onufry_z_oddali
23.01.08, 14:47
23.12.2007 zmarl w wieku 82 lat Oscar Peterson. Wiem, wiem,
O.P. nie byl pianista klasycznym, choc poczatkowo ksztalcil sie
w tym kierunku. Szybko jednak zrozumial, ze jest stworzony do jazzu.
Ale w sensie inspiracji muzycznych byl zawsze blisko muzyki klasycznej:
www.youtube.com/watch?v=Gn5RIzoVqpY
Byl czlowiekiem i muzykiem niezwykle skromnym. Podobno, gdy jako
mlody czlowiek uslyszal raz nagrania Arta Tatuma, to przez miesiac
nie zasiadl do fortepianu, twierdzac, ze nie jest godzien grac
na tym instrumencie.
Dysponowal fenomenalna technika, ktora rozwijal przez cale zycie
(niewielu pianistow klasycznych posiada/posiadalo taka technike).
Byl mistrzem improwizacji. Oto przyklad:
www.youtube.com/watch?v=vxB-LbcZITU
Gral z charyzma i swoja gra potrafil przekazac radosc
plynaca z muzyki innym. Stanowil inspiracje dla wielu mlodych
pianistow grajacych repertuar na pograniczu muzyki klasycznej
i jazzu. Np. Makoto Ozone, ktory goscil w W-wie w sierpniu
i dal kilka niezapomnianych koncertow, zdecydowal sie parac
pianistyka po uslyszeniu O.P. Jedna z najwazniejszych sal
koncertowych Toronto nosi jego imie.
Good bye Oscar Peterson!
www.youtube.com/watch?v=-Ebo12xg4ws