Gość: kuba
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.07.05, 20:49
Nie wiem, czy to z mojej juz niecheci do samochodow, czy po prostu PKP
zaczyna dbac o klienta. Zdziwia sie ci, ktorzy wiedzieli jak kiedys
psioczylem na te instytucje :)
W kazdym razie wyglada na to, ze PKP jezdzi sie wygodniej, szybciej i taniej
niz samochodem. I nie dostaje sie punktow.
Obsluga mila, wagony czyste, nawet "toalety" z woda, mydelkiem i
reczniczkami. Piwko do przedzialu przynosza, w Warsie mozna placic karta.
Fotele miekkie, rozkladane, w przedzialach nawet w weekendy nie za duzo osob,
wiec mozna sie rozwalic.
I gdyby tak nie trzyba bylo tluc sie zoltkiem (ktorego jakosc tez sie jakby
poprawila) do i z Warszawy, zeby sie przesiasc w dalsza podroz, to naprawde
pozegnalbym sie na dobre z samochodem.
Czy tylko ja polubilem ostatnio pociagi?