Dodaj do ulubionych

Ben Heppner

25.11.02, 10:19
JA tego jednak nie moglam zdzierzyc. Tenor o niezbyt wielkim glosie zabral
sie do Wagnera - wyszlo z tego, ze orkiestra zagluszala spiewaka, skala
glosu...jak to skala, nic imponujacego, barwa przecietna, dynamika - w
zasadzie bez dynamiki.... A widownia szlala i klaskala na stojaco. Wniosek
jeden - albo jestem glucha na oboje uszu, albo nasza warszawska publicznosc
jest tak spragniona jakichkolwiek nazwisk, ze szaleje z zalozenia...
Obserwuj wątek
    • iwa_ja Re: Ben Heppner 25.11.02, 23:23
      A popatrz, czytałam takie dobre recenzje... Może miał nieżyt...Nigdy go na zywo
      nie słyszałam, więc sie nie wypowiem (zresztą trafiam jak płotkarz do kosza,
      skoro mi się podobala Kajah i Groniec w "Mesjaszu"..)
      • draconessa Re: Ben Heppner 26.11.02, 00:08
        iwa, ja tez czytalam dobre recenzje., ale zawiodlam sie na zywo...wczesniej
        sluchalam nagran tego pana, i nie wiem, czy to sprawa nagrania studyjnego w
        porownaniu z warunkami akustycznymi TW, czy akurat artysta mial zly dzien,
        ale... to ne bylo to... Szkoda....sad(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka