eeela
23.03.10, 00:19
magistraetmater.blog.co.uk/2009/01/10/the-over-production-of-medieval-historians-5352785/
I tak właśnie. Piętnaście lat temu był fajny boom, mnóstwo ludzi podostawało
pracę za jedną trzecią kwalifikacji, jakie się dziś wymienia na liście wymogów
PODSTAWOWYCH. Teraz jest wielki krach, fundusze na nauki humanistyczne
poobcinane. Jak pechowym trzeba być, żeby kończyć doktorat własnie w takim
momencie?
Dopada mnie desperacja. Na rynku pracy nie ma NIC. Zapotrzebowanie
najwyraźniej żadne. Kłóci sie to z moim wewnętrznym przekonaniem, że
mediewistyka, zwłaszcza mediewistyka irlandzka, potrzebuje ludzi, bo materiału
jest od groma, a nie ma komu go przerobić. Czy naprawdę historia jest tak
strasznie społeczeństwu niepotrzebna? Niepotrzebna jest wiedza, kim jesteśmy,
skąd się wywodzimy, zrozumienie, jak staliśmy się tym, kim jesteśmy i co nami
kieruje?
Ech, chandra.