04.12.04, 19:28
A słucham sobie właśnie płytki Grip Inc. o tytule Incorporated, co się do niego jakoś przekonać nie mogłem. No i w końcu wiem dlaczego! Bo dopiero na końcu chłopy dają prawdziwego czadu. Dopiero w czterech ostatnich kawałkach Lombardzo pokazuje że to on tam bębni, a cała reszta jest tuż za nim. A myślałem, że jak początek jest cokolwiek monotonny to raczej dalej nie będzie lepiej. Błąd! Jest dobrze! Bardzo dobrze. Należyte tempo, ciekawe rytmika i melodyka. Wplecione jakoweś instr. smyczkowe i jakoweś inne. No po prostu fajna rzecz. A ktoś coś o nich może ma ochotę napisać? Niezaznajomionym polecam tych (jak to określił Nergal... a może Jaro.slav) profesorów metalu.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka