slodkozlotko
11.02.04, 22:41
a co z jazzem? jakie macie do niego podejscie? w koncu to sa korzenie calej
czarnej muzyki. przeciez wszytsko zaczelo sie od odkrycia nowej ziemi i
sprowadzania czarnoskorych niewolnikow z afryki. ciezka praca przeplatana z
muzyką, która jak mylę jdyna była w stanie umilic ich jednak podle
niewolnicze zycie. stad bebny, stad rytm, stad frestyle, stad wszytsko.
gdyby nie jazz, ktory puszczany był mi od kołyski, nie wiem czy rozumialabym
tak głęboko bluesa swing hh czy funk. dlatego tez smiesza mnie dzieciaki
uganiające sie za plytami nelly'ego i kolorowe nastolatki w superstarach i
daszkach wielbiące sean'a paul'a, gdy nie sa w stanie pojąc sensu reege, czy
najbardziej klasycznego jazzu.
dla mnie czarna muzyka jest caloscia. nie ma granic. dla mnie to wszystko
jest jedna bajką.