Dodaj do ulubionych

Studiowanie do czterdziestki

27.11.11, 19:45
czyli coś o części polskich doktorantów:

Tekst linka

I co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • loleklolek_pl Re: Studiowanie do czterdziestki 27.11.11, 20:27
      Oj chyba nie tylko doktorantów. Ludzi nie muszących przejmować się finansami (czytaj bogatych z rodziny), to w polskiej nauce jest sporawo na różnych stanowiskach :-).
      • pzgr Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 00:34
        oj tam, oj tam, przecież polska nauka to: żony przy meżu, mężowie przy żonach i progenitura nowych-ryszów, uczeni-udawacze suczący się po mieście i starcy-uświetniacze minium kadrowego.
    • dr_pitcher Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 05:53
      Za moich czasow (a bylo to dawno temu) istnialo pojecie "wiecznego studenta". Osobiscie nie mam nic przeciwko temu - ich sprawa, ich prawo, rodzicow zmartwienie. Jest tylko jedno ale: czy panstwo polskie jest stac na pokrywanie kosztow zwiazanych z edukacja wiecznych studentow? Chyba nie.
      • zitterbewegung Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 06:40
        Państwo na to odpowiedziało afirmatywnie. Wiecej, stac nas nawet na siedem jednakowych kierunków na jednej uczelni.

        W istocie na takich patologiach moze opierac się polityka pracy rządu Donalda Tuska w nadchodzacych latach. Jak przeczytałem życiorys nowego ministra pracy, to się mimo wszystko zdziwilem. Nie tym jakie z niego klasyczne skazane na sukces dziecko, ani jak to bidusia po studiach poszla na pół roku na bezrobocie (bo stypendium zaczynało się dopiero w marcu), ani jak to po doktoracie niezwykle kompetentny znalazl trudną do zdobycia prace w szpitalu prowadzonym przez tatusia... Zdziwilo mnie ze oświecony Tusk w drugiej dekadzie XXI wieku bierze kogos takiego na taki odcinek, jednocześnie kopiąc w zadek Boniego z jego raportem Młodzież 2011.
        • zitterbewegung Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 06:46
          Przedstawiam państwu, nasz naturalnie uzdolniony, rdzennie krakowski minister:
          m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10677677,Wladek_zgodzil_sie_na_prace.html
          • h_hornblower garść cytatów 28.11.11, 07:31
            zitterbewegung napisał:

            > Przedstawiam państwu, nasz naturalnie uzdolniony, rdzennie krakowski minister:

            Pozwoliłem sobie dokonać małego wyboru cytatów:

            Miał zaczynać habilitację, kiedy Pawlak zadzwonił z propozycją: Bierzesz Ministerstwo Pracy. [...] Pracuje też jako internista w krakowskim Szpitalu im. J. Dietla, któremu szefuje ojciec Andrzej - jednocześnie szef ludowców w Małopolsce. [...] KRUS stworzył jego ojciec, będąc ministrem w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
            • flamengista być może to właśnie będzie 28.11.11, 09:11
              największa zasługa premiera Pawlaka dla polskiej nauki, a medycyny w szczególności.

              Choć widząc ambicje młodego ministra, niestety z marzeń o habilitacji nie zrezygnuje.
              • charioteer1 Re: być może to właśnie będzie 28.11.11, 12:03
                flamengista napisał:

                > Choć widząc ambicje młodego ministra, niestety z marzeń o habilitacji nie zrezy
                > gnuje.

                Bedzie robil w trybie zaocznym? Z wolnej stopy?
                • flamengista nie 28.11.11, 13:44
                  po sprawdzeniu się na niwie ministerialnej, gdy PSL zostanie odstawiony od władzy (co każdą partię kiedyś czeka) - wróci na uczelnię i habilitację zrobi.
            • charioteer1 Re: garść cytatów 28.11.11, 12:10
              Doktorat obronił w zeszłym roku. ... Miał zaczynać habilitację

              Oftopicznie. W tym kraju nikt nie pracuje naukowo, ani z poczucia misji, ani z poczucia obowiazku, ani z zadnych innych przyczyn. Wszyscy bronia doktorat, a potem zaczynaja habilitacje. Potem sie broni habilitacji i zaczyna sie profesure.
        • ford.ka Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 08:55
          Wydaje mi się, że, jak kończył studia, to jeszcze nie był ministrem, więc to nie on ustalił termin rozpoczęcia specjalizacji (nie stypendium!). Co właściwie miał robić lekarz bez specjalizacji po studiach? Szukać pracy na pięć miesięcy? Jako kasjer?
          Tak sobie myślę, że z tego paragrafu ("leniuchowanie" po obronie) można by tu większość skazać - ja się od razu przyznaje do winy i proszę o niski wymiar kary: obroniłem się w czerwcu a zacząłem pracować 1 października, bo jakoś tak z takim terminem zatrudniają na uniwersytetach. Różnica między mną a paniczem ministrem była taka, że on pomyślał o tym, żeby zapewnić sobie ubezpieczenie zdrowotne i "ciągłość pracy" (żeby studia się liczyły jako tzw. lata nieskładkowe do czasu pracy, trzeba odpowiednio szybko po ich ukończeniu zacząć prawdziwą pracę, "oficjalne" bezrobocie to zawiesza), a ja się taką zdolnością przewidywania nie wykazałem. Ale pewnie jest to standard postępowania wśród medyków, a nie jakaś szczególna wiedza o ZUSie i prawie pracy panicza ministra.
          • pfg Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 12:12
            ford.ka napisał:

            > Wydaje mi się, że, jak kończył studia, to jeszcze nie był ministrem, więc to ni
            > e on ustalił termin rozpoczęcia specjalizacji (nie stypendium!). Co właściwie m
            > iał robić lekarz bez specjalizacji po studiach?

            Nie jestem tak zawzięty, żeby śledzić szczegóły kariery zawodowej młodego pana ministra, więc nie wiem, czy jego to dotyczy - choć przenikliwość premiera Tuska i wicepremiera Pawlaka, że dostrzegli taki brylant i w ogóle, też podziwiam - ale z młodymi lekarzami faktycznie było w pewnym momencie tak, że termin LEPu był ustalony po naborze na specjalizacje, a bez zdanego LEP nie można się o specjalizacje ubiegać, ba, nawet nie można zatrudnić się jako lekarz bez specjalizacji. W tej sytuacji wielu młodych lekarzy zgłaszało się na bezrobocie, choćby po to, żeby zachować ubezpieczenie zdrowotne. Oczywiście mogli byli zatrudnić się na kasie w Tesco czy w fastfoodzie.
      • pfg Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 08:34
        dr_pitcher napisał:

        > Jest tylko jedno ale: czy panstwo polskie jest stac na pokrywanie kosztow z
        > wiazanych z edukacja wiecznych studentow? Chyba nie.

        Znowelizowana ustawa wyraźnie mówi, że nie, wprowadzając obligatoryjne opłaty za drugi kierunek (a ściślej, za uzyskane punkty ECTS powyżej limitu, wynoszącego (300+30) ECTS). Wyjątek czyni się tylko dla najlepszych studentów, którzy bez wnoszenia opłat mogą podjąć drugi, ale już nie trzeci, kierunek studiów. Patrz Art. 170a Ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, tekst ujednolicony.
        • spokojny.zenek Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 09:26
          I to zresztą budzi chyba straszliwe oburzenie na nieludzki reżym, prawda?
          • pfg Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 12:04
            No opresyjny ten reżim jest.
    • charioteer1 Re: garść cytatów 28.11.11, 16:28
      W sumie, to jak chcesz. Ale postu z 12:10 prosze nie wycinac, poniewaz zawiera moje glebokie przemyslenia ;)
      • adept44_ltd Re: garść cytatów 28.11.11, 16:32
        głębokich przemyśleń nie śmiałbym ;-)
        • charioteer1 Re: garść cytatów 28.11.11, 16:48
          Ale pozostale zostaly wyciete tylko i wylacznie na twoja prosbe. Niektore tez byly glebokie ;)
          • adept44_ltd Re: garść cytatów 28.11.11, 16:59
            czasem mniej, znaczy głębiej ;-)))
    • tiger.in.cage Re: Studiowanie do czterdziestki 28.11.11, 19:03
      Piękny tekst...

      Zastanawiam się czy to jest takie trudne aby się domyśleć, ze w obecnej rzeczywistości:
      -różnica miedzy jednym a pięcioma papierkami jest niewielka (jak nie na niekorzysc ubiegajacego sie o prace).
      -liczą się starze, praktyki a przede wszystkim doświadczenie zawodowe (i tutaj korporacja może być zbawieniem na początku kariery).
      -języki, języki, języki ale nie za cenę wiedzy i umiejętności w danej dziedzinie.
      -i na Boga... podejrzewam ze świetnie się studiuje filozofie, kulturę wschodu i tak dalej ale nie koniecznie można po tym znaleźć dobrze płatną prace.

      Nie wiem czy ja jestem oświecony (szczerze wątpię) ale to wydawało mi się zawsze jasne! Powiem więcej, mój znajomy budowlaniec, złota raczka, wyciąga w Polsce pracując na własny rachunek od 6 do 12k na czysto zależnie od miesiąca!
      • sisigma Re: Studiowanie do czterdziestki 14.12.11, 15:27
        > -liczą się starze, praktyki a przede wszystkim doświadczenie zawodowe (i tutaj
        > korporacja może być zbawieniem na początku kariery).
        > -języki, języki, języki ale nie za cenę wiedzy i umiejętności w danej dziedzini
        > e.

        Oj, u Ciebie te języki, języki, języki nie są na pewno za cenę wiedzy i umiejętności w danej dziedzinie, ciekawe jaka to dziedzina i jakie języki - bo jednak na pewno nie jest to język polski...
        A może by tak z troski o finanse państwa zakazać studiowania filozofii, kultury wschodu, socjologii i jeszcze paru innych obciachowo humanistycznych kierunków?
        Po co to, skoro i tak korporacje zbawią nas wszystkich (no, jeszcze może z niewielkim udziałem kierunków zamawianych)? Czy to naprawdę ma takie wielkie znaczenie czy dany wyraz pisze się przez "u" czy przez "ó", przez "rz" czy przez "ż", i czy w ogóle pisze się coś z sensem, czy bez sensu? Byle nam za to zapłacili, nieprawdaż? No i ten zbędny balast czytania ze zrozumieniem, jeszcze człowiek coś by zrozumiał, a to boli przecież...
        Na przykład, ktoś mógłby czytając z takim bolesnym zrozumieniem zauważyć, że "jakiekolwiek podobieństwo jest czysto przypadkowe"?

        Ludzie, wierzycie w te "urban story" w DF lub WO... przeczytajcie uważnie ten artykuł, pomyślcie ile jest w nim momentów, które przeczą sobie na wzajem, które są grubymi nićmi szyte i kompletnie z palca wyssane. Trudna zagadka? Panie Kasia, Marta i Aneta na pewno pojechały do samego Hąkągu, żeby porozmawiać z genialnym studentem wszechkierunków...

        "Przeżyłem beztrosko czas studiów, a teraz wykształcę się na specjalistę, który będzie mógł godziwie zarabiać. W dodatku za to nie płacąc."
        "A zawsze przy okazji studiów może urodzić się coś nowego."
        "W każdej wolnej chwili jeżdżę po Azji. Robię zdjęcia, nawet kilka tekstów opublikowałem w Polsce z tych podróży.",
        Te "publikacje" to w DF? Chyba zacznę prenumerować, żeby nie przegapić.

        Co za kwiat literatury... ciekawe, czy dziewczyny zaliczyły ten tekst na praktykach czy na "starzu"...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka