Gość: devilevil321 IP: 80.51.90.* 11.08.04, 12:14 czyli najbarzdiej buraczani artysci i zespoly opstatnich lat (moga byc tez starsi) jak dla mnie robbie williams Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
silesius.funkulo Sting/Bono/NinaTerentiew/DJTiesto/ArkaNoego/GW :) 11.08.04, 12:36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilevil321 Re: Sting/Bono/NinaTerentiew/DJTiesto/ArkaNoego/G IP: 80.51.90.* 11.08.04, 19:11 a taaak, sting. zapomnialam o stingu Odpowiedz Link Zgłoś
jesster Re: Sting/Bono/NinaTerentiew/DJTiesto/ArkaNoego/G 15.08.04, 22:27 Chętnie się dowiem na czym polega rzekoma "buraczaność" Stinga Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.funkulo Re: Sting/Bono/NinaTerentiew/DJTiesto/ArkaNoego/G 16.08.04, 15:50 jesster napisał: > Chętnie się dowiem na czym polega rzekoma "buraczaność" Stinga OK, zwracam honor, Sting nie jest burakiem. Bo burakiem nie jest ten, ktory ma tak zajebisty PR, ze przedsiewciecia muzyczne typu "wezmy paru Murzynow z wioski Mambo Jambo z bebenkami, dograjmy do tego pseudojazzowa gitarke i kiepski wokal" uwazane sa w "swiatku muzycznym" za wiekopomne i przelomowe. Nie jest tym bardziej burakiem ten kto zarabia na tym grube miliony. A juz absolutnie nie moze byc burakiem ten, kto jest idolem Marcina Kydrynskiego Odpowiedz Link Zgłoś
jesster Re: Sting/Bono/NinaTerentiew/DJTiesto/ArkaNoego/G 16.08.04, 23:03 Jakoś w Fragile, Shape of my heart, Every Breath You Take, Lose my faith, Moon over bourbon street, Roxanne Fields of Gold nie słyszałem żadnych murzynów z wioski Mambo Jambo. Nie widzę nic złego w murzyńskich bębnach. Ciekawe jaka jest różnica między rzekomą pseodojazzową a jazzową gitarą. Słaby wokal mieli:Bob Dylan, Lou Reed, Mick Jagger, Leonard Cohen, Chris Rea, Muniek Staszczyk, Kazik, Wojciech Waglewski. Zaden z nich nie był wybitnym wokalistą o potężnym głosie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasienia Re: ŁZY IP: *.nets.com.pl / *.rsi.com.pl 16.08.04, 09:11 Oj nie chce, nie chce, zwłaszcza czytając takie "obietnice": muzyka.onet.pl/mr,965257,wiadomosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: uprawiamy buraczane pole 11.08.04, 14:02 Kondoreus ma rację Łzy. Może jeszcze Eminem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RunDLL32 Re: uprawiamy buraczane pole IP: 195.117.50.* 11.08.04, 15:55 Eminem? Może miałeś na myśli Eamona? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: uprawiamy buraczane pole 11.08.04, 16:10 Hej, mam prawo do swoich opinii. Gość uprawia rap moim zdaniem. Takie łatwe i przyjemne. Poza tym "jest pierwszym białym, którego zaakceptowali czarni". Ta, jeszcze czego. Odpowiedz Link Zgłoś
eveliina Re: uprawiamy buraczane pole 15.08.04, 22:16 tatiana okupnik,beata kozidrak,stachursky,ala janosz,zbigniew wodecki, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasienia Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.nets.com.pl / *.com.pl 16.08.04, 14:04 Witam!Mam nadzieję, że tym razem się ścinać nie będziemy Buraczane pole zaorane równo przez wszelkiej maści boys- i girlsbandy-jak widzisz to moja działka na psioczenie... Notabene zasadzony w twoim wątku burak czyli Robbie Williams był swego czasu, za przeproszeniem, członkiem takiej formacji jak Take That, tylko w robieniu kaszany nie był tam odosobniony... Chciałam jeszcze tylko napisać o innego rodzaju porażce, a mianowicie duecie Krawczyk-Bartosiewicz. Z całym szacunkiem dla wokalistki ale jak to ma być powrót w wielkim stylu, to ja już wolę, żeby śpiewała piosenki do reklam pewnej kawy rozpuszczalnej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soeur Re: uprawiamy buraczane pole IP: 80.51.229.* 16.08.04, 14:15 ej, odczep się od Bartosiewicz... w tej piosence akurat pokazała się z jak najlepszej strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasienia Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.nets.com.pl / *.rsi.com.pl 16.08.04, 14:36 To moja opinia, mnie się akurat ten kawałek nie podoba. Może inaczej na niego spojrzę jak go tak przestaną nieustannie w radio puszczać. A co do Edyty Bartosiewicz, to mam o niej dobre zdanie, ale wolałabym posłuchać jej autorskiej płyty, a nie smęcenia z Krawczykiem do banalnego tekstu...A piosenka o kawie też mi się bardziej podoba, no ale "Trudno tak..." wszystkim dogodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziola Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 16.08.04, 15:44 Robbie? Sting?? Bono??? Buraczani? To ja się od razu zgłaszam na ochotnika żeby takie buraczane pole uprawiać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
devilevil321 Re: uprawiamy buraczane pole 16.08.04, 19:54 Robbie jest burakiem przede wszystkim ze wzgledu na wyglad. do tego idiotyczne zachowanie. jest takim burakiem, ze sluchac jego piosenek nie moge, nawet bez teledysku. od razu staje mi przed oczami jego buraczana buzka nie to zebym miala cos do takich wiejskich typkow, ale on to jeszcze podkresla swoim 'zabawnym' (wedlug niego) prostackim zachowaniem. natomiast Sting to juz inna bajka. (znaczy sie nie chodzi mi o wyglad ale o caloksztalt) a jak czytam te pierdoly o jodze o orgazmach to mnie mdli. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: uprawiamy buraczane pole 16.08.04, 17:19 Wszyscy pudelmetalowcy w rodzaju Whitesnake, Poison, China i innych takich. Co z tego, że zdarzają się wśród nich wybitni muzycy, tworzący niezłe utwory. Ale ten wygląd męskich qrev i ogólna totalna kiczowatość... To nie są może ostatnie lata, ale o jakichś Willach Youngach nawet się nie chce pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Hehe Therion! 16.08.04, 18:27 Trochę nie po myśli autora ich tu wetknę, ale przesłuchałem w końcu ich płytę Lemuria i normalnie krowy i mleko. Nawet nazwę wymyśliłem medival- folk- metal z chwilowymi napadami symfoniki. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 He he :-( 17.08.04, 15:28 Nie da się ukryć, że Johnsson nabawił się intelektualnej biegunki. Niestety, nie teraz, ale gdzieś koło "Secret of the Runes", albo i wcześniej. Stare płyty są fajne. Theriona zawsze był zawieszony między b. ciekawą muzyką a nieznośnym kiczem, ostatnio poleciał w stronę tego drugiego. Jak Therion, to i np. Nigtwish. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 17.08.04, 15:35 Słyszałem coś podobnego w wykonaniu Bathory'ego. Tamto jednak brzmiało lepiej. Poruszanie się na pograniczach zawsze jest trudne. Ja jakoś nigdy nie przepadałem za takimi "średniowiecznymi" wtrąceniami w metalu. Dużo zespołów metalowych przechodzi teraz przez takie przemiany. Moje ulubione Paradise Lost np. Ale im to jakoś wychodzi lepiej. Tak mi się zdaje. Jak myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: He he :-( 17.08.04, 18:24 Bathory - Quorton tworząc "Hammerheart" i "Twilight" działał w natchnieniu, ale np. przy "Nordland" już nie. Ogólnie folk z metalem można łączyć z ciekawym efektem. Vide próby Moonspella, ostatnio Manegarm, Orphaned Land. Therion nie przechodzi przez przemiany, tylko wraca do korzeni. Wróciły "normalne", w tym growlowe wokale, nieobecne na "SotR". Przemiany ogólnie - różnie bywa. O PL się nie wypowiem, bo nie śledzę. Tiamat na "Deeper Kind of Slumber" popłynął w zupełnie szalonym kierunku i mimo, że większość psioczy na ten album, wyszedł genialny. Kiedy wrócili do metalu, było i jest średnio. Ulver czy The Gathering od metalu odeszli zupełnie i nagrywają niezwykle ciekawe płyty. Anathema też odeszła i nagrywa płyty niezwykle badziewne. My Dying Bride jedzie starymi patentami i fajnie to wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 17.08.04, 19:19 Taaa. Czasem lepiej pozostać w obrębie jednego nurtu. Można zmieniać się wewnątrz niego. Panthera niby nic nie zmieniała (od czasu jak im przeszedł power metal) a mimo to nie było to wciąż to samo. Orphaned land to faktycznie dobrze wychodzi. Pozostał mnie jeszcze nie zahaczyły, ale może z czasem? Właśnie zdarza Ci się słuchać nowszych nurtów? Coś w stylu Messuggah? Mię to zaczyna ostatnio wciągać. Lamb of God mi podeszło i Corporation 187 i the Haunted. Fajne rzaeczy grają. To w sumie nie jest jeden styl, ale coś zmieniają w metalu. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: He he :-( 18.08.04, 14:47 Nowsze nurty powiadasz... Coś tam się zdarza, ale inne nazwy. Np. Solefald, Maudlin of the Well/Kayo Dot, Akercocke. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 18.08.04, 15:06 A nie znam. Jaka to stylistyka? Możesz opisać, lub zanucić? Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: He he :-( 18.08.04, 15:33 Solefald zaczynał od mocno niestandardowego (bo inteligentnego) blacku, obecnie są w stosunku do tego nurtu mniej więcej jak Rush z czasów "Farewell to Kings" wobec hard rocka. Ostatnia płyta to "In Harmonia Universali". Jak to sensownie opisać? Opętani przez złego ducha Deep Purple? Dzieci Cradle of Filth i Faith no More? Mocno psychodeliczna muza, z dużą ilością klawiszy (ciekawych), bywa odjechana i łagodna, bywa po blackowemu brutalna. Maudlin of the Well i Kayo Dot to dość szalone eksperymenty tej samej, dużej grupy ludzi. Ktoś ich nazwał metalowym GYBE! O stylistyce trudno tu mówić. Na jednej płycie znajdziesz łagodne, eteryczne piosenki, w klimacie łagodnego King Crimson i doom/deathową rzeźnię. BTW - można sobie legalnie pościągać po mniej więcej połowie tych płyt z ich oficjalne strony. Akercocke, diabły w garniturach. Znów gatunkowe mącenie - od klimatów gotyckich, z normalnymi wokalami i czystymi gitarami po chamską, nawet nie deathową ale wręcz grindową młóckę. Ciekawie im ta mozaika wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 18.08.04, 16:46 Hmm... więc jakby cyrk na kółkach Muszę wypróbować. CZsem lubię eksperymenty. Fantomas mnie oczarował. Staszny schiz. Nie wiem wogóle jak to nazwać. Wiesz, mało tu ludzi, co metalu słuchają, a może mi się zdaje? Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: He he :-( 18.08.04, 18:17 humbak napisał: > Hmm... więc jakby cyrk na kółkach Muszę wypróbować. CZsem lubię eksperymenty. > > Fantomas mnie oczarował. Staszny schiz. Nie wiem wogóle jak to nazwać. Mnie się najbardziej podobał "Director's Cut". W nieco podobnych klimatach udziela się np. pewna włoska formacja - Epel Duath. Słyszałem LP "Painter's Palette". W sumie to muzyka bardziej ciekawa, czy wręcz kuriozalna (coś między hc a blackiem zmiksowane z jazzem i ambientem), niż dobra, ale słucha się dość przyjemnie. W sumie, nic nowego, jeśli ktoś pamięta Cynic. > Wiesz, mało tu ludzi, co metalu słuchają, a może mi się zdaje? Mało, ale tak samo było w poprzedniej ekipie, która gremialnie uciekła z forum. Tyle, że wtedy bardzo aktywni byli jasiek666 i vulture, pisali masę recenzji i tworzyli sztuczny tłok. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 19.08.04, 08:15 Ja zdąrzyłem się natknąć tylko na Vulture'a. O Jaśku tylko słyszałem... czytałem. Jestem w trakcie zapamiętywania Cynic Tych Włochów poszukam. Może dlatego, że nie wiem jak można ambient w to wszystko wpleść. Chyba żę całe wstawki... Directors cut słyszałem tylko raz we frag. Chcę kupić, a u mnie to trochę trwa. Pamiętam, jak pożyczyłem płytkę z ich muzą kumplowi. Stwierdził, że fenomenalna technicznie Wogóle goście są świetni. Miło słyszeć, że niektórzy potrafią "na starość" iść inną drogą niż sentymenty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: He he :-( 19.08.04, 14:48 humbak napisał: > Jestem w trakcie zapamiętywania Cynic A Gordian Knot znasz? > Tych Włochów poszukam. Może dlatego, że nie wiem jak można ambient w to > wszystko wpleść. Chyba żę całe wstawki... Ambient sensu largo, raczej wstawki Jak już o ambientowanym metalu mowa - są takie dwa jednoosobowe projekty. Amerykański VLE, płodzący płyty o nazwach "Book of Illusions, Chapter...", tutaj tego towaru sporo, i duński, tworzący skrajnie ponurą muzę (zwaną Funeral Doom) Nortt. Aczkolwiek to bardziej ciekawostki. No i jeszcze trochę w tym kierunku działający Agollach. > Directors cut słyszałem tylko raz we frag. Chcę kupić, a u mnie to trochę trwa. > > Pamiętam, jak pożyczyłem płytkę z ich muzą kumplowi. Stwierdził, że fenomenalna > > technicznie Wogóle goście są świetni. Miło słyszeć, że niektórzy potrafią "na > > starość" iść inną drogą niż sentymenty. Jednak już "Delirium Cordia" uważam za produkt lekko przekombinowany - albo niedokombinowany, do większych form trzeba się bardziej przyłożyć. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 20.08.04, 12:55 Niestety, wymienione przez Ciebie nazwy nic mi nie mówią. Ale ja już się postaram, żeby zaczęły. Staram się w różne gatunki zagłębiać i nie zgłębiłem jeszcze metalu jak należy. Poza tym z braku czasu nie kupuję fachowej prasy. Mystic Art tylko mi czasem w ręce wpadnie. Oni chyba są dość konserwatywni, choć mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: He he :-( 20.08.04, 16:21 Nie przejmuj się, te nazwy praktycznie nikomu nic nie mówią. Jeżeli chodzi o Gordian Knot - z metalem nie mają w sumie nic wspólnego. To jazzrockowy projekt byłych członków Cynic, wspieranych przez zasłużonych gwardzistów w rodzaju samego Billa Bruforda. Dzięki za zapodanie Meshuggah, całkiem przyjemna orkiestra. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 20.08.04, 16:27 Cóż, to że byli w Cynic jest niezłą rekomendacją jak dla mnie.Innychakoś nie znalazłem jeszcze. Może w jakim sklepie będą, bo sieć chyba nie da rady. Ni za ma co. Trochę czasem gubią... właściwie trudno powiedzieć co. Wiem, że jeden ich album słyszałem, co był ani melodyjny, ani jakoś szczególnie rytmiczny. Koncertówka jakaś chyba była. Ale ogólnie fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
jesster Re: He he :-( 18.08.04, 23:04 Jednak trochę jest, chociaz wypadłem zdecydowanie z nurtu i nie śledzę nowości. Poza tym zestarzałem się już i nie lubię szybkiej stłuczki i wściekłych wokali. Co do Tiamatu to płytę "Deeper..." niezbyt lubię nie dlatego że jest w takim stylu bo popieram eksperymenty, ale dlatego że mnie w sumie nudzi. Jest inna ale mało jest utworów które zapadają w pamięć. Niestety Tiamat od świetnej płyty "Skeleton Skeletron"( chociaż nie jestem pewnien kolejności płyt)goni własny ogon i kupiłem wprawdzie Prey ale na razie nie zmusiłem sie żeby ja przesłuchac drugi raz. To samo bym powiedział o Lacrimosie:"Elodia"-majtki z głów, "Fassade" byłą jeszce dobra a na nowej te same patenty które juz nużą, Tilo Wolff juz nie potrafi tak zaintrygować ciekawym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: He he :-( 19.08.04, 08:20 Ja za te nurty jeszcze się nie wziąłem, ale wiem, że niektórym nowsze dokonania Tiamatu i Lacrimosy się podobają. Narazie lubię ostrzejsze granie, to pewnie trochę z tym poczekam. Poza tym różne są eksperymenty. Skandynawowie mają jakieś dziwne zapędy ku luduwości. Czy któryś z Was zna Satyricon Volcano? Popszednie ich albumy znam tylko od kumpla, ale ten album jest wg mnie świetny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonemach Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 19:17 Jak dla mnie Sting to zaściankowiec. Gość jest idolem snobów, którzy słuchają tego, co wypada słuchać na salonach. Sorry, ale gość od czasów niebieskich żółwii nie nagrał ciekawej płyty. Może i bawi go grzebanie w smooth pop jazzie, piosence francuskiej, pseudo etno itp. ale przez to może być co najwyżej bohaterem zblazowanej klasy średniej. Pewnie wywołam burzę, ale dołączę tu jeszcze kawałek o pewnym zegarmistrzu purpurowym. Napompowany tekst o niczym, grafomania i nadęcie. Taki hymn bez przesłania. Zero komunikatywności. A poza tym Blue Cafe, polski HH spod znaku Suczek (wiecie o jakie kapele mi chodzi, hh jako taki jest ok) i jeszcze taka punkowa kapela Cela nr 3. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tak_zwany Re: uprawiamy buraczane pole 16.08.04, 19:40 Heh i ja swoje trzy grosze wtrynię. Zajmę się tylko rodzimym poletkiem, gdyż i tak to dużo do obsadzenia. Zaczynamy od speszyl ałard - zbiorowo Michał Wiśniewski i jego świta (zespół + była żona + aktualna żona + zapewne przyszła żona). Idziemy dalej: Krzysztof Krawczyk (myślę - burak, mówię - Krawczyk), Łzy (za głębie przekazu, jaki niesie muzyka tego zespołu), Blue Cafe (za hamujący tramwaj na wokalu), Stachursky (idol każdego agrodidżeja), wszelkiego rodzaju Rozynki, Paschalskie i tak dalej. Ach, nie zapominajmy o nachalnie promowanych Leszczach - trzeba im oddać honor, że nazwę sobie dobrą dobrali, choć i tak zdradza pewne symptomy zbyt wysokiego mniemania o sobie. Specjalną uwagę poświęcam polskiemu hip-hopowi - tu bezkonkurencyjnie w kategorii arcyburaka wygrywa Tede (1 8 L to przy nim buraczątka niemalże) i Mezo - każdy czternastoletni tru hiphopowiec ma jego plakat nad łóżkiem, Peja i jego słynny dres za 400 zeta z akompaniamentem polskiej biedy. Hmmm, coś pominąłem? Z pewnością tak, po prostu buractwo pleni się wszędzie i spamiętać to wszystko nie sposób... P.S. Drugie speszyl ałard! Jak mogłem zrobić tak haniebny błąd - oczywiście Cool Kids Of Death - począwszy od pretensjonalnej nazwy, poprzez pseudobuntowniczy image, skończywszy na miałkości twórczności. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: uprawiamy buraczane pole 16.08.04, 20:01 Sting to nie jest burak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonemach Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 20:37 Ależ jest Jest pretensjonalny i zaściankowy. I jest burakiem, jak dla mnie przynajmniej. Szanuję każdy gust. Pozdrowionko. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: uprawiamy buraczane pole 16.08.04, 20:48 Grzeczny i uparty. Nie do przekonania Może z tą buraczanością to faktycznie przesada. Choć ta operacja nosa... Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: uprawiamy buraczane pole 17.08.04, 09:15 Gość portalu: bonemach napisał(a): > Ależ jest > Jest pretensjonalny i zaściankowy. > I jest burakiem, jak dla mnie przynajmniej. Szanuję każdy gust. Ale dlaczego ? Nie rozumiem. Pisze dobre piosenki, inteligentne teksty, nagrywa dobre płyty, ma dobry głos, daje świetne koncerty, jest świetnym instrumentalistą, a i otacza się muzykami z czołówki światowej... nie widzę tu nic " buraczanego ". Burakiem to Michał Wiśniewski jest, widzisz różnicę ? Odpowiedz Link Zgłoś
devilevil321 Re: uprawiamy buraczane pole 17.08.04, 10:56 jak dla mnie tez jest taki ... dobry bo nie zly. poza tym nudny, bez charakteru, nudny, dla mnie raczej sredni niz dobry, nudny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasienia Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.stnet.pl / *.stnet.pl 17.08.04, 08:53 Uuuuu, już wymierzają w ciebie butelki z benzyną i co tam mają jeszcze w kieszeniach.... Do twojej listy dołączę jeszcze takie oto warzywko (brak słów, burak by się obraził)- wszelkie biesiady różnej maści i gale rozdania nagród typu speszyl ałard, o laureatach których już napisałeś. Aha, przed laty- Muzyczna Jedynka prowadzona przez niejakiego Orzecha i programy autortwa Romka R. Odpowiedz Link Zgłoś
tak_zwany Re: uprawiamy buraczane pole 18.08.04, 12:38 Jeżeli już tak niziutko schodzimy, to oczywiście do miana buractwa trzeba dorzucić cały program Śpiewające Fortepiany, wraz z prowadzącym, jak mu tam, Rudi Szubert? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasienia Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.stnet.pl / *.stnet.pl 18.08.04, 12:55 Hehe, no tak, to już najniższy gatunek buractwa, podobnie jak "Jaka to melodia", tam nawet nie ma buraczanych gwiazd w rolach gości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soeur Re: uprawiamy buraczane pole IP: 80.51.229.* 16.08.04, 23:12 nie.... burakiem wszechczasów jest dla mnie Rozynek... czy ktoś z was wsłuchał się kiedyś w jego teksty? A może odnaleźliźcie w nich jakikolwiek ens czy spójność? Może ja głupia jestem, i nie rozmumiem jego wspaniałej twórczości?! Odpowiedz Link Zgłoś
elanais Re: uprawiamy buraczane pole 17.08.04, 17:32 Łzy, Tede, Violetta Villas, Liroy, Kora, Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: uprawiamy buraczane pole 18.08.04, 14:39 Na buraków zeszłego roku nominuję Łzy i Huntera(co za teksty!) w tym sezonie zaszczytną nagrodę zapleśniałego buraka przyznaję Mandarynie. Odpowiedz Link Zgłoś
tak_zwany Re: uprawiamy buraczane pole 18.08.04, 16:26 Nie waż się mówić złego słowa o Mandarynie! To artystka międzynarodowego formatu!: www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=5210757&PHPSESSID=0f0785d18512f5efa459e4b01f4d236e (nie wiem, jak się wklei, ale to pierwsza informacja na cgm.pl) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozica Re: uprawiamy buraczane pole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:45 na polu buraczanym umieściłabym bajm.co roku jak zerkam na festiwal opolski to nie moge sie nadziwic skąd niejaka beata.k. ma takie wzięcie.przecież oni zawsze bisuja!!!!jak dla mnie to jest najczerwieńczy burak polskiej estrady obok pana michała.w. który nawet sie na takiego stylizuje Odpowiedz Link Zgłoś
devilevil321 Re: uprawiamy buraczane pole 18.08.04, 18:02 I hate bajm I hate łzy I hate him I hate doda kurcze, czyba powinnam zaczac poezje pisac Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: uprawiamy buraczane pole 18.08.04, 18:06 Jak narazie w wyborach na buraka dekady prowadzi BAJM! Co kapela myśli o tym zaszczycie? Odpowiedz Link Zgłoś