pierwsza polska płyta ad 2005, sprokurowana jakby specjalnie pod te
okoliczności, czyli Bass Medium Trinity "Mówisz i masz". Jeżdziwszy dziś
przez chwilke dłuższą wysłuchałem jej po 4rokroć i zawyłem z zachwytu

Piekne dancehallowe podkłady, napakowane energią jak kibole przed ustawką,
doskonały flow obu wokali - i żeńskiego, który w najlepszych partiach
zajeżdża Queen Latifah oraz męskiego, który nader wybornie składa riddimy po
franzusku. Cytując ' full aprobata, zero obiekcji' Idealna płytka na pierwsze
tegoroczne jazdy miejskie w ostrym tempie. Na tą chwilę wyparła i Venetian
Snares i Manu Chao jako rowerowe podkłady.
Polecam
Pozdrowienia

PS na stronce doczytałem, że to reedycja więc może ją już znacie więc sorki
za ewentualne powtórzenie wątku.