marii51
05.04.13, 14:33
Od kilku tygodni na Półwyspie Koreańskim nie słabnie napięcie. Sztab generalny armii Korei Północnej opublikował oświadczenie stwierdzające, że ostatecznie "zbadano i zatwierdzono" atak na USA. Pjongjang dokonał kolejnej próby nuklearnej, zapowiada zmiecenie Południa z powierzchni ziemi, postawił wojska w stan gotowości bojowej i zerwał zawieszenie broni z 1953 r. Kilka dni temu Północ oświadczyła, że weszła w stan wojny z Koreą Południową. Tymczasem Amerykanie traktują te groźby poważnie i oświadczyli, że "podejmują wszelkie konieczne środki ostrożności". Korea Płd. chce zmodernizować w USA swoje myśliwce F-15, w grę wchodzi też zakup 60 maszyn F-35. Eksperci zastanawiają się, co Pjongjang może rzucić do walki przeciw swoim przeciwnikom, a amerykańska armia rozważa scenariusze dla Korei, również te najczarniejsze - otwartej wojny. Gazeta.pl relacjonuje kryzys koreański na żywo.
czy to możliwe,że manewry aż tak rozjutrzyŁy KIMA?