ilhan 09.09.03, 14:00 www.nme.com/news/106103.htm Jeden z najgorszych zespołów świata przerabia jedną z najlepszych piosenek jednej z najlepszych grup w historii rocka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cze67 Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 14:10 ilhan napisał: Jeden z najgorszych zespołów świata przerabia jedną z najlepszych piosenek jednej z najlepszych grup w historii rocka. Podpisuję się pod Twoim słusznym protestem. Czy w czymś w tym rodzaju... Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 16:37 Limp Bizkit to wcale nie jeden z najgorszych zespolow na swiecie, moze sie to co proponuja nie podobac komus. Ale czy aby napewno sa najgorsi? Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 17:25 mallina napisała: > Limp Bizkit to wcale nie jeden z najgorszych zespolow na swiecie, moze sie to > co proponuja nie podobac komus. > Ale czy aby napewno sa najgorsi? Skrót myślowy - fatalny (moim zdaniem) zespół, który osiągnął szczyty popularności. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 17:47 ilhan napisał: > Skrót myślowy - fatalny (moim zdaniem) zespół, który osiągnął szczyty > popularności. > ja znam duzo gorsze..a popularnosc LB mnie nie rusza, i bez tego lubie sobie ich posluchac - nie bede ukrywac posiadam ich 3 plyty a jedna z nich napewno znalazlaby sie w mojej "setce" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 17:54 mallina napisała: > ilhan napisał: > > > Skrót myślowy - fatalny (moim zdaniem) zespół, który osiągnął szczyty > > popularności. > > > ja znam duzo gorsze..a popularnosc LB mnie nie rusza, i bez tego lubie sobie > ich posluchac - nie bede ukrywac posiadam ich 3 plyty a jedna z nich napewno > znalazlaby sie w mojej "setce" > > Limp Bizkit i Linkin Park to słuchasz, a innych płyt FNM poza The Real Thing to Ci się nie chce poznać ... nieładnie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 18:03 Gość portalu: As napisał(a): > Limp Bizkit i Linkin Park to słuchasz, a innych płyt FNM poza The Real Thing to Ci się nie chce poznać ... nieładnie!! > )))) no dobra, sciagam sobie Angel Dust i Album of the Year.. a LB i LP lubie sobie posluchac i napewno nigdy nie bede sie tego wstydzic, choc wiem ze nie kazdemu sie ta muzyka podoba - trudno! a The Real Thing i Live at the Brixton Academy to w "setce" bylyby na wyzszych pozycjach.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 18:26 mallina napisała: > Gość portalu: As napisał(a): > > > > Limp Bizkit i Linkin Park to słuchasz, a innych płyt FNM poza The Real Thi > ng > to Ci się nie chce poznać ... nieładnie!! > > > > )))) > no dobra, sciagam sobie Angel Dust i Album of the Year.. > a LB i LP lubie sobie posluchac i napewno nigdy nie bede sie tego wstydzic, > choc wiem ze nie kazdemu sie ta muzyka podoba - trudno! > a The Real Thing i Live at the Brixton Academy to w "setce" bylyby na wyzszych > pozycjach.. > > A nie zapomnij czasem o "King For a day ..." W sumie to żałuję że nie widziałem Twojej setki. Jeśli zaś chodzi o Limp Bizkit, to swego czasu płyta tego zespołu tak mnie zniechęciła do współczesnego ciężkiego rocka że dwa lata musiały upłynąć zanim zacząłem odrabiać zaległości w tym nurcie ... Linkin park przełknąłem już z mniej skrzywioną miną Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Asie 09.09.03, 18:50 Krytykujesz innych a sam się przyznałeś w sąsiednim wątku że lubisz wąskie ale własne ścieżki muzyczne. To ja się domagam abyś przesłuchał np. Anatheme. I gwarantuję że piękna to muzyka i naprawdę może Ci się spodobać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Laurko ... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 19:01 mellodi napisała: > Krytykujesz innych a sam się przyznałeś w sąsiednim wątku > że lubisz wąskie ale własne ścieżki muzyczne. To ja się > domagam abyś przesłuchał np. Anatheme. I gwarantuję że > piękna to muzyka i naprawdę może Ci się spodobać. > Ja nie krytykuję, z Malliną to była tylko sympatyczna (jak myślę) wymiana opinii. Przecież mi to nie przeszkadza że ktoś lubi Limp Bizkit - ja też bardzo lubię inny zespół z tego komercyjnego nurtu (Papa Roach) który również przez znawców jest uważany z dno, i się tego nie wstydzdzę. Jeśli chodzi o FNM to po prostu nie mogę zrozumieć jak można bardzo lubić jakąś płytę danej grupy i przez kilkanaście lat nie mieć czasu/ochoty by zapoznać się z innymi jej dokonaniami - a tak chyba było w przypadku Malliny. Zaś co do muzyki której nie znam, to po prostu przez jakiś czas nie będę miał dostępu do jakichkolwiek nowych i nieznanych mi nagrań. Po prostu wciąz mam tyle nieprzesłuchanej muzyki która zalega na moim dysku i półkach z kompaktami że wykluczam ściąganie/pożyczanie nowych rzeczy. Muszę się samoograniczać by nie utonąć w płytach i plikach mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: Laurko ... 09.09.03, 19:06 Gość portalu: As napisał(a): > Ja nie krytykuję, z Malliną to była tylko sympatyczna (jak myślę) wymiana > opinii. Przecież mi to nie przeszkadza że ktoś lubi Limp Bizkit - ja też bardzo > > lubię inny zespół z tego komercyjnego nurtu (Papa Roach) który również przez > znawców jest uważany z dno, i się tego nie wstydzdzę. Jeśli chodzi o FNM to po > prostu nie mogę zrozumieć jak można bardzo lubić jakąś płytę danej grupy i > przez kilkanaście lat nie mieć czasu/ochoty by zapoznać się z innymi jej > dokonaniami - a tak chyba było w przypadku Malliny. Ok, z tym krytykowaniem to przesadziłam. Ale skoro sam zachęcasz to pomyślałam że też Cię zachęcę. Tak z przekory ) > Po prostu wciąz mam > tyle nieprzesłuchanej muzyki która zalega na moim dysku i półkach z kompaktami > że wykluczam ściąganie/pożyczanie nowych rzeczy. Muszę się samoograniczać by > nie utonąć w płytach i plikach mp3 Skąd ja to znam. W pewnym momencie też doszłam do wniosku że chodzi o jakość (słuchania i poznawania) a nie o ilość (posiadanej muzyki). Ciężko mi jednak oderwać się od nowej muzyki. Tym bardziej podziwiam Twoje twarde postanowienie. A kiedy będą następne recenzje Voivod? Bardzo mi się podobały te które już zamieściłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 a propos Anathemy 09.09.03, 19:09 słuchałam dzis "A fine day to exit" i ... rozczarowanie. Nuda, panie. Kopia "Judgement" niezbyt wysokich lotów... Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: a propos Anathemy 09.09.03, 19:11 Bo oni już tak przysmędzają później ale mnie po prostu bardzo pasują takie klimaty już nie mówiąc o głosie wokalisty )) Odpowiedz Link Zgłoś
nikka007 Re: a propos Anathemy 09.09.03, 19:15 niech smęcą,ale jakoś wolę wcześniejsze . właśnie ściągam "the silent enigma" bo wstyd przyznać- nie słyszałam Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: a propos Anathemy 09.09.03, 19:22 Nigdy nie jest za późno na poznanie dobrej płyty. Powodzenia w ściąganiu Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: a propos Anathemy 09.09.03, 21:29 "A Find Day to Exit" jest moim zdaniem nawet lepsza od "Judgement" ale i tak nowa płyta ukazująca sie w listopadzie zakasuje obie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Laurko ... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 19:17 mellodi napisała: > Gość portalu: As napisał(a): > > > > Ja nie krytykuję, z Malliną to była tylko sympatyczna > (jak myślę) wymiana > > opinii. Przecież mi to nie przeszkadza że ktoś lubi > Limp Bizkit - ja też bardzo > > > > lubię inny zespół z tego komercyjnego nurtu (Papa > Roach) który również przez > > znawców jest uważany z dno, i się tego nie wstydzdzę. > Jeśli chodzi o FNM to po > > prostu nie mogę zrozumieć jak można bardzo lubić jakąś > płytę danej grupy i > > przez kilkanaście lat nie mieć czasu/ochoty by zapoznać > się z innymi jej > > dokonaniami - a tak chyba było w przypadku Malliny. > > Ok, z tym krytykowaniem to przesadziłam. Ale skoro sam > zachęcasz to pomyślałam że też Cię zachęcę. Tak z > przekory ) > > > Po prostu wciąz mam > > tyle nieprzesłuchanej muzyki która zalega na moim dysku > i półkach z kompaktami > > że wykluczam ściąganie/pożyczanie nowych rzeczy. Muszę > się samoograniczać by > > nie utonąć w płytach i plikach mp3 > > Skąd ja to znam. W pewnym momencie też doszłam do wniosku > że chodzi o jakość (słuchania i poznawania) a nie o ilość > (posiadanej muzyki). Ciężko mi jednak oderwać się od > nowej muzyki. Tym bardziej podziwiam Twoje twarde > postanowienie. > > A kiedy będą następne recenzje Voivod? Bardzo mi się > podobały te które już zamieściłeś. > Kurczę, ktoś docenił mój trud i poświęcenie "The Outer Limits" już niebawem. Właśnie przykład Voivoda pokazuje, że wolę dokładnie poznać jakąś muzykę i naprawdę wczuć się w nią tak aby zostawiła trwały ślad w moim życiu, a nie pobieżnie przesłuchiwać nowe płyty. Gdybym płyty tego zespołu przesłuchiwał bez zaangażowania to z całą pewnością nie dołączyłby on do zestawu moich ulubionych wykonawców. Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: Laurko ... 09.09.03, 19:22 Gość portalu: As napisał(a): > Kurczę, ktoś docenił mój trud i poświęcenie A jakże. Ogromnie ciekawa inicjatywa. > Właśnie przykład Voivoda pokazuje, że wolę dokładnie poznać jakąś muzykę i > naprawdę wczuć się w nią tak aby zostawiła trwały ślad w moim życiu, a nie > pobieżnie przesłuchiwać nowe płyty. Gdybym płyty tego zespołu przesłuchiwał bez > > zaangażowania to z całą pewnością nie dołączyłby on do zestawu moich ulubionych > > wykonawców. Lepiej bym tego nie ujęła. Nie chodzi o zalicznie płyt ale o wczuwanie się w nie, odkrywanie itp. Mam podobne podejście do Twojego choć trudno to wytłumaczyć osobom postronnym i "niezaangażowanym" muzycznie. PZDR i oczekuje na kontynuacje Voivodowej sagi. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Laurko ... 09.09.03, 21:24 Gość portalu: As napisał(a): > Jeśli chodzi o FNM to po > prostu nie mogę zrozumieć jak można bardzo lubić jakąś płytę danej grupy i > przez kilkanaście lat nie mieć czasu/ochoty by zapoznać się z innymi jej > dokonaniami - a tak chyba było w przypadku Malliny. to napewno nie brak ochoty!! czasem tak wlasnie wychodzi i tyle.. jest tyle plyt ktorych nigdy nie przesluchalam ze az wstyd sie przyznac.. nic na to nie poradze ze jak jakas plyta sie do mnie przyczepi to slucham jej na okraglo i w ten sposob umyka mi duzo innych rzeczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 21:21 Gość portalu: As napisał(a): > W sumie to żałuję że nie widziałem Twojej setki. juz poszla do kosza prawde mowiac..ale bylo duzo plyt, ktore przez innych nie byly wymienione) > Jeśli zaś chodzi o Limp Bizkit, to swego czasu płyta tego zespołu tak mnie > zniechęciła do współczesnego ciężkiego rocka że dwa lata musiały upłynąć zanim zacząłem odrabiać zaległości w tym nurcie ... nigdy nie myslalam o LP jako o zespole grajacym ciezkiego rocka, nie definiowalam ani ich grania, ani LB ani tez innych zespolow - po prostu jedne plyty mi sie spodobaly a inne nie.. nawet wole nie czytac wypowiedzi Freda Durst'a))bywaja mocno zenujace czasem. > Linkin park przełknąłem już z mniej skrzywioną miną mi wpadlo w ucho od razu, i prawde mowiac to cale zamieszanie wokol zespolu niewiele mnie interesuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 16:45 A ja mimo że lubię ciężkie granie, i to również takie metalowo-rapowe to z dużo większą przyjemnością słucham muzyki The Who niż LB. Oglądałem ostatnio fragmenty jakiegoś koncertu gdzie panowie z Limp Bizkit wykonywali jeden z utworów Metalliki i mogę powiedzieć jedno - za ciency panowie są instrumentalnie by brać na warsztat utwory klasyków rocka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Limp Bizkit - to straszne IP: 195.217.253.* 09.09.03, 17:45 A ktory to zespol wykonywal utwor Toola Sober? Czy nie byl to przypadkiem Limp Bizkit, czy cos podobnego, bo pamietam, ze byla to totalna kaszana. Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 18:12 Następne beztalencie podpiera się cudzymi utworami. Coś w końcu muszą grać na tych koncertach. Propunuję im nagranie albumu z Tatu z tematem przewodnim "Jak obrzydzić klasykę rocka" Widziałam że MTV2 ostatnio poświęciło im kupę czasu antenowego. Żałosny był Durst podniecający się nowym gitarzystą i wykrzykujący jacy to oni są najlepsi na świecie. Jeszcze zabawniejszy jest fragment artykułu z NME: >>>>This is the first album since the departure of guitarist Wes Borland in 2001. Recorded with new full-time guitarist Mike Smith formerly of Snot, it features much less of their trademark rap/rock hybrid, with more a more brooding sound with nods to Jane's Addiction.<<<< Wysoko mierzą - z wysoka będą spadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irman Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 22:52 Bardzo to modne i popularne wśród znawców krytykować LB. Ciekawe czy ktoś z was zadał sobie trud posłuchania ich pierwszej płyty. Niektórzy pewnie by się zdziwili. Zespół rokował bardzo dobrze, potem trochę się to rozlazło, no ale najgorszym zespołem na świecie to na pewno nigdy nie byli. Dodam tylko, że nie mam naście lat i do trzydziestki mi bliżej niż do 18- nastki. A płyty Faith No More i RATM znam na pamięć od lat dziesięciu. Lepsze LB niż nudy z Wysp w stylu Travis czy Starsailor. To jest dopiero tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:02 Gość portalu: irman napisał(a): > Bardzo to modne i popularne wśród znawców krytykować LB. Ciekawe czy ktoś z > was zadał sobie trud posłuchania ich pierwszej płyty. Nie zadałem sobie. I nie zamierzam. Dlaczego? MTV/Viva/pochodne zalewają mnie kolejnymi singlami Limp Bizkit od lat co najmniej pięciu. Więc było ich pewnie z dziesięć, a może i piętnaście. I wszystkie są takie same i tak samo do niczego. Dobrze rokujący debiut? A kiedy to było? Przypominam że mamy rok 2003. 6 lat temu czy jakoś tak? > Lepsze LB niż nudy z Wysp w stylu Travis czy Starsailor. Nie. Gorsze. Dużo dużo gorsze. Nawet Creed i Nickelback są lepsi od Limp Bizkit. > To jest dopiero tragedia. Tragedię masz w tytule tego wątku. Muzyka nie polega na bezmyślnym, monotonnym łomocie i wrzasku - wyryj sobie na ścienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 23:03 ilhan napisał: > Tragedię masz w tytule tego wątku. Muzyka nie polega na bezmyślnym, monotonnym > łomocie i wrzasku - wyryj sobie na ścienie. > Łomot i wrzask jak najbardziej, ale nie bezmyślny i monotonny Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:08 Gość portalu: As napisał(a): > Łomot i wrzask jak najbardziej, ale nie bezmyślny i monotonny Mądrze mówisz, Panie Asie. A najlepiej jeszcze, jak melodia jakaś się wkradnie ładna. Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:11 Zespół jest bardzo cienki ale myslę Ilusiu że musisz posłuchac sobie kawałka "Boiler" który jest zajefajny. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:14 miecio4 napisał: > Zespół jest bardzo cienki ale myslę Ilusiu że musisz posłuchac sobie > kawałka "Boiler" który jest zajefajny. Bojlery to chyba coś z drobiem mają wspólnego? A może to brojlery, cholera wie... Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:18 ilhan napisał: > Bojlery to chyba coś z drobiem mają wspólnego? A może to brojlery, cholera > wie... > Oj Ilusiu, Ilusiu. Za grosz nie jestes tolerancyjny dla czegos czego nie lubisz nie znając tego nawet. Tzw. "syndrom cze67". Popraw sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 23:14 miecio4 napisał: > Zespół jest bardzo cienki tiaaaaaa ... Limp Bizkit chłopakom z Linkin Park do pięt nie dorastają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.09.03, 23:11 ilhan napisał: > Gość portalu: As napisał(a): > > > Łomot i wrzask jak najbardziej, ale nie bezmyślny i monotonny > > Mądrze mówisz, Panie Asie. A najlepiej jeszcze, jak melodia jakaś się wkradnie > ładna. > Oj tak. Melodia to podstawa, a szkoda że nie do wszystkich to dociera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irman Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 23:14 Muzyka nie polega na bezmyślnym, monotonnym > łomocie i wrzasku - wyryj sobie na ścienie. Od razu widać, że szanowny kolega z góry uprzedzony do bohaterów tej dyskusji, tak więc wszelkie polemiki są raczej jałowe. A co do łomotu i wrzasku bezmyślnego. Ja nie toleruje gdy ktoś nie wie do czego służy gitara, a dodatkowo wyśpiewuje do tego pretensjonalne teksty (np. STARSAILOR!!!). Tak, wiem teksty LB są beznadziejne i wcale nie mam zamiaru ich bronić. Po pierwsze fanem zespołu nie jestem, a po drugie prynajmniej nikt tam się nie nadyma że świat chce zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:22 Gość portalu: irman napisał(a): > a po drugie prynajmniej nikt tam się nie > nadyma że świat chce zmienić. Kurcze, że zacytuje byłego guru: pisz dalej bo bardzo dobrze się bawię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irman Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 23:33 > > Kurcze, że zacytuje byłego guru: pisz dalej bo bardzo > dobrze się bawię. > > Melodi Ciebie to kurcze strasznie łatwo rozbawić. Mało wymagający jakoś jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:44 Gość portalu: irman napisał(a): > > > > > Kurcze, że zacytuje byłego guru: pisz dalej bo bardzo > > dobrze się bawię. > > > > Melodi Ciebie to kurcze strasznie łatwo rozbawić. Mało wymagający jakoś > jesteś. Ależ bez fałszywej skromności. I znowu się ubawiłEM Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:22 Gość portalu: irman napisał(a): > Od razu widać, że szanowny kolega z góry uprzedzony do bohaterów tej > dyskusji, tak więc wszelkie polemiki są raczej jałowe. Dopóki nie łapali się za The Who omijałem dyskusje na ich temat szerokim łukiem > A co do łomotu i wrzasku bezmyślnego. Ja nie toleruje gdy ktoś nie wie do > czego służy gitara, a dodatkowo wyśpiewuje do tego pretensjonalne teksty (np. > STARSAILOR!!!). Limp Bizkit pokazali nam do czego służą gitary, prawda? A teksty Starsailor... Jakie zmienianie świata? Nie pomyliłeś z U2? O miłości one są głównie ) Na przykład... www.hol.org.uk/ewr/songdetails.php?sid=157 www.hol.org.uk/ewr/songdetails.php?sid=149 Nie jakieś idealne, ale przypominam, 20 czy 21-latek je pisał. Zaznaczam że nie jestem jakimś wielkim fanem Starsailor, po prostu ich lubię, tylko tyle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irman Re: Limp Bizkit - to straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.03, 23:37 > Pozdrawiam > OK ja również pozdrawiam. Ani ja ani Ty nie przekonamy się do naszych racji ale myślę, że jakieś punkty styczne w naszych muzycznych gustach by się znalazły. Napisałeś poniżej że wolisz nie zaczynać dyskusji o Kornie. Ja ze swojej strony wolę nie pisać co myślę o Oasis. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:41 Gość portalu: irman napisał(a): > Ja ze swojej strony wolę nie pisać co myślę o Oasis. A szkoda, pewnie fanem jesteś )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:19 pozwole sie wtracic ilhan napisał: > Nie zadałem sobie. I nie zamierzam. Dlaczego? MTV/Viva/pochodne zalewają mnie > kolejnymi singlami Limp Bizkit od lat co najmniej pięciu. Więc było ich pewnie > z dziesięć, a może i piętnaście. I wszystkie są takie same i tak samo do > niczego. nie sa takie same nie sa do niczego byc moze Tobie sie zlewaja w jeden utwor - mi tez niektorych zespolow utwory sie tak wlasnie zlewaja, w jedna, dluga, nudna piosenke - ale nie twierdze ze to muzyka do niczego - po prostu podoba sie innym, nie mnie > Dobrze rokujący debiut? A kiedy to było? Przypominam że mamy rok 2003. 6 lat > temu czy jakoś tak? co za roznica kiedy? wg mnie na przyklad ostatnia plyta jest ciekawsza niz pierwsza - slucham jej czesciej chociaz jeden z utworow non stop swego czasu na mtv puszczany wyjatkowo szedl mi na nerwy > > > Nie. Gorsze. Dużo dużo gorsze. Nawet Creed i Nickelback są lepsi od Limp Bizkit !!!!!!!!! > Muzyka nie polega na bezmyślnym, monotonnym > łomocie i wrzasku - wyryj sobie na ścienie. zgadzam sie, w koncu ani Limp Bizkit ani tez Linkin Park to nie jest bezmyslny i monotonny lomot i wrzask Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:26 Mallino, jedna rzecz: to jest tylko i wyłącznie moja opinia na temat zespołu Limp Bizkit. Nie wypowiadam się za całe forum przecież Wiem że niektórym się podoba, jasne. Ja już napisałem co na ten temat sądzę. Gdybyśmy nie mogli wypowiadać swoich poglądów na temat danych wykonawców, po co siedzielibyśmy tutaj? Pozdr. PS. Lepiej żeby nie pojawił się teraz na forum wątek o zespole Korn, bo dopiero miałbym u Ciebie przerąbane pewnie... ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:38 ilhan napisał: > Mallino, jedna rzecz: to jest tylko i wyłącznie moja opinia na temat zespołu > Limp Bizkit. Nie wypowiadam się za całe forum przecież Wiem że niektórym się podoba, jasne. Ja już napisałem co na ten temat sądzę. > alez ja wiem ze jest to Twoja tylko opinia! tylko jak juz Miecio wczesniej zauwazyl, to lepiej wpierw cos bardziej poznac zanim sie calkiem skrytykuje a znajomosc paru videoclipow to jednak malo pragne przypomniec ze wysluchalam wiecej niz pare utworow np Radiohead )))- i oprocz 2-3 reszta to jedna i ta sama piosenka dla mnie (przykro mi) ale nie powiedzialabym, ze to jest najgorszy zespol swiata itp. najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze Limp Bizkit to zaden moj ulubiony zespol - to raczej plyta ktorej lubie sobie czasem posluchac, ale zawsze bede sie w takich dyskusjach odzywac, bo jakos sie tak utarlo, ze i LB i LP nalezy tylko krytykowac i psy na ich tworczosci wieszac wg to przesada > PS. Lepiej żeby nie pojawił się teraz na forum wątek o zespole Korn, bo dopiero miałbym u Ciebie przerąbane pewnie... ))))))) no co Ty))) to tylko poglady na temat jakiegos tam zespolu - nic wiecej ) a Korn z Limp Bizkit ma wiele wspolnego..sama bylam tym zdziwiona.. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:45 mallina napisała: > pragne przypomniec ze wysluchalam wiecej niz pare utworow np Radiohead )))- > i oprocz 2-3 reszta to jedna i ta sama piosenka dla mnie (przykro mi) > ale nie powiedzialabym, ze to jest najgorszy zespol swiata itp. Mi się Radiohead coraz bardziej podoba, podejrzewam że po setnym przesłuchaniu każdej piosenki następuje zachwyt, może mi się uda? > najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze Limp Bizkit to zaden moj ulubiony > zespol - to raczej plyta ktorej lubie sobie czasem posluchac, ale zawsze bede > sie w takich dyskusjach odzywac, bo jakos sie tak utarlo, ze i LB i LP nalezy > tylko krytykowac i psy na ich tworczosci wieszac > wg to przesada Nie wieszam psów na Linkin Park, więc nie podciągaj mnie pod tą modę Pisałem wiele razy, że "Hybrid Theory" umiarkowanie lubiłem. Limp Bizkit natomiast to muzyka, w której NIC kompletnie nie znajduję. > no co Ty))) > to tylko poglady na temat jakiegos tam zespolu - nic wiecej > ) Cieszę się. Bo parę razy spotkałem się tutaj z forumowiczami, którzy takie poglądy bardzo osobiście odbierali. Ja chyba uodporniony jestem, tyle razy już się naczytałem że Oasis to gówno, że spływa to po mnie jak deszcz > a Korn z Limp Bizkit ma wiele wspolnego..sama bylam tym zdziwiona.. Niestety. Dla mnie ) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
miecio4 Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:48 ilhan napisał: >że Oasis to gówno Mądrze ktos prawił. Odpowiedz Link Zgłoś
ilhan Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:53 miecio4 napisał: > ilhan napisał: > > > że Oasis to gówno > > Mądrze ktos prawił. Bo to Ty byłeś pewnie akurat. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:56 ilhan napisał: > Mi się Radiohead coraz bardziej podoba, podejrzewam że po setnym przesłuchaniu każdej piosenki następuje zachwyt, może mi się uda? no niewiem czy chce sie az tak poswiecic i tyle razy sluchac tych piosenek) w koncu to ja jestem zwolennikiem teorii, ze muzyki slucha sie dla przyjemnosci a nie po to aby sie nie meczyc)) ostatnio w pubie puscili "Champagne Supernova" wiadomo jakiego zespolu i stwierdzilam, ze nie jest takie smetne jak do tej pory sadzilam)) ale w pubie wszystko brzmi jakos inaczej.. > > > > Cieszę się. Bo parę razy spotkałem się tutaj z forumowiczami, którzy takie > poglądy bardzo osobiście odbierali. Ja chyba uodporniony jestem, tyle razy już się naczytałem że Oasis to gówno, że spływa to po mnie jak deszcz przyznaje ze na temat paru wykonawcow tez juz przeczytalam tutaj barrrdzo ciekawe opinie - trudno, nie da sie zmusici wszystkich by podobalo sie im to co mnie, moze tak i lepiej? > > > > a Korn z Limp Bizkit ma wiele wspolnego..sama bylam tym zdziwiona.. > > Niestety. Dla mnie ) ))alez oni naprawde maja ze soba wiele wspolnego - Durst swego czasu ich wspomogl - to tak w skrocie, zeby sie nie rozpisywac na ten temat..muzyka calkiem inna (tak, wiem dla jednych to nie do odroznienia moze) > Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:40 zapomnialam dodac w poprzednim poscie: Limp Bizkit i Linkin Park dzialaja jak swoisty magnez - wystarczy w tytule umiescic nazwe grupy i prosze jaka dyskusja!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
mellodi Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:10 Gość portalu: irman napisał(a): > Lepsze > LB niż nudy z Wysp w stylu Travis czy Starsailor. To jest dopiero tragedia. ROTFL Can't stop laughing LOL Kurde, ale się ubawiłam. Chyba sobie na lodówce to zawieszę żeby już zawsze mieć dobry humor. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: Limp Bizkit - to straszne 09.09.03, 23:23 Limp Bizkit zawsze było straszne - nie umniejszając straszności rzępolni Odpowiedz Link Zgłoś