vulture
11.02.03, 18:34
Oczarowała mnie ostatnio kultowa grupa artystyczna, Ambiences Magnetique,
która, wyrósłszy z pnia artrockowego, rozpostarła swe gałęzie nad innymi
kierunkami muzycznymi - od jazzu przez muzykę ludową do hard rocka, ciesząc
nasze uszy niezmierzonym bogactwem dźwięków. Moim absolutnym idolem jest
Henry Cow, którego eksperymanty przerastają wszystko, co do tej pory zrobili
w muzyce inni. Wiem, że na forum są fani tej unikalnej formacji - odezwijcie
się! Wypowiedzcie! Czy tak jak ja sądzicie, że to jest właśnie TO?