Dodaj do ulubionych

Jechać czy nie ?

IP: *.man.busko.pl 19.12.04, 17:58
Od 7 lat pracuje w hurtowni hydraulicznej, na początku jaka magazynier,
teraz już zajmuje się salonem sprzedaży jestem zastępca kierownika i
zajmuje się wszystkim (zamówienia, obsługa klienta, salon sprzedaży itd... )
Ta hurtownia to jedna z 4 którą ma firma dla której pracuje.
Zarabiam 1100zł bo to w nie dużym mieście (około 20tyś mieszkańców) i
więcej nikt nie da. :( Może ktoś powie że to dużo te 1100zł ale żeby
się rozwijać, mam na myśli mieszkanie, czy lepszy samochód to nie
wystarcza.
W czerwcu bronie Inżyniera ma Politechnice. Angielski znam więcej niż
podstawy ( uczę się od 2 lat, wiadomo że trzeba by się przyzwyczaić do
angielskiego akcentu(...)

I teraz moje pytanie czy mama szanse na jakąś prace przez w Wielkiej
Brytanii ? Najchętniej związana z moim siedmio letnim
doświadczeniem, może nie odrazu ale po podszkoleniu się z angielskiego.
Jakie są wasze doświadczenia, czy dyplom inżynierski coś daje... Czy
jechać w ciemno czy szukać w Polsce ?


PS; Sory że tak się opisuje, ale widzę ludzi który napiszą jedno
zdanie i to wszystko...
Obserwuj wątek
    • Gość: ronin Re: Jechać czy nie ? IP: *.proxy.aol.com 19.12.04, 18:42
      K....a inzynier i pracujesz jako magazynier????Co to za popiepszony kraj!!!
      • Gość: Kamil Re: Jechać czy nie ? IP: *.man.busko.pl 19.12.04, 21:51
        juz nie jako magazynier, tylko zastępca kierownika.... ponawiam moje pytanie
        • Gość: axx Re: Jechać czy nie ? IP: 209.136.102.* 20.12.04, 02:21
          Zalezy co konczysz. Jezeli jest to cos zupelnie innego to nie masz praktyki.
          Jezeli masz praktyke a wyksztalcenie uzupelniles to super.
          W pozostalych przypadkach to mozna wybrac albo to samo co w Polsce albo to co skonczyles i rozpoczac praktyke w Anglii.
          Oczywiscie ze natychmiast po skonczeniu nalezy wyjechac i to na stale.
          Zarobisz wiecej no zawsze jest awans. Polske nalezy olac . Powodzenia.
          • dyplomata Uwaga na psycholi 20.12.04, 10:25
            Gość portalu: axx napisał(a):

            > Oczywiscie ze natychmiast po skonczeniu nalezy wyjechac i to na stale.
            > Zarobisz wiecej no zawsze jest awans. Polske nalezy olac . Powodzenia.

            Zastanow sie nad opiniami psycholi jak wyzej zanim podejmiesz decyzje.

            Przed wyjazdem pomysl jakie wlasciwie masz aspiracje zyciowe. Jakie masz
            uklady rodzinne i osobiste. Jaka masz odpornosc psychiczna i zdrowie.

            Jest bardzo wiele przypadkow ktore sie wydarzaja ludziom wyjezdzajacym
            w pogoni za kasa. Placa wtedy cene za kase w postaci:

            - ich zwiazki czy rodziny sie rozpadaja (bardzo czeste)

            - majac slaba odpornosc psychiczna nie wytrzymuja zmian
            i zalamuja sie, wpdaja w gorzale, prochy i bezdomna wegetacje

            - cierpia na samotnosc, wpadaja w depresje

            - mieli wieksze aspiracja a praca na tasmie jest dla nich
            oglupiajaca wiec maja poczucie ze marnuja zycie

            Jest to paradoks sytuacji: Mniej problemow materialnych, duzo problemow
            psychicznych. Jezeli sadzisz ze te wszystkie problemy ci nie groza bo jestes
            odporny, zdrowy i pelen optymizmu to zalatw prace przed wyjazdem i jedz.
            • Gość: Kamil Re: Uwaga na psycholi IP: *.man.busko.pl 20.12.04, 11:34
              dzieki za odpowiedz.

              Zawsze lubiłem podróżować, a w takim małym mieście zero perspektyw
              jak się nie ma bogatych rodziców, kwestia psychiki to wyjdzie w
              praniu, w razie czego można wrócić. Nie chce wyjechać na stałe żeby
              trochę się odbić od dna. I(nawet ostatnio miałem świetny pomysł i
              znalazłem tzw. nisze rynkową ale żeby rozkręcić ten biznes musiał
              bym posiadać około 100tyś zł ) Właśnie po to chcę jechać żeby coś
              zarobić, poprawić angielski i po powrocie coś rozkręcić w polsce.
              • Gość: axx Re: Uwaga na psycholi IP: 207.191.243.* 21.12.04, 02:59
                No i sam widzisz. Jeszcze nie wyjechales a juz sa obawy o twoje zdrowie,zdrowie rodziny,samopoczucie itp. Wszystko po to aby Ci wybic z glowy wyjazd.
                Po prostu jest to zwykla zazdrosc ze moze Ci byc tam lepiej. A moze byc. Poniewaz zajmujesz sie hydraulika i jestes w branzy to mozesz smialo nawiazac
                besposredni kontakt z firma planujaca sprzedawac w Polsce. Mozesz zreszta sam zaproponowac takie przedstawicielstwo.
                Bedziesz wtedy reprezentantem firmy na Polske czy czesc Polski. Jeszcze jedno. Businessu nie zaklada sie za wlasne pieniadze a szczegolnie pochodzace z
                oszczednosci. Pieniadze trzeba pozyskac. Musza to byc pieniadze z innych zrodel ale nigdy nie Twoje. Szkoda ryzykowac i tracic.
                Popatrz jak to robia inni. Zacznij zglebiac sprawy finansowe. Fundacje sa dobre. Szczegolnie jezeli zajmuja sie chorymi dziecmi. Zawsze pieniadz naplywa a o to
                chodzi . Przeciez fundacja moze prowadzic takze zupelnie inna dzialalnosc. Anglia czy Niemcy nie sa daleko.
                Jestes ambitnym mlodym czlowiekiem i w pelni podzielam Twoj poglad ze 1100 zlotych to troche malo.
                Szans zadnych w malym miasteczku. Czy naprawde musisz mieszkac w Polsce do konca zycia. Trzeba sprobowac . Uda sie napewno.
                Powodzenia.
                • klut4 I ja dodam krotko. 21.12.04, 04:20
                  Wyjezdzaj. Polska obecna ma gow.o do zaoferowania mlodym ludziom.
                  Jezeli bedziesz sluchal kanapowych dyplomatow/pierdzieli to przez
                  najblizsze 50 lat nie ruszysz sie nigdzie i niczego nie zobaczysz.
                  Nothing venture, nothing have.
                  • Gość: Kamil Re: I ja dodam krotko. IP: *.man.busko.pl 21.12.04, 08:22
                    i to też mnie pcha do przodu, ze za 1-2 lata bede żałował że
                    nie pojechałem i każde niepowodzenie w polsce przypisywał temu że
                    nie pojechałem...


                    a jeszcze jedno, a jakie sa wasze doświadczenia, jechac w ciemno czy
                    przez agencje? a moze na jakies praktyki ?
                    • jsr184 Re: I ja dodam krotko. 28.12.04, 15:20
                      zastanawia mnie ilu przedmowcow, ktorzy sa tak wyszczekani tez wyjechalo ;).
                      radzic jest dobrze zza monitora.

                      po pierwsze nie w ciemno, to jest duze ryzyko, ktore przede wszystkim sprowadza
                      sie do tego, ze w najgorszym wypadku wydasz cale oszczednosci, nie znajdziesz
                      pracy i wrocisz do kraju. w nieco lepszym sprowadza sie do tego, ze znajdziesz
                      cos, co w ogole nie bedzie zgodne z tym czego oczekujesz (czyt. nie w zawodzie).
                      wazne jest sprawdzic przed wyjazdem, gdzie mozesz mieszkac, jakie beda koszta
                      zycia na poczatku. hostele na start sa dobrym rozwiazaniem. ma znaczenie tez do
                      jakiego miasta chcesz przyjechac. ja mieszkam obecnie w londynie. koszt zycia tu
                      nie jest strasznie wysoki, mozna dac sobie rade jesli normalnie zarabiasz -
                      legalnie i pracujesz dla normalnej firmy, a nie dla jakiegos hindusa na lewo.

                      jak szukac? najlepiej w ogloszeniach. polecam www.thegumtree.com. zapoznaj sie z
                      ogloszeniami, zobacz jakie jest zapotrzebowanie na to co oferujesz. poszukaj w
                      internecie firm, ktore cie interesuja i wyslij cv. nic na szybko, firmy, ktore
                      rzeczywiscie sa zainteresowane potencjalnym pracownikiem oddzwonia do ciebie
                      (nawet jak bedziesz jeszcze w polsce - zreszta taka sytuacje mam na mysli). po
                      prostu do wyjazdu trzeba sie przygotowac i to dobrze, aby nie stac sie pozniej
                      bohaterem "bitwy o anglie". zasiegnij informacji na temat formalnosci na
                      miejscu, jakie obowiazuja nowoprzybylych. home office, bank, nin - to podstawowe
                      rzeczy do zalatwienia. co do agencji, niestety zawsze jest ryzyko. po pierwsze
                      obiecana praca wcale nie musi sie okazac ta, ktorej sie oczekiwalo ( i niestety
                      dotyczy to tez wynagrodzenia ). wynagrodzenie w pracach przez agencje
                      najczesciej sa najnizsze z mozliwych. dodatkowo, nie masz zadnej gwarancji, ze
                      to nie oszusci. pierwszy sygnal, ze moga to byc naciagacze to oczywiscie fakt,
                      ze moga zarzadac zaplaty za posrednictwo. pamietaj ze to jest nielegalne. od
                      takich agencji wiej czym predzej. jesli zdecydujesz sie na przyjazd "w ciemno",
                      to chociaz zorientuj sie w kwestii noclegow. jak juz pisalem, hostele to dobra
                      rzecz. w londynie jest jeden dosyc tani i przytulny hostel na Elms Road. masz
                      przynajmniej pewnosc, ze w ten sposob nie trafisz w rece naciagaczy. natomiast
                      na miejscu odwiedz po prostu jobcentre. to odpowiednik polskiego urzedu pracy,
                      ktory rozni sie tym, ze na prawde szukaja ludziom pracy. idziesz, mowisz co cie
                      interesuje i prawdopodobnie oferty szybko cie zasypia. mozna tam tez dzwonic za
                      darmo jesli zechcesz odpowiedziec na ogloszenie, lub jesli nie bedziesz czul sie
                      pewnie za angielskim, poprosic kogos z pracownikow jobcentre. mozliwosci jest
                      sporo. rozpisalem sie strasznie ;) a gwarantuje, ze to nie wszystko co mozesz
                      zrobic, nie placac ani grosza za "posrednictwo" i w miare pewnie wyladowac.
                      pamietaj tez o jezyku. niestety, angielski to podstawa. jestes w obcym kraju i
                      musisz umiec sie komunikowac z "tubylcami". opanuj przed wyjazdem podstawowe
                      zwroty dotyczace zalatwiania spraw w urzedach, w bankach. to bedzie ci bardzo
                      pomocne. ucz sie slowek, to bedzie ci latwiej wyjasnic wiele rzeczy (i
                      zrozumiec) nawet jesli bedziesz mowil niegramatycznie.

                      no tyle rad. aha, jak ja jechalem to niestety nie mialem o tym wszystkim pojecia
                      :D cale szczescie, ze mialem juz prace. znalazlem jeszcze w polsce, wlasnie
                      wysylajac CV do firmy, ktora mnie interesowala.

                      jak chcesz wiecej info to napisz na priv.

                      ciekawi mnie ilu z tych "wszystkowiedzacych" przedmowcow (i zapewne tych, ktorzy
                      jeszcze sie dopisza) na prawde ma pojecie jak jest na obczyznie.

                      pozdr.
                      • Gość: Kamil ... do jsr184 IP: *.man.busko.pl 28.12.04, 17:05
                        Witaj ! do ( do jsr184 )

                        - a wiec angielskiego sie ucze od 2 lat, ale jak już pisalem wcześniej
                        muszę się osłuchać bo jest całkiem inny od "amerykańskiego którego
                        uczą na większości kursach ( tak mi się wydaje )

                        - mama 3 znajomych tak że jak bym się wybierał w ich okolice to
                        na pewno z noclegiem i pokazaniem "okolicy" nie bedzie problem (
                        metro i takie tam home office, bank itd... )

                        - ale właśnie mam ten dylemat, czy jechac w ich okolice i szukać
                        pracy na miejscu czy jechac przez jakaś firmę.

                        mój meil: polend@gazeta.pl czy moge jsr184 napisz do mnie, bo
                        nie mogę znaleźć twojego meila ( mam kilka pytań )




    • Gość: www.ell-s.com Re: Jechać czy nie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 09:28
      jechac ale przedtem zajrzec tutaj ell-s.com/index.php

      pozdrawiam
    • Gość: Kamil Re: Jechać czy nie ? IP: *.man.busko.pl 21.12.04, 10:52
      jeszcze raz ponowam moje pytanie, czy komos z was lub waszych znajomych udało
      sie wyjechac za posrednictwem ofert ktore sa w urzedach pracy ?
    • Gość: Kamil jeszcze raz ponawiam watek / bt IP: *.man.busko.pl 28.12.04, 14:35
      ...
      • jsr184 Re: jeszcze raz ponawiam watek / bt 28.12.04, 15:21
        zobacz post wyzej, gdzie sie dopisalem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka