Dodaj do ulubionych

The influence of PSB over my life

16.01.05, 17:22
smile jaki wplyw na wasze, zycie mieli PSB? Co, wlasnie dzieki nim, wydarzylo sie w waszym zyciu?

zaczne od siebie:
1. poznalem oscara wilde'a
2. pierwsza dziewczyna, z ktora sie calowalem byla fanaka PSB smile))
3. nauczylem sie jezyka lepiej - mialem motywacje
4. odkrylem gerek jarmana i kino brytyjskie
5. hmmm zostawiam jako punkt do pozniejszego dopisywania smile

a wy?
Obserwuj wątek
    • krikra Re: The influence of PSB over my life 17.01.05, 00:23
      Rafi, tak ładnie wypisałeś w punktach, zazdroszczę Ci, ja nie bardzo umiałabym
      odpowiedzieć w tej formie do tego akurat tematu wink)

      W każdym razie co do PSB, to powiem tyle, że przede wszystkim w ogromnym, może
      nawet decydującym stopniu wpłynęli na moje zainteresowania muzyczne. Zdarza mi
      się oczywiście słuchać czasem bardzo odmiennych muzycznie wykonawców (jak choćby
      Myslovitz, Rammstein, soundtracków itp.), ale i tak zawsze ostatecznie ciągnie
      mnie do "elektroniki". To jest zasługą PSB i im zawdzięczam pośrednio odkrycie
      Massive Attack, Aphex Twin, Moby'ego i wielu innych. Upodobanie do tej całej
      elektroniki prawdopodobnie zostanie mi już do końca życia wink) - zwykłego rocka
      nigdy nie trawiłam, jako zbyt nudnego.
      Ponadto - być może nawet nie umiem powiedzieć w jakim stopniu, ale jakoś na
      pewno - PSB mieli wpływ na moją tolerancję wobec odmienności (bynajmniej nie
      chodzi mi tylko o kwestię homoseksualizmu, tylko o odmienność bardzo szeroko
      pojętą). Nie chcę przez to powiedzieć, że zanim zaczęłam słuchać PSB,
      nienawidziłam gejów czy coś w tym stylu wink)) - tylko po prostu nigdy nie
      zastanawiałam się nad takimi sprawami. W ogóle teksty chłopaków dają dużo do
      myślenia.
      Jeśli chodzi o język - bo Rafi wspomniał o tym - co ja będę ściemniać - moja
      znajomośc angielskiego nie jest powalająca (ale tez nie jest tragicznie), nie
      wiem też, czy w lepszym jego opanowaniu bardziej pomagają mi teksty PSB, czy
      oglądane przeze mnie filmy... wink więc tę kwestię pominę.
      I na koniec dodam, że piosenki chłopaków pomogły mi jakoś przetrwać czasy, gdy
      chodziłam do ogólniaka.. to były dla mnie paskudne lata... ale ich muza jakoś
      mnie trzymała w formie. Tego im nigdy nie zapomnę.
      I tym patetycznym stwierdzeniem kończę mego przydługiego posta ;0
      • rafi.raf Re: The influence of PSB over my life 17.01.05, 00:29
        krikra napisała:
        > I na koniec dodam, że piosenki chłopaków pomogły mi jakoś przetrwać czasy, gdy
        > chodziłam do ogólniaka.. to były dla mnie paskudne lata... ale ich muza jakoś
        > mnie trzymała w formie. Tego im nigdy nie zapomnę.

        mam takie same wspomnienia smile)
      • j.wojak Re: The influence of PSB over my life 17.01.05, 09:50
        Ciekawe- ja też nie mam dobrych wspomnień z czasów liceum.
        • balshoy Re: The influence of PSB over my life 17.01.05, 10:56
          jak już tak piszecie o szkole średniej..moje lata w technikum to 1987 - 1991,
          jak sami wiecie okres bardzo wzmożonej i naznaczonej sukcesami kariery psb-
          także ten czas kojarzy mi się z tymi faktami. A propos nie przepadałem za swoją
          szkołą( technikum kolejowe,do którego startowałem, rezygnując w ostatniej
          chwili z ...liceum, ale w tamtym czasie wydawało się ,że od razu mam jakiś fach
          na ręku). Z drugiej strony muzyka i piłka nożna tak mnie zajmowały, że mam
          dobre wspomnienia. Potem epizod na studiach a u psb dosyć spokojny
          czas...wakacje 92' już byłem wcielony- w tym czasie szalał disappointed i
          pogłoski o rozbiciu grupy; potem czerwiec 93-wystrzeliło CAN YOU FORGIVE HER?
          podpadłem samemu d-cy batalionu, słuchając skrycie i samotnie na opuszczonej
          kompanni tego kawałka..a za to jak wychodziłem do cywila psb zafudowali mi GO
          WEST! i mógłbym tak dalej i dalej, jak gdzieś pisałem , typowe dla fana, który
          odnosi wszystko do swoich przeżyć...
          • diesel46 Re: The influence of PSB over my life 18.01.05, 16:13
            balshoy napisał:

            > A propos nie przepadałem za swoją szkołą( technikum kolejowe,do którego
            > startowałem, rezygnując w ostatniej chwili z ...liceum, ale w tamtym czasie
            > wydawało się ,że od razu mam jakiś fach na ręku).

            O kurcze! Ja też po kolejówce smile Ale ja zdecydowanie z zamiłowania do tej gałęzi
            transportu. Szkółke bardzo miło wspominam. To kwestia ekipy, na którą się trafi.
            Od początku deklarowałem swoje zainteresowania muzyczne. Oczywiście na początku
            były uśmieszki ale generalnie ludzie nie znają tego duetu. Standardowe
            pytanie: "To Oni jeszcze istnieją?" Kiedyś zabrałem na wycieczkę klasową parę
            kaset i zapuściłem w pociągu. Fajnie było. Jak zapodałem Euroboy,a to każdy
            sie pytał co to leci wink

            Andrzo
    • anthares_psb Re: The influence of PSB over my life 17.01.05, 18:57
      Ja też w punktach napiszę, bo można byłoby się rozpisywać.

      Przede wszystkim poprzez słuchanie PSB:
      - poznałem fantastycznych nowych ludzi z całej Polski - Fanów PSB,
      - podszkoliłem się w j. angielskim,
      - zwiedziłem nocą po północy w deszczu Gliwice smile,
      - pogłębiłem moją pasję życiową - komponowanie muzyki i zwariowane
      kolekcjonowanie w domu a zarazem fascynacja syntezatorami już chyba nigdy nie
      zagaśnie smile.
      • krikra Re: The influence of PSB over my life 18.01.05, 00:19
        anthares_psb napisał:

        > - zwiedziłem nocą po północy w deszczu Gliwice smile,

        Hehe, ja tak samo wink aczkolwiek nie był to zbyt pociągający widok...
        • rafi.raf Re: The influence of PSB over my life 18.01.05, 09:32
          przygode z gliwicami nazwe "szalona wyprawa" smile)) ale o tym chyba trzeba napisac w innym watku. co?
        • diesel46 Re: Gliwice nocą ;) 18.01.05, 16:16

          > > - zwiedziłem nocą po północy w deszczu Gliwice smile,
          >
          > Hehe, ja tak samo wink aczkolwiek nie był to zbyt pociągający widok...

          Łeee. A ja zupełnie straciłem orientacje gdzie jestem, ale w końcu zabrałem się
          jakąś nyską na dworzec i tam czekałem na pociąg

          Andrzo
      • j.wojak Re: The influence of PSB over my life 18.01.05, 09:41
        anthares_psb napisał:

        > - zwiedziłem nocą po północy w deszczu Gliwice smile,
        Tak, było fajnie w Gliwicach...Ja i moja dziewczyna- obecnie żona-na szczęście
        mieliśmy nocleg w internacie niedaleko lotniska.

        > - pogłębiłem moją pasję życiową - komponowanie muzyki i zwariowane
        > kolekcjonowanie w domu a zarazem fascynacja syntezatorami już chyba nigdy nie
        > zagaśnie smile.
        To już wiemy, kto mógłby napisać muzykę do piosenki fanów! Ja w domu bawię się
        czasem graniem na keyboardzie piosenek PSB przy użyciu plików midi dostępnych w
        internecie. Mam Yamahę PSR 275- keyboard z grupy "domowych", przyzwoity ,choć
        oczywiście żadna "workstation". Klawisze+ komputer to fajna sprawa!
        • balshoy Re: The influence of PSB over my life 18.01.05, 12:17
          Anthares czyli Jacek tworzy muzę...może jemu samemu nie wypada się reklamować,
          ale np. ja mogę to zrobić - proszę o to adres jego strony
          www.jacekwisniewski.com
          • rafi.raf Re: The influence of PSB over my life 21.01.05, 10:54
            balshoy napisał:

            > Anthares czyli Jacek tworzy muzę...może jemu samemu nie wypada się reklamować,
            > ale np. ja mogę to zrobić - proszę o to adres jego strony
            > www.jacekwisniewski.com

            dzieki za info! wlasnie slucham sobie "capricornus". wink
    • wielkafankapetshopboys Re: The influence of PSB over my life 19.02.05, 14:14
      ja:
      -podszkoliłam się w anliku, tłumacząc po nocach piosenkismile;
      -usłyszałam najlepszy głos na świecie( mam na myśli Neila, rzecz jasna)
      -zaczęłam intertesować się starą muzyką(psb, queen, depeche mode, jean michel
      jarre, mike oldfield, omd)
      -zyskałam w szkole opinię stukniętej(bo przecież nienawidzę hiphopu, tylko
      słucham jakichś "badziewi". sory za wyrażenie, tylko cytuję tych przeciętniaków
      ze szkoły, co nawet go west nie znają albo raczej znają "polska, biało-
      czerwoni..."
      - znalazłam sobie nową miłość( cały pokój mam oblepiony zdjęciami Neila).
      apropo, jakby ktoś miał sprzedć jakieś plakaty i płyty na adapter z psb(takie
      z lat 80-90), to bardzo proszę o kontakt, bo wszystkie wrocławskie place,
      giełdy staroci zjechałam i nic nie znalazłamsad
      • anthares_psb Re: The influence of PSB over my life 19.02.05, 14:26
        wielkafankapetshopboys napisała:

        > -zaczęłam intertesować się starą muzyką(psb, queen, depeche mode, jean michel
        > jarre, mike oldfield, omd)

        Bardzo różnorodną słuchasz i muszę przyznać, że tego samego słucham smile. Co
        ciekawe jeden z artystów, które wymieniłaś prawie na 100% będzie w tym roku w
        Polsce, czyli Jean Michel Jarre.

        > z lat 80-90), to bardzo proszę o kontakt, bo wszystkie wrocławskie place,
        > giełdy staroci zjechałam i nic nie znalazłamsad

        Mieszkam we Wrocławiu i powiem Ci, że trudno tutaj znaleźć ciekawe płyty na
        placach. Kiedyś jedna starsza osoba na Oławskiej w kierunku Galerii
        Dominikańskiej w bramie sprzedawała płyty winylowe i była wśród nich płyta Pet
        Shop Boys "Behaviour" oraz "Actually". Tak to musisz tego typu płyty szukać na
        Allegro.

        Anthares
        • wielkafankapetshopboys Re: The influence of PSB over my life 19.02.05, 14:52
          dzięki za informację, mOj tata też się ucieszy. bo też bardzo lubi j. m jarra.
          jak będziesz wiedział to daj mi znać kiedy i gdzie, okej?
          • anthares_psb Re: The influence of PSB over my life 19.02.05, 18:12
            Ma być 27 sierpnia w Gdańsku (rocznica Sierpnia '80). Przewidywany jest wielki
            spektakl na powietrzu - coś w stylu koncertu w Houston, Lyon, czy w londyńskich
            dokach. Muzyka (dolby surround) ma być połączona z obrazem, światłem,
            laserami... cena biletu około 5 zł. Tyle na razie wiadomo.

            Anthares
            • diesel46 Re: Jarre w Polsce 20.02.05, 15:14
              anthares_psb napisał:

              > Ma być 27 sierpnia w Gdańsku
              > cena biletu około 5 zł. Tyle na razie wiadomo.

              No prosze. Interesująca zapowiedź.
              Swojego czasu spędzałem wiele godzin przy jego
              kompozycjach (Mój ulubiony album to Zoolook).
              Czy tam aby zera nie zabrakło przy tym 5 zł ? wink
              • anthares_psb Re: Jarre w Polsce 20.02.05, 21:37
                Nie, nie zabrakło smile. Bilet ma być jeśli chodzi o obcą walutę po 1 Euro, czyli
                nawet taniej, niż 5 zł smile.
        • krikra Re: The influence of PSB over my life 19.02.05, 16:47
          anthares_psb napisał:

          > wielkafankapetshopboys napisała:
          >
          > > -zaczęłam intertesować się starą muzyką(psb, queen, depeche mode, jean mi
          > chel
          > > jarre, mike oldfield, omd)
          >
          > Bardzo różnorodną słuchasz i muszę przyznać, że tego samego słucham smile.

          No proszę, jak to różnie wychodzi. Ja np. muzy z lat 80tych słucham raczej
          tylko od przypadku do przypadku. Staram się muzycznie nie "oglądać do tyłu",
          PSB to niejako wyjątek, ale dla mnie nigdy nie byli "zespołem z lat 80"... Jak
          by nie patrzeć, w latach 80 grali tylko pare lat, potem całą dekadę w 90, no i
          teraz. Zawsze denerwowało mnie szufladkowanie ich do 80. Przecież nie umarli w
          tych latach 80... wrrr

          > Tak to musisz tego typu płyty szukać na
          > Allegro.

          To prawda. Na Allegro jest sporo starych płyt PSB. Nie ma żadnego problemu z
          nabyciem Actually, Disco, Please trochę rzadziej, ale trafia się niekiedy.
          • anthares_psb Re: The influence of PSB over my life 19.02.05, 18:28
            krikra napisała:


            > No proszę, jak to różnie wychodzi. Ja np. muzy z lat 80tych słucham raczej
            > tylko od przypadku do przypadku. Staram się muzycznie nie "oglądać do tyłu",
            > PSB to niejako wyjątek, ale dla mnie nigdy nie byli "zespołem z lat 80"...

            Ja też nie spoglądam się do tyłu, ale warto czasami posłuchać dobrych nagrań.
            Teraz dużo nowego słucham. Ostatnio zafascynowała mnie płyta Blank &
            Jones "Relax". Fantastyczna na wieczory płyta i jest też remix utworu "Love
            comes quickly" z głosem Neila smile.

            > Jak by nie patrzeć, w latach 80 grali tylko pare lat, potem całą dekadę w 90,
            > no i teraz. Zawsze denerwowało mnie szufladkowanie ich do 80. Przecież nie
            umarli w tych latach 80... wrrr

            Nie, na szczęście nie umarli, ale nadal grają w stylu lat '80 tylko pod trochę
            inną szatą. Przykładem tego stylu lat '80 jest bardzo melodyczne syntezatorowe
            brzmienia, często romantyczne albo reporterskie teksty, brak wulgaryzmów,
            wydzierania twarzy smile, agresji w teledyskach, które są wolniej jakby "malowane"
            kamerą od komiksowych obrazów migających videoclipów obecnych zespołów.

            Anthares
            • krikra Re: The influence of PSB over my life 21.02.05, 15:15
              anthares_psb napisał:

              > brak wulgaryzmów,
              > wydzierania twarzy smile, agresji w teledyskach, które są wolniej jakby "malowane"
              > kamerą od komiksowych obrazów migających videoclipów obecnych zespołów.

              To bardzo mi się w nich podoba, chociaz nie wiem, czy akurat to jest cecha
              charakterystyczna lat 80 - wtedy też były migające teledyski, "darcie twarzy"...
              myślę raczej, że to cecha wyróżniająca PSB, ale niezależna od jakiejkolwiek
              epoki muzycznej - po prostu taki mają styl. Nieważne, czy zaczęliby grać w
              latach 80, 90 czy kiedy indziej..
              Ja zresztą też nie przepadam za piosenkami, w których wokalista się wydziera,
              jakby od tego zależało jego życie. To takie desperackie zwracanie na siebie
              uwagi albo popisy wokalne pt "patrzcie, jakie to ja mam możliwości głosowe" wink
              Rzucanie mięsem - no to akurat ten trend jest chyba tylko popularny w hip-hopie?
              Także nie przypisywałabym tego hurtem obecnym, "zwyrodniałym" czasom smile)
              • wielkafankapetshopboys Re: The influence of PSB over my life 23.03.05, 13:24
                ja również nienawidze, jak jakieś debile na scenie drą sie jakby sie paliło.
                po prostu mi sie niedobrze robi, jak to słyszę...
                i to nam(mi i mamie) podoba sie w psb- spokojne piosenki, i co najważniejsze
                głos neila, jak pomyśle o głosie np. polskich raperów, to sie żygać chce..
                • glebogryzarka1 Re: The influence of PSB over my life 07.04.05, 14:19
                  > jak pomyśle o głosie np. polskich raperów, to sie żygać chce

                  Po pierwsze - rzygać, nie żygać wink
                  Po drugie - w polskim rapie jest sporo ciekawych głosów (Wojtek "Fokus" Alszer
                  chociażby), a mówi Ci to fan PSB od roku 1987.
                  Po trzecie - sam jestem polskim raperem i czuję się urażony generalizacją big_grin
                  Po czwarte - wpływ PSB na moje życie był taki, że na zajęciach z angielskiego
                  (dodatkowych - bo to były czasy dominacji rosyjskiej jeszcze) w podstawówce
                  poprosiłem, żeby zwracać się do mnie Neil. Jako ośmiolatek przyniosłem ze sobą
                  do fryzjera zdjęcie Tennanta wycięte bodajże z "Przekroju" i zaordynowałem że
                  chcę mieć taki sam fryz. Za każdym razem, kiedy czytam cokolwiek Wilde'a, myślę
                  przelotnie o PSB. No, a co do tolerowania mniejszości seksualnych - jak się
                  lubi nie tylko PSB, ale i Frankie Goes to Hollywood, Morrisseya czy choćby
                  R.E.M., to chyba nie można być/pozostać homofobem?...
                  • wielkafankapetshopboys Re: The influence of PSB over my life 07.04.05, 16:10
                    sory,sorysmile
                    no jasne że sporo raperów ładnie śpiewa, ale mam tu na myśli tych, z którymi
                    sie zetknełam- tych co słucha moja cała szkoła . przyznam, ze znam paru takich,
                    którzy fajnie spiewają, ale większość osób z mojej szkoły patrzy tylko na
                    tekst, nie na głos. ale w zadnym wypadku nie czuj się urażony, bo nie mam
                    zamiaru Cie obrażać.
                    pozdro
                    asia
                  • krikra Re: The influence of PSB over my life 07.04.05, 20:33
                    glebogryzarka1 napisał:

                    > Po trzecie - sam jestem polskim raperem i czuję się urażony generalizacją big_grin

                    Ooo.. a to tak amatorsko czy udało Ci się już coś nagrać?
                    I masz rację, generalizacja do niczego dobrego nie prowadzi.. Asia, chyba Cię
                    trochę poniosło, hihi.

                    > No, a co do tolerowania mniejszości seksualnych - jak się
                    > lubi nie tylko PSB, ale i Frankie Goes to Hollywood, Morrisseya czy choćby
                    > R.E.M., to chyba nie można być/pozostać homofobem?...

                    Fakt, to byłoby co najmniej dziwne, hehe...
                    A propos, REM też lubię czasem posłuchać big_grin - ale pierwsze słyszę, by byli
                    gejami (albo tylko mr Stipe?). Tak czy inaczej, co za różnica..
                    • glebogryzarka1 Re: The influence of PSB over my life 13.04.05, 14:04
                      > A propos, REM też lubię czasem posłuchać big_grin - ale pierwsze słyszę, by byli
                      > gejami (albo tylko mr Stipe?). Tak czy inaczej, co za różnica

                      No, Stipe się raczej z tym nie kryje od jakiegoś czasu (chyba że coś mi
                      się...). A 99% image'u owej zacnej kapeli na nim spoczywa.
                      • krikra R.E.M. 14.04.05, 20:19
                        glebogryzarka1 napisał:

                        > A 99% image'u owej zacnej kapeli na nim spoczywa.

                        Serio? hehe, no to albo mam zerową spostrzegawczość, albo radar do wykrywania
                        "gejowskich" motywów jakoś mi nie działa, haha smile)
                        albo po prostu za malo slucham REM, zeby to zauwazyc... tak, chyba tak..
          • diesel46 Re: The influence of PSB over my life 20.02.05, 15:21

            > No proszę, jak to różnie wychodzi. Ja np. muzy z lat 80tych słucham raczej
            > tylko od przypadku do przypadku. Staram się muzycznie nie "oglądać do tyłu",

            A ja się cały czas oglądam. Wręcz odkrywam na nowo. Oczywiście nie chodzi mi
            tutaj o oklepane szlagiery puszczane w kółko w radiu.
      • verybilingual Re: The influence of PSB over my life 17.04.05, 19:32
        Ja też nauczyłem sie angielskiego. Napewno zacząłem słuchać muzyki na
        powaznie. Mam wszystkie płyty PSB, Deopeche Mode, REM, Blur,Genesis czyli moich
        naj-zespołów. Nauczyłęm sie grać na keyboardzie i wogólejak ktoś chce jakąś
        piosenbke lub coś to do mnie walić(MP3)
    • kocbor Re: The influence of PSB over my life 23.03.05, 15:28
      -sluchac muzyki(przedtem nic nie sluchalem)
      -spiewac na muzycesmile
      -zainteresowalem sie historia muzyki rozrywkowej
      -w szkole zostalem nazwany kocborem ze wzgledu na sluchana muzyke.(kocborowo to
      szpital psychiatryczny w starogardzie gdanskim)mówilize mam z tym miejscem duzo
      wspólnego bo hip hopu nie sluchamsad
      • rafi.raf Re: The influence of PSB over my life 23.03.05, 15:37
        kocbor napisał:
        > -w szkole zostalem nazwany kocborem ze wzgledu na sluchana muzyke.(kocborowo to
        >
        > szpital psychiatryczny w starogardzie gdanskim)mówilize mam z tym miejscem duzo
        > wspólnego bo hip hopu nie sluchamsad

        w rzeczy samej, hip hop jest bardzo otwarta subkultura smile))) "albo z nami albo
        won" smile))
      • krikra nietolerancja 23.03.05, 19:27
        kocbor napisał:

        > mówilize mam z tym miejscem duzo
        > wspólnego bo hip hopu nie sluchamsad

        Nie rozumiem, jak mozna mieć komuś za złe, że lubi co innego, niż większość. Co
        najciekawsze, taka nietolerancja panuje chyba głownie wśród fanów muzyki. Nie
        zauważyłam, żeby ktoś kiedyś wieszał psy na innej osobie tylko dlatego, że lubi
        Bruce'a Willisa a nie np. Russella Crowe'a.. sad Owszem, każdy ma swoich
        filmowych faworytów i nielubianych aktorów też, ale nie ma czegoś takiego, że
        można się spotkać z powszechnym potępieniem...
        • kocbor Re: nietolerancja 23.03.05, 20:19
          no niestety jak nie podporzadkujesz sie grupie to jestes na straconej
          pozycji.musisz wiezyc we wszystko co powie jakis hip hopowiec ze skonczonymi 3
          klasami podstawowki(o szkole wyzszej nie ma co mowic)bo jak nie to palki do
          bejsbola juz czekaja aby sie do Ciebie dobrac....
    • jack.psb Re: The influence of PSB over my life 01.04.05, 19:16
      Mapewno polubiłem i lepiej poznałem język angielski i ...polubiłem garnitury!!!
      Nienawidziłem w nich chodzić na jakieś uroczystości,wesela,egzaminy.A tutaj
      Neil przekonał mnie,że to może dobrze i elegancko wyglądać...hahahahaha smile))
      • wielkafankapetshopboys Neil+garnitur:) 19.04.05, 14:51
        Neilowi jest ładnie w garniturkusmile). nie wyobrażam go sobie np. w sportowej
        bluzie Adidasa, a Wy?wink
        • eliks Re: Neil+garnitur:) 19.04.05, 15:00
          a wyobrazalas go sobie z dlugimi wlosami? (Montage) smile))))
          • wielkafankapetshopboys Re: Neil+garnitur:) 20.04.05, 13:07
            coś nie bardzosmilemi sie najbardziej podobał z loczkami(mam taki ogromny plakat
            z '88roku i on tam tak pięknie wyszedł,że...)
        • verybilingual Re: Neil+garnitur:) 19.04.05, 15:25
          wielkafankapetshopboys napisała:

          > Neilowi jest ładnie w garniturkusmile). nie wyobrażam go sobie np. w sportowej
          > bluzie Adidasa, a Wy?wink
          Ja bardziej lubię Chrisa ubiera sie podobnie jak jasmile
          • wielkafankapetshopboys Re: Neil+garnitur:) 20.04.05, 13:08
            mi sie bardziej Neil podobasmile))
        • krikra Re: Neil+garnitur:) 20.04.05, 13:46
          wielkafankapetshopboys napisała:

          > Neilowi jest ładnie w garniturkusmile). nie wyobrażam go sobie np. w sportowej
          > bluzie Adidasa, a Wy?wink

          To może niedokładnie to, co chciałabyś zobaczyć, ale:
          img.photobucket.com/albums/v18/krikra/m43.jpg
          Miałam dokładnie takie foto "adidasikowe", o jakim piszesz, ale nie mogę go
          niestety znaleźć. Co nie zmienia faktu, że Neil rzeczywiście wygląda, jakby się
          urodził w krawacie smile)
          • verybilingual Re: Neil+garnitur+sportowa bluza:) 20.04.05, 14:27
            Widziałem zdjęcie i...tak powinien wygladać na codzień.Nie lubię jak gra
            koncert w kapeluszu krawiacie i eleganckiej marynarce.A co do loczków
            hehe.Napewno niechciałbym mieć takiego plakatu.Najlepsza Fryzura to ta z lat
            1990(od Klipu Do So Hard)do..teraz.A propo może jakiś post o fryzach PSB
            napisać?
            • wielkafankapetshopboys Re: Neil+garnitur+sportowa bluza:) 15.05.05, 11:13
              A wyobrazacie sobie jakby teraz wygladal w loczkach? odmłodziło by go to troche
              jeszcze zafarbowane...
            • krikra wygląd 15.05.05, 12:29
              verybilingual napisał:

              > A propo może jakiś post o fryzach PSB
              > napisać?

              ....hmm... mam nadzieję, że to tylko żart wink
              Oczywiście piszcie sobie co chcecie, ale mnie akurat nigdy specjalnie nie
              interesował wygląd N&C, jako też i żadnego zespołu, którego słucham. Wydaje mi
              się, że wygląd nie jest ważny dla muzyków. Dla aktorów, owszem, ale w pisaniu
              muzy to chyba nie pomagawink)
              • rafi.raf Re: wygląd 31.05.05, 10:29
                krikra napisała:
                > Oczywiście piszcie sobie co chcecie, ale mnie akurat nigdy specjalnie nie
                > interesował wygląd N&C, jako też i żadnego zespołu, którego słucham. Wydaje mi
                > się, że wygląd nie jest ważny dla muzyków. Dla aktorów, owszem, ale w pisaniu
                > muzy to chyba nie pomagawink)

                no nie gadaj... wydaje mi sie, ze kiedys cos pisalas o wygldzie chrisa, i o
                tym, ze bardzo sie tobie podoba jego styl ubierania sie. ale to tak z pamieci
                pisze.
                • krikra wygląd Chrisa ;) 31.05.05, 12:10
                  rafi.raf napisał:

                  > no nie gadaj... wydaje mi sie, ze kiedys cos pisalas o wygldzie chrisa, i o
                  > tym, ze bardzo sie tobie podoba jego styl ubierania sie.

                  To nie ja... to wypowiedź J.Wojaka:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24244&w=17084193&v=2&s=0 smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka