inna57
18.05.09, 20:22
Nie dość że na tamborku mam jakiś ogromny obraz, którego wyhaftowanie pewnie
zajmie mi z rok to jeszcze postanowiłam spełnić swoje marzenie. Kupiłam w
hiszpańskiej księgarni wysyłkowej trzy tomy "Enciclopedia del punto croce".
Wydałam na nie cały imieninowy prezent, ale warto było.
Niestety, jak wiecie, jestem komputerową nogą i nie mam ani swojego bloga,
ani chomika, ani picassy. Dlatego trudno mi się będzie podzielić z Wami tymi
cudami podzielić. Ale jeśli będziecie czegoś konkretnego szukały (mam -
wszystko do kuchni, rośliny i pierwszy tom encyklopedyczny od A do C w języku
hiszpańskim), postaram się odszukać, zeskanować i wysłać bo to akurat umiem.
Tylko nie myślcie że chcę się pochwalić, po prostu, męża krzyżyki wcale nie
interesują, a moja ukochana synowa, też hafciarka, jest teraz tak zapracowana
że nawet nie mamy okazji się spotkać.
Zwyczajnie chciałam się z Wami podzielić moim szczęściem.