Dodaj do ulubionych

Paradise Lost - Proxima

IP: 5.3.1R* / *.pg.com 30.10.03, 09:29
No wiec rozpoczne w ten sposob: drugi koncert PL jaki mialem przyjemnosc
obejrzec na zywo i drugi po ktorym mam pewien niedosyt. Ale zacznijmy po
kolei...
Minusy - tradycjnie organizacja imprezy - koncert ktory mial sie rozpoczac o
20.00 rozpoczal sie z ok. 1.5 godzinnym opoznieniem. Nie bylo by moze w tym
nic nadzwyczajnego poza tym ze bramka do Proximy rowniez zostala otworzona po
21.00 a stanie w listopadowy wieczor na temeperaturze ok. 3C do
najprzyjemniejeszych nie nalezy....
Drugi minus to naglosnienie Paradise. Poczatek jeszcze byl OK, pozniej z basu
Stevena wydabywalo sie jedynie dudnienie, gitary tez niestety byly malo
selektywne...
Trzeci minus to brak awizowanego jako support Godheada.

Plusy: Wystepujaca w roli "awaryjnego" rozgrzewacza polska grupa Carnal. Nie
jest to moj ulubiony rodzaj ciezkiej muzy, ale musze przyznac ze zagrali
sprawnie technicznie, byli niezle naglosnieni (!) no i przede wszystkim
starali sie rozgrzac mocno zmarznieta publicznosc. Co do muzyki - momentami
death, momentami (w dwoch numerach) wyrazne echa wczesnej Anathemy.
No ale czas konczyc rozgrzewke i przejsc do glownego dania. Jeszcze rzut oka
na zgromadzona w liczbie ok. 400-500 osob publicznosc wsrod ktorej poza
koszulkami PL najliczniej rzucaly sie w oczy chyba emblematy Sisters of Mercy
(jednej z ulubionych kapel Holmesa)....Poza publika metalowa sporo osob o ze
tak okresle gotyckich korzeniach.
Po krotkiej przerwie zgasly swiatla i przy skandowanym Paradajs Paradajs oraz
dzwiekach intro na scenie pojawili sie chlopcy z PL.
Chlopaki zagrali przede wszystkim numery z ostatniej plyty wraz z
niewykonywanym dotad na zywo (pierwszy raz na obecnej trasie) Pray Nightfall.
Bardzo energetycznie i metalowo zagrane zostaly numery takze ze
spokojniejszych plyt Host i One Second, ktore przy minimalnym wsparciu
samplerow i z wyeksponoanymi gitarami zabrzmialy naprawde mroczno i metalowo.
Najwiekszy entuzjazm wzbudzil chyba wywolywany od samego poczatku As I Die
gdzie nie bylo chyba nikogo na sali kto nie darl by sie razem z Nickiem,
ktory notabene na refren oddawal mikrofon publicznosci. Genialnie zabrzmial
rowniez zagrany na bis Small Town Boy (cover Bronski Beat), ktory wprowadzil
publiznosc pod scena w stan niemalze extazy...Dla mnie najwazniejszym
momentem byl moj ulubiony kawalek z BIN - Mouth odegrany mniej wiecej w
polowie koncertu. Za kazdym razem gdy slysze "this's in my mind, this's in my
mouth, this's in my soul, only you provide the symptoms that I show" i
przypominam sobie clip do tego numeru przechodza mnie ciary po plecach....A
na zywo ten kawalek to absolutny killer.
Podsumowujac - zajebisty koncert, z bardzo zlym naglosnieniem, ktory mimo
wszystko ( a glownie dzieki wysilkom chlopakow) zapamietam na dlugo.
Tak jeszcze dla formalnosci setlista, aczkolwiek z pamieci takze moge sie
mylic:
1.Intro 2 Erased 3.Widow 4. Behind The Grey 5. Shadowkings 6.No Celebration
7. Mouth 8.Symbol Of Life 9. So Much Is Lost 10. Pray Nightfall 11. As I die
12. Mercy 13. Perfect Mask 14. Something Real 15 Say Just Words
Bisy: 16 Isolate 17. Small Town Boy 18. One Second.

I tylko zaluje ze nie wzialem kamerki zeby to wszystko nagrac....No ale
pdoobnie jak Aaron moglem za to pomachac fryzura wink
Obserwuj wątek
    • Gość: greg Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.man.polbox.pl 30.10.03, 11:21
      Do "Proximy" wpuszczano tak późno, gdyż PL przyjechali do klubu dopiero o
      19.30. Byłem miło zaskoczony szybkością pouszania się kolejki do wejścia, a
      także sprawną obsługą szatnii.
      Dla mnie "support" to żenada. Co oni robili przed PL?
      Jeśli się nie mylę (a się nie mylę) to "Pray Nightfall" grali już na tej trasie.
      Koncert ogólnie OK
      • Gość: AgentCooper Re: Paradise Lost - Proxima IP: 5.3.1R* / *.pg.com 30.10.03, 11:33
        piszac ze pierwszy raz grali Pray Nightfall nie mialem na mysli ze w Wwie
        zagrali pierwszy raz, tylko ze przed ta trasa nie wykonywali tego numeru nigdy
        na zywo.
        A co do kolejki - fakt poruszala sie szybko, ale mozna bylo wszystkich wpuscic
        2 godziny wczesniej a nie trzymac na zewnatrz.
    • Gość: Boleyn Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 11:28
      Już po wszystkim...

      Był to mój trzeci koncert PL - w zasadzie 2 i pół, nie-sławny koncert w Fugazi
      na początku lat 90-tych liczę jako pół. I chyba najsłabszy.
      Nie dlatego, że chłopcy mają mniejszy wykop. Dlatego,że oprócz PL zawiodło
      wszystko. Przede wszystkim organizacja. Przez półtorej godziny ludzie marzli
      na schodach, bo wjazd otwarto o 21. Oczywiście technika dopiero szykowała
      sprzęt na Carnala, więc trochę wszystko trwało.
      Carnal był bardzo OK i byłam mile zaskoczona.

      No i kwestia nagłośnienia - to był jakiś koszmar! Miałam wrażenie, ze PL nie
      słyszą swoich własnych odsłuchach! Lewa paczka, koło której stałam, rzęziła i
      charczała i w zasadzie czekałam na moment, w którym wybuchnie.

      Trochę obciach, bo klub obskórny, mała scena, światła żenujące (lepszy klimat
      jest w mnie w dużym pokoju :o)), no i sound...
      A publika... Mało, mało i jeszcze raz mało. No i dużo, hmm..., młodzieży
      (czułam się jak emerytka).

      Chłopcy z PL, jak zwykle, oszczędni w ruchach i w tzw. kontakcie z publiką.
      Nick oczywiście poważny, skupiony. Gregor - rewelacyjna fryzura, spod której
      nie było go wcale widać - grzywka chlastała go cały czas po twarzy, ale
      na "Mercy" podśpiewywał. A na "One Second" zasuwał refreny, a w momencie "Hold
      back the tears that could fall for me" przy słowie "me" wskazywał palcem na
      siebie...
      Uhhh...
      Natomiast na "Small Town..." - to niesamowite, ale ten kawałek był zagrany
      inaczej niż inne. Dużo więcej emocji i jakiegoś takiego niesamowitego
      skupienia.

      Aaron i Lee uśmiechnięci, Steve - niby z boku, ale często wysuwał się przed
      publiczność, a w "As I die", gdy słychać przejście basu przed 2 zwrotką -
      publika wyła, a Steve - coś na kształt lekkiego uśmiechu.


      Miałeś kogoś pozdrwaiac przed "Small Town Boy"?! I nic!!
      ;o)


      "Shadowkings", "No celebration" (ja mam ciarki na plecach!), "Pray
      Nightfall", "Say just Words"...
      Zabrakło "Once Solemn", "I see your face", "Made The Same", "Forever
      Failure", "Your Hand In Mine" i miliona innych.
      Przez chwilę myślałam, czy by nie pojechać do Poznania, ale... za stara już
      jestem.


      Gdzie stałeś Agencie Cooerze?

      B


      • agentcooper Re: Paradise Lost - Proxima 30.10.03, 11:39
        >
        > Gdzie stałeś Agencie Cooerze?

        Mow mi Coop. Po prostu Coop wink
        >
        przy Carnalu popijalem sobie przy barku piwo gawedzac ze znajomymi, a na PL na
        wprost sceny jakies 10-12 metrow od niej. Jedynie przy As I Die nie wytrzymalem
        i potruchtalem pod scene. A Ty ?
        • Gość: Boleyn Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 11:50
          He, he, ja na Carnalu też piwko, ale kultrua, przy stoliczku, miła rozmowa.
          Na starość mi odbija i na PL wepchałam się pod scenę - 3 rząd, przy lewej
          paczce, vis a vis Gregora. Walka była, ale mnie nie tak łatwo wypchnąć (w
          końcu ma się te 180 cm...) i na koniec był już drugi rząd.
          :o)
          • Gość: gravedigger Re: Paradise Lost - Proxima IP: 5.2.1R1D* / *.nokia.com 31.10.03, 14:13
            to chyba stalismy kolo siebiesmile)) heh i walczylismy o miejsce - ja bylem w
            koszulce z napisem Nobody is perfectsmile
            to byl moj pierwszy koncert PL - wrazenia niesamowite,nawet problemy z
            naglosnieniem i organizacyjne nie byly w stanie tego zepsuc
      • Gość: greg Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.man.polbox.pl 30.10.03, 12:01
        A ja stałem na tym podwyższeniu gdzie są stoliki i uważam, że nagłośnienie było
        przyzwoite, choć nie bardzo dobre. Ale takie są efekty, jak się przyjeżdża na
        koncert o 19.30 i nie ma czasu na porządną próbę.
        Pisząc, że "Proxima" jest obskórna chyba żartujesz. Nie jest to Ritz, ale bez
        przesady. Było spokojnie ponad 500 osób, więc nie jest to taka mała ilość.
        • agentcooper Re: Paradise Lost - Proxima 30.10.03, 12:06
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > A ja stałem na tym podwyższeniu gdzie są stoliki i uważam, że nagłośnienie
          było
          >
          > przyzwoite, choć nie bardzo dobre. Ale takie są efekty, jak się przyjeżdża na
          > koncert o 19.30 i nie ma czasu na porządną próbę.
          > Pisząc, że "Proxima" jest obskórna chyba żartujesz. Nie jest to Ritz, ale bez
          > przesady. Było spokojnie ponad 500 osób, więc nie jest to taka mała ilość.

          tutaj sie moge zgodzic. Wole maly klub wypelniony po brzegi, niz hale typu
          Torwar ktora swiecilaby pustkami (ale jak dla mnie dzwiek byl tragiczny)
          Wiadomo ze na tego typu muzyke mega tlumy sie nie zwala. Szkoda zesmy sie nie
          zgadali. Mozna bylo wspolnie wychylic kufelek w rytm Erased smile
          • Gość: Boleyn Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 12:15
            A ja oczywiście chciałabym PL na Torwarze, koniecznie z miejscami siedzącymi i
            klimatyzacją.
            G, jakie te ludzie wrażliwe!
            Ale rozumiem - męska solidarność.
            :o)
        • Gość: Boleyn Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 12:09
          Jasne, bardzo miłe miejsce. Chyba się tam zamelduję.
          Ale serio, mając w kilka innych koncertów PL śmiem twierdzić, że pod względem
          organizacji, frekwencji i warunków ten był najsłabszy.
          • Gość: greg Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.man.polbox.pl 30.10.03, 12:13
            To pokaż mi bardziej przyjemny klub, jaki by się nadawał na ten koncert.
            Co do organizacji to powtarzam-zespół przyjechał dopiero o 19.30, a nie
            wyobrażam sobie, aby rozstawiali sprzęt i grali próbę przy publiczności. Ale
            może się nie znam?
            • Gość: Boleyn Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 12:35
              W pojęcie "organizacji" wliczam również spoźnienie zespołu. Nie znam powodów,
              może to było cos waznego. Ale połtorej godziny na zimnie nie nalezy do
              przyjemnosci.
              OK, wystarczy.
              Kwestia upodobań i sentymentów. End of story.
              • Gość: greg Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.man.polbox.pl 30.10.03, 12:48
                Żadne end of storysmile
                Mieli jakieś przejścia na granicy, potem stali w korku - to tak gwoli
                wyjaśnieniasmile
                • Gość: Boleyn Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 12:54
                  A czy jest jakaś szansa na fotki z koncertu?
                  To tak by the way.
                  • Gość: AgentCooper Re: Paradise Lost - Proxima IP: 5.3.1R* / *.pg.com 30.10.03, 13:55
                    teoretycznie koncert byl nagrywany ale nie wiem dla kogo sad Zaluje ze nie
                    wzialem kamerki, bo spokojnie mozna bylo samemu sfilmowac. No ale zawsze jestem
                    madry po szkodzie....
                    • Gość: painless Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 19:03
                      Zenujacy ten dzwiek, jak i playlist ale coz, dzieki chlopakom za to ze jednak
                      przyjechali. Sadnes lives after we die...
    • mallina Re: Paradise Lost - Proxima 30.10.03, 19:41
      400 czy tez 500 osob..no za wiele to naprawde nie jestsad

      z tego co widze to moja ulubiona plyte olali -nic z Icon nie bylo...sad
      i jakos mam wrazenie ze dosyc ktorko grali, albo myle sie?
      • Gość: AgentCooper Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 30.10.03, 20:52
        jakies 1.5 godzinki grali, moze troche krocej...A z Icon nic nie zagrali. Ale
        i tak było miło i sympatycznie. No i As I Die było smile
        • Gość: painless Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 00:29
          Oj nie smiescie mnie, "nowi" fani Pl, WIDOW jest z ICON!!!!
          • mallina Re: Paradise Lost - Proxima 31.10.03, 00:41
            Widow -colossal rains, no jest..
            zaraz zerkne czy ktos podawal czy to bylo..

            a "nowa" to jestem jesli chodzi o tworczosc Paradise Lost, cos w tym zlego?
            • Gość: painless Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 00:50
              widow - colossal rains, to nie to samo, dwa rozne utwory... i widow bylo,
              druga w kolejnosci. Nie ma niczego zlego, lecz jak to jest twoj ulubiony
              album (jak i moj zreszta) to moglabys zwrocic uwage na to ze widow bylo grane.
              • mallina Re: Paradise Lost - Proxima 31.10.03, 01:22
                a czy cos sie stalo w zwiazku z tym ze "nie zwrocilam " na to uwagi?
                prawda jest taka, ze rzadko pamietam tytuly wszystkich utowrow z danej plyty -i
                jakos zle sie z tego powodu nie czujesmile)
                zapamietuje za to inne rzeczy doskonalewink
                • mintaj Re: Paradise Lost - Proxima 31.10.03, 15:19
                  Jako organizator potwierdzam ze spoznienie bylo spowodowane ich bardzo poznym
                  przyjazdem (19;30!!) Obiecali za to przeprosic ze sceny ale nie wiem czy to
                  zrobili. Proby praktycznie nie bylo, bo nie bylo sensu. Frekwencyjnie bylo
                  troche lepiej niz piszecie - ponad 600 osob ale bez rewelacji. Pozdrawiam
                  • Gość: painless Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:40
                    Ach to Pan jest jednym z organizatorow? Brawo!!! Super!!! Dzieki za 1,5 g
                    stania na mrozie, czemu nie mozna bylo wpuscic fanow do srodka?
                    • Gość: jack9 OT...do mintaja IP: *.stansat.pl 31.10.03, 21:26
                      Łukasz a jaka frekfencja była na Mogwai ???
                      a na Arab Strap?
                    • Gość: greg Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 09:32
                      Nie rozumiesz jak Ci się tłumaczy, że nie można było wpuszczać ludzi do środka,
                      bo zespół przyjechał o 19.30 i chciał rozstawić instrumenty i zrobić krótką
                      próbę dźwięku bez publiczności. To zespół decydował w tym przypadku o której
                      wpuścić ludzi do klubu. Przecież widziałeś, że tam nie było żadnych drzwi
                      oddzielających szatnię i wejście od głównej sali. Także pomyśl czasem jak coś
                      napiszesz.
                      • Gość: painless Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 10:05
                        A od kiedy to jestesmy na Ty?
                        • Gość: greg Re: Paradise Lost - Proxima IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 15:40
                          A od momentu jak wszedłeś na to forum. To tutaj taka niepisana zasad, jeśli Pan
                          nie zuważył Jaśnie Panie malkontencie.
    • Gość: Forumowy głuchol repertuar sucks IP: *.chomiczowka.net.pl 31.10.03, 21:52
      Cieszę się, że mnie tam nie było.
      • mintaj Paradise Lost 01.11.03, 14:13
        Greg juz to napisal, ja potwierdzam. Zespol mocno sie spoznil gdyz mial
        problemy na granicy a potem stal w korku ze wzgledu na wypadek samochodowy.
        Przyjechali o 19;30, nie robili nawet zadnej powaznej proby tylko wniesiony
        zostal ich sprzet (spora ilosc i po schodach, wiec troche to trwalo). Gdy
        przygotowywal sie Carnal ludzie byli juz wpuszczani. Prosilem zespol aby
        przeprosil fanow za spoznienie ale nie wiem czy to zrobili, bo nie widzialem
        poczatku ich koncertu.Jesli ktos czuje sie zawiedziony przepraszam, choc nie
        byla to moja wina. Takie rzeczy zdazaja sie nie tylko w Proximie nie tylko w
        Polsce i nie tylko gdy Minta organizuje koncert. Nikt nie jest perfekcyjnysmile

        Arab Strap - dwa mile kameralne koncerty, po 200 osob, ludzie chyba
        zadowoleni, zespol bardzo.

        Mogwai - no niestety frekwencyjnie porazka, troche ponad 500 osob to za malo
        by to sie zwrocilo. Moze nie ten termin, moze ciagle jeszcze zbyt malo znani
        tutaj. Sam koncert byl jednak genialny.

        • Gość: AgentCooper Re: Paradise Lost IP: *.orasoft.pl 01.11.03, 16:50
          ...no to mimo ze organizacja uwazam ze byla jednak najlepsza musze
          organizatora za jedno pochwalic: jak kupowalem bilety w empiku, baba wcisnela
          mi wsrod kupowanych kilku wejscoiwek zamiast bileciku na PL przeterminowany
          juz bilet na Swietliki (na 12/10) co zauwazylem dopiero w dniu koncertu
          (bilety byly bardzo podobne wiec nie zauwazylem) - przy wejsciu pokazalem
          bramkarzowi ten trefny bilet, ktory po skontaktowaniu sie organizatorem
          wpuscil mnie bez problemu. Dzieki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka