Wczoraj (niedziela, 2 listopada) w telewizorku (na Vivie, w SuperRock)
pokazano koncert Mars Volta z Londynu. Ogladal ktos? Jak wrazenia?
Bo moim zdaniem utwierdzili mnie w przekonaniu, ze At The Drive In bylo
wyjatkowe, a MV to mniej lub bardziej udana powtorka.
Sam koncert - za duzo impro. Ale panowie niezle tancza i kreca gitarkami
wokol wlasnych cial. Widac, ze ich garaz wychowal

)