Dodaj do ulubionych

koncert King Crimson

IP: *.chello.pl 13.05.03, 17:22
16 czerwca w Kongresowej... Milosnicy dawnego KC twierdza, ze Adrian Belew
jest najgorszym wokalista w historii zespolu, z kolei milosnicy odrodzonego
brzmienia KC oraz muzyki bardziej "eksperymentalnej" niz "progresywnej", ze
Adrian to jeden z najwybitniejszych wspolczesnie grajacych gitarzystow w
calym rockowym swiatku. A co, jezeli jedno i drugie jest prawda?
Nie mozna nie szanowac Frippa za to co robi. Niemal kazda odslona jego
tworczosci to jakis krok do przodu, to jakas rewolucja, to kolejny - czesto
karkolomny - eksperyment. O ile ten pierwszy okazal sie wielkim, gigantycznym
sukcesem, o tyle ten ostatni pozostawia coraz wiecej zawiedzionych dusz,
ktorzy niedlugo popadna w jakas schizofrenie XXI wieku. Matematyczna precyzja
chaosu, jak ktos to kiedys ujal. To wizytowka dzisiejszego KC. Kiedys Fripp
ofiarowal nam Chaos ubrany w hippisowskie szaty, klimaty przesiakniete dymem
ze skretow, lekka, tworcza depresja kreta drazacego nowe tunele paranoi.
Wszystko to w surrealistycznej i troche psychodelicznej otoczce odpowiadalo
potrzebom pewnej calkiem licznej dziatwy, ktora odnotowywala w swoich
zyciorysach coraz to nowe odloty. Czy dzisiejszy Fripp porwal za soba
wspolczesna mlodziez, czy trafil w zapotrzebowanie dzisiejszych odbiorcow?
Ja tylko pytam...
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: koncert King Crimson 13.05.03, 17:46
      Kiedyś dla własnej przyjemności podzieliłem zespoły progresywne (chodzi o te,
      które startowały w latach 70.) na trzy grupy.
      1. Grupa, która gra wciąż taką muzykę jaką zaczynała, przykład - Camel
      2. Grupa, która poszła na ustępstwa wobec szerokiej publiczności, zaczęła grać
      prostszą, bardziej przystępną muzykę - (niestety) Genesis, Yes w latach 80 i
      część płyt z lat 90.
      3. Grupa, która cały czas ewoluowała, nie idąc na żadne ustępstwa, grając
      muzykę za każdą swoją odsłoną nieco inną, ale wciąż fascynującą, jedynm słowem
      - bezkompromisowo idąc swoją drogą - przykład - King Crimson

      Jako, że wątek dotyczy tego ostatniego zespołu - skupię się na nim. Jak wiele
      razy już pisałem - moim ukochanym składem KC jest ten z okresu Thrak a Belewa
      jako wokalistę cenię bardziej niż jego poprzedników. Według mnie, każda odsłona
      KC jest fascynująca, nawet ta najbardziej krytykowana, czyli z lat 80. czy
      obecna. Dla mnie ta muzyka wciąż jest świeża, wciąż trzyma wysoki poziom, wciąż
      zaskakuje. Myślę, że młodziaki mogą znaleźć w obecnym obliczu zespołu coś dla
      siebie. W tym ciężkim, znakomitym graniu jest tak wiele emocji, że czasem
      trudno mi to ogarnąć.
      W tym hałasie (chaosie) jest metoda.
    • Gość: ksenia Re: koncert King Crimson IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 12:34
      zainteresowanych ostrzegam, ze wczoraj zakupilam dwa z czterech ostatnich
      biletow na koncert po 100 PLN. zostaly juz tylko bilety zaporowe cenowo - po
      180 PLN.
      • Gość: Argus Re: koncert King Crimson IP: 158.75.1.* 14.05.03, 13:06
        Jakos muzyka King Crimson nigdy mi sie z hippisostwem nie kojarzyla...( w przeciwienstwie na przyklad do The Doors czy Janis Joplin).Dziwna uwaga. Dziwna uwaga jest tez to,ze Camel wciaz gra taka sama muzyka. Taka sama muzyka to gra AC/DC. Camel moze nie zaskakuje-ale caly czas nagrywa przepiekne albumy z ktorych kazdy jest inny...
        • cze67 Re: koncert King Crimson 14.05.03, 13:11
          Gość portalu: Argus napisał(a):
          Dziwna uwaga jest tez to,ze Camel wciaz gra taka sama muzyka. Taka sama muzyka
          to gra AC/DC. Camel moze nie zaskakuje-ale caly czas nagrywa przepiekne albumy
          z ktorych kazdy jest inny...

          Nie zrozumiałeś mnie. Chodziło mi o to, że Camel wciąż gra SWOJą muzykę, którą
          z grubsza można nazwać rockiem progresywnym, nie poddają się modom, nie baczy
          na to co się sprzedaje, itd. Każdy album jest inny, ale cały czas jest to ICH
          muzyka. I za to ich cenię. I zgadzam się, że nagrywa piękne albumy.
          • Gość: Argus Re: koncert King Crimson IP: 158.75.1.* 14.05.03, 13:21
            No wlasnie- po to jest dialog, by wyjasniac nieporozumienia smile
        • Gość: ahaswer Re: koncert King Crimson IP: *.chello.pl 14.05.03, 19:44
          Gość portalu: Argus napisał(a):

          Jakos muzyka King Crimson nigdy mi sie z hippisostwem nie kojarzyla...( w
          przeciwienstwie na przyklad do The Doors czy Janis Joplin).Dziwna uwaga.

          Skojarzenia bywaja przerozne. Mnie sie na przyklad Jaruzelski kojarzy z gipsem.
          Ktoregos razu jego chlopcy zwani oddzialem ZOMO spalowali mnie i moich kolegow
          za to, ze 3 maja 1986 roku na placu Wilsona (d. pl. Komuny Paryskiej) w
          Warszawie, razem z kilkoma tysiacami innych ludzi, trzymalismy w gorze palce
          ukladajace sie w znak "V". Nie zrazilo ich to, ze mialem noge w gipsie... To
          tyle jezeli chodzi o luzne skojarzenia.
          Robert Fripp w 1999 roku (czyli w okragla rocznice ukazania sie ich pierwszego
          albumu) powiedzial, ze muzyka KC byla scisle zwiazana z czasami, w ktorych byla
          tworzona. Wspomnial o hippisach, o wojnie w Wietnamie, o niemal rewolucyjnie
          zmieniajacej sie obyczajowosci, o ruchach obywatelskich, o swiatopogladach,
          ktore przenicowaly umysly ludzi tamtego pokolenia, o buntach studenckich.
          Hippisi moga sie kojarzyc z Joplin i The Doors, ale trza tez pamietac, ze
          wywarli oni wplyw praktycznie na cala owczesna mlodziez, na kulture, sztuke,
          polityke, obyczajowosc, na wszystko.
          Sinfield tworzyl teksty do pierwszych dwoch plyt KC w latach 1966-69. Czy pisal
          je w kosmosie, czy w okreslonych czasach, w okreslonym miejscu?
          Ja tylko pytam...
          • vulture Re: koncert King Crimson 17.05.03, 10:46
            Gość portalu: ahaswer napisał(a):
            > Sinfield tworzyl teksty do pierwszych dwoch plyt KC w latach 1966-69. Czy
            pisal
            >
            > je w kosmosie, czy w okreslonych czasach, w okreslonym miejscu?
            > Ja tylko pytam...

            Pisał TAMTE teksty WTEDY... a potem m.in. dla Cher ("Heart Of Stone") i Celine
            Die On ("Call The Man") - signum temporis, jak to mądrzy ludzie mawiają...
            • Gość: Argus Re: koncert King Crimson IP: 158.75.1.* 17.05.03, 17:12
              Moze gdyby go Fripp nie wywalil - to chlopak by sie tak nie stoczyl.
              Przy okazji polecam jego (Petera Sinfielda) solowy album z 1973 roku- zremasterowany nosi tytul "Stillusion"- bajkowy, piekny klimat, duzo ladnych melodii, niepokojacy glos Sinfielda. A ostatni utwor na tej plycie - "Still" - ktory spiewa razem z Gregiem Lakem - prawdziwe cudo (na albumie pojawia sie takze Wetton dudniacy na basie,McDonald). Album nie tylko dla fanatykow klimatow okolokarmazynowych.
              • Gość: ahaswer Re: koncert King Crimson IP: *.chello.pl 18.05.03, 15:15
                hmmm... a czy mozna dostac ten album w naszym przecudownym kraju?
                • vulture Sinfield 18.05.03, 15:21
                  W sklepie nie, ale przez net sobie można zamówić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka