maurycy
04.02.02, 13:17
MSZ OPÓŹNIA
To nie Niemcy lecz Polacy wstrzymali sprawę małego ruchu granicznego w obszarze
Euroregionu NYSA - wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez Euroregion.
Przed rokiem powstała inicjatywa, która zmierzała do tego by
korzystając z dowodów osobistych granicę z Niemcami mogli przekraczać wszyscy
mieszkańcy euroregionu, a nie tylko z gmin w pasie 5 km od granicy tak jak jest
to obecnie. Projekt pozytywnie zaakceptowali Niemcy, a sprawa utknęła w
Ministerstwie Spraw Zagranicznych - poinformował Maciej Gałęski z Euroregionu
Nysa.
- Nie pierwszy to przypadek. Gdy uruchamialiśmy przejścia w górach za
opóźnienia obarczaliśmy Czechów. Tymczasem okazało się, że oni już dawno
odesłali notę dyplomatyczną, która utknęła gdzie w szufladzie u jakiegoś
urzędnika w Warszawie.
Nie wykluczone, że z tego samego powodu od kwietnia nie ruszona została również
sprawa turystycznego przejścia granicznego na przełęczy Karkonoskiej o które
zabiegają zarówno gminy polskie jak czeskie.
Z portalu: www.news.karkonosz.pl/