Dodaj do ulubionych

Prośby o interwencje...

23.01.05, 21:38
W związku z tym, że mamy na Forum radnych, zakładam niniejszy temat. Jeśli
uważacie, że są w mieście sprawy, na które radni powinni zwrócić szczególną
uwagę czy też interweniować, piszcie! Może zainicjujecie w ten sposób jakąś
uchwałę, lub przynajmniej zwrócicie uwagę "władz" na problemy mieszkańców.
Pozdrawiam!
Elmek
Obserwuj wątek
    • januszj1 Re: Prośby o interwencje... 24.01.05, 15:30
      Witam!Bardzo dobry pomysł.
      • jagodaa3 Re: Prośby o interwencje... 24.01.05, 16:12
        Witam serdecznie. Gratuluję trafnego wyboru tematu .Z niecierpliwością oczekuję
        na pierwsze sygnały od Mieszkańców naszego miasta. Jutro tutaj wrócę.
        Pozdrawiam.
    • bawelniak Re: Prośby o interwencje... 24.01.05, 20:47
      Chciałabym dowiedzieć się, jaki jest w tej chwili stan kasy miejskiej.
      • jagodaa3 Re: Prośby o interwencje... 24.01.05, 22:54
        Proponuję zajrzeć do naszej lokalnej prasy z ubiegłego tygodnia. Zamieszczony
        został tam tegoraczny budżet naszego miasta. Informacje te w pewnym stopniu
        będą odpowiedzią na zadane pytanie. Niebawem budżet powinien zostać
        opublikowany w złotowskim BIP.
        Nie sądzę, że chodzi o stan techniczny kasy !!
        • jagodaa3 Re: Prośby o interwencje... 25.01.05, 18:41
          Zgodnie z umową jestem lecz nie ma żadnych próśb o
          interwencje........Pozdrowiam
          • elmek Re: Prośby o interwencje... 25.01.05, 22:12
            jagodaa3 napisała:

            > Zgodnie z umową jestem lecz nie ma żadnych próśb o
            > interwencje........Pozdrowiam

            Spokojnie, daj nam trochę czasu ;-) Myślę, że parę problemów się znajdzie...
        • bawelniak Re: Prośby o interwencje... 25.01.05, 21:04
          Ja nie oczekuję informacji, która będzie "w pewnym stopniu odpowiedzią na
          zadane pytanie", tylko konkretnej i pełnej informacji. Interesuje mnie między
          innymi, ile do dziś wpłynęło pieniędzy i z jakich źródeł, a ile pieniędzy
          zostało wydanych i na co. Lub inaczej: czy Urząd Miejski jest w tej chwili na
          plusie, czy na minusie? Jakie są zobowiązania Urzędu i wobec kogo (plus terminy
          płatności)oraz jaki procent to stanowi w stosunku do tegorocznych zaplanowanych
          dochodów? Chciałabym wiedzieć, czy wydatki są planowane racjonalnie, jeśli się
          oszczędza to czyim kosztem?
          Podsumowując, oczekuję podobnie jak niektórzy inni forumowicze przejrzystego
          funkcjonowania samorządu, czyli informacji o bieżącej pracy Urzędu Miejskiego.
          Na stronie BIP-u złotowskiego (i nie tylko złotowskiego) próżno szukać
          aktualnych informacji, np. uchwał i uzasadnień z ostatnich sesji, czy
          stenogramów tych sesji. A wydawało by się, że to oczywista powinność wobec
          obywateli i wyborców.
          • galicjanka1 Re: Prośby o interwencje... 25.01.05, 22:23
            Proponuję ocenę BIP-ów gmin powiatu złotowskiego. Chyba BIP-u nie ma Gmina
            Lipka? Inne mają, a zawartość różnista. Może nasz ranking spowoduje, że
            podniesie się poziom i zawartość tych stron tak ważnych jeżeli chodzi o dostęp
            do informacji.
    • jagodaa3 Re: Prośby o interwencje... 25.01.05, 23:36
      Postaram się nieco przybliżyć ineresujące bawełniak sprawy budżetu miasta.Nie
      mam dzisiaj dużo czasu ale chociaz z grubsza. Planowane dochody na 2005 to
      28.745.515 zl , natomiast wydatki to kwota 29.545.515 zl. Jak widać deficyt
      stanowi kwotę 800.000 zl. Planowane wydatki na oświatę to 10.2002.890, kulturę
      1.368.000, sport 3.731.000, transport i łączność 2.154.200, gospodarka
      mieszkaniowa 540.000, administracja publiczna 2.125,798, pomoc społeczna
      6.466,018, gospodarka komunalna 1.521.840 , edukacyjna opieka wychowawcza
      (świetlice szkolne i wypoczynek dzieci)869,867 . Podałam oczywiście te większe
      kwoty. W wydatkach tych, w poszczególnych działach , uwzględnione są wydatki
      inwestycyjne te kuntynuowane jak i planowane. Na dziesiaj może tyle . Jest
      dosyć późno ale wrócę tutaj niebawem. Dobrej nocy życzę.
    • madziaraplotkara Re: Prośby o interwencje... 26.01.05, 17:52
      Mam taka sprawę, nie wiem czy mozecie cos pomoc. Już kilka osob mowilo mi o
      problemach podczas wizyty w Urzedzie Pracy. Dotyczy to rejestracji jako osoba
      bezrobotna. Otoz nalezy przedstawic zaswiadczenie o ukonczonej edukacji -
      swiadectwo szkolne czy dyplom ukończenia studiow. Niestety na miejscu okazuje
      sie, ze potrzebna jest kopia tego dokumentu. I tu najwieksze zdziwienie - Panie
      urzędniczki nie moga pomoc w zrobieniu kopii. Okazuje sie ze nie ma w calym
      budynku ksera, z którego mogliby skorzystac petenci. Najbliższe do ktorego
      kierowani sa zdezorientowani ludzie znajduje sie w Urzedzie Skarbowym a wiec
      ładny kawalek drogi! Nie mowie, zeby pozwalać korzystac bezplatnie tym ludziom
      z ksera, choc bylby to ladny gest, w koncu nie maja pracy. Mozna by udostepnic
      odplatnie jedna kserokopiarke, na ktorej ludzie mogliby skopiowac potrzebne
      dokumenty bez biegania po miescie.
      • klean Re: Prośby o interwencje... 27.01.05, 09:25

        Urzad dba widocznie o frekwencje:-)
        Klien przyjdzie do urzedniczki w takim przypadku trzy razy na dzien bo za
        drugim razem okaze sie jeszcze czegos brakuje i w ten sposob urzedniczka staje
        sie osoba niezbedna i co gorsza zestresowana:-)
        Tego to zupelnie nie rozumie dlaczego urzedniczka nie moze zrobic kopii
        dokumentu. Przeciez ksero w dzisjeszych czasach nie jest jakims zjawiskiem ani
        nie kosztuje az tak strasznie ze trzeba pobierac oplaty. Takie rzeczy jak
        zrobienie kopii powinny byc oczywiste.
        Moim zdaniem wystarczy odrobina dobrej woli.
        • elmek Re: Prośby o interwencje... 27.01.05, 09:31
          Podobna sytuacja, o ile dobrze pamiętam, jest w Starostwie. Tylko stamtąd do
          Skarbówki jest rzut beretem, więc ludziska nie protestują...
    • zlotoownocom Re: Prośby o interwencje... 03.02.05, 21:44
      Proponuję zająć się problemem nieodśnieżonych i śliskich chodników przy
      prywatnych posesjach. Straż miejska po każdej większej śnieżycy powinna wlepić
      kilka mandatów, może niektórzy się w końcu nauczą!
    • elmek Re: Prośby o interwencje... 07.02.05, 16:52
      Ja też mam pytanie, na które nie znam odpowiedzi - dlaczego żaden z samorządów
      Złotowszczyzny nie bierze udziału w akcji Przejrzysta Polska? Chodzi mi
      zwłaszcza o miasto Złotów i powiat. Może drodzy radni poruszycie tę kwestię
      podczas swoich obrad? Brak udziału w tej akcji chluby Wam nie przynosi... :-/
    • madziaraplotkara Re: Prośby o interwencje... 09.02.05, 20:58
      Nasi radni zamilkli, moze czekaja na odpowiedni moment na interpelacje podczas
      obrad? :)
      • elmek Re: Prośby o interwencje... 10.02.05, 13:46
        Miejmy nadzieję, że odzyskają wkrótce głos i dowiemy się czy podjęli jakieś
        działania ;-)
        • galicjanka1 Re: Prośby o interwencje... 10.02.05, 20:27
          A może gdzieś wyjechali?
          • jagodaa3 Re: Prośby o interwencje... 11.02.05, 00:05
            Każdy doskonale wie, że radni nie mają zielonego pojęcia o internecie. Komputer
            to dla nich zwykła utopia. Wszystkie inwestycje w mieście - to praca dobrych
            krasnoludków. 40 km nitki gazowej to prezent zapewne od dobrego wójta. Nowe
            ulice,modernizowane szkoły, basen ze zjeżdżalnią , renowacja wielu budynków to
            pryszcz. Gołym okiem widać jak miasto z roku na rok popada w ruinę. Nigdy
            radni nie słyszeli o Przejrzystej Polsce. Nie mają żadnego kontaktu z
            wyborcami. Jedyna ich praca to podnoszenie rąk na sesjach. Oj wybraliśmy
            radnych. A może mylę się i nie są oni tak zupełnie źli. Może jednak coś zrobili-
            tylko co?
            • bawelniak Re: Prośby o interwencje... 11.02.05, 09:23
              może k.pę?
              • jagodaa3 Re: Prośby o interwencje... 11.02.05, 09:40
                Od poczatku mojego kontaktu z Forum podziwiam Twój pesymizm. Do wszystkiego
                ustawiasz sie negatywnie.Takim ludziom żyje się źle. Spojrzyj na świat trochę
                przez różowe okulary, zrobi się Tobie lżej na duszy, a i świat wyda się
                piękniejszy. Przesyłam różowe okulary na Walentynki. Spójrz jaki świat jest
                kolorowy i ludzie na nim są również serdeczni.(^..^) (*..*) (+_+)
                • jarek_t1 Re: Prośby o interwencje... 11.02.05, 14:19
                  Okulary sa bardzo fajne tylko nie nakladajcie ich zbyt czesto.
                  Na Wale Tynki OK:-)
                  • trix-trax Łe tam... 11.02.05, 23:12
                    Moim marzeniem jest, żeby żaden obecny radny nie przeszedł w wyborach następnych. I burmistrz też żeby dał już nam spokój swoim jednowładztwem.
                    A jeśli będą startować w przyszłych wyborach, to żeby lokalne media rozliczyły ich z działalności i podjętych w minionej kadencji decyzji.
                    Wiem, zaraz elmek czy galicjanka napiszą, że w mieście jest przecież ładnie. Co z tego, panny niechlubnych obyczajów są też zwykle ładne. Niech będzie brzydziej, ale bogaciej... Na cmentarzu bez liku pięknych nagrobków, cóż po nich zmarłemu...
                    Młodzież stąd póki co specjalnie nie ucieka, bo dokąd... Chyba, że na Zachód, bo ucieczka do W-wy czy Poznania, to tylko ciąg dalszy wegetacji.
                    • galicjanka1 Re: Łe tam... 12.02.05, 16:19
                      Myślę, że powinnaś oceniać przez porównywanie z innym miastami tej wielkości.
                      Rozliczać powinno się w każdym czasie a nie czekać na wybory.W trakcie
                      głosowania rozliczają wyborcy oddając głosy na swoich kandydatów. Jeżeli chodzi
                      o media to mam wrażenie,że robią to, jedne lepiej inne gorzej. Ludziom z
                      zewnątrz Złotów się bardzo podoba i widzą zachodzące przemiany. Miejscowi
                      wszystko widzą codziennie i dlatego nie postrzegają zmian. No i jest taka
                      maniera, żeby zrzędzić, kiedyś to robili starsi a obecnie młodzi, szczególnie
                      na forum, nic nikomu się nie podoba, bo tak wypada. Wyjątkiem są osoby piszące
                      pozytywnie.
                      • tyka5 Re: Łe tam... 12.02.05, 23:28
                        Jestem w jakimś sensie człowiekiem z zewnątrz i chciałbym powiedzieć, że Złotów
                        zawsze robił na mnie przygnębiające wrażenie z powodu swych małomiasteczkowych
                        klimatów. To takie zaniedbane miasteczko bez perspektyw, życie na bocznym
                        torze, bez oddechu. Wydaje mi się, że z powodu brzydoty miejsca nie można nawet
                        w Złotowie wypocząć, raczej zmęczyć się łatwiej w atmosferze nijakości i
                        beznadziei. W takich miejscowościach ludzie karłowacieją duchowo, byle arogant,
                        o ile jest dostatecznie zadufany, uchodzi za wybitną jednostkę, a w każdym
                        razie za taką pragnie uchodzić. To widać i czuć. Pewnie tak jest w wielu
                        polskich miasteczkach, choć mam nadzieję, że nie we wszystkich.
                        Co do radnych, to wiem jedno, niektórzy z nich również duszą się w tej "radzie-
                        układzie". Jeden z nich powiedział mi kilka dni temu, że chyba rzuci to
                        wszystko, bo już nie może wytrzymać (a nie jest to bynajmniej ktoś nieważny w
                        Wełniakowej władzy). Inny radny (spoza układu) jakiś rok temu mówił mi to samo,
                        ale wyperswadowałem mu wówczas taką decyzję.
                        • elmek Re: Łe tam... 13.02.05, 10:03
                          Znasz takie powiedzenie "przyganiał kocioł garnkowi"? Z jakiego to miejsca tak
                          dobrze widać "małomiasteczkowość, brak perspektyw, życie na bocznym torze"
                          Złotowa? Czyżby z Jastrowia? No tak w tym wypadku masz prawo tak uważać, jako
                          że pochodzisz z krainy mlekiem i miodem płynącej, gdzie ludzie nie karłowacieją
                          duchowo... Żal mi Ciebie, mówię to szczerze.
                          • tyka5 Re: Łe tam... 13.02.05, 12:11
                            Za bardzo się emocjonujesz, przecież wyraźnie napisałem, że tak jak w Złotowie
                            jest zapewne w "wielu polskich miasteczkach", a więc w Jastrowiu czy w Okonku
                            również. Specyfiką Złotowa w odróżnieniu od Jastrowia jest natomiast położenie
                            na uboczu ważnych szlaków komunikacyjnych. Konstatuję fakt po prostu i
                            wyprowadzam stąd wniosek, że takie ulokowanie utrudnia, choć nie uniemożliwia,
                            rozwój. Ponadto nie sprzyja miastu pajęczyna układów towarzysko-biznesowych
                            wyniesionych z czasów peerelu. Sam mimo młodego wieku korzystasz z tego i
                            dobrze wiesz, o czym piszę. Powtórzę raz jeszcze: zakonserwowane peerelowskie
                            układy blokują możliwości rozwojowe Złotowa. Energia wielu mieszkańców
                            pozostaje niewykorzystana, na przykład charakterystyczną sprawą jest fakt
                            wygrywania przetargów przez ograniczony krąg firm, często niezwiązanych ze
                            Złotowem (płace i podatki nie zostają wtedy chyba w Złotowie). Warto również
                            zauważyć, że nie pojawiają się niemal w naszym powiecie inwestycje, które
                            tworzyłyby stałe miejsca pracy (bezrobocie jest wciąż wysokie). Coś w tej
                            sprawie władze samorządowe mogłyby przedsięwziąć, tymczasem mamy tylko karnawał
                            rytuałów: powoływane są gremia w celu wypracowania sążnistych elaboratów pod
                            tytułem "strategia rozwoju tego i owego", a bezrobocie i bieda jak były tak są
                            powszechne. Cała para idzie w gwizdek.
                            A teraz co do duchowego karłowacenia.
                            Pomyśl, jeśli u nas rej wodzą postacie rodem z Gogola i Czechowa, jeśli pożal
                            się Boże „opozycja” kłóci się zawzięcie o stylistykę i interpunkcję
                            ośmieszanych przeze mnie elaboratów, a przyklepuje niemal bez sprzeciwu fatalne
                            dla lokalnej społeczności uchwały, jeśli młodzi ludzie, chcąc przetrwać na
                            naszej prowincji, wsiąkają w postbolszewickie układy i stają się karykaturą
                            minionej epoki, to czy nie jest uprawnione mówienie o karłowaceniu?
                        • galicjanka1 Re: Łe tam... 13.02.05, 11:37
                          Chyba niepotrzebnie przyjeżdżałeś do Złotowa i też skarłowaciałeś. Elmek ma
                          rację. Zamiast perswadować naszym radnym spróbuj czegoś innego. Wystartuj w
                          wyborach samorządowych, najlepiej od razu na burmistrza i przekonasz się, że nie
                          wystarczy sama żółć, że potrzeba jeszcze wiedzy o mieście i ludziach, nie mówiąc
                          o innych sprawach. Gdybyś był tak wybitny jak myślisz o sobie, to chyba by Cię
                          ludzie wybrali w ostatnich wyborach samorządowych. Co do Złotowa, to sam się
                          broni i jedna taka opinia jak Twoja niewiele może zmienić. Natomiast chyba
                          niemożliwym jest, by radny spoza układów "dusił się w radzie", nie słychać było
                          w naszych mediach o takiej sytuacji, chyba że czytałeś jakieś stare "Okolice",
                          ale to już prehistoria.
                          • tyka5 Re: Łe tam... 13.02.05, 13:22
                            1. Czy ja gdzieś napisałem cokolwiek o swojej wybitności? Kompleksy masz, czy
                            co?
                            2. Właśnie radny spoza układu ma prawo "dusić się", a że w mediach lokalnych o
                            tym nie słychać... Cóż nie tylko o tym.
                            3. Na przykład nie słychać było w lokalnej prasie, na czym dokładnie
                            polegały "nieprawidłowości", do których doszło w trakcie ostatnich wyborów
                            samorządowych. Gdybyś był rasowym dziennikarzem, nie omieszkałbyś zapytać mnie
                            jako osobę, która sprawę wykryła i ujawniła, co tak naprawdę się stało.
                            Przecież sprawa miała swój dalszy ciąg w prokuraturze i w sądzie. Prokuratura i
                            sąd potwierdziły, że doszło do fałszowania wyborów, niestety sprawców nie
                            wykryto. Mam na ten temat wiele naprawdę ciekawych dokumentów, o których opinia
                            publiczna nie słyszała. Może usłyszy przed wyborami, a warto choćby po to, by
                            żaden łobuz nie próbował znowu mataczyć oraz by inny nie zarzucał oszukanemu,
                            że nie miał poparcia wyborców.
                            4. Czy Okolice to już przeszłość przekonamy się.
                            5. W mojej (i nie tylko mojej) krytyce nie idzie o wylewanie żółci. Ty naprawdę
                            nie widzisz fatalnego sposobu zarządania naszymi lokalnymi społecznościami?
                            Pognaj swoich dziennikarzy lub sam sprawdź, jaki jest stan finansów
                            poszczególnych urzędów w naszym powiecie. Może skarbnicy ujawnią w tajemnicy
                            przed swoimi przełożonymi katastrofę finansów w swojej gminie. Jeśli chcesz,
                            mogę Tobie, taki damorząd wskazać w prywatnym mailu.
                            6. Po lustracji i dekomunizacji w samorządach może przekonasz się, że można
                            zarządzać w innym stylu i osiągnąć znacznie więcej dla dobra mieszkańców gminy
                            i powiatu.
                            7. Bronisz złej sprawy.
                            • galicjanka1 Re: Łe tam... 13.02.05, 21:41
                              Kompleksów nie mam. Dziennikarstwem się nie param. W Złotowie jeden Pan z
                              protestem doszedł do Sądu Najwyższego po wyborach do parlamentu europejskiego,
                              wiem o tym z naszej prasy, a najważniejsze, że jego podejrzenia potwierdziły
                              się. Podobnie było w Jastrowiu, tylko ani tam ani w Złotowie pomyłki,
                              "oszustwa" może to za mocno powiedziane nie miały wpływu na wynik wyborów. I
                              bardzo dobrze, że protestujemy, nawet drobne naruszenia ordynacji trzeba
                              piętnować, zadbać o to by do składów komisji trafiały takie osoby, które
                              potrafią liczyć. Czy stan finansów w naszych samorządach jest fatalny? Pewnie w
                              niektórych tak, ale to żadna tajemnica, wystarczy wejść na BIP /każda gmina musi
                              go prowadzić/ i wczytać się w uchwałę budżetową, zwróć uwagę na pozycję deficyt
                              oraz inwestycje, te dwie bardzo wiele mówią o stanie finansów. Myślę, że nie da
                              się nic ukryć. I o to chodzi. Czy czegoś bronię? Nie sądzę. Słowa "Co do
                              Złotowa, to sam się broni", chyba o tym nie świadczą. W naszym powiecie są gminy
                              pewnie lepiej i gorzej rządzone. Wyborcy to widzą i w 2006, jestem o tym
                              przekonany, będą zmiany. Ludzie się znają w takich społecznościach jak nasze.
                              Czy lustracja i dekomunizacja wpłynie na sposób zarządzania, osobiście nie
                              sądzę. Potrzebna jest zmiana pokoleniowa. Czy w najbliższych wyborach?
                              Zobaczymy. I jeszcze jedno, Twoje ostatnie zdanie odpowiedzi dla Elmka dotyczy
                              jak sądzę rady naszego powiatu, a bliżej radnych opozycji. Czy młodzi wsiąkają w
                              układy postbolszewickie? Dziwne jakieś słownictwo. W tym roku minie piętnaście
                              lat od wolnych wyborów samorządowych. Nie widzisz żadnych zmian? Rządzą wybrani
                              demokratycznie radni, wójtowie i burmistrzowie, że niektórzy Twoim zdaniem za
                              długo! Może nie są tacy źli jak myślisz?
                              • tyka5 Re: Łe tam... 14.02.05, 00:03
                                1. W sprawie wyborów samorządowych. To nie były pomyłki. Zaginęły 24 karty do
                                głosowania, a w sądzie "cudownie" odnalazły się (przy różnicy trzech głosów na
                                korzyść SLD, co przesądziło o dodatkowym mandacie i przejęciu władzy w powiecie
                                przez SLD). Następnego dnia po wyborach przepisywano w Urzędzie Gminy protokół
                                głosowania, zmieniając dane. Niestety nikt nie pamięta, co dokładnie zmieniono.
                                Członkowie komisji podpisywali nowy protokół pojedynczo, nie wiedząc, na czym
                                zmiany polegają. Jeden z członków komisji zeznał, że było powtórne liczenie
                                głosów nocą w Urzędzie Gminy - nikt tego tropu nie sprawdził mimo moich
                                nalegań. Paczka z kartami do głosowania zawierała karty nie posegregowane i nie
                                opisane. Z kolei paczka, która wróciła z sądu do Gminy i była w sądzie w mojej
                                między innymi obecności wielokrotnie opieczętowana, nie miała przy powtórnym
                                liczeniu głosów w Urzędzie Gminy śladów pieczęci ani nawet tuszu na taśmie
                                klejącej, mimo że była cały czas przechowywana podobno w sejfie.
                                Mogę też dodać, że w jednej z komisji wiejskich tej gminy wyjęto z urny więcej
                                kart do głosowania (o dziewięć) niż wydano wyborcom, tyle że chodziło o wybory
                                do rady gminy, a nie powiatu jak w pierwszym przypadku. Zgłosiłem to w sądzie i
                                w prokuraturze, przedstawiając stosowne dokumenty, niestety bez odzewu. O
                                najciekawszych szczegółach teraz nie napiszę. Wrócimy do tego, jak się klimat
                                zmieni.
                                2. Stan finansów. Znam skarbników, którzy boją się podpisać jakikolwiek
                                rachunek czy przelew, bo kasa więcej niż pusta. Tego nie wyczyta się w BIPie.
                                3. Dziwne słownictwo. Jedź do górali albo do Trójmiasta na przykład, to
                                usłyszysz jeszcze "dziwniejsze" określenia na ludzi z tamtej epoki. To jest
                                normalny język wolnych ludzi po prostu. Nazywamy rzeczy po imieniu, każdy wie
                                kto to bolszewik. Ksiądz Józef Tischner, nieżyjący filozof, mówił o takich
                                uczenie "homo sowieticus".
                                4. Czym Złotów się broni? Czterometrowej szerokości ulicą z kocimi łbami,
                                drzewkami sadzonymi raz do roku, basenem? A Stary Rynek i okolice kolega
                                widział? A pożydowskie parterowe domki, które kielni i pędzla nie widziały od
                                ich postawienia sto i więcej lat temu, oglądał? A zamarzające zimą sracze w
                                podwórkach wąchał? Co tu chwalić przy takim ogromie zaniedbań i nędzy?
                                5. Wolne wybory. Jakie one wolne, gdy fałszowane? Jakie one wolne, gdy jak za
                                komuny rządzą wciąż ci sami towarzysze?
                                6. Nie tacy oni źli powiadasz.
                                Przypomniała mi się taka anegdota: stary góral wspomina Lenina. Oj, dobry to
                                był cłek, dobry.
                                A dlaczego dobry, baco?
                                A bo panocku golił się kiedyś, a ja na to jako dzieciak patrzyłem. I w pewnym
                                momencie przejechał mi pędzlem po szyi... A obok leżała brzytwa...
                                Oj, dobry to był cłek ten Lenin.
                                • tyka5 Re: Łe tam... 14.02.05, 00:06
                                  Przepraszam, poprawiam się, nie Stary, tylko Nowy Rynek.
                                • galicjanka1 Re: Łe tam... 14.02.05, 18:48
                                  Poustawiane komisje, prokuratura, sądy ... siła złego na jednego. Zaczynam Ci
                                  współczuć,że to wszystko Tobie jednemu się przytrafiło. A z Twojego komitetu
                                  wyborczego pewnie nie było nikogo, kto to wszystko przypilnował. Kompletny brak
                                  profesjonalizmu. Co do skarbników, to tacy co się boją podpisywać powinni
                                  poszukać sobie innej roboty. Jakoś wszyscy wszystkich i wszystkiego się boją. W
                                  jakim kraju my żyjemy? Przez ostatnie piętnaście lat zaszły ogromne zmiany,
                                  jeśli ktoś tego nie widzi to współczuć takiemu. Co do Złotowa to daj se luz.
                                  Podtrzymuję swoje zdanie. Do tej brukowanej ulicy dodaj Jastrowską, Partyzantów,
                                  Konopnickiej, Zamkową, Kujańską, Grudzińskich, Słoneczną, Obrońców Warszawy ...
                                  oczyszczalnię ścieków, składowisko odpadów komunalnych, kilkadziesiąt kilometrów
                                  sieci gazowej, kilkadziesiąt kilometrów sieci sanitarnej. A te parterowe domki
                                  to historia naszego miasta/ XVIII i XIX wiek/. Trzeba być złośliwym, by nie
                                  zauważać zmian w ich stanie. Domki w większości prywatne, na wielu z nich są
                                  nowe elewacje, no ale tego już nie chcesz zauważyć. Tobie nic nie musi się
                                  podobać, to my tu mieszkamy i nie dziw się, że mamy odmienne zdanie. Nie zgadzam
                                  się z Twoją opinią, że wybory są fałszowane. Złotów to nie gmina w której
                                  mieszkasz. Rządzą ci, którym zaufali wyborcy a że robią to nieźle, to część z
                                  nich jest ponownie wybierana. Tak jest w całym naszym powiecie. Jeśli tego nie
                                  rozumiesz to masz chłopie problem i to poważny/to co prezentujesz to jest tzw.
                                  spiskowa teoria dziejów/. Widać wyborcy poznali się na takich jak Ty,że nie chcą
                                  ich wybierać, nie chcą żeby ludzie z problemami nimi rządzili. Anegdota stara,
                                  opowiadano ją jakieś dwadzieścia lat temu. Znam lepsze. I rada na koniec, w
                                  demokracji bez głosów wyborców nic nie zrobisz, przemyśl to, przestań się
                                  frustrować, pracuj nad sobą, zacznij wcześniej chodzić spać, nie postuj po
                                  nocach, trochę seksu przed snem /dzisiaj Walentynki/, nie martw się, może będzie
                                  lepiej.
                                  • bigmajster-stan Re: Łe tam... 14.02.05, 21:43
                                    Bardzo pięknie towarzyszko Galicjanko dajecie odpór wrogiemu elementowi. Waadzy
                                    oszołomowi się zachciewa. Słusznie postępujecie, demaskując drania. Takiemu
                                    pobłażać nie można, bo to go rozzuchwala. Już myśleliśmy, że wyrzucając go z
                                    roboty, nauczyliśmy łobuza rozumu, tymczasem temu ciągle mało. Po sądach łazi,
                                    z krzywdą swoją się obnosi, jakby zapomniał, że sprawiedliwość jest po naszej
                                    stronie. Wicie rozumicie, jeszcze mu się całkiem we łbie poprzewraca i naprawdę
                                    zechce nam coś wyrwać, a przecież to wszystko nasze.
                                    Widzę, że lata prasówki z organem tow. Jerzego nie poszły na marne.
                                    Prezentujecie wysoki poziom świadomości ideowej i macie w małym... paluszku
                                    wszystkie nasze chwyty. Szydercze politowanie, nazwanie oszołomem i w dodatku
                                    obcym, a wszystko zaprawione seksem to najlepsze chwyty na ośmieszenie
                                    przeciwnika. Tak trzymajcie towarzyszko. Nie zapomnimy wam tego.
                                    • madziaraplotkara Re: Łe tam... 14.02.05, 23:55
                                      A najlepsze w tym wszystkim, ze tyka i bigmajster to ta sama osoba! Czyzby
                                      schizofrenia?
                                      • elmek Re: Łe tam... 15.02.05, 09:12
                                        Kochani moi, to miał być temat ze wskazówkami dla radnych, czym powinni według
                                        nas zająć się w swojej pracy. Tymczasem znów zrobił się tzw. offtop...
                                        • bawelniak Re: Łe tam... 15.02.05, 15:30
                                          Zrobił się z winy radnych, bo na pytania konkretnie nie odpowiadają lub wcale.
                                    • galicjanka1 Re: Łe tam... 15.02.05, 18:55
                                      pomyłka bigmajstra-stana
                                      Niestety pomyłka co do "towarzyszki", całe życie bez przynależności do
                                      jakiejkolwiek partii. Nie lubię oszołomstwa, popieram zdrowy rozsądek, dzielę
                                      ludzi na mądrych i głupich /zapożyczenie od Pawlaka z "Samych swoich"/.
                                      • bigmajster-stan Re: Łe tam... 15.02.05, 20:58
                                        No, no Galicjanko, nie bądźcie taka skromna. Tytułując was towarzyszką, miałem
                                        na myśli wspólnotę ideową. Wyczuwając w waszym "niestety" nutkę żalu, że ominął
                                        was przywilej wciągnięcia na członka naszej partii, śpieszę wyjaśnić, że
                                        formalna przynależność do partii ma dla nas niewielkie znaczenie. Wszak
                                        tawariszcz Bierut też zanim został I sekretarzem, był bezpartyjny. Podobnie
                                        zresztą Balcerowicz Leszek, nie należąc wcześniej do Unii Wolności, został od
                                        razu jej przewodniczącym. I tak trzymać. My jesteśmy razem w inny sposób,
                                        prawda? Wy, w odróżnieniu od takiego tyki, należycie niewątpliwie do ludzi
                                        rozsądnych, którzy wiedzą, skąd wiatr wieje.
    • elmek ul. Norwida... 08.03.05, 16:46
      Będąc w weekend w Złotowie przezyłem szok - ul.Norwida (bądź co bądź
      reprezentacyjna) od ul. Boh.Westerplatte do al.Piasta przypomina ser
      szwajcarski. Niektóre dziury sięgają chyba wnętrza ziemi! Zgłoście to jak
      najszybciej do Rejonu Dróg lub Wydziału Komunikacji, zanim ktoś w końcu urwie
      koło, lub spowoduje wypadek omijając wyboje...
      • jagodaa3 Re: ul. Norwida... 09.03.05, 17:13
        Administrator ul. Norwida, jakim jest Powiatowy Zarząd Dróg Publicznych
        widocznie jest jasnowidzem i czyta Twoje myśli. Dzisiaj od wczesnych godzin
        rannych (mam nadzieję, że to on)wysłał na tą ulicę ekipę remontową. Do końca
        dnia stan nawierzchni na tej ulicy winien ulec poprawie. Trzeba jednak
        zrozumieć, że do tego typu prac musi być odpowiednia pogoda. W przeciwnym razie
        pieniądze wsiąkną w błoto. Przypomnę, że ulica Norwida przewidziana jest w tym
        roku do kapitalnego remontu. Oby plany zostały zrealizowane.Swoją drogą dziury
        były swostym ogranicznikiem prędkośći dla piratów drogowych, których w Złotowie
        nie brakuje. Myślę jednak, że na na piratów winno zastosować się zupełnie inne
        środki.
        • jeleniowa Re: ul. Norwida... 11.03.05, 09:12
          Moim zdaniem pieniedzy nie wyrzuca sie w bloto jesli robi sie cos solidnie.
          Moje pytanie.
          Dlaczego w Polsce ciagle drogi sa po zimie w fatalnym stanie a wystarczy
          przekroczyc granice i u bylych dederonow nie ma juz szkod po zimie?
        • elmek Re: ul. Norwida... 18.03.05, 15:47
          Hehe bardzo mnie to cieszy. Jak będę w Złotowie na Wielkanoc to zrobię
          inspekcję! Proponuję zgłaszać na Forum propozycje napraw kolejnych ulic - może
          odpowiedzialni za nie wezmą pod uwagę nasze spostrzeżenia...
    • elmek Re: Prośby o interwencje... 20.09.05, 12:51
      Dlaczego nie można wysłać maila do Burmistrza, czy członków Rady Miejskiej?
      Może nasze władze staną się bardziej interaktywne i umożliwią bezpośredni
      kontakt mieszkańcom?
      • galicjanka1 Re: Prośby o interwencje... 20.09.05, 20:45
        Wystarczy zajrzeć na miejski bip. Oto adres do burmistrza: burmistrz@zlotow.pl
        • elmek Re: Prośby o interwencje... 21.09.05, 08:10
          Jak widać do Bip-a nie wszyscy zaglądają. Ten adres powinien być napisany
          pogrubioną czcionką na www.zlotow.pl !
    • madziaraplotkara kto robi krecia robote? 28.09.05, 14:52
      Spoooro mnie nie bylo w domku i jak sie ostatnio przeszlam po miescie to wyglada
      jak plac budowy. Rozumiem przebudowe krzyzowki kolo jelenia, ale niech mi ktos
      powie kto rozp...la chodniki i terawniki w calym miescie, klada jakies rury czy
      kable i niszcza przy tym zielen. Ktos wie po co i na co?
      • galicjanka1 Re: kto robi krecia robote? 28.09.05, 21:09
        Jakieś rury kładą i studzienki podobne do tych telefonicznych, może wreszcie
        konkurencja dla TP SA ! Mówią, że to firma jakiegoś Horodeckiego.
      • panosz Re: kto robi krecia robote? 28.09.05, 23:02
        Nawet robioc porządki i remont w domu robisz niezły bałaganik. Bądź
        cierpliwa.za rok gdy trawka odbije nie zostanie ślad po wykopach. A instalacja
        zostanie z korzyścia tylko dla ludzi.
        • madziaraplotkara Re: kto robi krecia robote? 20.10.05, 22:27
          Trawka moze odbije ale drzewka niekoniecznie! Jak kopali miedzy drzewami na
          Piasta to jechali w mysl zasady krzywo prosto byle ostro. Po ich robocie zostaly
          cale stosy powyrywanych korzeni :( Jak znam zycie jak drzewa nie dozyja wiosny
          to wine zwala na szrotowka albo inne robactwo!
          • elmek Re: kto robi krecia robote? 25.10.05, 22:12
            Coś w tym jest bo niedawno dostałem od znajomego linki do zdjęć
            przedstawiających korzenie powyrywane podczas wykopów przy skrzyżowaniu Alei
            Piasta z Nieznanego Żołnierza:
            img20.imageshack.us/img20/1659/09240511375309lh.jpg
            img20.imageshack.us/img20/5430/09240511384801lv.jpg
            img20.imageshack.us/img20/2796/09240511390007hb.jpg
            Miejmy nadzieję, że drzewa jednak tego negatywnie nie odczują.
            • madziaraplotkara Re: kto robi krecia robote? 26.10.05, 23:51
              Moze galicjanka zabierze glos, wszak jest tuba propagandowa urzedu miasta a
              zniszczenia dotycza zieleni miejskiej?
    • elmek Re: Prośby o interwencje... 15.02.06, 10:59
      Niniejszym odświeżam wątek i przyklejam "na górze". Wiem, że nasze Forum czytują
      pracownicy różnych złotowskich urzędów - mam nadzieję, że w uzasadnionych
      przypadkach podadzą pomocną dłoń ;-) Ze swojej strony zobowiązuję się słać
      monity jeśli zajdzie taka potrzeba.
      Czekam na zgłoszenia spraw wymagających Waszym zdaniem szczególnej uwagi władz,
      bądź ich interwencji.
      • fazarro Re: Prośby o interwencje... 15.02.06, 11:54
        wracam z imprezy....pod VIP'em słyszę jakieś krzyki....podchodzę i widzę jak 4
        panów położyło na chodniku 1 pana i zrobiło sobie z niego coś na obraz piłki do
        kopania...pan który leżał na chodniku krzyczał z bólu ale niestety cała
        oglądająca ich publika bała się cokolwiek zrobić. stwierdziłem, że nie ma tu nic
        do oglądania więc udałem się do domu....w powrotnej drodze na parkigu koło
        biedronki zobaczyłem 3 radiowozy!!! dwa puste i w trzecim siedzieli nasi
        kochani mundurowi i w najlepsze jarali sobie szlugi(podczas gdy po VIP'em ktoś
        właśnie tracił twarz)
        Chyba mało ludzi czuje się w naszym malutkim miasteczku bezpiecznie.
        No i chciałbym też wspomnieć o fantastycznie "naprawionym" przez pracowników
        jednego z największych prividerów netu w złotowie chodniku koło parku...kto
        widział ten ten wie jaką ogromną trudność musiało im sprawić odtworzenie wzoru
        jaki mamy praktycznie na wszystkich chodnikach z kostki brukowej....a wzór ten
        wcale takim trudnym wzorem nie jest
        • elmek Re: Prośby o interwencje... 15.02.06, 12:15
          Tak się tylko zastanawiam, czy ktoś z "publiki" włączając w to Ciebie,
          zatelefonował pod 112, żeby owych panów mundurowych zawiadomić?
          • fazarro Re: Prośby o interwencje... 15.02.06, 12:26
            zatelefonował......ale oczywiście wiadomo że na 112 nie da się dodzwonić
            • madziaraplotkara Re: Prośby o interwencje... 21.02.06, 22:35
              ciekawe ilu swiadkow pomoze temu poszkodowanemu kiedy trzeba bedzie zlozyc
              zeznania obciazajace bandytow
              • fazarro Re: Prośby o interwencje... 22.02.06, 12:26
                ciekawe czy w ogole bedzie skladal jakis pozew?
                do dzis cisza
        • johnscott To twoi koledzy 16.02.06, 11:04
          To pewnie byli jackassi, których niedawno tak zaciekle broniłeś, a jeśli nie oni to ktoś im podobny
          • fazarro Re: To twoi koledzy 16.02.06, 11:16
            mówisz o policjantach? :P
            nie błaznuj ..... nudzisz
    • gamek_2005 Re: Prośby o interwencje... 07.04.06, 21:27
      Zapraszam p.Burmistrza wraz z radnymi na spacerek po ul.Nieznanego Zołnierza,od
      W-tte do byłego tartaku.Acha najlepiej po deszczu hahahahah.
      P.S.zabierzcie kajaki i inny sprzet ratunkowy moze sie przydac
    • tenmajkon Re: Prośby o interwencje... 26.04.06, 01:58
      W pierwszej kolejności na siebie radni powinni zwrócić uwagę.
    • azor2 Re: Prośby o interwencje... 02.03.07, 22:00
      Myślę,że temat nadal aktualny i godny uwagi.Może należy przypominać,że patrzy
      się na ręce radnych.Obietnice wyborcze-teraz czyny.A przecież sprawy do
      załatwienia i bolączki mieszkańców czekają na decyzje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka