nomanslave
24.06.09, 20:07
ciekawi mnie co sadzicie o dopisywaniu osob do prac, ktore w nich
nie mialy udzialu. O tym ze tak sie dziej wszyscy wiemy. Przy czym
mam na mysli nie dopisywanie szefa bo sie pogniewa - to wiadomo
czyste dranstwo, ale raczej dopisanie osoby z wlasnej nie
przymuszonej woli. Takiej ktora uwazacie za mentora, ale cos
zawdzieczacie na niwie naukowej. Ktora was czasmi bronila na
publicznym forum, nie sprzedala sie, pisze rzetelne recenzje (wcale
nie lukierkowe) itp. Czy uwazacie to za etyczne czy nie?
Mam troche wolnego czasu wiec w najblizszych dniach moge podyskutowac