humbak
16.12.12, 22:14
Od pewnego czasu zaopatruję się u szpeców winiarskich. Jako że nie jestem zaznajomiony z tym przesadnie, sporo na nich polegam i naprowdzić się dałem na szczepy endemiczne. Po części dlatego że spasowało mi trochę już temu sycylijskie nero d'avolo, a po części z lenistwa. Tytułem tego chcę zasugerować przetestowanie tego szczepu na ten przykład. Bardzo fajny pieprzny posmak ma. Poza tym ostatnio podrzucili mi wyrób z portugalskiego szczepu trincadeira. Bardzo... oryginalny smak. Początek słodki, owocowy, zaskakujący, potem tanin nieco i koniec znów pieprzny.
Poza tym z rzeczy bardziej popularnych, chcę polecić od Huba Szeremley, pinot noir. Mają na przykład w Almie. Wesoło owocowy charakter.