Dodaj do ulubionych

Bach vs Mozart

06.02.03, 14:01
Na poczatku wyjasnie - jestem wielbicielem szeroko pojetej muzyki rockowej.
Moja wiedza na temat muzyki klasycznej jest mikra. Nad czym boleje, poniewaz
porusza ona wiele strun w mojej duszy, ktorych to muzyka rockowa nie jest w
stanie poruszyc. To tytulem wstepu.
Skad tytul tego watku. Uwielbiam Bacha. Mozarta cenie. Zycie Bacha bylo
(sprostujcie mnie) nudne, zona, kilkanascioro dzieci, praca kantora w
podrzednym miescie. Zycie Mozarta (niestety, opieram sie jedynie na filmie
Formana, nie smiejcie sie ze mnie), bylo blizsze temu, co obecnie okresla
sie, w przypadku muzyki rockowej, jako sex, drugs and rocknroll. Byl
synonimem obecnego idola - geniusz z rozrywkowa dusza. Teoretycznie - to
wlasnie jego tworczosc powinna mnie bardziej porywac.
A jednak nie - to Bach, ten nudny wyrobnik, ktory co tydziem musial napisac
nowa kantate, ten gruby gbur otoczony ta gromadka dzieci, to On jest dla mnie
kims wyjatkowym. To Jego muzyki moge sluchac godzinami, bezkrytycznie. To ona
porusza mnie najbardziej. To On jest dla mnie najwiekszym geniuszem
wszechczasow.
Janie Sebastianie - dzieki Ci!
Wolfgangu Amadeuszu - zawsze bedziesz dla mnie, zaraz po Nim, numerem dwa.
Obserwuj wątek
    • zenna Re: Bach vs Mozart 07.02.03, 17:41
      U mnie takze Bach przede wszystkim, a na drugim miejscu ex equo pare osob -
      wsrod nich Mozart.

      Zastanawiasz sie, dlaczego uwielbiasz Jana Sebastiana, a Wolfganga
      Amadeusza 'tylko' cenisz, choc obaj sa genialni?

      Hm... Nie zastanawialam sie, na czym to moze polegac. Chyba Tolstoj kiedys
      napisal, ze Mozart czasami wpada w trywialnosc. Nie umiem dobrze zdefiniowac,
      co moze onaczac trywialnosc w muzyce: wesolosc, prostote? Bach oferuje wielkie
      glebie, a jednak czesto bywa w lekki sposob pogodny, a nawet bardzo skoczny. Z
      kolei dla mnie takie utwory Mozarta, jak "Requiem", "Ave verum corpus" czy
      niektore motety, sa przesycone gleboka duchowoscia, i maja na mnie podobny
      wplyw jak owe glebie Bacha.

      Wiec dlaczego jeden geniusz bardziej porusza struny duszy niz inny? Nie wiem.
      Chyba taka jest natura muzyki, ze ogarnac jej mysla i wyrazic slowami
      niepodobna. Pewnie sie jakos dogaduje w indywidualny sposob z kazdym z nas.smile


    • stafffy Re: Bach vs Mozart 17.02.03, 00:41
      Zgadzam sie z tym.O ilez trudniej jest niesc taka muzyke facetowi obczepionemu
      gromada dzieci,pelniacemu obowiazki kantora i majacemu jeszcze napisac nutki na
      kazda niedziele
    • lafcadio Re: Bach vs Mozart 17.02.03, 21:39

      Nie sądzę,żeby to przeciwstawienie miało jakikolwiek sens smileMozart
      reprezentuje zupełnie inny idiom muzyczny, całkiem odmienny styl i język
      wypowiedzi muzycznej, w ramach którego osiąga boską pełnię i absolutną
      doskonałość. Ja także w okresie inetensywnej fascynacji Bachem byłem głuchy na
      to formalne mistrzostwo i subtelności muzyki Mozarta, która wówczas jawiła mi
      się jako banalna i trywialna, konwencjonalna w swej łatwej melodyjności
      pisanina. Myślę,że aby na powrót( po okresie dzieciństwa) doświadczyć olśnienia
      genialnością i kunsztem tych często rozrywkowych, lekich i swobodnych (np.
      Serenady czy Divertimenti)arcydzieł, trzeba do Mozarta po prostu dojrzeć, bo
      wcale nie jest tak łatwy , jak się wydaje. To także kwestia umiejętności
      czerpania przyjemności z rozmaitości stylów i prądów muzycznych. Nie tylko
      muzyka polifoniczna( którą uwielbiam ) jest godna uwagi i zasługuje na miano
      szczytu ludzkich osiagnięć w zakresie ekspresji muzycznej,ale także na polu
      linearnej struktury melodycznej można dosiegnąć absolutu( vide
      Mozart,Bethoven ... ), operując także innymi środkami poza( niepojetą u Bacha)
      adekwatnością nieskończonej liczby równoległych głosów- barwą, brzmieniem,
      instrumentacją, nastrojowością itp.
      • iwa_ja Re: Bach vs Mozart 19.02.03, 22:14
        Przede wszystkim cześć Cze! Fajnie, że sie tutaj znalazłeś. Napisałam niegdyś,
        że Bach mógłby dla mnie nie istnieć. To znaczy, nie do końca. Jednak... Mozart
        jest dla mnie muzyka na każdą pogodę. Może rzeczywiście czasami jest zbyt
        lekkostrawny. Ale są jednak także rzeczy mozartowskie, które mogę udźwignąć
        przy najgorszym z nastrojów. Bach jest znacznie mniej różnorodny. I nie
        zachodzę, jak zyli. Więcej, wydaje mi się, że zycie Mozarta było bardziej
        polifoniczne. Stąd taka wielowymiarowa muzyka. Moze zresztą dlatego wolę
        Mozarta, że bardziej mnie nim katowano w szkole? Bo ja wiem?...
      • kanarek2 Re: Bach vs Mozart 21.02.03, 20:00
        > (...) Ja także byłem głuchy na to formalne mistrzostwo i
        > subtelności muzyki Mozarta, która wówczas jawiła mi
        > się jako banalna i trywialna, konwencjonalna w swej
        łatwej > melodyjności pisanina. (....)

        Pięknie napisałeś (calość!). Przez bardzo długie lata miałem
        muzykę Mozarta za kolorowe bańki mydlane, aż ktoregoś dnia
        puscilem Koncert 20, grała de Larrocha...

        Pozdrawiam,
        kanarek
    • anahella Ja kocham Mozarta 25.02.03, 05:00
      cze67 napisał:

      > Na poczatku wyjasnie - jestem wielbicielem szeroko pojetej muzyki rockowej.
      > Moja wiedza na temat muzyki klasycznej jest mikra. Nad czym boleje, poniewaz
      > porusza ona wiele strun w mojej duszy, ktorych to muzyka rockowa nie jest w
      > stanie poruszyc.

      Podobnie jak ty ja tez wyroslam na muzyce rockowej. Slucham wielu rzeczy -
      szczegolnie cenie artystow czarnoskorych ze wzgledu na ich wspaniale glosy. Ale
      musze przyznac ze dla mnie nikt ponad Mozarta nie wystaje. Moze wlasnie ta
      lekkosc z mala szczypta szalenstwa mnie tak porusza? pozdrawiam ana

      ps. film Formana "Amadeus" byl wspanialy. Ogladalam go na Ale kino! dwukrotnie.
      Za pierwszym razem tak sie zapatrzylam ze zapomnialam o czyms waznymsmile
    • qwerty88 Re: Bach vs Mozart 08.04.03, 14:23
      Witajcie smile
      nie wydaje mi się aby porównywanie twórców reprezentujących tak różne style i
      epoki było celowe... można porozmawiac o gustach (chociaż te ponoć nie
      podlegają sądom) smile))))) ale to wszystko... już bardziej widziałbym porównanie
      Mozarta z Beethovenem ale ta dyskusja w środowiskach muzyczznych to temat
      rzeka smile))) A na temat sugerowanych nam dzisiaj w oparciu o różne filmy obrazów
      poszczególnych artystów wolałbym się nie wypowiadać... bo odczucia mogą być
      tutaj skrajnie różne... i nie zawsze pozytywne wobec rzetelności historycznej,
      woli i spojrzenia reżysera etc. Oczywiście można próbowac porównywać dorobki,
      wkład wniesiony w rozwój muzyki ale nie zapominajmy że to wszystko było
      uwarunkowane specyfiką każdej epoki/środowiska w którym żył każdy Mistrz...
      Pytam więc: Czy Mozart byłby Mozartem smile żyjąc w czasach i na miejscu Bacha? i
      odwrotnie...
      Ale nie chcę dzielić włosa na czworo więc pozdrawiam wszytkich uczestmików tej
      dyskusji smile
    • drobny.kurczak Re: Bach vs Mozart 14.04.03, 09:45
      Witam, zgadzam sie, ze porownywanie dwoch stylow muzycznych nie ma wiekszego
      sensu - wszak Bach to bardzo dojrzaly barok, a Mozart - poczatki klasycyzmu.
      Inne uwarunkowania (Niemcy i Austria), inne zyciorysy (choc nie do konca
      zgadzam sie, z tym, ze Bach spedzal zycie otoczony gromadka dzieci pelniac
      funkcje kantora w podrzednym kosciele - kto pamieta o tym, ze mial tez epizody
      dworskie, zanim podjal prace u sw. Tomasza?)
      Zgodzic sie moge jednak ze stwierdzeniami o glebi muzyki Bacha. Faktycznie -
      niektore kawalki sa wrecz wykladami teologicznymi, z zastosowaniem wspanialej
      barokowej retoryki - wszystkich anabasis, katabasis itp. Cz taka glebia jest w
      muzyce Mozarta, trudno powiedziec. Ona jest o wiele bardziej "ludzka", nawet
      dziela religijne. Wiec inaczej rozkladaja sie akcnety - u Bacha to wciaz
      wskazywanie na Boga, u Mozarta to zwrocenie ku czlowiekowi i jego przezyciom
      (od zwyklych radosci, wesela po bol i rozpacz). I jak tu porownywac te dwie
      wielkosci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka