da.killa
17.08.03, 21:54
Witam!
Spędzam sobie wakacje na wsi pod Nakłem nad Notecią
(kujawsko-pomorskie). Super jest, a właściwie było...
Od kilku dni co wieczór wieje silny wiatr z zachodu i
przynosi atrakcje. W pierwszej chwili myślałem, że to
życzliwy sąsiad wyłożył padlinę przy płocie, ale
przecież padlina nie śmierdzi jak mielone czy palone
kości i inne przyjemności.
Okazało się, ze wiatr przynosi wonne wyziewy z
odległego o jakieś 40-50 kilometrów Śmiłowa, z zakładów
utulizacyjnych i rzeźni pana Senatora Stokłosy. Zasięg
ma niezły i zapach też - trudno było wytrzymać. Gdy
wczoraj odwiedziłem Wyrzysk (ok. 20-30 km do Śmiłowa),
okazało się, że u mnie to perfuma jest - tam wieczorem
nie można mieć okna otwartego, nie mówiąc już o
posiedzeniu w ogrodzie.
Nie próbowałem sprawdzać jak pachnie w samym Śmiłowie -
kilka razy już tamtędy przejeżdzałem i wiem, że lepiej
tego unikać.
Pojawia się jednak pytanie, czy są jakieś paragrafy na
takie coś i czy można Kogoś lub Coś na pana Stokłosę
nasłać?
Wiem, że skoro jest Senatorem i podobno buduje hotel do
spółki z panem Polem to jest raczej nie do ruszenia,
ale czy mimo wszystko nie można mu trochę pomarudzić? A
może zainteresować tym "GW"? Tylko czy czytają to
forum? Podrzucić to na poznańskie - może szybciej
zareagują? Czy pisać od razu do redakcji?
Z góry dzięki za wszelką pomoc.