ugugunana
28.05.03, 23:08
Dobrywieczorek ewribadi...
Zdoiłem się dziś cokolwiek, przyszedłem do domu, zapuściłem sobie Kind of
Blue (1959) i ...jestem szczęśliwy!
Przepiękne dialogi Juliana "Cannonballa" Adderleya z Johnem Coltranem,
klawisze Evansa i sprawna sekcyjka panów: Cobba i Chambersa - to muzyczne
niebo na ziemi... Nad całością piecze sprawuje święty Miles...
A kto Was wprawia w stan niebiańskiej błogości? O ile w ogóle... *-)
Szczęśliwy UgU.....