ja.nusz
12.05.09, 09:50
Wylądował na lotnisku w Monachium, mam nadzieję, że wyląduje też w pierdlu.
Jest duża szansa, że tak się stanie, bo nie jest bandytą niemieckim a był
jedynie na usługach terroru hitlerowskiego.
W stosunku do swoich stosowano niejednokrotnie "Kuscheljustitz" - patrz
przypadek Friedrich Engel (Schlächter von Genua) - dożył w spokoju prawie
setki, raz dla picu skazany na 7 lat (nie odsiedział ani dnia) i do śmierci
twierdził, że nie ma czego żałować.
Zeby nie było nieporozumień - mam głeboką nadzieję, że Demjaniuk będzie gnił w
pudle do końca swoich marnych dni.