Dodaj do ulubionych

Maryla vs. Jeden 8 L

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 17:28
W dzisiejszym programie Muzyka Łączy Pokolenia zmierzyli się Maryla Rodowicz
i Jeden Osiem L. Nie powiem, zaskoczyli mnie hip hopowcy. Odżegnywani od czci
i wiary przez kontestatorów HH dokonali własnej, interesującej i oryginalnej
wersji Sing Sing. Ale... Maryla, a przede wszystkim jej zespół dokonali cudu
i z Jak zapomnieć, utworu opartego w całości na (nie bójmy się tego słowa)
kradzionym samplu stworzyli bardzo dobry kawałek muzyki (bez
charakterystycznego, zapożyczonego fortepianu). Szacunek również dla chórków,
oszczędnie a z jakim wyczuciem.
Obserwuj wątek
    • romb_mantyk Re: Maryla vs. Jeden 8 L 27.06.04, 17:40
      to wogóle dla mnie zagadka , Maryla na płytach ma prymitywne zazwyczaj aranżacje muzyczne a na koncertach grupa doskonałych muzyków czyni cuda ,
      raz widziałem ok 6 minutową taką solówke na gitarze że zmiękłem a jestem wymagający w tej swerze , dzisiiejsza interpretacja utworu faktycznie rzucała na kolana
    • aasiek Re: Maryla vs. Jeden 8 L 27.06.04, 18:38
      Ja nawet nie poznałam tej piosenki smile Może tv było trochę za cicho, ale i tak...
      Zorientowałam się dopiero po słowach refrenu wink
    • Gość: Kazek Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.p-s-inter.net 27.06.04, 19:11
      fortepian nie jest, jak to nazywasz "zapożyczony", tylko też chamsko
      skradziony. Cały ten hh to najwieksza ściema świata. Ktos wkłada cały swój
      talent w stworzenie błyskotliwych fragmentów muzyki, a ktos inny przegrywa to
      na twardy dysk i mieni sie muzykiem. żenada.
      • Gość: Humbak Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 28.06.04, 01:01
        To może sample w muzyce np UNKLE, Skalpela, Herbalisera i wielu innych to też
        kradzież? Nie generalizuj, jeśli można prosić.
        • Gość: Kazek Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.p-s-inter.net 28.06.04, 12:30
          Wymienieni artyści samplują jednak w bardziej subtelny sposób. Ale w sumie masz
          rację - mam zamiar generalizować. Samplowanie to ściema, oszustwo i kłamstwo.
          Ja wiem, że ci, którzy samplują, wymyslają sobie różne formułki, aby
          usprawiedliwić fakt, iz karierę robią dzięki nie swojej muzyce, ale na
          szczeście jeszcze nie wszyscy słuchacze dali sobie zrobic z głowy hamburgera.
          wklej na kartce fragmenty reprodukcji Bosha, Daliegi i Picassa - będziesz
          artysta malarzem? Tylko prosze bez bzdur o collage'u etc, bo już z nudów
          umieram od tych tekstów. Jakieś inne argumenty proszę.
          • Gość: Humbak Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 28.06.04, 14:21
            Najważniejsze są efekty. Zespoły które grają powiedzmy rify podobne do innych
            robią zasadniczo to samo, co zespoły używające sampli. Mixowanie też łatwe nie
            jest. Często z resztą efekt końcowy kompletnie nie przypomina utworów
            wejściowych. Sample tworzą wspaniałe możliwości. Utwory z nich stworzone bywają
            niezwykłe.
            • romb_mantyk Re: Maryla vs. Jeden 8 L 28.06.04, 15:01
              oczywiście sample sa spoko ale gdy są artysty który je zrobił , np. MAX zrobił kilka instrumentalnych dziwnych mixów z własnych nagrań i to jest ok, a nie kiedy burak jakiś kradnie komuś pomysły , sory ja sam tworze muze i wiem jak się czuje kompozytor gdy ktoś robi gówno z czegoś co on kocha i to bez jego wiedzy a tym bardziej zgody
              • Gość: Humbak Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 28.06.04, 15:12
                Ha! I jak tu z muzykiem polemizować. Nie chodzi o mixowanie całości utworu,
                jeno fragmentów. Znasz te zespoły, co powyżej wymieniłem?
                • Gość: Kazek Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.p-s-inter.net 28.06.04, 15:43
                  Każdy dobry utwór składa się z dobrych fragmentów. Staram się szanować Twoje
                  zdanie, ale nadal mnie nie przekonujesz. Gruba przesada jest argument, że czyms
                  podobnym do samplowania jest granie podobnych riffów. Oczywiście - takie granie
                  nikomu chwały nie przynosi, ale jednak wymaga nauczenia się grania na
                  instrumencie, czego nie potrzeba przy samplowaniu. jakoś nie słyszałem, żeby
                  ktos musiał lata poświęcić na naukę samplowania... a z instrumentem inaczej sie
                  nie da. I ja to szanuję. Też gram, i mam nawet spore doświadczenie w pracy
                  studyjnej, i co by nie mówić, cały sampling świata jest prostszy niz zwykłe
                  zagranie kawałka równo na perkusji.
                  • Gość: Humbak Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 28.06.04, 16:03
                    Nie próbowałem uczyć się samplować, ale zagranie czy jeśli wolicie odtworzenie
                    jakiegoś utworu na żywo wymago z tego co wiem wymaga duuużej wprawy. Słyszałem
                    na przykład opienię, jakoby znany Wam chyba choć ze słyszenia Fatboy Slim nie
                    był zbyt dobry technicznie. Nie nadąża jakoby za samplami, których używa, choć
                    nie jestem pewny, czy dobrze to rozumiem. Jest jednak "showmanem" i jakoś to
                    nadrabia. Wiem też, że niełatwo jest stworzyć w ten sposób coś ciekawego. Same
                    dobre sample to za mało. Trzeba mieć poza tym wielką wiedzę muzyczną, czy może
                    raczej znajomość ogromnej liczby utworów. Poza tym, chyba nie wszystkie sample
                    pochodzą z utworów. Nie sampluje, ale tak mi się zdaje na podstawie tego, co
                    słyszę.
                    • Gość: Humbak Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 28.06.04, 16:08
                      Zajrzyjcie też na wątek Zen, a tune... Tam tylko sample. A jaki efekt! Walczę w
                      sieci o ten album. Za drogi na moją kieszeń.
                  • Gość: RunDLL Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: 195.245.217.* 28.06.04, 16:08
                    > cały sampling świata jest prostszy niz zwykłe
                    > zagranie kawałka równo na perkusji.

                    Tylko że w muzyce liczy się efekt, a nie stopień trudności. A sampling bywa
                    twórczy, najlepsi tną próbki tak, że możesz znać źródło i nie poznać, że je
                    wykorzystano (Amon Tobin, DJ Premier, w Polsce np. Noon). Nawet wzięcie
                    większych partii, lekkie ich poprzestawianie i uzupełnienie o nowe elementy,
                    choćby miał być to tylko beat i rymy, daje nieraz znakomite utwory (vide np.
                    tytułowy z ostatniej płyty Eldo).
                    Powyższe uwagi oczywiście nie dotyczą metody stosowanej przez 18L, bo to jest
                    już faktycznie zwykłe wątpliwe artystycznie chodzenie na łatwiznę.
                    • Gość: Humbak Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 28.06.04, 16:10
                      To co z ich twórczości ja słyszałem, trudno nawet saplowaniem nazwać. Pozwolę
                      sobie zapytać, cóż to za DJ Premier, bo nie spotkałem się z nim jeszcze?
                    • Gość: Kazek Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.p-s-inter.net 28.06.04, 16:13
                      "Tylko że w muzyce liczy się efekt, a nie stopień trudności". Z tym sie
                      zgadzam. No ale gdybym zaanażował super instrumentalistę z orkiestry
                      symfonicznej, a napisał, że to ja zagrałem na tych skrzypcach, to jednak nie
                      byłoby to ok, mimo, że efekt zapewne byłby świetny. Pewnie Cię i tak nie
                      przekonam, tak jak i Ty nie przekonasz mnie, iż to że Noon tworzy rzecz nie do
                      poznania znaczy, że jest uczciwym muzykiem. Jestem jednak przekonany, że na
                      dłuższą metę jest to ślepa uliczka i za jakiś czas samplowanie będzie
                      powszechnie uznanym dowodem złego smaku twórcy. Cóż przekonamy się za parę lat.
    • Gość: Pumpernikiel Re: Maryla vs. Jeden 8 L IP: *.zory.msk.pl 28.06.04, 09:05
      Najwyraźniej Maryla buduje kolejny dom.
      Zrobi wszysko, żeby być na topie i mieć duuużo kasy i słyszeć oklaski tłumów.
      Marylko droga!
      Twój wielki fan z lat siedemdziesątych mówi ci: daruj sobie, korzystaj z
      emerytury ale nie pozwalaj, aby ludzie zaczeli się z ciebie śmiać.
      Nie wyszło ci z salsą i niech to będzie dla ciebie nauczka. Jesteś o krok od
      kiczu. W ten sposób jak bańka mydlana pryśnie twój mit. Zostanie wspomnienie o
      poirytowanej, wiekowej kobiecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka