
                  są niemal w każdym miescie. Chodzi o to ze nie ma jakiegokolwiek
                  zwartego tereny publicznego ktory byłby atrakcyjny. Nikt nie będzie
                  się przedzieral kilka kilometrów aby zobaczyż rząd wyremontowanych
                  kamieniczek, albo zadbany placyk.

                  Po czwarte piszesz ze Katowice to małe miasto. Tak samo w sobie male
                  ale jednoczesnie jest centrum najwiekszej aglomeracji w Polsce które
                  powinno tętniż życiem do późnego wieczora.

                  Mówisz o multum atrakcji to wymień chociaż trzy dla których warto
                  wybrac się w najbliższych dniach z innych miast. Poza Rawa Blues
                  katowice nie mają zadnej cyklicznej imprezy która ściągałaby ludzi z
                  całego kraju.
            • maniek_ok Re: zostawmy idiotow w spokoju, i tak nie zaczna 01.09.09, 09:03
              Napisales sie jak wielki filozof, a problem jest taki ze bazujesz na
              bezsensownym artykuliku ktory podaje beznadziejne wnioski, wyciagniete z niczego.
              Przypomne ze miesiac temu w podobnym artykule ceny w Poznaniu podobno ostro
              wzrosly, teraz jak widac ostro spadly. Takie artykuly maja zerowy sens i Twoje
              przemadre wnioski mozna porownac do zwyklego wielgowania - tyle ze w druga strone.

              Prawda jest taka ze na rynku nic sie nie dzieje - ceny mieszkan stanely mniej
              wiecej w miejscu, kupcy powolutku wykupuja mieszkania z rynku a deweloperom
              ktorzy ksztaltuja ceny na rynku ta sprzedaz wystarcza do przetrwania slabych
              czasow. Dowodem jest rynek poznanski gdzie po niedawnych mocnych przecenach
              (mozna bylo kupic mieszkanie nawet za 4,2-4,5kpln, co uwazam za bardzo niska
              cene jak na Poznan i okolice pestki) teraz nikt juz niczego ponizej 5,5kplnm2
              nie znajdzie. I np. w Atanerze nie masz szans na nawet male negocjacje - nie
              bierzesz to dziekujemy. Tak raczej nie wyglada kryzys.
              Ale oczywiscie wsrod kilku tysiecy normalnych ludzi, ktorzy nie probuja
              zaklinac rzeczywistosci, zawsze znajdzie sie 20-tu ktorzy uwazaja ze wiedza co
              sie stanie i widza tego powody ;). Tylko na forach takie osoby maja mozliwosc
              wykrzyczenia sie.
        • prawdziwy-gorol Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 31.08.09, 16:26
          steady_at_najx napisał:

          > Nie ma to jak idiota ktory glupia

          No dobra. Bez drugiego dania. Lepiej?
        • turbo-liberal Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 31.08.09, 19:53
          Nie ma to jak idiota, który próbuje zakrzyczeć rzeczywistość.
          • Gość: Dex Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: 83.17.96.* 31.08.09, 21:51
            Niestety, rzeczywistość jest taka, że ceny mieszkań niestety stanęły i
            tego upragnionego spadku na razie nie widać.
        • plosiak Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 31.08.09, 21:19
          Idiota, to tylko pisze do innych, że są debilami i poza tym nie nie wnosi. Miało
          spadać po 20-30% rocznie, a tymczasem w niektórych miastach drobniutkie spadki,
          w innych malutkie wzrosty.

          No i CHF miał być po 4 zł i masowe licytacje, upadłości deweloperów.

          Cóż, czekamy dalej.
          • Gość: posrednik Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.gdynia.mm.pl 31.08.09, 21:38
            tranzakcyjnie i u dev. to spadło właśnie 20%!!!!! ale ty się podniecaj
            cenami ofertowymi i wirtualnym bogactwem pajacu, poznał byś trochę
            realnego rynku a nie tej bajki którą nadają w mediach
            • plosiak Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 08:27
              Głąbie, skończ gimnazjum najpierw. Seny mogą być transakcyjne (a nie
              tranzakcyjne) co najwyżej. Potem naucz się odrobiny kultury, choć to pewnie już
              przewyższa twoje umiejętności.
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 08:37
                Jak już się czepiasz kogoś, sam się nie kompromituj... Taka uwaga - co to są "Seny"?
                • plosiak Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 09:52
                  Seny to efekt pospiesznego pisania - literówka. A "tranzakcyjne" to nieznajomość
                  podstaw ortografii. Dostrzegasz różnicę ?
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 10:00
                    Skąd możesz wiedzieć, że to również nie literówka? Odległość na klawiaturze
                    najczęściej w Polsce spotykanej między s i z jest mniejsza niż między s i c...
                    Więc jeśli już się kogoś czepiasz, sam uważaj na to co robisz...
                    • plosiak Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 10:06
                      Wiedzieć nie mogę, ale mam mózg. A on mi podpowiada, że jak kilku gości na forum
                      pisze "tranzakcja", bo tak się to słowo wymawia poprawnie, to raczej nie jest to
                      niesamowity zbieg okoliczności polegający na identycznej literówce, a po prostu
                      zwykła nieznajomość ojczystego języka.
                      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 10:17
                        Z jednej strony tak, ale z drugiej, może być to przypadek. Z trzeciej, nie
                        zauważyłem, byś np tak samo zareagował, choćby na skrót "tyś."
                        • plosiak Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 10:20
                          Ok, niech będzie, że to przypadek. Co 10-ty forumowicz pisze "tranzakcja", bo z
                          jest obok s na klawiaturze ;)
              • steady_at_najx Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 11:54
                Prosiak jak tam twoja kancelaria ? Obudziles sie juz zaparzaczu
                kawy ?

                Mieszkania tak ida jak buleczki jak ty masz wlasna kancelarie.

                A teraz szoruj pomocniku w kancelarii kawe parzyc i teczki panom
                prawnikom ukladac.... ;D bo na pysk wyleja i za co bedziesz splacal
                to "osiagniecie zycia" - czytaj 50m2 w Szczecinie ??
      • Gość: fan Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 20:29
        Jesteś wielki.
      • Gość: bentos Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.popieluszki.lublin.pl 31.08.09, 22:37
        chyba drugie dno. samo dno i 2 metry mułu. bagiennego mułu. bardziej zmulonego
        od afgańskiego mułły po mulastym afganie. no nie?!
      • Gość: wujek Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: 89.243.177.* 01.09.09, 01:10
        Nie mowi sie drugie danie tylko druga Dania.
        • Gość: areq Nie mówi się druga Dania tylko drogie danio IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 01.09.09, 08:24
          .
      • Gość: pozdrawiam Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 11:37
        I wtedy się synku obudziłeś wstałeś z łóżka tatusia. On poklepał cię
        po pupci i musiałeś iść do szkoły.
    • Gość: Andrzej W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Biał... IP: *.lukman.pl 31.08.09, 19:32
      Kartoniarze myślą że spadną do zera i wtedy bedzie ich stać na wprowadzenie sie
      • Gość: kartoniarz Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 19:37
        Za to kredyciarze ynwestorzy mysla, ze wzrosnie na tyle, ze sprzedadza z zyskiem.

        PS. szkoda, że nadal podawane są ceny ofertowe a nie transakcyjne. open fajans
        nigdy sie nie nauczy?
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: 78.8.192.* 31.08.09, 19:53
        Nikt nie wieszczy spadków do 0... Chodzi o urealnienie... Było
        szaleństwo cenowe, po którym rynek musi odreagować i tyle. Jak wyhylisz
        wahadło bardzo w jedną stronę, to nim się unormuje, wyhyli się ponad
        miarę w drugą...
        • Gość: AntyPOlityk Psycholodzy jakoś to nazywają IP: *.chello.pl 31.08.09, 20:21
          chyba chodzi o zjawisko efektu poniesionych nakładów,
          jeżeli ktoś włożył w coś bardzo dużo środków(finansowych, praca itp. itd) to
          jeżeli to się okazuje totalnie durne i głupie, to ta osoba będzie wstanie
          wytłumaczyć sobie że i tak dobrze zrobiła, a argumenty w stylu "przecież nie
          stanieją do zera" traktują ze śmiertelną powagą
          • Gość: Dex Re: Psycholodzy jakoś to nazywają IP: 83.17.96.* 31.08.09, 22:07
            > argumenty w stylu "przecież nie stanieją do zera" traktują ze
            śmiertelną powagą

            Hehe. Coś mi to przypomina. Jakieś 3 lata temu byłem nagabywany przez
            "doradcę" finansowego na inwestowanie w jeden z funduszy. Jednym z
            argumentów było: "spaść może tylko do zera, ale rosnąć może w
            nieskończoność".
        • Gość: Kirkor Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 10:49
          Kaczus (Tomek) napisał(a): - Jak wyhylisz -
          - a propos coś ty wychylił przed napisaniem tego posta
      • Gość: doktorek I znowu idiotyzm porównywania cen ofertowych... IP: 94.254.154.* 31.08.09, 20:56
        Czyli klasycznie - jeśli ja za swoje mieszkanie w Koziej Wólce krzyknę 100 000
        000 to średnia cena wzrośnie? To co, że nie sprzedam. Ale na papierze jak
        ślicznie będzie wyglądało. Już widzę nagłówki "Ceny w Koziej Wólce wzrosły
        1000%! Kupujcie bo taniej nie będzie!"

        Analitycy od siedmiu boleści! Do jasnej chol.ry! Zacznijcie podawać RZETELNE
        dane odnośnie realnych cen i zbadanego wolumenu sprzedaży!
        • plosiak Re: I znowu idiotyzm porównywania cen ofertowych. 31.08.09, 21:23
          Gość portalu: doktorek napisał(a):

          > Czyli klasycznie - jeśli ja za swoje mieszkanie w Koziej Wólce krzyknę 100 000
          > 000 to średnia cena wzrośnie? To co, że nie sprzedam. Ale na papierze jak
          > ślicznie będzie wyglądało. Już widzę nagłówki "Ceny w Koziej Wólce wzrosły
          > 1000%! Kupujcie bo taniej nie będzie!"
          >
          > Analitycy od siedmiu boleści! Do jasnej chol.ry! Zacznijcie podawać RZETELNE
          > dane odnośnie realnych cen i zbadanego wolumenu sprzedaży!

          Z wami to jest śmiech na sali. Nikt nie napisał w artykule, że ceny będą rosnąć.
          Podano obiektywne dane. A wy zawsze spisek widzicie. Jak piszą, iż ceny będą
          rosnąć - to brecht na forum. Jak piszą, że ceny spadają - to od razu domysły, że
          to znak "teraz kupujcie, taniej nie będzie".

          Zdecydujcie się w końcu :)
          • Gość: texan Re: I znowu idiotyzm porównywania cen ofertowych. IP: *.tx.res.rr.com 01.09.09, 02:45
            Gdzie widzisz te obiektywne dane? Ceny ktore wystawiaja sprzedawcy w
            ogloszeniach liczac sie z tym, ze i tak musza znizyc cene jak dojdzie do
            konkretnej rozmowy z potencjalnym kupujacym. To nie sa obiektywne dane.
            Obiektywne dane sa liczone na podstawie zakonczonych transakcji. Czy tak ciezko
            w Polsce takie dane osiagnac? W ostatnim miesiacu odbylo sie "N" transakcji i
            ich srednia to obiektywne dane. To co tutaj jest podawane to srednia jaka podaje
            sie w ogloszeniach.

            • plosiak Re: I znowu idiotyzm porównywania cen ofertowych. 01.09.09, 08:32
              Gość portalu: texan napisał(a):

              > Gdzie widzisz te obiektywne dane? Ceny ktore wystawiaja sprzedawcy w
              > ogloszeniach liczac sie z tym, ze i tak musza znizyc cene jak dojdzie do
              > konkretnej rozmowy z potencjalnym kupujacym. To nie sa obiektywne dane.
              > Obiektywne dane sa liczone na podstawie zakonczonych transakcji. Czy tak ciezko
              > w Polsce takie dane osiagnac? W ostatnim miesiacu odbylo sie "N" transakcji i
              > ich srednia to obiektywne dane. To co tutaj jest podawane to srednia jaka podaj
              > e
              > sie w ogloszeniach.
              >

              Jeśli się napisze, że to są ceny ofertowe - to dla mnie są to dane obiektywne.
              Każdy sobie odejmie jakiś procent do tych transakcyjnych - zaklinacze spadków co
              najmniej 20%.

              Mi chodzi jednak o wydźwięk tych komentarzy. Cokolwiek by nie napisano, zawsze
              jest spisek, manipulacja, wysługiwanie się deweloperom itd. Nawet jak nic nie
              piszą - to też wiadomo dlaczego :D

              W Szczecinie nowe mieszkanka po 5,5 tys. za m2 idą jak świeże bułeczki. Nikt nie
              czeka, aż będą po 3 tys., jak 4 lata temu. A jak w innych miastach ?
    • spider78 W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Biał... 31.08.09, 19:42
      Pamiętam artykuły naganiające na kupno/inwestycje w mieszkanie w Katowicach,
      bo są tam jeszcze tanie i na pewno urosną. I co?
      i gó...! Szkoda czytać te wszystkie propagandowe bzdury.
      A gdzie Warszawa? nie pasuje do zestawienia czy co?
      • swoboda_t Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 00:39
        Możliwości są dwie, zresztą wcale się nie wykluczają. A: artykuły
        były typowym naganianiem jelonków. B: "analitycy" to dupy wołowe,
        które przerasta analiza rynku bardziej skomplikowana niż zestawienie
        cen z potencjałem ekonomicznym (a Katowice czy Poznań - od Wrocka,
        Kraka czy 3City "bogatsze", ale tańsze - są znakomitym przykładem
        tego, że zależność nie jest liniowa). Generalnie rady analityków i
        doradców można wsadzić w... nooo, między bajki ;) I to jedna z
        najważniejszych lekcji, jakie ludzie powinni dzięki temu "kryzysowi"
        odrobić.
        • Gość: ewq Jakie miasto takie ceny IP: *.wip.pl 01.09.09, 08:25
          O cenach mieszkań decyduje popyt. Widać w Katowicach nie ma dużego
          popytu na mieszkania w tym mieście więc ceny sa na poziomie miast
          ściany wschodniej.
          • swoboda_t Re: Jakie miasto takie ceny 01.09.09, 10:03
            Rzzecz w tym, że to nie jest takie proste. Taka Wawa to przy
            Brukseli czy Wiedniu syfiate, biedne zatyłcze, a jednak ceny ma (no,
            raczej do niedawna miała) zbliżone/wyższe niż w/w. Ba, Kijów ztcp
            był do niedawna jeszcze droższy. Z drugiej strony taki np. Poznań w
            niemal wszystkich kategoriach ekonomicnzych i społęcznych kładzie na
            łopatki Kraków i Wrocław, a jest od nich sporo tańszy. Ceny
            nieruchomości w oderwaniu od warunkujących je czynników niewiele
            mówią.
      • Gość: ew Naucz się czytać IP: *.wip.pl 01.09.09, 08:23
        Artykuł dotyczy miest w których mieszkania najbardziej staniały.
        Widac Warszawa do tych miast nie należy
        • spider78 Re: Naucz się czytać 01.09.09, 11:19
          Gość portalu: ew napisał(a):
          > Artykuł dotyczy miest w których mieszkania najbardziej staniały.
          > Widac Warszawa do tych miast nie należy

          Owszem, jak i wymieniony w artykule Gdańsk, Poznań, Szczecin i Wrocław. Jak się
          pisze taki artykuł o raporcie to nie pomija się największego miasta jak
          Warszawa, czy nawet Łódź, widocznie statystyki coś nie pasowały sponsorom
          artykułu :)
    • strikemaster Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 31.08.09, 20:59
      Będą rosnąć, bo deweloperzy się obrazili na kryzys i nie rozpoczynają nowych budów, był o tym niedawno artykuł.
      • monster_truck Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi 01.09.09, 07:32
        strikemaster napisał:

        > Będą rosnąć, bo deweloperzy się obrazili na kryzys i nie rozpoczynają nowych bu
        > dów, był o tym niedawno artykuł.

        Nie będą rosnąć, w Polsce kiedyś brakowało mieszkań a ceny nie rosły więc dlaczego miałoby się to zmienić. Poza tym nikt nie udowodnił że w naszym kraju brakuje aż tylu mieszkań, nie mówiąc o tym że idzie niż demograficzny i po prostu nie będzie komu ich kupować. No i jak zwykle będę powtarzał z uporem maniaka że: to tylko podaż dostosowuje się do popytu a nie na odwrót.
        • Gość: bunio Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.wip.pl 01.09.09, 08:30
          Po pierwsze dane sa prawdziwe bo wynikają ze spisu powszechnego.
          Generalnie w normalnym kraju każda rodzina ma sój dach nad głową.
          W Polsce jest o 1.5 miliona więcej rodzin niż dostenych mieszakń.
          To nie jest trudne do przeliczenia.

          Niż demograficzny idzie ale zanim ten niż wejdzie w wiek zakładania
          rodzin minie conajmniej 10 - 15 lat

          W Polsce brakowąło mieszkań a ceny stały gdy swego czasu nie było
          dostepnych kredytów
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 08:41
            > W Polsce jest o 1.5 miliona więcej rodzin niż dostenych mieszakń.
            > To nie jest trudne do przeliczenia.

            Jak już powołujesz się na spis, to powinieneś napisać nie "jest", a "było"... To
            było kilka ładnych lat temu....
            • Gość: bunio Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.wip.pl 01.09.09, 09:03
              Tylko biorąc pod uwagę że teraz rodziny zakłada wyż demograficzny z
              początku lat 80 tych to liczba rodzin sie prędzej zwiekszyła niż
              zmniejszyła.
              Generalnie nie ma co się sprzeczać czy obecnie mamy 1,5 czy 1,4 mln
              rodzin bez własnego dachu nad głową. Ważne że jest to czynnik
              wybitnie wpływający na nieadekwatnie wysokie ceny mieszkań w
              stosunku do naszych zarobków
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 09:10
                Mam rodzeństwo i kuzynowstwo z okresu wyżu demograficznego - mają już dawno
                mieszkania i dawno założyli rodziny.... W czasie boomu oddano większość tego co
                brakowało. Dolicz do tego osoby, które w ostatnich latach wyjechały, część z
                nich już nie wróci...
                • Gość: bunio Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.wip.pl 01.09.09, 09:18
                  To że twoi kuzyni maja swoje mieszkania to nie znaczy że inni
                  rowniez. Nie oceniaj kraju przez swoj pryzmat. Patrzenie na resztę z
                  własnej perspektywy to najczętszy grzech Polaków.
                  Dlatego później na forach mamy skajne wypowiedzi. Jedni pisza że w
                  Polsce jest bieda i nikt nie zarabi więcej niż 2 tyś a drudzy pisza
                  że tylko menele i ludzie po zawodówkach zarabiają mniej niż 2 tyś

                  To samo z mieszkaniami. Ja również mam własne które kupiłem 4 lata
                  temu ale znam wiele par które albo wynajmują albo mieszkają u
                  rodziców.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 09:24
                    > To że twoi kuzyni maja swoje mieszkania to nie znaczy że inni
                    > rowniez. Nie oceniaj kraju przez swoj pryzmat. Patrzenie na resztę z
                    > własnej perspektywy to najczętszy grzech Polaków.

                    Daję tylko informację, że nie ma co patrzeć na wyż demograficzny lat 80-tych -
                    oni w większości już dawno się usamodzielnili. Na prawdę... Zapewne jeszcze
                    zostali i tacy, co będą dopiero myśleć o zakładaniu rodziny, ale oni są na
                    prawdę w mniejszości i nie są już tak bardzo istotni, jeśli chodzi o statystykę,
                    ponieważ, nie wszystkich ich będzie stać i tak na mieszkanie, a po wtóre
                    niektóży z nich odziedziczą mieszkanie po swoich babciach itp....
          • Gość: Misiek Re: W lipcu ceny mieszkań najbardziej spadły w Bi IP: *.sds.uw.edu.pl 01.09.09, 09:28
            > Po pierwsze dane sa prawdziwe bo wynikają ze spisu powszechnego.
            > Generalnie w normalnym kraju każda rodzina ma sój dach nad głową.
            > W Polsce jest o 1.5 miliona więcej rodzin niż dostenych mieszakń.

            Tyle ze spis powszechny byl w 2002 roku. Od tego czasu: 2mln ludzi wyjechało za
            granice a od roku 2002 budowano srednio ponad 120tys mieszkan rocznie - czyli
            zbudowano prawie milion mieszkan...

            > Niż demograficzny idzie ale zanim ten niż wejdzie w wiek zakładania
            > rodzin minie conajmniej 10 - 15 lat

            Sam dolek. Ale niz juz widac na uczelniach i efekty juz widac. A to wlasnie wiek
            19-25 to okres kiedy czlowiek wyprowadza sie od rodzicow, najpierw mieszka z
            paroma innymi osobami a potem szuka czegos samodzielnego.

            A jak zajrzysz do statystyk to okaze sie ze
            maksimum szczytu demograficznego (684tys) ma teraz 26 lat i w wiekszosci juz sie
            dawno wyprowadzilo od rodzicow!!!

            Zaczynaja sie wyprowadzac 19-latki a tych jest 547tys !!!
            Czyli 20% mniej...

            14-latkow jest 437tys...

            wiec sorry nie za 10-15 lat ale juz za 5 lat wyraznie poczujemy niz demograficzny...

            Tymczasem srednia cena mkw jest u nas 2x wyzsza od sredniej pensji gdy tymczasem
            w wiekszosci krajow Europy jest nieco nizsza od sredniej pensji...


    • Gość: Kain 4800 w Lublinie ;D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.09, 21:31
      Czego to człowiek się nie dowiaduje z gazety ;) Mieszkam tutaj a w życiu nie
      widziałem czegoś takiego ;D

      Życzę szczęścia i zdrowia wszystkim próbującym sprzedać mieszkanie w normalnej
      lokalizacji za owe 4800/m2. Na rynku lubelskim jest cała masa mieszkań w
      niższych cenach które od miesięcy wiszą w agencjach i na allegro i jakoś nikt
      ich nie rwie. Podobnie jest z licytacjami komorniczym - o cenach jak w artykule
      można śnić.

      Niemniej jednak gratuluję dobrego samopoczucia. Trzymajcie ceny tylko
      pamiętajcie, że na tym interesie najbardziej zarobią ci którzy obniżą i
      sprzedadzą jako pierwsi.
      • Gość: Dr Re: 4800 w Lublinie ;D IP: *.chello.pl 31.08.09, 23:46

        A w Szczecinie, pomimo, ze średnia cena to 4800, udało mi się parę dni temu
        sprzedać za 5100, co prawda w przyzwoitym standardzie (ale bez szaleństw) w
        10letnim budynku 4 piętrowym. Co prawda wisiało w ogłoszeniach 3 miesiące, i
        naganiacze z biur co poniektórzy naciskali na obniżkę ceny do 4800, ale jak
        przyszło co do czego, to miałem w 1 dniu 2 klientów zdecydowanych natychmiast na
        kupno. Wcale nie uważam, żebym sprzedał za tanio, czy za drogo - po prostu
        uczciwa cena, za porządny towar

        Oczywiście, że można tu dostać mieszkanie (standard: nora borsucza) pewnie i za
        3000 za m2, ale do tego trzeba włożyć 2000 na kapitalny remont, albo mieszkać
        parę lat wśród grzybów i karaluchów - taki gratis dla miłośników natury ;)

        Stara prawda jest taka, że większość nie ma racji : kiedy wszyscy na forach
        kłapią, że ceny spadają na łeb na szyje, to oznacza, że osiągnęliśmy dno dołka i
        vice versa

        pozdrawiam zaklinaczy rzeczywistości w typie znajomego_jennifer, którego
        mądrości od pary miesięcy z rozbawieniem czytuję
        • Gość: olo Re: 4800 w Lublinie ;D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 00:06
          TAAA A Ja w Wąchocku sprzedałem za 6700 m2 mieszkanie w niezłym standarcie i
          kupujący chciał moje 13 letnie Renault za 40 tys ,niestety moja cena ofertowa to
          50 tyś( za 13 letnie renault megane) i nie zejde nizej bo kurna nie
          • Gość: moe Re: 4800 w Lublinie ;D IP: *.homenett.pl 01.09.09, 08:01
            > kupujący chciał moje 13 letnie Renault za 40 tys ,niestety moja cena ofertowa t
            > o
            > 50 tyś( za 13 letnie renault megane) i nie zejde nizej bo kurna nie

            Nie wiem ale za ... 5 tys zł moze by ktos kupił Renauta Megana ;)
      • Gość: szpak Re: 4800 w Lublinie ;D IP: *.nplay.net.pl 01.09.09, 07:31
        no to pokaz te tanie mieszkania w Lublinie. Nie kupisz mieszkania w nowym
        budownictwie w dobrej dzielnicy w cenie nizszej niz 5 tys za metr.
        • Gość: viko Re: 4800 w Lublinie ;D IP: 212.244.73.* 01.09.09, 09:15
          może nie 5 tys ale 6tys i chyba to najdroższe miejsce bo śródmieście (nie znam
          lublina)

          www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=3215976
          po negocjacjach za 5,5 - 5,8 pójdzie bez żadnego ale i do tego nie musisz już
          nic dokładać bo nawet niezły standard

          podejrzewam że poniżej 5 kupi się podobne dalej od centrum a to oferta na
          pierwszej stronie w allegro nie chcę szukać dalej
    • Gość: areq Ech te poznańskie wzrosty:) IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 01.09.09, 07:38
      Co mogę powiedzieć...Widać pewne ożywienie w Poznaniu i okolicach na
      rynku nieruchomości.Widocznie poziom cen transakcyjnych odpowiada
      już coponiektórym klientom.Zauważalna jest widoczna nadpodaż działek
      budowlanych oraz dość spore spadki cen.O ile dwa lata temu nie było
      szans kupić w Kamionkach czy Rokietnicy a więc dość "modnych"
      kierunkach,NIC poniżej 150zł/mkw to obecnie za 100zł (a nawet mniej)
      można te 900-1000mkw spokojnie kupić.
      Teraz mieszkania na rynku wtórnym.
      O ile poniżej 140tys za kawalerkę na Dębcu /małe metraże 22-27mkw/
      choćby można było śnić,to obecnie transakcyjne ceny oscylują wokół
      kwoty 110-115tys.Nadal w cenie są dwupokojowe,zwłaszcza w blokach
      nie starszych niż 10lat.Ale tu tez ceny transakcyjne to nie więcej
      niż 90% ceny ofertowej.
      Podsumowując.Coś drgnęło,ale raczej nadal tendencja jest spadkowa....
    • ojca Dobre,dobre 01.09.09, 08:37

      Dziś w RMF FM mowa była o tym, ze ceny mieszkań bardziej nie spadną, a zaraz po
      tym inf., że milion ludzi od roku nie spłaca kredytu, a co czwarty kredyt jest
      płacony z 2 miesięcznym opóźnieniem...jakoś nie podali inf. o drastycznych
      podwyżkach zarobków...wnioski same się nasuwają ;)
      • Gość: Holt_ Re: Dobre,dobre IP: *.ghnet.pl 01.09.09, 08:54
        a Ty odróżniasz jeszcze kredyt hipoteczny od każdego innego?

        Kredyt hipoteczny jest zawsze na PIERWSZYM miejscu spłacalności. Zapamiętaj to
        sobie, bo drugiej lekcji nie będzie. I następnym razem po prostu nie puszczę Cię
        do następnej klasy.
        • Gość: Tomek Re: Dobre,dobre IP: *.sdm.de 01.09.09, 09:12
          Hmmm ciekawe.
          Po wejsciu do Unii ceny mialy mieszkan wzrosnac... wzrosly. Naczynia polaczone,
          wszystko ok.
          Sytuacja finansowa Polakow sie pogarsza, ludzie wszystko wrzucaja w
          hipoteczny... jaki to prognostyk na przyszlosc?
          A moze nagle, juz nie nalezy patrzec na Hiszpanie o ktorej naganiacze pisali, na
          sytuacje finansowa Polakow, o ktorej naganiacze pisali, bo te atrybuty juz im
          nie pasuja?
          • plosiak Re: Dobre,dobre 01.09.09, 10:01
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Hmmm ciekawe.
            > Po wejsciu do Unii ceny mialy mieszkan wzrosnac... wzrosly. Naczynia polaczone,
            > wszystko ok.
            > Sytuacja finansowa Polakow sie pogarsza, ludzie wszystko wrzucaja w
            > hipoteczny... jaki to prognostyk na przyszlosc?
            > A moze nagle, juz nie nalezy patrzec na Hiszpanie o ktorej naganiacze pisali, n
            > a
            > sytuacje finansowa Polakow, o ktorej naganiacze pisali, bo te atrybuty juz im
            > nie pasuja?

            A z czego ten sensacyjno-faktowski wniosek, że sytuacja Polaków się pogarsza ?
            Jako jedyny kraj w UE mamy wzrost gospodarzy. Polacy zawsze narzekają, ale jak
            spojrzeć realnie - przeciętne wynagrodzenie rośnie, źle nie jest :)
            • Gość: areq Re: Dobre,dobre IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 01.09.09, 10:41
              Sytuacja finansowa Polakow sie pogarsza
              Jeśli mówimy o latach 2006-2008 sytuacja finansowa polepszyła się i
              to znacznie.Obecnie ~constans.Tyle,że podwyżki
              energii,czynszu,jedzenia mimo,że teoretycznie niezauważalne w
              praktyce zdrowo ciągną po kieszeni.Podają wzrosty rzędu 2-3%.Co dwa
              tygodnie jeżdżę na duże zakupy do Auchana kupując praktycznie to
              samo
              .W ciągu 2 lat średni rachunek skoczył mi z 260-280zł na 350-
              360zł.A przestałem palić więc byłby sporo większy!!!jak to jest 2-3%
              rocznie to ja jestem Leonidas.:)
              realnie - przeciętne wynagrodzenie rośnie
              Tak.Obecnie doszło do bodajże 3300zł.Tyle,że to brutto co daje ~2200
              netto.Nie wyskakuj mi z odpowiedziami w stylu "ja zarabiam dwie
              średnie" bo STATYSTYCZNIE to nie ma znaczenia.
              Pogratulować!Przy czteroosobowej rodzinie z dwoma średnimi pensjami
              i życia za 1000Euro,w tym kredyt na mieszkanie w wysokości 200Eu.
              Faaaaaakt zajeb*ste życie można wieść:(:(:(
              źle nie jest
              Oby było lepiej.
              Jako jedyny kraj w UE mamy wzrost gospodarzy.
              Pamiętam rok bodajże 1998 i sytuacje ekonomiczną na Węgrzech.Tam TEŻ
              rządzący podawali jak jest świetnie i cudnie...poczym w 2006roku
              przyznali się,że kłamali lub jak kto woli naciągali fakty:)
              Donaldu przyjął wariant węgierski aż do czasu wyborów prezydenckich.
              Zobaczymy dane za III i IV kwartał,a najbardziej jestem ciekawy
              danych za kwartał PO wyborach prezydenckich.:):)
              Że się nie znam?że to niemożliwe tak chachmęcić:
              gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,94782,6006250,Kryzys_na_Wegrzech___tysiace_ludzi_na_ulicach_Budapesztu.html
              Tu przeczytać końcowe akapity artykułu.
              www.przekroj.pl/wydarzenia_swiat_artykul,4343,1.html
              Tu polecam początek strony drugiej artykułu.
              Ludzi którzy wierzą Tuskom i innym spadkobiercom AWSu i KLD nie
              przekona nic.Realistom zostawiam wnioski dla siebie.Czy nie widać
              analogii????
              Żeby było jasne:Rząd Kaczyńskich spartolił taki okres w którym
              mogliśmy odkuć się zdrowo na długie lata...
              • Gość: Tomek Re: Dobre,dobre IP: *.sdm.de 01.09.09, 10:57
                "Sytuacja finansowa Polakow sie pogarsza"

                Nie mowimy tutaj o roku 2008, 2007, czy 2006, ale o roku 2009 wzwyz.
                Sytuacja sie pogarsza. Czyli o teraz, a nie o przeszlosci, ktora byla i juz nie
                jest. Zlotowek wcale nie zarabiamy wiecej, a te co zarabiamy, sa w euro mniej
                warte. Wiec co nie polskie, to cenowo wzroslo. Zwroc uwage,ze poki co mamy
                jeszcze wzrost gospodarczy, a i tak zwalniaja ludzi a wzrost wynagrodzen stanal,
                ludzie zaczynaja nie splacac kredytow (konsumpcyjne zawsze ida pierwsze). Wiec
                poki nie nastanie zmiana trendu, sytuacja sie pogarsza... i tyle.
                • hollowcat Re: Dobre,dobre 01.09.09, 11:03
                  > Sytuacja sie pogarsza.

                  To że tobie sie pogarsza nie znaczy że wszystkim się pogarsza. Znam całą masę osób co dostała teraz podwyżki (w tym ja) i kupują mieszkania. W Trójmieście po za stoczniowcami nie znam nikogo kogo zwolnili z roboty - a tendencja jest wręcz odwrotna. Nie ma rąk do pracy.
                  • Gość: Tomek Re: Dobre,dobre IP: *.sdm.de 01.09.09, 11:15
                    Bosze, statystycznie sie pogarsza.
                    Ile osob znasz dobrze? Kilkadziesiat?
                    Na tej podstawie wysuwasz wnioski dla kilkudziesieciu milionow?

                    Ja wiem, nikt Ci nie wmowi, ze biale jest biale, a czarne jest czarne.
                    Bo statystyki statystykami, ale prawda musi byc po stronie... hollowcatow jakis...
                  • Gość: zenek miszczunio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 11:16
                    dostałeś podwyżkę i kupujesz mieszkanie? dostaniesz ponownie i znów kupisz? ..
                    wakacje się kończą, czas na leki
            • Gość: gość Re: Dobre,dobre IP: *.128.35.39.static.crowley.pl 01.09.09, 11:19
              Akurat ostatnio przeciętne wynagrodzenie spadło. Proponuję oprzeć
              się na oficjalnych danych. A to że nie spada bardziej jest tylko
              zasługą tego , że ludzie którzy tarcą pracę są w większości słabo
              opłacani.
      • Gość: bunio Re: Dobre,dobre IP: *.wip.pl 01.09.09, 09:07
        Ale mowa była o kredytach konsumpcyjnych a nie hipotecznych.
        Spłacalność kredytów hipotecznych w Polsce nadal przekracza 90%
    • Gość: fghf katowice na równi z białymstokiem.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 09:09
      nie dziwi mnie to w koncu to 2 najwieksze wioski ....
    • Gość: zdzich Jakie miasta takie ceny IP: *.wip.pl 01.09.09, 09:30
      Lublin i Białystok słabe gospodarczo miasta z niskimi cenami
      mieszkań.
      Katowice bogate ale za to wyjątkowo odpychające miejsce więc też
      cena adekwatna to jakości.
      Nie bez powodu te miasta mają naijnizsze ceny i największe spadki
      cen. Zapewne do nich zaliczyć powinno się równiez Łodź a wiec miasto
      z najniższą jakościa życia
      • swoboda_t Re: Jakie miasta takie ceny 01.09.09, 10:28
        A widziałeś coś poza dworcem głównym i aleją Korantego?? Polecam
        kilka na wskroś odpychających fotowątków - od poczatku, od końca, od
        środka... Forumowicze SSC tysiącami zdjęć dokumentują
        ten "powszechnie znany stan rzeczy" mając przy tym niezły ubaw :D


        Obrzydliwość



        Straszne



        Rany Boskie...


        Masakra
        • Gość: zdzich Re: Jakie miasta takie ceny IP: *.wip.pl 01.09.09, 11:23
          To że pokazujesz jakieś pojedyncze miejsca to w kazdym mieście są.
          Warszawa też jak Katowice w okolicach dworca jest odpychająca. Tyle
          ze jak pójdziesz dalej jest znacznie lepiej. A trakt królewski wraz
          z odnowionym Krakowskim Przedmieściem wygląda rewelacyjnie.
          Możesz mi pokazac podobna ulice albo kompleks zabudowy w Katowicach?

          Pojedyncze budynki czy ladne place są w kazdym mieście
    • Gość: jamajkaLFC tyle w tym temacie ... IP: 192.100.112.* 01.09.09, 09:39
      a dlaczego ja musze placic 6700 za metr we Wroclawiu, skoro w Berlinie ceny sa
      takim samym poziomie!!!!! tylko ze zarobki conajmniej 5 razy wieksze, masa
      pracy dla specjalistow, komfort zycia nieporownywalnie wiekszy!! nie mowie juz
      o komunikacji, stanie drog, zyciu nocnym i kulturalnym!! OBUDZCIE SIE!!
      • Gość: ROBSON Re: tyle w tym temacie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 09:42
        Można mieszkać w Berlinie w super mieszkaniu i z super pracą, a można mieszkać w polsce we wrocławiu - Każdy ma swoje preferencje - a one kosztują. Czy jesteś pewna że tam mieszkania kosztują właśnie tyle? Czy to nie przypadkiem udział w czymś taki podobnym do TBS'u? Bo ja mam rodzine w Hamburgu i właśnie takie tam są ceny mieszkań spółdzielczych..
      • Gość: bunio Tanie mieszkania w Berlinie to mit IP: *.wip.pl 01.09.09, 09:51
        Po pierwsze wex pod uwage że w Berlinie jest duze bezrobocie.
        Zapewniem cię ze jak tam załapiesz fuche to i tak nie zarobisz na
        mieszkanie w Berlinie. Mam znajomych kotrzy siedza tam 5 lat i
        jeszcze nie dorobili się własnego mieszkania. Więc to nie jest takie
        proste. W Berlinie ceny mieszkań są niższe po niższe zarobki,
        trudniej o prace i jest mała osiedli z imigrantami ktore zaniżają
        cenę mieszkania dla całego miasta.
        Zapewniam cię że porządne mieszkanie w Berlinie w dobrej dzielnicy
        będzie droższe niż we Wrocławiu czy Warszawie
        • Gość: maro Re: Tanie mieszkania w Berlinie to mit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 10:33
          No porównywac berlin do dziury takiej jak wrocław hehehe dobre....
        • mara571 drogi bunio, mieszkanie w Berlinie 01.09.09, 11:19
          pewnie by twoi znajomi mogli kupic, ale w dzielnicach i okolicach o watpliwych
          walorach np. Neukoln. Ale tam nie ma to sensu.
          Nowe mieszkania sa drogie
          www.immobilienscout24.de/servlet/requestDispatcher?odwAction=go&attr1=50143795&attr60=11003003001&attr61=11003003001&attr62=2061282&attr65=3&attr66=odw
          to mieszkanie ma 87 mkw i kosztuje 212 tys euro, czyli okolo 2500 euro za mkw.
          Lepiej zlokalizowane z luksusowym wykonczeniem kosztuja ponad 3,5 tys za mkw.
          A tak naprawde to przecietny Niemiec "dorabia sie" kiedy kupuje dom lub
          szeregowiec...
    • Gość: iklem pełne dane do tego artykułu <-------- IP: 194.181.189.* 01.09.09, 10:06
      Zamiast podniecać się wyrywkowymi danymi podanymi w artykule
      zajrzyjcie na Oferty.net i dokładnie zobaczycie jak w ostatnich
      miesiącach zmieniały się ceny w 18-u największych miastach Polski.
      Są dokładne wykresy i ceny dla każdego miesiąca.
      To chyba najbardziej rzetelne źródło informacji o rynku wtórnym.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: pełne dane do tego artykułu <-------- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.09, 10:19
        A ja polecam przeczytać artykuły o tym, jak ta statystyka może być wypaczona
        wieloma rzeczami.... Bardzo ciekawe wyjaśnienia sa np na blogu Marka Wielgo w
        komentarzach...
    • Gość: ANDY Spsdki i 1-2 % to są g o nie spadki, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 11:32
      bo one wynikają ze statystyki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka