tadeusz_ski.51 02.03.10, 09:49 to moje skrzynki ciągle byłyby puste! Ludzie stali się tacy samolubni, nie chcą nawiązywać kontaktów, flirtów, romansów, że nie wiem? Sie chyba wqrzę i polikwiduję te 3 skrzynki które posiadam! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pia.ed Re: Gdyby nie te spamy 02.03.10, 15:30 Ciekawe, ze w moich skrytkach spamy sa wielka rzadkoscia ... Jedyne "spamy" otrzymuje od Gazety, ale to tylko moja wina, bo zgodzilam sie, albo musialam sie zgodzic "na przetwarzanie moich danych". Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 To fakt, 02.03.10, 16:31 musimy się zgadzać na "przetwarzanie danych" dlatego mamy te skrzynki bez opłat. Ale nie w tym rzecz, lecz w zasklepianiu się ludzi w swoich "skorupkach". Siedzą sobie przy kompach i popisują jak ja teraz, ale żeby wyjść naprzeciw drugiemu człowiekowi, o to już wysiłek! Wysiłek i niebezpieczeństwo trafienia na złoczyńcę, więc lepiej się nie wysilać i nie ryzykować. Dziwne jest, że często ci sami ludzie narzekają na "samotność w tłumie"? Odpowiedz Link
bret.2 Re: To fakt, 02.03.10, 20:29 Ale faktem jest również to ze niesamowicie trudno jest dobrać temat kontaktu, interesujący obydwie strony.A na bajduzenie o wszystkim i o niczym nie wielu ma ochotę. Odpowiedz Link
joladon Re: To fakt, 02.03.10, 20:47 Bajdurzenie o wszystkim i o niczym ma miejsca na forach. Od pisania listów , czy meili dawno odstąpiono , od kiedy są tel. ogólnie dostępne , czy nie lepiej pogadać, oczywiście jeśli jest o czym ? Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Ba, żeby się zdzwonić 02.03.10, 22:00 trzeba znać numer i tu widzę przydatność skrzynek mailowych. Odpowiedz Link
marii51 Re: To fakt, 02.03.10, 22:15 hmmmm- " Eureka"- słowo daję , malutko piszę listów wirtualnie- to prawda- czas od czasu chwyci mnie na kilka zdań meilowych-ale ktoś np nie odzywa się???- o życzniaćh próbuję pamiętać i też bywa ,że o kimś zapomnę- NK mi przypomina w Niezapominajce Skayp , gg (rodzina -wnuczęta-telefon podobnie } Odpowiedz Link
bret.2 Re: To fakt, 02.03.10, 23:40 marii51 nie Oczerniaj się Ty akurat i wszystkim i o niczym Potrafisz pogadać ciekawie.A jak tam wychodzi Ci lewitowanie ?Oderwałaś się choć trochę od tego padołu? Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Co takiego?? 03.03.10, 10:22 bret.2 napisał: > marii51 ... A jak tam wychodzi Ci lewitowanie? Oderwałaś się choć trochę od > tego padołu? ------- O-o, zaczynam się bać! Bo jak Marylka zalewituje do Wrocławia... hyyyyyyyh.... Odpowiedz Link
marii51 Re: To fakt, 04.03.10, 16:25 jejkuuuuu , jak mi się z wami chce pogaduniać- ale tak naprawdę- dopiero ja wrócę do domku-jak ja się z wami rozgadam- och i ach -- Odpowiedz Link
marii51 Re: To fakt, 06.03.10, 12:51 "bret.2 napisał: > > marii51 nie Oczerniaj się Ty akurat i wszystkim i o niczym Potrafisz pogadać c > iekawie.A jak tam wychodzi Ci lewitowanie ?Oderwałaś się choć trochę od tego pa > dołu?" ogromna szkoda, ogromny żal - ))) jeszcze nic, a nic nie potrafię lawitować Odpowiedz Link
joladon Wyjść naprzeciw 03.03.10, 21:13 drugiemu człowiekowi trzeba kiedy wyraźnie o to prosi. Nie uważam ,żeby ludzie czuli ogromną potrzebę pisania, wywnętrzania się przed znajomymi z netu . Czując potrzebę rozmowy, wolimy chyba porozmawiać z kimś bliskim, a jeżeli nie potrafimy rozmawiać z bliskimi , to czy będziemy potrafili powierzać swoje sprawy obcym? Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Jolka Jolka 03.03.10, 23:23 www.youtube.com/watch?v=rDqrhkOYmcg&feature=related joladon napisała: > ...Czując potrzebę rozmowy, wolimy chyba porozmawiać z kimś > bliskim, a jeżeli nie potrafimy rozmawiać z bliskimi , to czy będziemy > potrafili powierzać swoje sprawy obcym? ------- Trafiony, zatopiony! No właśnie o to chodzi, że o pewnych sprawach z bliskimi nie pogadasz! Nie pogadasz z różnych względów, chociażby dlatego, że dobrze Cię znają, że mają o Tobie określone zdanie, Ty wiesz o tym i to Ci pasuje, więc nie powiesz o pewnych swych problemach, aby nie burzyć tego wizerunku. Obcy, poznany na necie nie ma tej wiedzy, nie grozi Ci, że to o czym mu powiesz, dotrze do Twoich bliskich. On Ciebie nie zna, Ty jego, więc możesz pozwolić sobie na szczerość. Nie czarujmy sie, jeśli przez lata wypracowaliśmy sobie w środowisku opinię wiernej żony, to nie powiemy nikomu z bliskich czy znajomych, że 5 razy zdradziliśmy męża! A nieznajomemu z netu (mi na przykład) możemy powiedzieć, bo to nam niczym nie grozi! O! Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Ola 05.03.10, 11:04 kiepska3 napisała: > Proszęęęęę? --------- Nie dziękuję, bo jeszcze nic mi nie dałaś Odpowiedz Link
cortyzol Re: Ola 05.03.10, 19:30 tadeusz_ski.51 napisał: > kiepska3 napisała: > > Proszęęęęę? > --------- > Nie dziękuję, bo jeszcze nic mi nie dałaś Dam Ci serce szczerozłote........... Odpowiedz Link
cortyzol Re: Ola 05.03.10, 19:35 cortyzol napisał: > tadeusz_ski.51 napisał: > > > kiepska3 napisała: > > > Proszęęęęę? > > --------- > > Nie dziękuję, bo jeszcze nic mi nie dałaś > Dam Ci serce szczerozłote........... > > Mogę przecież tak pisać jako wadera i kiepska i florma itd.Przepraszam nie gniewaj się tak sobie zażartowałem latając po forach przeczytałem ,że ostatnio tu grasujesz.Powodzenia i miłych łowów. Odpowiedz Link
joladon Re: Jolka Jolka 05.03.10, 01:25 "Obcy, poznany na necie nie ma tej wiedzy, nie grozi Ci, że to o czym mu powiesz, dotrze do Twoich bliskich. On Ciebie nie zna, Ty jego, więc możesz pozwolić sobie na szczerość. Nie czarujmy sie, jeśli przez lata wypracowaliśmy sobie w środowisku opinię wiernej żony, to nie powiemy nikomu z bliskich czy znajomych, że 5 razy zdradziliśmy męża! A nieznajomemu z netu (mi na przykład) możemy powiedzieć, bo to nam niczym nie grozi! O! " Net , to nie konfesjonał . Mając takie grzechy potrzebny byłby raczej ksiądz , wyznanie grzechów ,licząc chociażby na rozgrzeszenie ?, czy obcy człowiek w necie ma prawo do rozgrzeszenia ? Chyba że ktoś czuje takie powołanie ? : "Autorzy kontrowersyjnej strony są nieznani." ????? www.wiadomosci24.pl/artykul/konfesjonal_w_internecie_wyspowiadaj_sie_on_8211_line_4401.html Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Jolka Jolka 05.03.10, 11:23 joladon napisała: > Net , to nie konfesjonał . ----- No jaaaasne! Net ma tą przewagę, że ksiądz może Cię rozpoznać i puścić wodze fantazji... a te księża to też skurczybyki! Myślisz, że nie wykorzystują swojej wiedzy? No i powiedzmy, że się wyspowiadasz to zaraz pyta o szczegóły, a co niektóry taki dociekliwy, że chce aby mu pokazać praktycznie jak i co robiłaś z kochankiem a on łaskawie zgodzi się zastępować tegoż... Odpowiedz Link
bret.2 Re: Jolka Jolka 05.03.10, 14:19 Jest taka naukowa książką(opracowanie zbiorowe)p.t."Od Mojżesza do Mahometa" Jak ktoś ma jeszcze watpliwosci czym i dla kogo są religie nich koniecznie przeczyta ,warto. Odpowiedz Link
joladon Re: Jolka Jolka 05.03.10, 14:36 tadeusz_ski.51 napisał: > joladon napisała: > > Net , to nie konfesjonał . > ----- > No jaaaasne! Net ma tą przewagę, że ksiądz może Cię rozpoznać i puścić wodze > fantazji... a te księża to też skurczybyki! Myślisz, że nie wykorzystują swojej > wiedzy? No i powiedzmy, że się wyspowiadasz to zaraz pyta o szczegóły, a co > niektóry taki dociekliwy, że chce aby mu pokazać praktycznie jak i co robiłaś z > kochankiem a on łaskawie zgodzi się zastępować tegoż.. P. Tadeuszu sugerowane przez Pana zagrożenia mnie nie dotyczą na szczęście. Pomijając aspekt zagrożenia , to czy ocenia Pan wszystkich swoją miarą? Ocena natomiast Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Re: Jolka Jolka 05.03.10, 16:49 joladon napisała: > Pomijając aspekt zagrożenia , to czy ocenia Pan wszystkich swoją miarą? --------- No dobra, to pomijajmy zagrożenia. A jeśli chodzi o mierzenie, to nie mam innej miary tylko własną. No nie mam, nie dali. Odpowiedz Link
bret.2 Re: Jolka Jolka 05.03.10, 14:06 Tadeusz-ski napisał:"Trafiony, zatopiony" Milosc i rozmowa to jak polityka: "nigdy nie może buc całkiem moralna ale niemoralna tez być nie może" Proste prawda? Odpowiedz Link