bernard333
14.09.06, 09:22
Temat z pozoru trąci nonsensem, ale słyszałem o gostku, który kasę za efekt
bycia niewolnikiem biologii stracił błyskawicznie, kupując kilka płyt
jazzowych, a po ich wysłuchaniu powiesił się.
Rzecz miała miejsce we wsi Łapy.