mmoni
04.04.18, 21:55
Czytaliście? O matko... Uczelnia, na której się rozgrywała ta tragifarsa to Uniwersytet Przyrodniczy (żadna wiedza tajemna, po wygooglaniu wyrok sądu pokazuje się na pierwszej stronie). Pomijając wymiar towarzysko-plotkarski tej sprawy, to jest to przyczynek do niedawnej dyskusji nt. związków nieformalnych w obrębie jednostki.
wyborcza.pl/7,87648,23221660,pani-profesor-pisze-anonimy-zazdrosc-i-stalking-na-wroclawskiej.html