11.02.04, 22:41
a co z jazzem? jakie macie do niego podejscie? w koncu to sa korzenie calej
czarnej muzyki. przeciez wszytsko zaczelo sie od odkrycia nowej ziemi i
sprowadzania czarnoskorych niewolnikow z afryki. ciezka praca przeplatana z
muzyką, która jak mylę jdyna była w stanie umilic ich jednak podle
niewolnicze zycie. stad bebny, stad rytm, stad frestyle, stad wszytsko.
gdyby nie jazz, ktory puszczany był mi od kołyski, nie wiem czy rozumialabym
tak głęboko bluesa swing hh czy funk. dlatego tez smiesza mnie dzieciaki
uganiające sie za plytami nelly'ego i kolorowe nastolatki w superstarach i
daszkach wielbiące sean'a paul'a, gdy nie sa w stanie pojąc sensu reege, czy
najbardziej klasycznego jazzu.
dla mnie czarna muzyka jest caloscia. nie ma granic. dla mnie to wszystko
jest jedna bajką.
Obserwuj wątek
    • luksusowy_yacht Re: jazz?? 11.02.04, 22:51
      dobrze powiedziane, a raczej napisane big_grin od jakiegoś czasu kupuje sobie płytki
      Milesa Davisa muzyka tego Typa bardzo mnie uspokaja. Wogóle trąbka to mój
      ulubiony instrument, a najgorsze jest to, że mam w domu pełno winyli z jazzem
      tylko nie mam ich na czym odsłuchać sad
      • sugarhoney Re: jazz?? 11.02.04, 22:54
        Wspominałam już m.in. o dianie Krall ale jak dotąd poza toba nikt nie podjął tu
        tematu...
        Fajnie, że napisalaś o tymsmile
        • slodkozlotko Re: jazz?? 11.02.04, 23:00
          no dla mnie jazz to podstawasmile
        • dobbi Re: jazz?? 12.02.04, 14:32
          fakt, diana krall to rzadko spotykane zjawisko. kiedy kilka lat temu kupilam
          pierwsza jej plyte bylam zaskoczona ze jest..biala. uwielbiam jej muzyke,
          bardzo mnie uspokaja


          sugarhoney napisała:

          > Wspominałam już m.in. o dianie Krall ale jak dotąd poza toba nikt nie podjął
          tu
          >
          > tematu...
          > Fajnie, że napisalaś o tymsmile
      • slodkozlotko Re: jazz?? 11.02.04, 23:03
        miles davis to dopiero poczateksmile a trabki najlepsze sa na zywo. co do winyli
        to polecam zwykle gramofony z allegro. na gemini mnie nie stac ale napoczatek
        na unitrze spokojnie da sie sluchac
        • ashanti5 Re: jazz?? 12.02.04, 13:09
          No tak ...jazz/blues. A wiesz, że jest forum jazzowe?
          W mojej dyskografii nie mogłaby zabraknąć Bessie Smith, Mahalii Jackson, Elli,
          Billie Holiday...ale o tym chyba pisałam na forum starocie. I mój najdroższy,
          najukochańszy Dizzy. Zaraz po nim Thelenious Monk.
          Poza tym Nina Simon, Marsalis, Herbie Mann, Pharoah Sanders...

          Z tych mniej czarnych, a bardziej latynoskich: Gato Barbieri, Tito Puente,
          Mongo Santamaria - dezdyskusyjna czołówka w moich preferencjach
    • pan_coito Re: jazz?? 13.02.04, 18:33
      O tak. Jazz to podstawa i niewyczerpane źródło inspiracji. W żadnym innym
      gatunku nie znajdzie się tyle nowatorstwa harmonicznego i melodycznego. Synkopy
      i triole to też zresztą jazzowy wynalazek.
      Preferuję akustyczne, małe składy, prowadzone przez gości niewiele ode mnie
      starszych: Roy Hargrove, Branford Marsalis, Brad Mehldau, Joshua Redman
      (pierwsze płyty). Klasyka także, z wyjątkiem większości fusion i całości ery
      przed-bebopowej.
      Hargrove jest bezdyskusyjnie moim ulubionym muzykiem w ogóle - czasem jak go
      słucham, to mi się wydaje, że on doskonale wiedział, co ja podświadomie chcę
      usłyszeć. smile
    • blackqueen Re: jazz?? 17.06.04, 02:00
      Witam!

      Zaraz, zaraz, jazz, niewolnicy, korzenie całej czarnej muzyki, coś mi się to
      wszystko kupy nie trzyma. Kulturą Afro-Amerykanów interesuję się od dość
      długiego już czasu i z tego co wiem, to jazz, owszem, odegrał bardzo dużą rolę
      w rozwoju czarnej muzyki, ale to nie on był prekursorem. Bo niby jak afrykańscy
      niewolnicy mogliby go grać, jazz przyszedł dużo później. Najpierw był rytm,
      bębny, ludowe pieśni, i tu się rozwija najmocniej GOSPEL oraz BLUES. To te dwa
      gatunki są najbardziej związane z historią czarnych i w nich można odnaleźć
      czasy niewolnictwa i wczesne czasy walki o prawa, szczególnie w bluesie. To w
      szczególności blues opisuje całą sytuacje Południa i warunki życia czarnych.
      Pieśni pracy, pieśni domowe, czyli swoisty folklor amerykańskich czarnych. A
      jazz, cóż, to kolejna faza rozwoju muzyki, aczkolwiek nie mniej ważna. A do
      moich ulubionych wykonawców należą m.in. Branford Marsalis i Terence Blanchard,
      o innych gdzieś już wcześniej pisałamsmile.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka