Dodaj do ulubionych

fendery i gibsony z bloku wschodniego

09.07.07, 21:26
pamietacie te wiosła?
"Borisov Bass" kupiłem kiedyś, za młodu, u ruskich na targu. szybko
odsprzedałem, gdyz gra na tak topornym instrumencie była męcząca.
a jolanę jantar bass to nawet jeszcze mam gdzieś w garażu. jak na poczatek
lat dziewiędziesiątych był to całkiem fajny sprzęt. a może mnie się tylko tak
wtedy wydawało?
rock.webbuilder.hostbasket.com/page133142.htm

Obserwuj wątek
    • sun_of_the_beach Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 09.07.07, 22:49
      muszek0 napisał:

      > a jolanę jantar bass to nawet jeszcze mam gdzieś w garażu.

      Wystaw na allegro - chętnie kupię
    • sun_of_the_beach Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 09.07.07, 23:00
      Zajebista stronka. Jola2 miała zdaje się swój "odpowiednik" basowy. Jedna i druga gitarka świetnie łapały program radiowy tongue_out. Był też bas z takim pudłem "skrzypcowym" a'la Mc Cartney (podobny do Julii)
      • sir_elmin Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 09.07.07, 23:21
        Bodajże Deflin - podróba Gibsona (stroiki, główka) i Fendera (deska).
      • teddy4 Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 10.07.07, 16:57
        Ten cud natury nazywał się Romeo i miał odpowiednik żeński pod nazwą Juliasmile.
    • t-800 Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 10.07.07, 17:05
      Cremonę klasyczną miałem kiedyś, niezła była. Defila akustycznego miał brat
      cioteczny. Złapanie chwytu na takim czymś było trudno wykonalne, struny mocno
      wżynały się w palce. Ale fajnie wyglądała.

      Kiedyś kolega miał rosyjskiego elektryka. Pamiętam, że gdzieś z tyłu wkładało
      się baterię R-9, nie wiem tylko po co.
      • t-800 Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 10.07.07, 17:14
        Choć ten defil może nie był taki zły. A że wydawał mi się twardy - może
        dlatego, że wtedy jeszcze nie umiałem grać. ;-]
        • sir_elmin Re: fendery i gibsony z bloku wschodniego 10.07.07, 23:06
          Z tą baterią. Chodzi o to czy przystawki są aktywne czy pasywne. Te drugie
          wymagają zasilania. I nie jest to głupie rozwiązanie (i nie "ruskie") - niektóre
          serie Les Paul Standart mają coś takiego. Plus diody - hehe. A uroki grania na
          gitarach PRLu to: do XII progu, struny 5 - 8 mm ponad podstrunnicą, krew na
          strunach... Miodzio smile.

          Kosmos to Gibson Modern, Defil Aster to Les Paul (buehehe). Miałem jakiś inny
          model Defila jednak - "nowocześniejszy" i fenderowaty (XXI progów, więc hardcore
          normalnie) smile.
    • Gość: bywalec... Luna 2 IP: *.3s.pl 13.07.07, 23:19
      Można by nią skopac działkę. Decha jak łopata sercówka, a przystawki lepsze były w gramofonie Lux Fonica. Nawet wyrżnąc jej w jakiś fajniejszy kształt się nie dało. Jedyne dostepne w Centrali muzycznej struny do tego wynalazku- Presto w szarej kopercie z zieloną, okrągłą nalepką.
      • billy.the.kid Re: Luna 2 14.07.07, 18:27
        jolana tornado.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka