Kim???

05.04.13, 14:33
Od kilku tygodni na Półwyspie Koreańskim nie słabnie napięcie. Sztab generalny armii Korei Północnej opublikował oświadczenie stwierdzające, że ostatecznie "zbadano i zatwierdzono" atak na USA. Pjongjang dokonał kolejnej próby nuklearnej, zapowiada zmiecenie Południa z powierzchni ziemi, postawił wojska w stan gotowości bojowej i zerwał zawieszenie broni z 1953 r. Kilka dni temu Północ oświadczyła, że weszła w stan wojny z Koreą Południową. Tymczasem Amerykanie traktują te groźby poważnie i oświadczyli, że "podejmują wszelkie konieczne środki ostrożności". Korea Płd. chce zmodernizować w USA swoje myśliwce F-15, w grę wchodzi też zakup 60 maszyn F-35. Eksperci zastanawiają się, co Pjongjang może rzucić do walki przeciw swoim przeciwnikom, a amerykańska armia rozważa scenariusze dla Korei, również te najczarniejsze - otwartej wojny. Gazeta.pl relacjonuje kryzys koreański na żywo.

czy to możliwe,że manewry aż tak rozjutrzyŁy KIMA?
    • marii51 Re: Kim??? 05.04.13, 14:35
      boję się
      bo
      mówiono kilka lat temu-że wojna największa rozpocznie się od maleńkiego państwa
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,13675367,Kryzys_koreanski__Swiat_czeka_na_ruch_Kim_Dzong_Una.html#BoxSlotII3img
      • marii51 Re: Kim??? 05.04.13, 14:38
        to młody 32 l człowiek i w dodatku malutko na wszystkim się zna--
        pl.wikipedia.org/wiki/Kim_Dzong_Un
        • skuter44 Wojna to koniec komunizmu w Korei Płn. 05.04.13, 16:05
          Sytuacja jest groźna ale mam nadzieję, że wojny nie będzie. Przywódca Korei Pólnocnej i jego
          generałowie chyba zdają sobie sprawę, że tylko część ich rakiet trafi do celu (bo zostaną zestrzelone w powietrzu). A atak ich milionowej armii skończy się rzeką krwi , że ciemiężcy zginą od celnych rakiet w pierwszym dniu wojny. Ludność zaś nie zorganizuje partyzantki (jak było w Wietnamie) dziś nie udaje się do końca ogłupić i zniewolić Koreańczyków . Nie są oni przekonani, że warto umierać za Kima. Naród ciemiężony, biedny i głodny czeka na wyzwolenie.
          • marii51 Re: Wojna to koniec komunizmu w Korei Płn. 05.04.13, 16:16
            A tak niedawno w naszym kraju....... sad
            Walki zbrojne w Polsce nie ustały wraz z podpisaniem kapitulacji przez hitlerowskie Niemcy. Wielu polskich żołnierzy zdawało sobie sprawę, że wkroczenie sowieckiego wojska nie wróży nic dobrego. Postanowili zostać w lasach i kontynuować walkę, aż do ostatecznego zwycięstwa. Peerelowscy pseudohistorycy nazywali ten okres "epoką walki o utrwalenie władzy ludowej". Tak naprawdę - był to czas, kiedy komuniści pozbywali się ostatnich, prawdziwych obrońców niepodległej Polski. Wielu z nich poległo z bronią w ręku, a innych więziono i poddawano okrutnym torturom. Część z nich zasiadała na ławie oskarżonych w procesach pokazowych, których wynik był z góry przesądzony- natychmiastowy wyrok śmierci.

            Przez całe lata PRL-u, żołnierzy podziemia niepodległościowego nazywano "zaplutymi karłami reakcji", a wszystkie niepodległościowe organizacje, do których należeli, określano jako "faszystowskie bandy". W latach 1945-1956, według ciągle niepełnych danych, z rąk polskich i sowieckich komunistów zginęło 8,6 tys. żołnierzy podziemia niepodległościowego, a 5 tys. skazano na karę śmierci. Dodatkowo, w obozach i więzieniach śmierć poniosło ponad 20 tysięcy "żołnierzy wyklętych". Tylko nielicznym udało się przetrwać stalinowski reżim, mimo to władza ludowa nie dawała im spokoju. Jako "reakcyjni bandyci" stale znajdowali się pod baczną obserwacją zawsze czujnych służb bezpieczeństwa.
            • skuter44 Re: Wojna to koniec komunizmu w Korei Płn. 06.04.13, 03:56
              Nie sądzę by Koreańczycy mieli motywy do organizowania partyzanki. Przeciwnie; buntując się czy poddając na początku wznieconej przez Kima wojny staną się bohaterami narodowymi.
              W ten sposób uratują naród który zasługuje na pokój, spokój, wolnośc i dobrobyt. Jak druga jego część w Korei Południowej.
              • marii51 Re: Wojna to koniec komunizmu w Korei Płn. 06.04.13, 09:22
                skuter44
                moja wiadomość o latach wewnętrznej wojny w naszym kraju po zakończeniu drugiej wojny światowej
                • skuter44 Re: Wojna to koniec komunizmu w Korei Płn. 06.04.13, 09:25
                  Tak . Jest wiele pytań.
                  M.in to Twoje podstawowe - czy Chiny komunistyczne ?? pozwolą mu--gdyby chciał zmienić ustrój ?
                  • marii51 Re: Wojna to koniec komunizmu w Korei Płn. 06.04.13, 09:43
                    tomski777
                    • skuter44 walka przy pomocy dronów 06.04.13, 10:18

                      Taką broń zastosują Amerykanie w Korei. Najpierw seria uderzeń w newralgiczne miejsca - miejsce pobytu Kima, stanowiska kierowania, sztaby, stanowiska rakiet, lotniska, jednostki wojskowe, pogranicze z Koreą Południową (na granicy moze być zastosowana broń laserowa, która niszczy każdego intruza). Po zniszczeniu ośrodków kierowania i sztabów oraz obiektów wojskowych zacznie się amerykańsko-koreańsko połdniowa inwazja z morza i lądu.

                      Nie wiadomo jednak czy pozwolą na takie działania Chiny i Rosja?

                      Bodajby moje przepowiednie w g.... się obróciły.
                      Tylko takiej zawieruchy gospodarczo-finansowej nam ,tu w Polsce, brakowało. -wink

                      wyborcza.pl/1,75478,11809269,Do_Polski_nadciaga_armia_dronow.html
                      • marii51 Re: walka przy pomocy dronów 06.04.13, 11:21
                        po jakiego licha nam te drony potrzebne???
                        owszem w terenach walk na sprawdzanie , ale tu bez pustynnym bez skalistych czy kanionowych terenów w naszym maleńkim kraju?

                        bo to przecież podglądacze -to jak to? sasiadów będziemy kontrolować?
                        USA naprodukowało ,więc Polska kupi--co tam przecież to drobnostka-
                        • marii51 Re: rozmyslania w komentarzach 06.04.13, 16:37
                          oppers68
                          15 godzin temu

                          Oceniono 19 razy 11

                          Powiem tak – mamy tu 2 wersje :
                          1. Chłopaczek niema NIC do powiedzenia . 15 lat życia w Szwajcarii, koledzy z Europy, angielski i francuski dosyć dobry w mowie i piśmie – nawet trochę „tirol” niemieckiego.
                          Coś tam w kraju próbuje zrobić – pojawia się nawet z miłą dziewczynką (żonką) u boku, zaczyna próbować (co umknęło dziennikarzynom) zachowywać się trochę inaczej niż dziad i ojciec. Nagle – stop. Pojawia się propaganda żywcem wzięta z czasów Stalina czy Chruszczowa ( no, i trochę wczesny Breżniew). Zdania i słowa absolutnie nie pasujące do tego młodego chłopaka gdyż…. Po prostu nie wyrósł na takich sformułowaniach ( no, szczególnie w Szwajcarii ,prawda?).
                          Konkluzja : chłopaczek nic nie znaczy – władza w rękach zaniepokojonych nim generałów widzących niebezpieczeństwo ,że za moment chłopaczek otworzy granice i ogłosi „ Nowe Czucze” – czyli : kończymy zabawę w klanową komunę….
                          Tego się boją – zatem chłopak jest po prostu zakładnikiem starych mundurowych pierdzieli…

                          2. Chłopaczek doskonale wie, że nie jest w stanie powiedzieć sobie tak po prostu :
                          „zamykamy teatrzyk – niech Koree się połączą” bo go po prostu zatłuczą na amen.
                          Z drugiej strony ma świadomość, że Korea Południowa nie jest zamożnym krajem na tyle aby
                          pociągnąć zjednoczenie.
                          Wie ,że najlepiej wyszły kraje ,KTÓRE DOSTAŁY ŁUPNIA OD U.S.A.
                          Wie, że w 1945 Niemcy dostały po zaworach a teraz są na topie, podobnie jak Japonia.
                          Wie, że w razie przegranej – Korea to nie Irak czy Afganistan z Islamem zamiast pampersa i może sobie poradzić lepiej.
                          Nie widzi innej możliwości jak…..sprowokować Stany do dania sobie łupnia (skutecznie).
                          Zginą ludzie ale uważa ,że tylko w ten sposób pozbędzie się porąbanych starców z generalicji i Korea może odzyskać wolność. Niedorzeczne? Niekoniecznie. Widzi ,że Chiny na uwolnieniu gospodarki idą do góry. On wie, że nie zrealizuje tego normalnie bo jak pisałem wcześniej zatłuczą go ( a może ojciec wcale nie miał wylewu?.... tego nie wiemy).
                          To bardzo karkołomny plan ale pamiętajmy, że ten chłopaczek ma niespełna 29 lat i ma gdzieś komunistyczne dyrdymały…..

                          Cały tekst: wyborcza.pl/1,75477,13687552,_Nigdy_nie_bylo_tak_niebezpiecznie____mowia_znawcy.html#ixzz2Ph5pbfQR
                          • marii51 Re: żądania Kima 18.04.13, 17:27
                            ach to takie sprawy... można każdą inicjatywę na swój sposób odwrócić ..z usprawiedliwieniiem na swoja korzyść --tak tez oglosił:
                            wyborcza.pl/1,75248,13762849,Korea_Polnocna_apeluje_do__wrogow_i_marionetek___Zniescie.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja