legalna-blondynka
29.11.06, 12:38
Panu dyr Łukaskowi z SOSW jest przykro,że radny Piotr Tomasz zapytał
publicznie, co się dzieje w jego placówce? A niby dlaczego miałby nie pytać o
tak ważne sprawy? Pan dyr zarzuca mu ,że nie zadał sobie trudu, aby
zweryfikować informację,bo niby w ten sposób dyskredytuje placówkę i dorobek
zawodowy ludzi. Zarzut jest absurdalny- radny miał prawo pytać, od
weryfikacji są inni ludzie. Sprawa nie dotyczyła "worka z cementem", ktory
może sobie stać w kącie i czekać, tylko dziecka- w tym przypadku błyskawiczna
reakcja była jak najbardziej właściwa. Jesli w SOSW nie dzieje się nic złego,
profilaktyczne pytania radnego w niczym jej nie zaszkodzą.