adept44_ltd 19.02.13, 22:13 ktoś nas czyta? ;-) wpolityce.pl/wydarzenia/47422-ministerstwo-potwierdza-prezydent-bedzie-mogl-odbierac-tytul-profesora-nowelizacja-ustawy-w-toku Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
podworkowy Re: a tu mała bombka... 19.02.13, 22:18 znając jakość legislacyjną tekstów wychodzących z ministerstwa nauki, strach się bać Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: a tu mała bombka... 19.02.13, 22:22 oj tam, oj tam... dzisiaj tłumaczono ludowi, że nagrody się należą w sejmie dla legislatorów, bo są super ;-) Odpowiedz Link
podworkowy Re: a tu mała bombka... 19.02.13, 22:27 widziałem, aż się zakrztusiłem słysząc o świetnych fachowcach, których wynagrodzenia muszą być konkurencyjne, bo ich międzynarodowe kancelarie podkupią...:):):) Odpowiedz Link
w11mil Re: a tu mała bombka... 19.02.13, 22:38 wprowadzenie ustawy będzie prostsze dzięki niekwestionowanym walorom intelektualnym obecnego Prezydenta Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: a tu mała bombka... 19.02.13, 23:00 no cóż poprzedniego zamordowali Rosjanie (zapewne z powodów intelektualnych),więc mamy, co mamy... Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 07:38 Jak wiadomo, wybranego wskutek nieporozumienia... Odpowiedz Link
herr7 profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 07:56 Jak sądzę, rządzący układ chce sprawić żeby profesor stał się funkcjonariuszem państwowym. W końcu nowa ustawa o stopniach znacząco utrudnia zdobycie stopnia profesora stawiając bariery poza naukowe, jakimi jest konieczność wypromowania trzech doktorantów czy kierownictwo międzynarodowego projektu. To nie jest przypadek, że "gajowy" chce odbierać tytuł profesora. Można sobie zadać jedynie pytanie, jak daleko ten tytan intelektu by sam zaszedł gdyby nie historyczny przypadek w postaci solidarnościowej rewolucji? Odpowiedz Link
chilly Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 08:01 A przecież można by prosto: po co tu w ogóle prezydent? Uczelnia zatrudnia na stanowisku profesora, uczelnia zwalnia. No, ale ministra jest profesorem, więc ten pomysł nie przejdzie. Odpowiedz Link
mn7 Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 12:22 Brak możliwości odebrania tytułu w sytuacji, gdy został wadliwie nadany jest tak oczywistym brakiem, że cała ta dyskusja napawa mnie szczerym zdumieniem. Jaki "gajowy"? To jakiś "gajowy" chce odbierać? Ot tak po prostu? Ludzie, ogarnijcie się trochę. Odpowiedz Link
podworkowy Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 13:27 "Prezydent RP nie ma takich uprawnień nawet w przypadku stwierdzenia przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów nieważności postępowania w sprawie nadania tego tytułu" - moją uwagę zwróciło to słówko Odpowiedz Link
mn7 Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 18:28 No bo nawet wtedy nie ma, choć to - przyzna Pan - niepojęte i trudne do zaakceptowania. Odpowiedz Link
pfg Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 08:48 herr7 napisał: > czy kierownictwo międzynarodowego projektu. Takiego wymagania w ustawie nie ma. Całkiem niedawno o tym pisaliśmy. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 09:00 składniowo sprawa jest niejasna... tzn. w perspektywie języka ja bym interpretował, że jest... Odpowiedz Link
pfg Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 09:04 Adept, przeczytaj linkowany wpis. Ustawa NIE MÓWI o kierowaniu grantem. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 09:17 hm... nie mówi, bo ustawy nie mówią... nie chodzi mi o granty, chodzi mi o źródła finansowania - 'krajowe i zagraniczne'. Odpowiedz Link
pfg Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 13:40 adept44_ltd napisał: > hm... nie mówi, bo ustawy nie mówią... Polonista czy ki diabeł? Chociaż sformułowanie "prawo mówi, że..." wydaje mi się całkiem poprawne i zrozumiałe. No ale ja się nie znam, w końcu jestem tylko fizykiem. > chodzi mi o źródła finansowania - 'krajowe i zagraniczne'. Wiem, co mówi ustawa. W szczególności wiem, że nie wymaga kierowania grantem - ani krajowym, ani międzynarodowym, tego zaś dotyczył mój komentarz. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 14:57 raczej to drugie... ;), poza tym nie chodziło mi wcale o poprawność... ;))) ok, sięgnąłem do początków podwątku związanego z trudnościami ustawy... zakłada ona (szewsko albo jak Pascal), że źródła muszą być polskie i zagraniczne, co wyklucza sporą część dyscyplin i ich fragmentów (jeśli będzie literalnie traktowane). Odpowiedz Link
pfg Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 15:04 Nie chce mi się powtarzać, więc jeszcze raz pokornie proszę o przeczytanie TEGO. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 18:53 pfg napisał: > Nie chce mi się powtarzać, więc jeszcze raz pokornie proszę o przeczytanie TEGO. bardzo mądre, pouczające etc... niemniej, jak napisałem, językowo - to wygląda, że i takie, i takie, cokolwiek nie napisalibyście w tamtym wątku..., a jak będzie - zobaczymy, pokornie ;-) Odpowiedz Link
pfg Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 19:52 Kurde. Albo ja nie umiem pisać, albo ty nie umiesz czytać. Nie kwestionuję tego, że mają być "konkursy krajowe i międzynarodowe". Kwestionuję to, że ustawa wymaga KIEROWANIA GRANTEM. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: profesor jako funkcjonariusz... 20.02.13, 20:02 pfg napisał: > Kurde. Albo ja nie umiem pisać, albo ty nie umiesz czytać. Nie kwestionuję tego > , że mają być "konkursy krajowe i międzynarodowe". Kwestionuję to, że ustawa wy > maga KIEROWANIA GRANTEM. biorąc pod uwagę, że ja nie twierdzę, że ustawa wymaga tego, to, jeśli pozwolisz, od tej pory będziemy kwestionować razem? i bez przekleństw mie tu... Odpowiedz Link
zbawionyzlaski ku Babilonowi 20.02.13, 08:21 Bardzo dobry kierunek uzasadnionymi wzorcami imperialnymi. A Dariusz Medyjczyk objął królestwo, mając sześćdziesiąt dwa lata. I postanowił Dariusz powołać nad królestwem stu dwudziestu satrapów; mieli być wszędzie w całym królestwie. Nad nimi ustanowił trzech ministrów, z których jednym był Daniel. I owi satrapowie mieli przed nimi zdawać sprawę, aby król nie był poszkodowany. Dan 6:1-3 Dzisiaj profesorowie są odpowiednikami magów, i jak wtedy, wraz ze zmianą króla, nowy król na nowo przeprowadzał rekrutację magów, tak i dzisiaj, za każdym razem prezydent powinien mieć prawo decydować kto będzie jego magiem, tzn. profesorem - niepotrzebnie zrezygnowano z tej dobrej tradycji. Oczywiście na zgniłym Zachodzie, wymyślono autonomię i każda uczelnia sama zatrudnia i zwalnia profesorów, ale my od Cyryla i Metodego jesteśmy bardziej związani z Bizancjum a Bizancjum miało swoje korzenie właśnie w Babilonii, Medii, i nie możemy odcinać się od korzeni bo to niczego dobrego nie wróży. Proponuję aby profesorów od poprzedniego prezydenta, każdy następca miał prawo ściąć lub skazać na wygnanie. Odpowiedz Link
sendivigius Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 08:40 ...szkoda ze nie zdazyli z ustawa wczesniej jak byl Wałęsa... Jak to mowia: w Ameryce kazdy moze zostac prezydentem - i na tym polega ryzyko zycia w tym kraju. Odpowiedz Link
pfg Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 08:56 Wydaje mi się, że Szanowni lekko histeryzują. Nie ma jeszcze przepisu, nie ma nawet jeszcze projektu, trudno więc mówić o szczegółach, jednak cytowane w linkowanym materiale słowa rzecznika MNiSW sugerują, że nie ma mowy o "odbieraniu" tytułu naukowego z powodów dowolnych, ale o stwierdzenie, że tytuł był nadany w sposób wadliwy. Przykład: dr hab. A otrzymuje tytuł naukowy, a później okazuje się, że jego habilitacja była plagiatem. CK może doprowadzić do unieważnienia habilitacji, ale, jak rozumiem, w myśl obecnych przepisów gość zachowuje tytuł naukowy. Odpowiedz Link
mn7 Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 18:29 To dość oczywiste, że żadna dowolność nie byłaby możliwa ani nawet wyobrażalna. Odpowiedz Link
pfg Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 19:50 mn7 napisała: > To dość oczywiste, że żadna dowolność nie byłaby możliwa ani nawet wyobrażalna. Byłaby możliwa i wyobrażalna, gdyby uchwalono prawo, że prezydent może pozbawić tytułu osobę, do której utraci zaufanie etc etc. (Jasne, byłby Trybunał Konstytucyjny, ale to pomińmy.) Rządy dyktatorskie nagminnie uchwalają takie prawa. I o to właśnie chodzi: Solidarność chce przedstawić Komorowskiego i Platformę jako dyktatorów. Tymczasem nic nie wskazuje na to, że taka jest intencja proponowanej zmiany. Odpowiedz Link
mn7 Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 20:46 pfg napisał: > Byłaby możliwa i wyobrażalna, gdyby uchwalono prawo, że prezydent może pozbawić > tytułu osobę, do której utraci zaufanie etc etc. Owszem, jest jednak jasne, że na pewno nie o coś takiego chodzi a choćby nawet - hipotetycznie - chodziło, nie mogłoby się coś takiego ostać. > Tymczasem nic nie wskazuje na to, że taka jest intencja proponowanej zmiany. No własnie. czemu więc dajemy sobie narzucać taką retorykę? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: a tu mała bombka... 20.02.13, 23:46 > No własnie. czemu więc dajemy sobie narzucać taką retorykę? Poniewaz zycie uczy, ze miedzy intencja a wykonaniem wiele zdarzyc sie moze. Odpowiedz Link