Dodaj do ulubionych

Siedem Bram Jerozolimy

23.11.03, 23:24
Pięknie to zagrali w FN w ostatni piątek. Chyba lepiej niż na płycie...
Od czasu do czasu lubię takie kobyły jak 5 symfonia Mahlera, albo
wspomniane "Siedem Bram". To jak z alkoholem - na codzień wolę pić czerwone
wino, ale czasem dam się namówić na słodki likier.
Pozdrawiam przeciwników Pendereckiego.
Obserwuj wątek
    • kustosz.m Re: Siedem Bram Jerozolimy 24.11.03, 14:02
      > Pięknie to zagrali w FN w ostatni piątek. Chyba lepiej niż na płycie...

      niestety, nie bylem w piatek.
      a moze lepiej, bo pamietam pierwsze wykonania krakowskie.
      szczegolnie we wnetrzu kosciola sw.Katarzyny. Inaczej sie *slucha* w gotyckim
      wnetrzu - nie tylko ze wzgledu na akustyke.
      • rupert231 Gotyckie wnętrza a muzyka 24.11.03, 17:02
        Nie mogę nie zrobić uwagi na temat akustyki kościoła św. Katarzyny w Krakowie.
        Uważam za skandal, że organizuje się tam koncerty. Muzyka rozmywa się i daje
        efekt podobny do schowania głośnika w środku szafy z ubraniami. Nie ma
        znaczenia, czy mamy do czynienia z dużą orkiestrą, czy z małym składem.
        Podobnie bez znaczenia jest, czy wykonuje się muzykę barokową, czy też
        bardziej współczesną. Każdy zespół fatalnie brzmi w przestrzeni tego kościoła.
        Na wszystkich koncertach, na jakich tam byłem obiecywałem sobie solennie, że
        to już po raz ostatni dałem się wciągnąć w tak niekomfortową sytuację.
        Miałem nawet plan, dotąd niezrealizowany, by zaczepić kilku organizatorów
        koncertów i porozmawiać z nimi, by przestali psuć muzykę złym wnętrzem.
        Idąc dalej, proszę mi nie wmawiać, że kościół św.Katarzyny jest piękny i że
        magia wnętrza rekompensuje niedostatki akustyki. Otóż nie! To najbrzydszy
        kościół w Krakowie w kategorii gotyku! Proszę się przyjrzeć rachitycznym
        stallom i ołtarzom. Wykonywał je niedorobiony artysta. Jedyny element, na
        który patrzy się z przyjemnością, to rzeźba św. Rity. Żeby nie było, że tylko
        krytykuję, podaję pozytywne krakowskie przykłady:
        1. Najlepszą akustykę w Krakowie znajdziecie w kościele jezuitów na Kopernika.
        Najlepiej brzmią tam duże składy, ale i skromniejsze zespoły wypadają świetnie.
        Należałoby tam nagrywać płyty!!!
        2. Na drugim miejscu znajduję akustykę kościoła dominikanów. O wnętrzu powiem,
        że wspaniałe, a w dodatku nad stallami ustawiono grające i śpiewające anioły
        przecudnie wystrugane. Więc słuchanie muzyki jak najbardziej na miejscu.
        Lepiej brzmią małe składy i wokale.( Niestety, tramwaje!!!)
        3. Do realizacji instrumentów solo zdecydowanie polecam kościół bernardynów.
        Skrzypce, wiolonczela, wokale brzmią na prawdę znakomicie, co na szczęście
        zauważono i ostatnio tam właśnie można posłuchać takiej muzyki.
        W innych kościołach muzyka brzmi przeciętnie z dwoma wyjątkami. Źle bardzo w
        kościele Mariackim, a jeszcze gorzej, o ile to możliwe, w kościele
        franciszkanów, gdzie też, jak na złość, odbywa się dość dużo koncertów.
        W oby kościółach nie ma znaczenia, gdzie znajdzie się sobie miejsce. I z
        przodu i z tyłu jednako fatalnie. Podobnie jak w kościele św.Katarzyny, dźwięk
        gubi barwę, rozłazi się na boki i jakoś niknie. Muzyka traci wewnętrzną
        energię. Brakuje jej blasku, bez względu na iluminację i barwy ścian w/w
        świątyń. Na jednym z koncertów 4 razy zmieniłem miejsce, poszukując
        wystarczjąco dobrego, by zostać do końca koncertu. Na koniec siedziałem już w
        transepcie, u stóp dyrygenta, ale i to nic nie pomogło.
        Byłbym zapomniał o katedrze na Wawelu. Zbyt rzadko grywa się tam muzykę.
        Wspaniale brzmi orkiestra i chóry! A najlepiej śpiew gregoriański.
        Przy wyliczeniu świątyń godnych odwiedzenia nie wspomniałem o moim ulubionym
        kościele - kościele Bożego Ciała na Kazimierzu. Będąc w Krakowie, koniecznie
        tam zajrzyjcie. Muzyka gości tam bardzo rzadko, codziennie za to można
        posłuchać modlitw wykonywanych przez kilku mieszkańców Kazimierza. Nie
        potrafią śpiewać, fałszują niemiłosiernie, ale wybiorę na pewno ich, a nie
        p.Towarnicką śpiewającą Ave Maria w kościele Mariackim.
        Tyle się rozpisałem przy okazji zdania: "a moze lepiej, bo pamietam pierwsze
        wykonania krakowskie.szczegolnie we wnetrzu kosciola sw.Katarzyny. Inaczej sie
        *slucha* w gotyckim wnetrzu - nie tylko ze wzgledu na akustyke."
        Szkoda, że "Siedem Bram Jerozolimy" wykonano w tak fatalnym miejscu. Niektórzy
        zamiast wyrobić sobie zdanie o bezpłciowej akustyce, w której ginie piękno
        muzyki, nabrali przekonania, że albo Pendereckiemu się nie udało, albo
        orkiestra kiepsko grała. Gdyby ta sama orkiestra zagrała w kościele jezuitów
        na Kopernika, wszystko wyglądałoby inaczej.
        Pozdrawiam, Rupert.

        • kustosz.m Re: Gotyckie wnętrza a muzyka 24.11.03, 17:14
          ladny esej.
          to prawda, czesc sw.Katarzyny ma gorsza akustyke. ale miejsce mozna wybrac
          smile
          • issis Przepraszam... 25.11.03, 00:35
            ... czy mógłby mi ktoś powiedzieć, kto śpiewał partię altową?
            • rupert231 Re: Przepraszam... 25.11.03, 20:29
              issis napisała:

              > ... czy mógłby mi ktoś powiedzieć, kto śpiewał partię altową?
              Ewa Marciniec
    • oboistka Re: Siedem Bram Jerozolimy 25.12.03, 00:37
      A mi chyba bardziej podobało się wylkonanie Sinfonii Varsovia...Ale wykonanie
      OFN też było miłe. Im dłużej wsłuchuję się w Pendereckiego, tym bardziej mnie
      przyciąga; za każdym razem słucham z większą przyjemnością.
      • inezja21 Re: Siedem Bram Jerozolimy 24.09.04, 12:54
        Właśnie będzie to grała nasza wspaniała Akdemia Muzyczna w Krakowie.
        Niestety ja też pośród skrzypków znajdę się...
        • dobiasz Re: Siedem Bram Jerozolimy 24.09.04, 17:15
          inezja21 napisała:

          > Właśnie będzie to grała nasza wspaniała Akdemia Muzyczna w Krakowie.
          > Niestety ja też pośród skrzypków znajdę się...

          Kiedy i gdzie? Mam nadzieję, że w Krakowie?

          - - -
          Dobiasz
          • inezja21 Re: Siedem Bram Jerozolimy 24.09.04, 17:23
            jeszcze nie wiem gdzie ale dyryguje Wojciech Czepiel,nasz pan i władca,król
            tyranówsmile
            • inezja21 Re: Siedem Bram Jerozolimy 24.09.04, 17:24
              chociaż,zaraz...możliwe że będzie dyrygował sam JW Penderecki, w takim razie na
              pewno nie będzie to Filharmonia Krakowska,bo on zabronił jej wykonywania jego
              utworówsmile
              • zamek Re: Siedem Bram Jerozolimy 25.09.04, 00:27
                Jeżeli będzie Wami dyrygował sam Derecki, to serdeczne wyrazy współczucia,
                krzyżyk na drogę, wata w uszy i ciemne okulary...
                • inezja21 Re: Siedem Bram Jerozolimy 25.09.04, 12:31
                  On zadyryguje zapewne tylko generalną i koncertem,czrną robotę odwali za niego
                  Czepiel...
                  • inezja21 do zamka: DATA KONCERTU 30.09.04, 17:19
                    wedle tego,co nam napisano,koncert będzie 6.11.04.w Krakowie,w kosciele
                    św.Katarzyny,o 20.
      • jaga_klarnecistka Re: Siedem Bram Jerozolimy 25.09.04, 10:22
        to jest mój ULUBIONY utwór!!! taki wielki i czasami nawet mnie przytłacza swoja
        masą... ale rzeczywiście słuchać go naokrągło było by trudno.

        • kustosz.m Re: Siedem Bram Jerozolimy 29.09.04, 11:13
          > na okrągło było by trudno.

          na okraglo sie nie da.
          Czy teraz jest uzywany ten unstrument perkusyjny (na pierwsych wykonaniach byly
          takie gigantyczne dudniace rury) ?
          • schaetzchen Re: Siedem Bram Jerozolimy 29.09.04, 21:17
            Te rury (w które wali się paletkami do ping-ponga) to tubafony. Są, owszem, dwa
            w partyturze, więc nie wyobrażam sobie wykonania "Bram" bez nich smile
            • jaga_klarnecistka Re: Siedem Bram Jerozolimy 30.09.04, 07:39
              tak piękne określenie wink rury, w które wali się paletkami do ping- ponga wink
              • kustosz.m Re: Siedem Bram Jerozolimy 30.09.04, 16:43
                > tak piękne określenie wink
                jeszcz epiekniejsze
                rury z pcv,
                w które wali się paletkami do ping- ponga

                ale to byly nie rakietki tenisowe tylko takie klepaczki, prawie jak na muchy,
                wlasnowecznie uczynione

                B-]


    • inezja21 Jestem w trakcie prób do tego badziewia 03.11.04, 14:54
      Tzn,nasza uczelnia a ja wśród skrzypków...
      Gramy koncert w sobotę 6.11.
      • dobiasz Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 04.11.04, 16:08
        inezja21 napisała:

        > Tzn,nasza uczelnia a ja wśród skrzypków...
        > Gramy koncert w sobotę 6.11.

        Wiemy, wiemy. Posłuchamy i ocenimy tongue_out

        - - -
        Dobiasz
        • schaetzchen Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 07.11.04, 12:03
          No i co Inezja, przeżyłaś? smile Badziewiem tego bym nie nazywała, bez przesady,
          bardzo lubię część II i IV smile I parę harmonii z częsci III a cappella. A w V są
          "momenty". Taka muzyka w stylu "Appassionaty" - nie żadne wielkie doznania, ale
          sama czysto zmysłowa radość z ruszania paluchami smile Przepraszam, jeśli uraziłam
          wielbicieli Beethovena!
          • dobiasz Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 07.11.04, 12:31
            Byłem, słyszałem...

            Wrażenie ogólne dość kiepskie, choć nie z winy orkiestry.

            Przede wszystkim - rozstawienie instrumentów kiepskie akustycznie. Pedałowej
            nuty na samym początku po prostu nie było słychać. Z kolei blacha tylna
            przygłuszała wszystko. W efekcie kulminacje były wtedy, kiedy grała tylna sekcja
            blachy, co niekoniecznie zgadzało się z tym, w którym miejscu rzeczywiście
            powinny być.

            Do smyczków i chóru zastrzeżeń raczej nie mam, choć chórowi zdarzało się
            wchodzić nieczysto (w De profundis) albo nierówno. W ogóle w Lauda Jerusalem
            zdarzały się spore nierówności (między chórem i orkiestrą, głosami chóru, całą
            orkiestrą a sekcją z tyłu...). Poziom studencki tongue_out

            Wokaliści... Ładnie wypadła ta sopranistka, która śpiewała Si oblitus fuero tui,
            choć góry musiała strasznie wykrzyczeć. Pozostali - w granicach normy,
            odśpiewali swoje nutki. Jakiejś interpretacji czy kontaktu emocjonalnego z
            treścią, którą przekazywali, nie zauważyłem. Warto też zaznaczyć, że było ich
            słychać tylko w jakiejś 1/3 partii, bo kiedy tylko odzywała się orkiestra,
            natychmiast w niej ginęli smile No, ale to było dokładnie to, czego można było się
            spodziewać po próbie wystawienia takiego dzieła takimi siłami.

            Recytator był strasznie stremowany i nienaturalny.

            Trębacz, który grał na trąbce basowej po pierwsze zagrał niepotrzebnie tak
            agresywnie. Po drugie, totalnie położył frazowanie (być może właśnie dlatego, że
            grał takie fortissimo z blachą - może mu po prostu brakowało oddechu). Jak można
            brać oddech przed ostatnim dźwiękiem frazy?

            Całkiem przyzwoicie za to pokazały się waltornie z sekcji tylnej.

            Jak na orkiestrę akademicką, to było poprawnie. Nic ponadto. Z uwagą dla
            organizatorów, żeby na przyszłość mierzyć siły na zamiary.

            - - -
            Dobiasz
            • inezja21 Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 07.11.04, 14:33
              zgadzam się z Tobą...
              Dla mnie to byłakomletna klapa i ciesze się że mam to za sobąsmile
              Chocią jest to dla mnie badziewny utwór profesjonalizm spowodował,że grałam
              dobrze.
              Ale racja,rozsypało się nie raz.
              Tylko,kochany Dobiaszku,weź pod uwagę jedną rzecz:
              mieliśmy od wtorku próby po dwa razy dziennie (8 godz.)Wszyscy byliśmy tak
              zmęczeni,że nie było siły,żeby było dobrze.Podejrzewam,ze byłoby lepiej, gdyby
              rozłożyć próby na dwa tygodniesmile
              Zazwyczaj nasza orkiestra gra o niebo lepiej,a już na pewno jest lepsza od
              Capelli,Filharmonii i Sinfonietty razem wziętychsmile
              Tyle tylko chciałam powiedzieć.
              • dobiasz Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 07.11.04, 15:01
                inezja21 napisała:

                > zgadzam się z Tobą...
                > Dla mnie to byłakomletna klapa i ciesze się że mam to za sobąsmile
                > Chocią jest to dla mnie badziewny utwór profesjonalizm spowodował,że grałam
                > dobrze.

                ;-P

                > Zazwyczaj nasza orkiestra gra o niebo lepiej,a już na pewno jest lepsza od
                > Capelli,Filharmonii i Sinfonietty razem wziętychsmile

                Nie słyszałem was jeszcze w innym repertuarze, ale Karolina była kiedyś na
                koncercie jak graliście Piątą Brucknera i mówiła, że wyszło wam rewelacyjnie. A
                ja wierzę w to, co moja Królewna mówi smile

                - - -
                Dobiasz
                • inezja21 Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 07.11.04, 20:00
                  Tak,bronię orkiestry,której sama koncertmistrzem byłam kiedyś,dopóki się nie
                  pożarłam z Czepielemsmile
                  Teraz jestem w kameralnej,ale nas doangażowali na jeden blok.
                  5 Brucknera też grałam,dwa lata temu.
                  To był dobry rok wtedy,siedziałam tez w pierszym pulpicie jako drugi
                  koncertmistrz,graliśmy II Skriabina,V Prokofiewa....tak,ta orkiestra potrafi
                  dobrze grać smile
              • schaetzchen Re: Jestem w trakcie prób do tego badziewia 07.11.04, 15:04
                Tak tak tak, muszę bronić orkiestry - słyszałam ubiegłej Wielkanocy koncert w
                Sukiennicach, który graliście z Leticią Muñoz (Koncert Beethovena) i chylę
                czoła. Nawet udało się w końcu czyste wejście waltorni w II części smile Szkoda
                tylko, że pani solistka tak okrutnie fałszowała...
                Natomiast Sinfonietta Cracovia to taki, kurka, zespół, o którym od paru lat się
                mówi, że "ma potencjał" i... jakoś nic z tego nie wynika. Cały czas grają tak
                samo, tych samych rzeczy nie umieją, trudno mówić o jakiejkolwiek muzyce w ich
                wykonaniu, skoro zero warsztatu. Bardzo zła jestem na nich smile
            • inezja21 Dobiasz! Dlaczego nie jesteś szczery? 09.11.04, 18:38
              Pod tą całą twoją recenzją zabrakło cudzysłowu i podania źródła,z którego
              zerżnąłeś niby swoją opinię.Miałam cię za inteligentniejszego i bardziej
              ludzkiego.
              Trafiłam na pewną recenzję,słowo w słowo taką samą...myślałeś że się nie wyda?
              Nic od siebie,zero polotu,potrafisz tylko kyrytykowac ale nawet sam nie umiesz
              ubrać tego w słowa tylko musiałeś się podpierać gazetą.
              ŻAŁOSNY JESTEŚ...
              • dobiasz Re: Dobiasz! Dlaczego nie jesteś szczery? 09.11.04, 22:22
                inezja21 napisała:

                > Pod tą całą twoją recenzją zabrakło cudzysłowu i podania źródła,z którego
                > zerżnąłeś niby swoją opinię.Miałam cię za inteligentniejszego i bardziej
                > ludzkiego.
                > Trafiłam na pewną recenzję,słowo w słowo taką samą...myślałeś że się nie wyda?
                > Nic od siebie,zero polotu,potrafisz tylko kyrytykowac ale nawet sam nie umiesz
                > ubrać tego w słowa tylko musiałeś się podpierać gazetą.
                > ŻAŁOSNY JESTEŚ...
                >

                ROTFL

                Inezjo, proszę Cię o linka, albo egzemplarz tej gazety. Kolekcjonuję nazwiska
                dziennikarzy, którzy ode mnie przepisują. A sama dla siebie możesz porównać daty
                (mojego wpisu i artykułu). Przeprosin się nie domagam, to nie w moim stylu.

                - - -
                Dobiasz
                • dobiasz Ach ten Dobiasz... 09.11.04, 22:30
                  Moje pytanie jest jak najbardziej szczere. Naprawdę umieram z ciekawości jakaż
                  to gazeta krakowska wychodzi w niedzielę rano, z której mógłbym "zerżnąć" swoją
                  opinię. Bo chyba nie masz na myśli recenzji z Tomasza Jakuba Handzlika, która
                  ukazała się w poniedziałkowej GW.

                  - - -
                  Dobiasz
                  • inezja21 Re: Ach ten Dobiasz... 10.11.04, 15:36
                    Tak,właśnie tę recenzję mam na myśli...
                    To w takim razie on zerżnął od ciebie?
                    Nie bądź śmieszny!!!
                    A może po prostu ty niem jesteś?
                    Dziwnie się składa,to samo napisaliściesmile
                    • dobiasz Re: Ach ten Dobiasz... 10.11.04, 15:59
                      > Tak,właśnie tę recenzję mam na myśli...

                      Recenzja Handzlika ta ukazała się w poniedziałkowym numerze Gazety Wyborczej.
                      Artykuł w sieci ma datę 08-11-2004. Natomiast mój post ukazał się w na forum w
                      niedzielę ok 12:30. Sugerujesz, że przepisałem swój post w niedzielę z
                      poniedziałkowej gazety? Dziecko, czy Ty się dobrze czujesz?

                      > To w takim razie on zerżnął od ciebie?

                      Większym się zdarzało.

                      A na poważnie - nie widzę w recenzji Handzlika nic, co by wskazywało na plagiat.

                      Poza tym Handzlik w swojej recenzji totalnie mija się z prawdą we wstępie pisząc
                      o partii recytatora. "7 bram Jerozolimy" to nie jest requiem, a "Potem spoczęła
                      na mnie ręka Pana" to nie jest "Tuba mirum". Proroctwo Ezechiela o dolinie
                      wyschłych kości Żydzi (przypominam, kto i na jaką okazję zamówił utwór)
                      interpretują jako wizję odrodzenia narodu żydowskiego po powrocie z Babilonu lub
                      jako odrodzenie państwa Izrael. Nie jest to więc żadna wizja apokalipsy ani sądu
                      ostatecznego, raczej swoistego zmartwychwstania.

                      > Nie bądź śmieszny!!!

                      Ktoś tu się błaźni, ale to nie jestem ja.

                      > A może po prostu ty niem jesteś?

                      Nie mam na imię Tomasz Jakub Handzlik, tylko Marcin Dobiaszewski, nigdy nie
                      pracowałem w Gazecie ani nie opublikowałem tam żadnego tekstu.

                      > Dziwnie się składa,to samo napisaliściesmile

                      Biorąc pod uwagę, że pisaliśmy o TYM SAMYM KONCERCIE, to rzeczywiście, jest to
                      niewiarygodny zbieg okoliczności...

                      Twoje insynuacje są żenująco kretyńskie.

                      - - -
                      Dobiasz
                      • zamek Poczytawszy, pomyślawszy... 10.11.04, 23:28
                        Inezjo, trzeba przyznać, że niezależnie od tego, kto od kogo przepisywałby,
                        recenzje nie są słowo w słowo tożsame. Znając trochę gazetowej kuchni wiem, że
                        czas ukazania się recenzji w internecie nie jest czasem złożenia jej do
                        redakcji, a zatem jest możliwe, że recenzja wpłynęła w niedzielę rano (w sobotę
                        redakcja nie pracuje), a dopiero w poniedziałek została "wrzucona" do netu i...
                        nikt od nikogo nie ściągał. Być może po prostu koncert w kilku aspektach podlega
                        na tyle jednoznacznej ocenie, że obaj autorzy napisali podobnie. Nie mnie
                        oceniać, ja wtedy byłem w Łodzi.
                        Dobiaszu, cóż, z przykrością powiem, że nie zawodzisz. Współczuć buty i
                        impertynencji (vide "Większym się zdarzało"). Natomiast jeżeli językiem polemiki
                        "Nowej muzyki" jest ostatnie napisane przez Ciebie pod adresem Inezji zdanie, to
                        powiem krótko - idź, skąd przyszedłeś. Na tym forum tak rozmawiać nie będziemy.
                        Pierwszy raz zamierzyłem się z nożycami na Twój post, ale tym razem - ostatnim -
                        oszczędziłem i jedynie uprzedzam.
                        Pozdrowienia dla zainteresowanych.
                        • kanarek2 O Naxosie drogi! 11.11.04, 06:50
                          Mysle, ze dobiaszowi nalezy sie pare cieplych slow ze strony inezji.
                          I zamknijmy ten watek, i to szczelnie, bo doprawdy.

                          Pozdrawiam,
                          k.
                          • inezja21 Żadnych ciepłych słów nie będzie. 11.11.04, 09:27
                            Dobiasz ma u mnie ignora.I koniec.
                        • dobiasz Re: Poczytawszy, pomyślawszy... 11.11.04, 12:14
                          > Na tym forum tak rozmawiać nie będziemy.

                          Czyli chamski atak Inezji jest OK, a to, że nazwałem go po imieniu - nie. To
                          prawda. Tak rozmawiać nie będziemy. Bo wiesz Zamek... Ja nie muszę się nikomu
                          tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem, Handzlikiem, nie pracuję w Gazecie, ani że
                          Agora S.A. nie przysyła mi w niedzielę rano poniedziałkowego numeru GW. Mi to
                          tito, jak mawiają ziomy spod bloku. Natomiast, a i owszem nie oszczędzę sobie
                          komentarza, w którym kłamstwo i chamstwo nazwę po imieniu. Jeśli tego nie chcesz
                          - tnij chamstwo a nie obronę przed nim.

                          - - -
                          Dobiasz
                        • dobiasz Spraw kilka na zamknięcie sprawy 11.11.04, 12:52
                          1. Jest w Polsce taki gatunek ludzi, dla których to nieważne, czy Rywin
                          przyszedł do Michnika, czy Michnik do Rywina. Ważne, że można opluć tego z nich,
                          którego się nie lubi. Jak widać Inezja może produkować w moim kierunku
                          oszczerstwa, ale to ja mogę być winny. Cóż, taka nasza polska rzeczywistość...

                          2. Zarzut Inezji, że przepisałem recenzję z Wyborczej (aby przypodobać się
                          czytelnikom tego forum? ROTFL) jest kretyński i mogę to zeznać pod przysięgą.

                          3. Jeśli moderator tego forum toleruje tu oszczerstwa pod moim adresem, to
                          powinien zapewnić mi możliwość obrony i sprostowania wymierzanych we mnie
                          pomówień i kłamstw. Jeśli tego nie zapewni i ujrzę jakiekolwiek próby
                          cenzurowania już istniejących zapisów, opublikuję ten wątek w całości gdzie
                          indziej i będzie tam wisiał do wglądu. Spływają po mnie śmieszne w istocie
                          zarzuty Inezji, natomiast nie pozwolę pozostawać im w sieci bez komentarza, ani
                          tak ingerować w treść wątku by wypaczyć jego treść (przykro mi Zamku, ale po
                          Twojej ripoście zachowań na właśnie takim poziomie się po Tobie spodziewam).

                          4. Cieszę się Zamku, że napisałeś to zdanie z "Nową Muzyką". Dowodzi ono Twoich
                          intencji i poziomu kultury, na którym się poruszasz lepiej, niż zapewne byś to
                          chciał.

                          Możesz sobie Zamku pluć na mnie do bólu. Wszyscy, którzy czytali ten wątek
                          wiedzą, kto zaatakował kogo i w jaki sposób, nawet jeśli Tobie klapki
                          personalnych animozji na oczach ten ogląd przesłaniają.

                          Adios.

                          - - -
                          Dobiasz
                          • otto_1 Re: Spraw kilka na zamknięcie sprawy 11.11.04, 22:35
                            Pewnie kazdy, kto chciał, sam sobie sprawdził, ale tak na wszelki wypadek:

                            miasta.gazeta.pl/krakow/1,35796,2380877.html
                            Przecież to są różne recenzje. Również we wnioskach nie do końca są zbieżne.

                            Inezjo - po co Ci to było?
                            • inezja21 Re: Spraw kilka na zamknięcie sprawy 12.11.04, 12:52
                              Żądasz ode mnie sensownej wypowiedzi?
                              Po co mi było,to mi było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka