Dodaj do ulubionych

kompletny offtop pars XX

    • adept44_ltd Re: z życia krakoskiej profesury 17.05.14, 21:51
      wyborcza.pl/1,75478,15977463.html
      • chilly Re: z życia krakoskiej profesury 17.05.14, 21:55
        Ten Kraków to coraz bliżej Lublina...
      • dala.tata Re: z życia krakoskiej profesury 17.05.14, 23:25
        I czemu ty nam to robisz, adepcie?
        • adept44_ltd Re: z życia krakoskiej profesury 18.05.14, 11:02
          no bo jestem złym człowiekiem..., w sumie to powinno wisieć w wątku skandal na UJ, bo prof. Raźny była oburzona moralnie kandydaturą do hc...
          • nullified Re: z życia krakoskiej profesury 18.05.14, 15:59
            "spisane będą czyny, listy i rozmowy" ;) i nie będzie nam baba-z-broda pluła wewsłowiańską twarz, o!
            • chilly Niektórzy są na nas wkurzeni... 25.05.14, 22:28
              Kogo miał na myśli Pan Premier?
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16032703,Tusk__Nie_podskakuje_z_radosci__Wynik_jest_bliski.html
        • adept44_ltd się dzieje 22.07.14, 21:13
          niebezpiecznie to się zrobi, jak padną wyższe uczelnie...

          wyborcza.pl/1,75248,16358526,Nauczyciel_napadl_na_bank__Nie_uniknie_2_lat_wiezienia.html
          • nullified Re: się dzieje 22.07.14, 21:31
            pomyśl optymistycznie:
            otwierają się nowe możliwości kształcenia, nowe kierunki!!!!!
            • adept44_ltd Re: się dzieje 22.07.14, 22:01
              no nic innego nie robię ;-)
    • kardla Gender, gender, gender :P 29.05.14, 17:17
      Dzisiaj na konferencji szanowany profesor powiedział: "Ta czynność jest bardzo ważna, ale niestety nudna, powtarzalna i niewymagająca myślenia, dlatego najlepiej wykonują ją kobiety".
      • nullified Re: Gender, gender, gender :P 31.05.14, 15:00
        znaj swoje miejsce kardla o!
        • kardla Re: Gender, gender, gender :P 31.05.14, 17:57
          Tak jest proszę Pana! Ja wiem że kobieta powinna przed obliczem mężczyzny mieć wygląd lichy* i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć mężczyzny.

          *Ale pociągający** i w sukience.

          ** Byle nie za bardzo.

          • nullified Re: Gender, gender, gender :P 31.05.14, 18:00
            kardla napisała:

            > Tak jest proszę Pana! Ja wiem że kobieta powinna przed obliczem mężczyzny mieć
            > wygląd lichy* i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć mężczyzn
            > y.
            >
            > *Ale pociągający** i w sukience.
            >
            > ** Byle nie za bardzo.
            >

            właśnie - "za bardzo" to jest molestowanie!
            • chilly Re: Gender, gender, gender :P 01.06.14, 17:11
              > właśnie - "za bardzo" to jest molestowanie!
              Już sukienka jest molestowaniem :)
      • chilly Re: Gender, gender, gender :P 31.05.14, 16:56
        kardla napisała:
        > Dzisiaj na konferencji szanowany profesor powiedział: "Ta czynność jest bardzo ważna, ale niestety nudna, powtarzalna i niewymagająca myślenia, dlatego najlepiej wykonują ją kobiety".

        To chyba jest teraz już trochę mniej szanowany? Ale nie na tyle mniej, żeby ktoś z sali odważył się odciąć... (jak w tym studenckim dowcipie o otwieraniu okien i orłach, które nie wylecą).
        • kardla Re: Gender, gender, gender :P 31.05.14, 17:50
          Ojtam, ojtam. Niemal wszyscy uśmiechnęli się uprzejmie i pokiwali głowami ze zrozumieniem.

          A jaki jest według ciebie "właściwy sposób" na "odcięcie się". Czy powinno się:
          A) przerwać profesorowi od razu i zadać pytanie "dlaczego uważa Pan Profesor ze kobiety są szczególnie predestynowane do nudnych i bezmyślnych prac" (ewentualnie w wersji "dlaczego jest Pan szowinistyczna świnia?")
          B) poczekać do końca wykładu i zadać te pytania
          C) wyjść trzaskając drzwiami.

          Z mojego (bogatego) doświadczenia wynika że jakakolwiek reakcja (nawet w formie tak niewinnej jak zadanie pytania "Czy naprawdę Pan uważa że kobiety są głupsze od mężczyzn?") zwykle kończy się stwierdzeniem że reagująca jest ziejącą nienawiścią feministką (co jest wg niektórych znacznie gorszą inwektywą niż stwierdzenie że ktoś zajmuje się zawodowo negocjowaniem ceny własnego afektu).
          Ale może ja coś robię źle (no dobra - prawie na pewno :P)
          • nullified Re: Gender, gender, gender :P 31.05.14, 17:58
            ja zwykle zadaję arcyproste technicznie pytanie, na które odpowiedź znajduje się w treści wygłoszonego referatu - jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby człek zdolny do takich konstrukcji umysłowych jak ta przytoczona przez Cię, nie zademonstrował publicznie w odpowiedzi prawdziwego daru idiotyzmu jakim przez bogów lub naturę został obdzielonym ;)
          • nullified Re: Gender, gender, gender :P 01.06.14, 14:56
            wybory.gazeta.pl/ParlamentEuropejski2014/1,137162,16072641,Nowy_europosel_Korwin_Mikkego___Bicie_zony__Niejednej.html

            może prof miał zapędy wychowawcze, kto go tam wie? ;)
            • kardla Re: Gender, gender, gender :P 01.06.14, 19:46
              "Dopuszczalne jest uderzenie żony? - Ludzie są tak różni, że nie można ich wrzucać do jednego worka. I jestem przekonany, że niejednej żonie taka reakcja by pomogła wrócić na ziemię."

              Myślisz że bicie żony to jest przyjemność? Spocić się można, ulubioną pałkę złamać - a wszystko dla tych żon fruwających nieodpowiedzialnie nad ziemią. Ale bycie mężem zobowiązuje!

              • nullified Re: Gender, gender, gender :P 01.06.14, 19:49
                "Nie bij żony bo się spocisz" - i jak tu uciec przed dżemderem????
                • chilly Re: Gender, gender, gender :P 02.06.14, 19:51
                  nullified napisał:
                  > "Nie bij żony bo się spocisz" - i jak tu uciec przed dżemderem????
                  Bije - znaczy kocha (jeszcze).
                  • nullified Re: Gender, gender, gender :P 02.06.14, 21:12
                    chilly napisał:

                    > nullified napisał:
                    > > "Nie bij żony bo się spocisz" - i jak tu uciec przed dżemderem????
                    > Bije - znaczy kocha (jeszcze).

                    "krew, pot i łzy" - ot przyczynek do hermeneutyki i antropologii ;)
          • chilly Re: Gender, gender, gender :P 01.06.14, 17:10
            kardla napisała:
            > A jaki jest według ciebie "właściwy sposób" na "odcięcie się". Czy powinno się:
            > A) przerwać profesorowi od razu i zadać pytanie "dlaczego uważa Pan Profesor ze
            > kobiety są szczególnie predestynowane do nudnych i bezmyślnych prac" (ewentual
            > nie w wersji "dlaczego jest Pan szowinistyczna świnia?")
            > B) poczekać do końca wykładu i zadać te pytania
            > C) wyjść trzaskając drzwiami.
            Wystarczyłaby końcówka A. Można by nawet opuścić "dlaczego" :)
            • chilly Zwolniliśmy 12 osób! 05.06.14, 22:45
              Nie wstyd kolegom?
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16103882,Marek_Migalski_zdesperowany__Wyprzedaje_na_Twitterze.html
              • nullified Re: Zwolniliśmy 12 osób! 06.06.14, 15:26
                to pewnie prawnicy więc "dobry początek" ;)
                • chilly Samokrytyka 01.07.14, 16:51
                  wyborcza.pl/1,75478,16252414,Poslowie_PiS_ida_do_sadu__Wszyscy__ktorzy_czytali.html
                  Podejrzewam, że niemal wszystko co czytam może obrażać czyjeś uczucia. Co tydzień czytam na przykład "Przegląd" i "Politykę". Co gorsza, obawiam się, że obrażać może też, że czegoś nie czytam (np. "Naszego Dziennika"). Będę smażył się w piekle?
                  • dala.tata Re: Samokrytyka 01.07.14, 17:07
                    ja czekam na pozwy o to, ze moje mysli stanowia obraze uczuc religijnych. I zastanawiam sie, kto tu jest popier....ny.

                    Przy okazji zacieram raczki z uciechy. Sami na siebie kreca bicz. to dzieki tym ludziom sekularyzacja i ateizacja polski bedzie nastepowac coraz szybciej. i bardzo dobrze.
                    • nullified Re: Samokrytyka 01.07.14, 21:28
                      dala.tata napisał:


                      > Przy okazji zacieram raczki z uciechy. Sami na siebie kreca bicz. to dzieki tym
                      > ludziom sekularyzacja i ateizacja polski bedzie nastepowac coraz szybciej. i
                      > bardzo dobrze.

                      ej dala, dala... te złudzenia "ludzi kulturalnych" - przecież ci "obrażeni do żywego" są włąśnie dramatycznie zsekularyzowani - spazmy pozwowe właśnie o tym świadczą.
                      • dala.tata Re: Samokrytyka 01.07.14, 22:43
                        mysle ze tak nie jest, albo jest w pewnym rozumieniu slowa.
                  • adept44_ltd Re: Samokrytyka 01.07.14, 18:38
                    uważam, ze posłów tej formacji może obrażać to, że ktoś w ogóle umie czytać...
                    • chilly Re: Samokrytyka 01.07.14, 19:02
                      Poseł tej formacji właśnie został wiceprzewodniczącym PE (jednym z czternastu, co prawda).
                      • adept44_ltd Re: Samokrytyka 01.07.14, 19:14
                        chilly, znów oglądasz reżimowy TVN?
                        • chilly Re: Samokrytyka 01.07.14, 20:50
                          Nooo... Mogę poczuć się mądrzejszy niz faktycznie jestem. A oglądanie meczów jest dla mnie już zbyt mocnym przeżyciem (nawet jeśli nie grają "nasi dzielni chłopcy").
                      • chilly Re: Samokrytyka 02.07.14, 14:19
                        Przynajmniej o swoje bezpieczeństwo (ja, Europejczyk!) jestem spokojny:
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16257420,Jest_stanowisko_dla_Fotygi_w_PE__Ma_pokierowac_podkomisja.html
                  • nullified Re: Samokrytyka 01.07.14, 21:30
                    piekło jak piekło... "Wiecznośc z ELgarem" to byłaby dopiero kara ;)

                    dogłebnie obraża mnie i residua mojej religijno-estetycznej wrażliwości (taka wstydliwa przypadłość, przepraszam) to "kaka" zwane "Świątynią Opatrzności"... I co teraz, jak żyć posłowie? Jak żyć?
                  • kardla Re: Samokrytyka 02.07.14, 11:09
                    W takich chwilach strasznie żałuję że jestem tak antyspołeczna że nie biorę udziału w podobnych akcjach. A tak to miałabym szansę zostać męczennikiem cywilizacji śmierci!

                    Następnym razem na pewno pójdę :P
                    • chilly Zlikwidować offtop! 02.07.14, 11:25
                      Życie (w Polszcze) znacznie przebija naszą pomysłowość, wrażliwość czy poczucie humoru. Ot, kilka przykładów z jednego tylko (dzisiejszego) wydania GW:

                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16255425,Kongres_srodowisk_prawicowych__Hofman__Nie_zywie_urazy.html

                      wyborcza.pl/1,134642,16254303,Kontrola_na_ratunek_Chazanowi__Jak_Hanna_Gronkiewicz_Waltz.html

                      wyborcza.pl/1,87648,16254297,Asy_w_metnej_wodzie.html

                      foch.pl/foch/1,132036,16239061,Skrzywdzona_przez_konkubinat.html

                      O "tajemniczym zwierzęciu"
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16254536,Do_akcji_wkracza_policja__Sprobuja_sfilmowac_bestie_.html
                      nie wspomnę. Jak zaczyna grasować, no to wiadomo - zaczyna się lato (ostatnio była to bodajże czarna pantera).
                      • nullified Re: Zlikwidować offtop! 02.07.14, 23:47
                        chciałem napisac coś głupiego i wymienkłem ;(
    • kardla Jaśnie oświecony JKM o więzieniu dla naukowców 02.07.14, 14:19
      Oraz o nieistniejącym globalnym ociepleniu:

      www.youtube.com/watch?v=OCPpg75CCQ4#t=56
      (a także spiseg tłumaczy mający na celu obniżenie prestiżu Jasnie Oświeconego)
      • dama-z-wachlarzem Książki 04.07.14, 08:41
        Chciałabym zapytać, z czystej ciekawości, czy oprócz sprzętu zakupionego w ramach grantu, musicie Państwo oddawać na poczet uczelni również książki? Czy możecie sobie jakieś zostawić do dalszej pracy po ukończeniu projektu, czy absolutnie cały zbiór ląduje w bibliotece katedry?
        • adept44_ltd Re: Książki 04.07.14, 09:34
          to są zwyczaje panujące na poszczególnych uczelniach, istnieje wszakże procedura nabywania książek "na zniszczenie" - i wtedy pozostają u ciebie.
          • nullified Re: Książki 04.07.14, 16:47
            wow!

            tak się zastanawiam czy nie dałoby się wzbogacić domowej biblioteki wpisując w zapotrzebowanie jakieś księgi w rubryce "opał"... ;)
            • adept44_ltd Re: Książki 04.07.14, 16:49
              przekuj myśli w czyny :), ja tam jestem zadowolony, że mogę sobie trzymać w domu książki grantowe :)
              • chilly A może by tak nowe rozdanie? 05.07.14, 13:02
                MNiSW zacznie płacić za nienapisanie ksiązki czy publikacji (wersja soft: napisanie i niewydanie):
                wyborcza.pl/1,75478,16274370,Jak_nagrali_Giertycha.html
                Zadowole się skromniejszą kwotą (do negocjacji).
                • adept44_ltd Re: A może by tak nowe rozdanie? 05.07.14, 13:54
                  mam wrażenie, że za to właśnie teraz płaci ;-)
                  • nullified Re: A może by tak nowe rozdanie? 05.07.14, 20:15
                    chciałbym ^^ ilez by to kłopotu oszczędziło a czasem i wstydu
                    • adept44_ltd Re: A może by tak nowe rozdanie? 06.07.14, 13:50
                      co ja z tobą mam :)))
                • nullified Re: A może by tak nowe rozdanie? 05.07.14, 20:16
                  jesli kandydujesz na "krula" masz mój głos chill! :D
                  • chilly Re: A może by tak nowe rozdanie? 05.07.14, 22:10
                    Dzięki nully, ale wychowano mnie demokratą. Jednak małe kólko wzajemnej adoracji - czemu nie :)
                    Bardziej jednak chodziło mi o to, że bez przymusu pisania znalazłbym czas na czytanie. No a jak już bym coś (z rzadka) napisał, to ho, ho! Na pewno...
                    • chilly Re: A może by tak nowe rozdanie? 05.07.14, 22:51
                      Jeszcze a propos naszej dyskusji (znalezione kiedyś w sieci):
                      Wolfgang Pauli znany był z ciętego języka. W trakcie dyskusji naukowej z Paulim jeden z jego kolegów poprosił o zwolnienie tempa, ponieważ nie potrafi myśleć tak szybko jak Pauli. Na to Pauli: "Nie mam Panu za złe, że myśli pan powoli, ale mam za złe, że publikuje pan szybciej niż myśli."
                      • nullified Re: A może by tak nowe rozdanie? 06.07.14, 00:20
                        pyszne ;)
                    • nullified Re: A może by tak nowe rozdanie? 06.07.14, 00:19
                      ja zawsze jestem za adoracją jeśli nie chcą nas piescić, pieśćmy się sami i nawzajem o!
                      No i mamy jeszcze "suwerenną demokrację" nie pękaj, można mieć ciasktko i je zjeść.
        • uwr.uwr.uwr Re: Książki 05.07.14, 17:52
          dama-z-wachlarzem napisała:

          > Chciałabym zapytać, z czystej ciekawości, czy oprócz sprzętu zakupionego w rama
          > ch grantu, musicie Państwo oddawać na poczet uczelni również książki? Czy możec
          > ie sobie jakieś zostawić do dalszej pracy po ukończeniu projektu, czy absolutni
          > e cały zbiór ląduje w bibliotece katedry?

          Na Twoim Uniwersytecie są wydziały, na których nie oddaje się, po zakończeniu grantu, ani laptopów ani książek do biblioteki. Innymi słowy: gdyby ktoś domagał się od Ciebie różnych rzeczy kupionych z grantu, to możesz argumentować, że na niehumanistycznej części Uniwersytetu panują zupełnie inne reguły.
          • dama-z-wachlarzem Re: Książki 06.07.14, 05:42
            Powiedziano mi, że będę musiała oddać wszystkie książki i ewentualnie dyr. biblioteki podejmie decyzję, czy może mi jakąś dać na zawsze (w co szczerze wątpię, bo niemal każdą, którą kupiłam, biblioteka nie posiada). Nie wyobrażam sobie jednak powiedzieć "hej, fizycy nie muszą oddawać, a ja muszę, to nie fair, książki zostają w domu".
            • chilly Re: Książki 06.07.14, 10:55
              dama-z-wachlarzem napisała:
              > Nie wyobrażam sobie jednak powiedzieć "hej, fizycy nie muszą oddawać, a ja muszę, to nie fair, książki zostają w domu".
              A dlaczego nie? Podejrzewam jednak, że przyczyna jest prozaiczna: gdy fizyk/chemik/itd. kupuje książkę z grantu to bardzo prawdopodobne jest, że bedzie jej jedynym czytelnikiem. W naukach humanistycznych/społecznych istnieje domniemanie, że czytelników może być nawet kilku. Choć i wtedy można by to rozwiązać: ksiązka jest na stałe w depozycie u mnie (bo to ja potrzebuje do niej sięgnąć co jakiś czas), a potrzebujący (zakładam, że nieliczni) moga ją ode mnie pożyczać na kilka dni.
              A może takie rozwiązanie: zaplanować dla siebie takie honoraria, żeby stać mnie było na kupno książek? Ale w społ-humach to chyba mało realne...
              • dama-z-wachlarzem Re: Książki 06.07.14, 22:49
                Domniemanie nawet nie musi istnieć, bo zakup książek ma być poprzedzony konsultacją, więc powinnam kupić określone książki, które potem będą bibliotece potrzebne. To trochę niesprawiedliwe, bo ja chcę zakupić kilka pozycji po angielsku, których u mnie raczej nikt nie będzie czytał, oczywiście to przypuszczenie, nie pewność, ale i tak jest mi przykro.
            • uwr.uwr.uwr Re: Książki 06.07.14, 23:26
              > wątpię, bo niemal każdą, którą kupiłam, biblioteka nie posiada). Nie wyobrażam
              > sobie jednak powiedzieć "hej, fizycy nie muszą oddawać, a ja muszę, to nie fair
              > , książki zostają w domu".

              Nie lubię pompować reputacji fizykom (zwłaszcza po ostatnich posunięciach ich przedstawiciela), dlatego szczerze wątpię aby jakiekolwiek racjonalne reguły u nich panowały, w tym z rozliczaniem grantów.
              Szczerzę, to ja bym ich rozgonił. Natomiast bardzo komfortowa sytuacja jeśli chodzi o granty jest na nowym kampusie, na drugim brzegu.

              Z tego co wiem, to nikt nie może narzucić jakie książki masz kupić, i jakie są tobie potrzebne.
              Ja nie widzę nic złego w dyskusjach z uczelnianą/wydziałową administracją, w tym z negocjacjach w sprawie zakupów z grantów. Podejrzewam że boisz się trochę ostrzej rozmawiać. Trzeba to w sobie przełamać.
              • dama-z-wachlarzem Re: Książki 07.07.14, 07:06
                Narzucić nie, to się ładnie nazywa "konsultacja przed zakupem".
                • chilly Re: Książki 07.07.14, 08:24
                  No ale to Ty będziesz ten grant realizować! I to Ty wiesz co Ci będzie potrzebne. Jeśli sa takie mozliwości, to możesz przy okazji zamówić dla biblioteki kilka dodatkowych książek. I tyle.
                  A jak wynik "konsultacji" będzie nie po myśli biblioteki, to co? Nie pozwolą Ci wystąpić o grant?
                  • dama-z-wachlarzem Re: Książki 07.07.14, 11:10
                    Grant już otrzymałam, w kosztorysie zaznaczyłam (bez podawania tytułów), że chcę zakupić potrzebne mi książki. Otrzymałam jednak informację, że muszę się "skonsultować" z władzami biblioteki (sic!) przed zakupem. Jeszcze tego nie zrobiłam, ale jestem bardzo ciekawa, co stanie się, gdy dyr. odrzuci moją listę albo chociaż jej część. Mam argumentować, przekonywać, pisać podania "że tak, potrzebuję, bo...". Rozumiem, gdybym chciała sobie kupić całą serię Sapkowskiego, a doktorat mam na temat średniowiecznych książek kulinarnych, ale nie spotkałam się jeszcze z osobami, które by tak robiły...
                    • chilly Re: Książki 07.07.14, 13:35
                      Tak, sprawa jest niemal beznadziejna. Na uczelni najważniejsza jest administracja (pisałem kiedyś na tym forum o szoku jakiego doznałem, gdy na podstawie listy "trzynastek" zorientowałem się w relacjach pomiędzy zarobkami adiunkta a kierownika D.S). Co nie znaczy, że musimy z tym biernie się godzić i nie udowadniać, że jest całkiem inaczej.
                      • nullified Re: Książki 07.07.14, 14:19
                        chilly napisał:

                        > Tak, sprawa jest niemal beznadziejna. Na uczelni najważniejsza jest administrac
                        > ja (pisałem kiedyś na tym forum o szoku jakiego doznałem, gdy na podstawie list
                        > y "trzynastek" zorientowałem się w relacjach pomiędzy zarobkami adiunkta a kier
                        > ownika D.S). Co nie znaczy, że musimy z tym biernie się godzić i nie udowadniać
                        > , że jest całkiem inaczej.


                        "Znaczy wiesz", też bez przegięć nawet mimo że to offtopthemost ;) administracja jest ważna. I jak patrzę jak za pensję minimalną (albo mniej np. półetat dyskretnie rozciągany niepłatnymi nadgodzinami na "pani jeszcze chwileczkę zostanie"*) pracują ludzie od których zależy codzienne funkcjonowanie uczelni to się przestaję dziwić, że to nie funkcjonuje. Taka nieheglowska "negacja negacji" się robi ;) Rly.

                        A kierownicy, no wiesz ;) Kierownikuje nie byle kto. To osobny gatunek. Nie każdemu pisana jest kariera od bibliotekarza do ministra służb tajnych i innych, jak to było z pewnym panem z UAM ;)

                        Nie wiem jak to wychodzi ale "widocznie się opłaca" (z jakiegoś powodu) zatrudnić od grzmota ludzi, płacąc im grosze za robotę, której po prostu nie mogą wykonać (bezustanny burdel w przepisach, rozporządzeniach, zarządzeniach i objawieniach) a często tez nie bardzo potrafią - ktoś kto by potrafił po prostu by za taką pensję nie pracował.

                        *tu pewenie działa uogólniona metoda "nikt się nie naje, nikt nie umrze z głodu" czego efektem jest "ledwie stoją na łapkach".
                        • chilly Re: Książki 07.07.14, 23:26
                          Słusznie. Powinienem rozróżnić pracowników admninistracji od wszelkiej maści kierowników i dyrektorów.
                          A tak się starałem zapomnieć tego pana w sweterku!
                          • chilly Ile warta jest "twórczość intelektualna"? 12.07.14, 10:40
                            Odpowiedź tutaj:
                            pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136158,16294689,Kliknales_w_ten_link__Mozesz_stracic_nawet_14_tys_.html
                            • chilly Może Amerykanom potrzeb korepetycji w MNISW? 12.07.14, 18:02
                              Im więcej zarabia przes, tym gorsze są notowania spólki na giełdzie:
                              wyborcza.biz/biznes/1,100896,16305755,Cenny_prezes_nie_jest_nie_bezcenny.html
                              Nasze ministerstwo już dawno zrozumiało, że jedynym sposobem na podniesienie rangi polskiej nauki jest ograniczanie pensji nakowców. Jest jednak jeszcze pole do popisu - choć do poziomu minimum biologicznego dużo nie brakuje.
                    • pan.toranaga Re: Książki 13.07.14, 21:54
                      Gdyby chodziło o uniknięcie dublowania tego co jest w bibliotece to tylko bym pochwalił.
                      • dama-z-wachlarzem Re: Książki 14.07.14, 06:48
                        Gdyby książki były w bibliotece, to bym je sobie wypożyczyła...
    • nullified medycyna XXX wieku 16.07.14, 15:18
      "o. Stefan Norkowski, dominikanin z klasztoru św. Wojciecha we Wrocławiu. Odmawia z młodzieżą różaniec i opowiada: - Skończyłem medycynę, na bieżąco śledzę amerykańskie badania naukowe na temat śmierci mózgu. Moim zdaniem śmierć mózgu nie jest jednoznaczna ze śmiercią człowieka. Są metody, które mogą przywrócić funkcje uszkodzonego mózgu"

      cudze chwalicie, swego nie znacie ;p Takie klejnoty mamy i marnujemy pieniądze w tym NCNie ... >.>

      wyborcza.pl/1,75478,16329338,Smierc_Kamila_na_zywo__czyli_fanatyzm_religijny_wstrzymuje.html
      (wiarygodnośc źródła znana ;) )
      • chilly Re: medycyna XXX wieku 16.07.14, 16:59
        Jest jeszcze bardziej "swoje". Nas człowiek! Profesor! Zacytuję kawałeczek:
        Matka chłopca przeszukuje internet w poszukiwaniu nadziei. Znajduje nazwisko prof. Jana Talara. Czyta, że w szpitalu w Bydgoszczy wybudził ze śpiączki setki ludzi. Że co prawda sąd orzekł, że jest winny brania za to łapówek, ale nie został ukarany. I najważniejsze: że w październiku 2013 r. oświadczył na sympozjum naukowym, że śmierć mózgu nie istnieje. Matka dzwoni do niego. Mówi: - Profesor obiecał, że przyjedzie i przeprowadzi konsultację.
        Chwilę przed godz. 18 prof. Talar wjeżdża na teren szpitala. Wysiada z auta, poprawia muszkę, przeczesuje włosy i zwraca się do młodzieży: "Witajcie, kochani, dziękuję, że walczycie. To dzięki wam Tomek jeszcze żyje!" (Talar pomylił imię chłopaka).
        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,16329338,Smierc_Kamila_na_zywo__fanatycy_religijni_wstrzymuja.html#ixzz37dyFpBuY
        • chilly I znowu za... 16.07.14, 20:15
          Nie tylko za USA, ale także za Rosją. A nawet za Nigerią!
          Co prawda, tym razem nie chodzi o poziom nauki:
          wyborcza.pl/1,75477,16335040,Polska_ambasada_w_Londynie_winna_wladzom_miasta_14.html
          • homo_silvestris Co profesor je? 18.07.14, 05:59
            Dla zainteresowanych:
            forum.gazeta.pl/forum/w,10226,152032274,,Organizacja_spotkania_studenckiego.html?v=2
            • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 18.07.14, 09:46
              Nie chce mi się szukać, ale ten post byl przecież już jakieś trzy lata temu.
              • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 18.07.14, 09:49

                Zechciało mi się.

                forum.gazeta.pl/forum/w,87574,142590334,142600929,Poczestunek_na_konferencji.html?s=0&v=2
                • homo_silvestris Re: Co profesor je? 18.07.14, 09:58
                  O! Gratuluję pamięci :-)
                  Miło się czyta opinie o tej samej sprawie.
                  • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 18.07.14, 10:37
                    Widać rzekoma "studentka trzeciego roku" nie zorganizowała jednak tego spotkania w sierpniu zeszłego roku i w tym roku ma od nowa te same "dylematy". Ciekawe, czy tak już będzie co roku?
                    • nieopierzony Re: Co profesor je? 18.07.14, 13:26
                      Podobno profesor Hartman zarzucił studentom na jednym spotkaniu, że poczęstowali go zupą koperkową.

                      Od tego czasu wiadomi, że zupa taka jest niegodna profesorskiego podniebienia.
                      • chilly Re: Co profesor je? 18.07.14, 17:16
                        Na pytanie "co je profesor" dziś odpowiedź brzmi "nico". No, chyba że jest profesorem medycyny, ordynatorem (ordynatem?) w klinice. Najlepiej prowadzącym badania kliniczne nowych leków :)
                        • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 18.07.14, 17:24
                          Ale odpowiedź na klasyczne pytanie "co je żołnierz" znasz?
                          • charioteer1 Re: Co profesor je? 19.07.14, 12:41
                            Ja nie wiem:) Mozesz podac:)

                            W rewanzu moge powiedziec, co zolnierz ma pod lozkiem.
                            • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 19.07.14, 12:51
                              Żołnierz je obrońca Ojczyzny.
                              • charioteer1 Re: Co profesor je? 19.07.14, 13:27
                                Aha:)

                                Zolnierz ma pod lozkiem sprzatac.
                                • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 19.07.14, 13:35
                                  A ile par butów ma żołnierz i z czego?
                                  • charioteer1 Re: Co profesor je? 19.07.14, 16:00
                                    Nie mam pojecia:)
                                    • spokojny.zenek Re: Co profesor je? 19.07.14, 16:07
                                      Dwie, z czego jedną w magazynie.
                                      • chilly Eksperci... 24.07.14, 08:39
                                        wyborcza.pl/1,75478,16350622,Eksperci_MEN_mowia_o__zbiorowym_molestowaniu_mlodziezy_.html
                                        A tutaj skutki:
                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,16369274,Sad_ostatecznie_orzekl__Ksiadz_Irek_byl_ojcem_dziecka.html
                                        • adept44_ltd Re: Eksperci... 24.07.14, 08:49
                                          ale ksiądz Irek nie był molestowany ekspercko, stąd zdrowy przyrost demograficzny...
                                        • nullified Re: Eksperci... 24.07.14, 11:57
                                          "mnie kobietę złą i naiwną" zaintrygował tylko cytat gazetowy:

                                          Dziecko na razie nic po zmarłym nie dziedziczy. W pozostawionym testamencie zmarły nie wymienił go jako spadkobiercy - mówiła sędzia.

                                          eee... a dziedziczenie ustawowe już nie działa? hmmmm
                                          • dama-z-wachlarzem Wylewam żale 25.07.14, 11:16
                                            Czy Państwo również spotykacie się z murem, betonem, ścianą, wielką ogromną zaporą, gdy trzeba coś załatwić? Milion podpisów, milion umów, sprawozdań, dokumentów, zaświadczeń, a potem oczekiwanie na zwrot z grantu za udział w konferencji czy wyjeździe na kwerendę... Wydałam prawie 1000 zł i czekam na zwroty (a tyle zarabiam...). Zwyczajnie nie mam z czego żyć. Wiem, to głupie i pewnie będziecie Państwo "hejtować", ale jest mi zwyczajnie przykro, że ten system tak funkcjonuje... Wydaję swoje pieniądze, swoje prywatne w domyśle - grantowe, a potem muszę się niemal prosić o zwrot, czekać miesiącami...
                                            Teraz pisałam w sprawie reprodukcji zbiorów do pewnego muzeum. I znowu milion podpisów, jakieś pełnomocnictwo, jakieś umowy. Nie wiem w ogóle jak to zdobyć, bo wszyscy są na urlopach, a kopie są mi teraz bardzo potrzebne.
                                            Chyba dopada mnie kryzys. Ogromny kryzys. Tonę w zalewie notatek, kser, informacji, a tutaj jeszcze takie przysłowiowe kłody pod nogi... Jak to przetrwać. A w perspektywie czai się wielkie nic, po kiego diabła pisać mi się zachciało. Sobie na łzy, a diabłu na uciechę.
                                            • dala.tata Re: Wylewam żale 25.07.14, 11:30
                                              No ale oczekiwalas, ze grant dostaniesz do reki i bedziesz sobie wydawac kase? Ja bym chcial ci przypomniec, ze grant to pieniadze podatnika, ktore nalezy wydawac stosownie, a to z kolei powinno byc monitorowane. Oczywiscie, mozemy sie klocic o granice monitorowania.

                                              Niedawno jednak slyszalem o czlowieku, ktory probowowal rozliczyc koszty konferencji, na ktorej nie byl. Jesli ludzie sie tak zachowuja, to trudno nie oczekiwac, ze poziom kontroli bedzie wzrastal.

                                              Z kolei sprobuj poprosic o zaliczke na nastepny wyjazd.
                                              • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 25.07.14, 11:33
                                                To mój drugi grant, więc wiedziałam, jak sprawa wygląda.
                                                Chodzi mi tylko o całą procedurę, o te miliony podpisów, które tak trudno zdobyć nie tylko przez urlopy, ale i przez to, że nie zawsze mogę podejść na konsultacje, bo pracuję.
                                                A teraz czekam i czekam na ten zwrot... Nie jest to miłe, gdy patrzy się na puste konto. To nie tak miało być.
                                                • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 11:59
                                                  jak to miliony? według moich obliczeń 3...
                                                • dala.tata Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:04
                                                  No to skoro wiedzialas, jak to wyglada, tym bardziej nie rozumiem zalow. Trzeba bylo wziac zaliczke.

                                                  Wydatkowanie pieniedzy podatnika powinno byc kontrolowane. To naprawde nie jest twoja kasa.
                                              • nullified Re: Wylewam żale 25.07.14, 15:42
                                                rozumiem, że jesteś zwolennikiem wiązania wszystkim rak, bo niektórzy mają "lepkie" >.>

                                                ja rozumiem, że dla złudzenia panowania nad czymś jesteśmy w stanie zrobić naprawde wiele (w tym głównie naprawdę wiele rzeczy głupich) - ale... to trochę przegięte jest.


                                                Z drugiej strony - jest w tym pewna zaleta - człekowi się odechciewa w to bawić i idzie gdzie indziej się grantować. hm - proszę jaka oszczędność.
                                            • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 11:59
                                              magiczne słowo zaliczka...
                                              • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:08
                                                Co do liczby podpisów, to macie Panowie jakieś stare informacje.
                                                Co do wydawania pieniędzy - wiem, że pochodzą one z kieszeni podatników, wiem, że nie mogę ich wydawać na jakieś fanaberie, nie trzeba mi tego dwa razy powtarzać, a powtarzasz dalo uparcie tę formułę, jakbym za grantowe środki miała zamiar postawić sobie willę.
                                                Nie wiem, jak wyobrażacie sobie wziecie zaliczki np. na zakup książek. Albo płaci uczelni na fakturę z płatnością przyszłą, albo ja. Gdy płacę ja (bo rzadko zdarza się księgarnia, która lubi faktury z płatnością przyszłą), to czekam na zwrot. Gdy czekam na zwrot, to nie mam środków, czyli nie mam z czego żyć. Proste. Może gdy ktoś zarabia 3 tys. to te 500 zł nic nie znaczą, ale gdy ktoś zarabia mniej, to jednak po kieszeni się czuje.
                                                • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:14
                                                  3 podpisy przy wyjazdach, 1 podpis przy rozliczaniu faktur, wiadomość z zeszłego tygodnia..., nie sądzę, by coś się zmieniło...; co do książek - płacisz kartą kredytową i już po problemie... Pomyśl, że masz je za darmo, a nie, jak bardzo cię to boli :)
                                                  • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:18
                                                    Domyślam się, że Pan mówi o grancie z Narodowego Centrum, a ja mówię o uczelnianym, więc mogą być różnice. Proszę się nie spierać.
                                                    Nie mam karty kredytowej i dla zakupu ksiażek nie będę jej specjalnie zakładać. Po drugie, książki przechodzą na własność uczelni po roku, więc tej radości z Panem podzielać nie będę.
                                                  • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:20
                                                    no cóż, to pozostaje mi tylko połączyć się w bólu...
                                                  • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:23
                                                    dobrze, że nie w bulu
                                                  • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:25
                                                    a to już zależy, co tam Dama sobie przeżywa :)
                                                  • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:27
                                                    dama jest pogrążona w chaosie notatkowym i informacyjnym
                                                    przeżywa życie, ot co
                                                  • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:32
                                                    e, no to kolejny powód do optymizmu :) (przeżywanie życia...).
                                                  • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:34
                                                    po godzinach pracuje Pan w poradni antydepresyjnej dla doktorantów? promotor nie lubi, kiedy doktorant jest człowiekiem
                                                  • adept44_ltd Re: Wylewam żale 25.07.14, 12:38
                                                    no to trzeba zmienić promotora... :)
                                            • uwr.uwr.uwr Re: Wylewam żale 25.07.14, 13:38

                                              Droga Damo,

                                              musisz wiedzieć, że część administracji uniwersyteckiej (głownie kwestura) to ludzie przesiąknięci PRL (jak piszący tutaj 3.14). Dlatego należy na nich znaleźć sposób. Jeśli się już znajdzie na nich sposób, to jak tylko przekroczysz progi Gmachu G., będą się witać chlebem i solą (i parzyć gruzińską herbatę).
                                              Jednym ze sposobów jest znalezienie jakiegoś szanowanego u nich profesora (np. promotor), aby ów profesor mógł, w czasie gdy piją oni gruzińską herbatę z kwasem, do nich zadzwonić i opier... w sprawie spóźnionych wypłat z grantu.
                                              Wydaje mi się też że łatwe wypłaty zaliczek zostały od jakiegoś czasu zastopowane. Więc ta droga może nie być najwłaściwsza.

                                              Innym sposobem może być prośba do dziekana o zapomogę z powodu wypadku losowego. Takim wypadkiem losowych jest niewątpliwie opieszałość administracji. Najlepiej dowiedz się w dziakanacie/sekretariacie twojej jednostki.

                                              Dla porządku dodam, że inna część administracji, funkcjonująca od niedawna w innym miejscu jest bardzo sprawna i kompetentna.
                                              • dama-z-wachlarzem Re: Wylewam żale 26.07.14, 10:47
                                                :)
                                                Ma Pan rację. Dla mnie każde wejście do gmachu to trauma i myśli "jak mnie potraktują?", "jaki będą miały humor?", "jakie dodatkowe dokumenty będą im potrzebne?".
                                                Mam nadzieję, że gdy systematycznie zatrudniane będą nowe osoby, to system pracy w tym miejscu zmieni się na lepsze. Choć to może tylko magiczne myślenie...
                                                • adept44_ltd Re: Wylewam żale 26.07.14, 13:59
                                                  magiczne, nie będą zatrudniane..., trzeba stamtąd uciekać...
                                          • chilly Re: Eksperci... 25.07.14, 18:14
                                            nullified napisał:
                                            > eee... a dziedziczenie ustawowe już nie działa? hmmmm
                                            Zachówek?
                                            • chilly W 150. rocznicę ukazu carskiego... 27.07.14, 17:12
                                              ... znów nas uwłaszczają. Tym razem naukowców:
                                              www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/parlament-przyjal-nowa-ustawe-o-szkolnictwie-wyzszym.html
                                              Szkoda, że tylko tak częściowo. Bo gdyby tak oddali nam budynki uczelni i szybko udałoby sie je opchnąć, to może spokojniejszy byłbym o przyszłą emeryturę.
    • adept44_ltd jeśli 12.08.14, 20:34
      pani Ania weźmie MSZ, to pan Witek może edukację i naukę?, w końcu wypowiada się


      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,16468457,Polscy_studenci_Oksfordu_do_Waszczykowskiego___Czujemy.html#BoxSlotI3img
      • eeela Re: jeśli 12.08.14, 21:09
        Będziemy mogli wymieniać się doświadczeniami. Ja tu przetrwałam Edwina Pootsa i Nelsona McCauslanda na czele ministerstwa kultury - też było zabawnie ;-)
    • dala.tata preydent w polsacie 20.09.14, 23:31
      Jest cos niezwykle zalosnego w prezydencie, ktory namawia szefa prywatnej stacji do tego, by zrezgynowal z biznesu i odkodowal mecz. Pomijam juz to, ze mialem nadzieje, ze prezydetn ma inne wazniejsze rzeczy do roboty.
      • adept44_ltd Re: preydent w polsacie 20.09.14, 23:48
        może polsat zakoduje prezydenta... i uwolni nas od jego poczucia humoru...
      • chilly Re: preydent w polsacie 21.09.14, 09:29
        dala.tata napisał:
        > Jest cos niezwykle zalosnego w prezydencie, ktory namawia szefa prywatnej stacj
        > i do tego, by zrezgynowal z biznesu i odkodowal mecz. Pomijam juz to, ze mialem
        > nadzieje, ze prezydetn ma inne wazniejsze rzeczy do roboty.

        Ale z Ciebie malkontent, dala! Myśl pozytywnie:
        www.zczuba.sport.pl/Zczuba/5,138263,16679163,Polska___Niemcy__drogi_mamy_gorsze__ale_walec_lepszy_.html?i=10
      • whiteskies Re: preydent w polsacie 21.09.14, 10:17
        A ja się z tym nie zgadzam, po prostu nie masz czuja, prezydent ma. U nas nie ma i nie było tradycji kodowania ważnych wydarzeń sportowych, a siatkówka dla Polaków jest równie istotna jak piłka nożna a może bardziej. Chodzi o reprezentację narodowa, a nie o jakis klub. Telewizja publidzna dała ciała....
        By the way, wiesz ze na mecze ligowe siatkówki przychodzi w Polsce więcej ludzi niź na mecze piłki nożnej?
        • dala.tata Re: preydent w polsacie 21.09.14, 13:18
          Alez ja sie z tym zgadzam to telewizja publiczna powinna transmitowac! I za to powinny poleciec glowy!

          Gdybym jednak wykupil dostep w Polsacie i nagle by sie okazalo, ze oni to odkoduja, to bym sie wsciekl. Prwzydent nie powinien ingerowac w dzialalnosc prywatnego biznesu.
          • chilly Re: preydent w polsacie 21.09.14, 15:24
            Ależ dala, przecież to jest właśnie biznes! Solorz próbuje odzyskać twarz. I to na prośbę samego prezydenta.
            • dala.tata Re: preydent w polsacie 21.09.14, 15:43
              Ja nawet to rozumiem, choc gdybym wykupil dostep, nadal bylbym maksymalnie wqrwiony. nadal tez uwazam, ze prezydent nie powinien sie tym zajmowac.
              • kardla Re: preydent w polsacie 21.09.14, 22:49
                Mi też się wydaje ze prezydent dużego kraju proszący właściciela prywatnej telewizji o przysługę jest dosyć żałosny.
          • igbt Re: preydent w polsacie 22.09.14, 13:32
            Ale dlaczego?
            Zapłaciłeś za dostęp - to możesz obejrzeć.
            Dlaczego zazdrościć tym którzy nie zapłacili, a też obejrzeć mogą?
            (por. Mt 20 , 1 - 17)
            • dala.tata Re: preydent w polsacie 22.09.14, 15:00
              Jak mozna zazdroscic, co sie juz ma?

              Uwazam po prostu, ze skoro zaplacilem za usluge, to chce wiedziec, ze nagle sie nie okaze, ze ktos mnie w buca nie zrobil. Ja rozumiem oczywisicie, ze jesli, powiedzmy, dzisiaj kupie nowego iphonea, to on za jakis czas stanieje i ja przeplacilem. Jednak to jest moja decyzja, a decyzja o obnizce ceny jest decyzja biznesowa. Wkurzyloby mnie to, gdyby nagle prezydent polski spotkal sie z szefem apple i poprosil go o obnizke cen, bo polacy chca miec nowego iphonea.

              Mi to przypomina probkem z ubezpieczeniami. Ja mam ubezpieczony dom czy auto na wypadek przeroznych wypadkow losowych. Okazuje sie jednak ciagle w polsce, ze jestem jeleniem. No bo za chwile przyjdzie powodz i jakis polityk stweirdzi, ze tym nieubezpieczonym wyplaci panstwo. Mnie to wkurza, bo panstwo ze mnie robi debila.
              • dala.tata Re: preydent w polsacie 22.09.14, 16:12
                a przypowiesc z Mateusza tu sie nie stosuje. Gdyby Polsat sam z wlasnej i nieprzymuszonej woli stwierdzil, ze odkoduje final, to trudno. Pomyslalbym sobie, ze rozumiem promocje (choc nie podobalaby mi sie). Polsat jednak nie mial wyjscia - wlascicielowi winnicy przytkniety pistolet do glowy i ladnie go poproszono. Dlatego to jest tak skandaliczne.

                Oczywiscie, prezydent nie zaproponuje zwrotu potencjalnych strat Polsatowi, na wypadek, gdyby poodbnie jak ja myslalo wiecej ludzi i na przyklad zazadalo zwrotu czesci pieniedzy za odkodowany mecz. Nie mam pojecia, czy prawnie to uzasadnione, jednak moralnie wg mnie jak najbardziej.

                A jesli ktos mysli, ze to nie byl pistolet przytkniety do glowy, to zadam proste pytanie. Co w zamian za uprzejmosc wobec prezydenta zaoferowano Polsatowi i ile to bedzie kosztowac polskiego podatnika?
                • chilly Re: preydent w polsacie 22.09.14, 17:29
                  wyborcza.biz/biznes/1,101558,16687145,Zygmunt_Solorz_Zak_wyszedl_na_plus__odkodowujac_final.html
                  • dala.tata Re: preydent w polsacie 22.09.14, 19:03
                    Aaaaa. Czyli myslisz, ze Solorz nie wiedzial, jak sprzedac odkodowanie i prezydent pomogl? Tak tez moglo byc.
    • dala.tata Rozpacz!!! 18.10.14, 00:53
      Zbigniew, murowany kandydat, nie startuje :((((

      Tekst linka
    • dala.tata Zgadzam sie z PIS 21.10.14, 18:44
      i to jest juz naprawde koniec swiata. Posel Sasin chyba wlasnie stwierdzil, ze najwazniejsze stanowiska w panstwie nie sa dla chlopcow w majteczkach, co plotki roznosza. Odnosil sie do marszalka Sikorskiego. I ja sie niestety zgadzam z poselm Sasinem i mnie to boli :)

      P. Sikorski powinien sie podac do dymisji.

      Tekst linka
      • eeela Re: Zgadzam sie z PIS 21.10.14, 20:23
        Ja jestem bardzo rozczarowana, bo wydawało mi się, że gość już wyrósł na tyle, żeby na głupie zagrywki nie pozwalać sobie publicznie, a tu okazuje się, że nie. Szkoda, bo ma szereg zdolności i znajomości, które mogą być bardzo pożyteczne.
    • kardla Re: kompletny offtop pars XX 22.10.14, 15:41
      Czy tylko mi się wydaje że zestaw wiadomości w dziedzinie aktualności UAM jest lekko tendencyjny?:

      WYKŁAD PROF. A. ZOLLA NA WYDZIALE PRAWA I ADMINISTRACJI UAM
      Wydarzenie, rozpoczyna się 24-10-2014 , godz. 18:00
      Miesięcznik „W drodze” oraz Wydział Prawa i Administracji zapraszają na spotkanie z prof. Andrzejem Zollem, prawnikiem, byłym sędzia Trybunału Konstytucyjnego i rzecznikiem praw obywatelskich, zatytułowane „Czy potrzebujemy klauzuli sumienia?”. Więcej...

      KONFERENCJA POST-TECHNOLOGICZNE DOŚWIADCZENIA
      Wydarzenie, trwa od 23-10-2014 do 27-10-2014
      Post-technologiczne doświadczenia. Sztuka-Nauka-Kultura to transdyscyplinarna konferencja składająca się z paneli dyskusyjnych, wykładów, performatywnych pokazów, warsztatów i koncertów. Tematy prezentacji konferencyjnych podejmują problematykę przemian, jakie zaszły pod wpływem technologicznego i naukowego rozwoju w sztuce i kulturze ostatnich dekad. Więcej...

      INTERPRETACJA POWOŁANIA CZŁOWIEKA W NAUCE OJCÓW KOŚCIOŁA
      Wydarzenie, rozpoczyna się 25-10-2014 , godz. 10:00
      Zakład Teologii Patrystycznej Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zaprasza na konferencję naukową o zasięgu krajowym pt. Interpretacja powołania człowieka w nauce Ojców Kościoła. Więcej...

      WYKŁAD DR KATARZYNY GÓRAK-SOSNOWSKIEJ (SGH WARSZAWA) W CYKLU „RELIGIA W CZASACH POPKULTURY, TECHNONAUKI I GLOBALNEGO KAPITALIZMU”
      Wydarzenie, rozpoczyna się 23-10-2014 , godz. 18:45
      Pracownia Pytań Granicznych UAM zaprasza na wykład dr Katarzyny Górak-Sosnowskiej (SGH Warszawa) zatytułowany „Od cool islam do jihadi cool - kultura popularna w służbie islamu”. Spotkanie odbędzie się w czwartek 23 października 2014 o godzinie 18:45 w Sali Śniadeckich, Collegium Maius, ul. Fredry 10. Więcej...

      „CHEMIA W WIELU WYMIARACH” - CYKL WYKŁADÓW OTWARTYCH NA WYDZIALE CHEMII
      Wydarzenie, trwa od 19-11-2014 do 22-01-2015
      „Chemia w wielu wymiarach” - cykl wykładów otwartych na Wydziale Chemii. Wydział Chemii zaprasza na cykl wykładów otwartych. Tegoroczny cykl, który rozpocznie się 19 listopada składa się z trzech wykładów. Ich tematyka obejmuje szerokie spektrum zagadnień pozwalających nie tylko przybliżyć rolę jaką odgrywa chemia w naszym życiu, ale również poznać i zrozumieć zachodzące wokół nas zjawiska i procesy. Wykłady odbywać się będą o godz. 12.00 w Auli Collegium Chemicum (2.65) na Morasku ul. Umultowska 89 b, 61-614 Poznań. Więcej...

      KONCERT JAPOŃSKIEJ MUZYKI DWORSKIEJ
      Wydarzenie, rozpoczyna się 16-10-2014
      16 października 2014 r. w Auli Uniwersyteckiej odbył się szczególny koncert japońskiej muzyki dworskiej gagaku w wykonaniu orkiestry ICHIHIME GAGAKUKAI z Kioto. Honorowy patronat nad tym niezwykłym i pełnym kolorów wydarzeniem muzycznym objęli: Prezydent Miasta Poznania Ryszard Grobelny, Ambasada Japonii oraz Miasto Kioto, a nad jego organizacją czuwali: Katedra Orientalistyki Wydziału Neofilologii UAM, Instytut Konfucjusza przy UAM oraz Ichihime Gagakukai. Więcej...
    • nullified my tu gadugadu a gender znowu... 28.10.14, 20:17
      jak donosi niezawodna wyborcza:
      wyborcza.pl/1,75477,16873794,Dzieci_wywoluja_erekcje_u_manekina_i_ogladaja_pocalunki_.html
      "wywołują erekcję u manekina"... kurcze, czyż nie jest to kolejny dowód na autoalienację tej nazbyt już chyba wysublimowanej kultury? Biedne dzieci muszą na manekinie, własna (albo kolegi dla dziewczynek) jest "nierelewantna" ;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka