Dodaj do ulubionych

czego słuchasz przed zaśnięciem?

IP: 62.233.138.* 26.02.02, 00:46
Tuż przed położeniem się do łóżka lubię zapuścić:
MASSIVE ATTACK, SADE (tylko nie "Lovers Rock"), ROXY MUSIC ("Avalon')
ewentualnie EVERYTHING BUT THE GIRL, które już gra właśnie w tej chwili.

DOBRANOC.

Obserwuj wątek
    • ydorius Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? 26.02.02, 01:03

      Ostatnio Sigur Ros "Agaetis Byrjun". Czasem sobie włączam Mouse on Mars,
      czasem Codeine.
      Oprócz tego z rzadka leci Young Gods "Heaven Deconstruction", częściej
      zdecydowanie No-Man "Heaven Taste" czy też "Flowermouth"...

      Czasami starzy, dobrzy Floydzi... A jak chcę, by się przyśniło coś ładnego, to
      Einsturzende Neubauten "Tabula Rasa"... Hehe...

      dobranoc,
      .y.
      • Gość: fan Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: 2.2.STABLE* / 10.0.2.* 26.02.02, 01:06
        ostatnio hoover (obecnie hooverphonic) "stereo sound spectacular"
      • chora Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? 26.02.02, 12:16
        > Ostatnio Sigur Ros "Agaetis Byrjun".
        > Oprócz tego z rzadka leci Young Gods "Heaven Deconstruction"
        >
        > A jak chcę, by się przyśniło coś ładnego, to
        > Einsturzende Neubauten "Tabula Rasa"...

        ydorius, z tobą by sie dobrze spało wink)))
        • ydorius tylko co na to moja małżonka? :-)))) (n/txt) 26.02.02, 13:39
          • chora niech potwierdzi! :))) (n/txt) 26.02.02, 17:15
      • Gość: mefisto Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: *.chello.pl 26.02.02, 12:32
        ydorius !!!
        wow - uwielbiam te płytke E.N. - ale bardziej nocna jest dla mnie Ende Neu
        oprócz tego :
        muzyczka z filmu "Big blue", Morphine, Portishead i ostatnio Gothan project,
        Zero7, John Coltrane - "Soultrane"
        jak mam doła to Tool'a albo The Cure zwłaszcza piuosenki: "Picture of
        you", "Lullaby" i "Lovesong"
    • Gość: As Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: 172.16.2.* 26.02.02, 01:28
      Prawdę mówiąc od prawie 10 lat nie stosuję tego typu praktyk. Ale pamiętam, że
      jak byłem młodszy to zawsze przed zaśnięciem lubiłem sobie zapuścić "Czarny
      Album" Metalliki. Zawsze zasypiałem po paru utworach, dlatego pierwszą stronę
      kasety znałem lepiej.
      • Gość: moler Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: *.de.deuba.com 26.02.02, 09:13
        ostatnio? na zmiane Tosca i Air
        • bukowski27 ydorius. 26.02.02, 11:40
          no man. co to za plyta? bo znam tylko ostatnia: returning jesus. mozna prosic
          pare slow wiecej o ich plytach? znaczy sie o muzyce konkretnie. ta ostatnia
          reprezentatywna? a tak wogole to pozdrawiam, bo widze ze muzycznie gdzies tak
          mnie wiecej w jednej lawce siedzimy... tylko ze ja na porcupine tree i na
          toolu, to w krakowie bylemsmile

          a do poduszki?

          oczywiscie jakis sofcik... a to KEITHA JARETTA koncert kolnenski abo MILESA
          DAVIESA all blues... abo AIR juz wspomniane, zwlaszcza samobojstwo dziewic...
          RENAISSANCE czasami... PATRICIE BARBER lubie... ostatnio MOGWAIA i TWILIGHT
          SONGERS podsluchuje.... tyle z grubsza.
          • Gość: Crotalus Re: ydorius. IP: 157.25.121.* 26.02.02, 11:50
            Przed zaśnięciem dobra jest Pantera, zakrapiana sporą ilościa Sepultury w
            szczytowej formie.
          • Gość: relom Re: ydorius. IP: *.de.deuba.com 26.02.02, 13:00
            bukowski27 napisał(a):

            > no man. co to za plyta? bo znam tylko ostatnia: returning jesus. mozna prosic
            > pare slow wiecej o ich plytach? znaczy sie o muzyce konkretnie. ta ostatnia
            > reprezentatywna? a tak wogole to pozdrawiam, bo widze ze muzycznie gdzies tak
            > mnie wiecej w jednej lawce siedzimy... tylko ze ja na porcupine tree i na
            > toolu, to w krakowie bylemsmile


            Pytanie co prawda nie do mnie było skierowane, ale pozwolę sobie odpowiedzieć, o ile nie masz nic przeciwko temu.
            No-man zaczynał bardziej industrialnie, ale na Returnig Jesus jakby złagodniał nieco i gdzieś w kierunku progresji to
            idzie...
            NIe mozna jednak do Porcupine tree tego porównać, gdyż już po pierwszych dźwiękach słychać, zę Wilson tam
            dyktatorem nie jest...inny kierunek jakby...
            W porcupine, pomijając ostatnie płyty, które bardziej popowe są (znakomite zresztą), Wilson szukał gdzieś w
            okolicach klasycznej muzyki metalowej (Signify - moja ulubiona płyta PT).
            Warto sięgnąć po No-Man, bo mam dziwne przeczucie, że już wkrótce rozpocznie się wielki szał na punkcie tej kapeli.


            PS. Na Porcupine byłem dwukrotnie, ale zawsze w Warszawie.


            Pozdrawiam


            • ydorius Re: ydorius. 26.02.02, 13:40

              Ja rónież dwukrotnie. Ale raz w Krakowie, a raz w Warszawie.

              p,
              .y.
              • Gość: relom Re: ydorius. IP: 193.150.166.* 26.02.02, 14:56
                ydorius napisał(a):

                >
                > Ja rónież dwukrotnie. Ale raz w Krakowie, a raz w Warszawie.
                >
                > p,
                > .y.
                W Warszawie to byłeś na tym koncercie w Stodole czy w Proximie?
                • ydorius Re: ydorius. 26.02.02, 15:01

                  W Proximie.

                  p,
                  .y.
          • ydorius Re: ydorius. 26.02.02, 13:38
            bukowski27 napisał(a):

            > no man. co to za plyta? bo znam tylko ostatnia: returning jesus. mozna prosic
            > pare slow wiecej o ich plytach? znaczy sie o muzyce konkretnie. ta ostatnia
            > reprezentatywna? a tak wogole to pozdrawiam, bo widze ze muzycznie gdzies tak
            > mnie wiecej w jednej lawce siedzimy... tylko ze ja na porcupine tree i na
            > toolu, to w krakowie bylemsmile

            Ostatnia jest niereprezantatywna. No-Man tworzy bardzo różną muzykę. Masz
            najbardziej stonowaną i spokojną. Jak dla mnie to No-Man o najmniejszej
            wyrazistości. Szczerze polecam z "łagodnej" półki Flowermouth oraz remiksy z tej
            płyty Flowermix. Z ostrzejszego No-Mana świetna jest płyta Wild Opera (ona się z
            całą pewnością nie nadaje do snu). Dobra jest też "Dry cleaning (by) Ray" z
            miksami z Wild Opera i kilkoma "odrzutami" (oczywiście "odrzuty" No-Mana to jak
            odrzuty Porcupine Tree, czy Radiohead - nie oznaczaja piosenek gorszych lecz te,
            które nie pasowały klimatem lub się fizycznie nie zmieściły na nośniku)...

            No-Man się ostatnio pojawił w Empikach (przynajmniej w Stolicy), więc życzę
            pomyślnych łowów.

            Aha - Keith Jarrett i Miles Davis też są oczywiście super do snu. Ale Doo-bop,
            czy Koln Concert raczej bym do snu nie włączył. A Jan Garbarek?

            pozdrawiam,
            .y.
            • bukowski27 to moze sobie jakiegos no-mana chapne przy okazji: 26.02.02, 14:07
              no wlasnie z garbarkiem to mam problem. nigdy mi nie podszedl. jakos tak...
              moze jeszcze raz sprobuje... ale z dzezików to mi sie przypomniala tak afajna
              płytka aletr ego z muzyka miriam alter... bardzo fajna polecam.

              ydorius. no jak to? koln nie do snu? kurna ja pamietam jak to plyte katowalem
              jak ja kupilem... chyba przez dlugie miesiace z nia zasypialem... tak jak
              ostatnio z sigur rossmile))

              dzieki anyway.
              • ydorius kurna, chłopie... 26.02.02, 14:19
                bukowski27 napisał(a):

                > no wlasnie z garbarkiem to mam problem. nigdy mi nie podszedl. jakos tak...
                > moze jeszcze raz sprobuje... ale z dzezików to mi sie przypomniala tak afajna
                > płytka aletr ego z muzyka miriam alter... bardzo fajna polecam.
                >
                > ydorius. no jak to? koln nie do snu? kurna ja pamietam jak to plyte katowalem
                > jak ja kupilem... chyba przez dlugie miesiace z nia zasypialem... tak jak
                > ostatnio z sigur rossmile))
                >
                > dzieki anyway.

                Jak to do snu? A jak zaśniesz przed tym, jak kopie w fortepian? To cała ekspresja
                panie w gwizdek. A jak nie zaśniesz, to pałera nie dostajesz?

                To spróbuj nabyć drogą kupna Garbarka z Jarrettem. Zdziałali cosik tam razem (ale
                nie wiem jakie klimaty), może jak zbuforujesz przez Keitha, to Ci i Mnemosyne
                podejdzie?

                pozdrawiam,
                .y.
                • bukowski27 widzialem, widzialem... 26.02.02, 14:48
                  jakies takie trio chyba jarret, garbarek i jeszcze jeden... ja lubie jeszcze
                  koncert w la scali... tam jest piekna wersja over the rainbow, o ktorej dopiero
                  niedawno doweidzialem sie ze ona z czarnoksieznika oz.
      • Gość: cze Re: czego s?uchasz przed zas´nie˛ciem? IP: 172.16.22.* 26.02.02, 11:54
        Ja takze juz nie zasypiam przy muzyce. Ale pamietam, kilka dobrych lat temu
        lubilem zasypic przy "Colour Of Spring" Talk Talk. Zasypialem mniej wiecej w
        polowie plyty i dopiero kilka lat pozniej udalo mi sie posluchac jej w calosci.
        Wowczas odkrylem wspanialy utwor na koncu plyty - Time Its Time. Cudo.
    • Gość: zet Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: 195.187.84.* 26.02.02, 13:00
      Therion, może być też Theatre of Tragedy.
      • Gość: heniek99 Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: *.inteligo.com.pl 26.02.02, 13:40
        Zazwyczaj slucham zony...
    • Gość: olo Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 26.02.02, 14:32
      Od paru lat zasypiam w ciszy, nauczyłem się ją doceniać. Kiedyś przez jakieś
      dwa lata codziennie (dosłownie) słuchałem "disintegration" the cure, nie mogłem
      bez tego zasnąć. Miałem kasetę nagraną z "trójki", miałem na tej kasecie
      nagrane też teksty czytane przez ś.p Beksińskiego. Świetne teksty, czytane
      niesamowitym głosem a w tle "The Same Deep Water As You", czad. Prawie lepsze
      niż sama płyta.
      Czesto kiedyś słuchałem też "Floodland" sisters of mercy, innych płyt
      cure, "automatic for the people" r.e.m, "spiritchaser" dead can
      dance, "clutching at straws" marillion, "ten" pearl jam, "loveless" my bloody
      valentine, "closer" joy division, coś floydów czasem nawet "master of puppets"
      metallicy, a zdażały się też płyty Various Manx z Lipnicką.
      Ale przez prawie dwa lata dzień w dzień(raczej noc w noc): Disintegration...
    • Gość: olo Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 26.02.02, 15:39
      Zapomniałem, Jarrett solowe koncerty też o.k, Garbarek szczególnie "visible
      world" też.
    • Gość: jmarr Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: *.hipernet.ras.pl 26.02.02, 18:40
      Tak w ogóle to najbardziej mnie usypia Radio Maryja, ale poważnie to ostatnio
      znowu "Strangeways, Here We Come" The Smiths na zmianę z "Requiem" Mozarta bo
      nie mogę się zdecydować co jest bardziej optymistyczne (podobno optymizm dobrze
      działa).
      • Gość: teddy Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: 62.233.138.* 26.02.02, 18:52
        Garbarek z Jarrettem nie są razem tak dobrzy jak każdy z nich osobno. Lubię też
        zasypiać przy paryskim koncercie Jarretta albo przy "Twelve moons" Garbarka.
    • Gość: Yaskier Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: 213.77.2.* 27.02.02, 13:26
      Zazwyczaj słucham radia, ale jak nie mogę zasnąć, to zapuszczam Loreenę
      McKennitt i płytę "Book of Secrets". Efekt murowany smile))
      • Gość: TOM Re: czego słuchasz przed zaśnięciem? IP: 213.77.14.* 28.02.02, 09:14
        "Whole lotte Rosie" - AC/DC - koniecznie wersja koncertowa smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka