mobic
24.05.19, 11:14
Musieliśmy oddać psy, bo mam alergię – wyjaśniła Scheuring-Wielgus. Dodała, że „kundli” – jak określiła swoje dwie suczki – „nikt ze znajomych nie chciał”. – Przecież nie zostawiłam ich w lesie – argumentowała. „Zamiast przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie – co niestety się zdarza – znalazłam moim ukochanym psiakom Czarnej i Mambie dom w dobrym schronisku dla zwierząt (...)” – dodała parlamentarzystka na Facebooku. Choć oba czworonogi znalazły już nowych właścicieli, słowa posłanki nie przekonały komentujących. W sieci pojawiło się mnóstwo krytycznych komentarzy. Pytana przez dziennikarza Gazety.pl o to, czy jest gotowa wpłacić datek na schronisko posłanka odparła, że nie zastanawiała się nad konkretną kwotą. – Gdybym się dostała to Parlamentu Europejskiego, mogłabym wpłacić 20 tysięcy – stwierdziła.
www.wprost.pl/wybory-euro-2019/10219403/scheuring-wielgus-oddala-psy-do-schroniska-krupa-widac-ze-wladza-i-pieniadze-zmieniaja-ludzi-na-gorsze.html