W Anglii jak niewolnik

05.02.05, 01:07
Moze trzeba zrozumiec, ze czesto jest praca mniej atrakcyjna od innej. Tej pracy nie wykona szanujacy sie obywatel UE, a juz na pewno nie angielski dzentelmen. Obcokrajowiec zrobi swoje. Polecam, ale to bardzo polecam film "Niewidzialni".
polityka -> ocean.blox.pl/html
media -> sea.blox.pl/html
    • Gość: POLAK NA EMIGRACJI Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.wa.bigpond.net.au 05.02.05, 08:13
      Co za idiotyzmy wygadujesz,czy Ty miales do czynienia z prawdziwymi "pomami"?
      Szlag mnie trafil jak przeczytalem w GW ze angielscy pracodawcy sa zadowoleni z
      polakow!Teraz to jest zrozumiale ?
    • Gość: gk Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.pl / *.miecznet.pl 05.02.05, 12:13
      w Polsce jest to samo
    • Gość: Thea Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.arcor-ip.net 05.02.05, 12:19
      "Moze trzeba zrozumiec, ze czesto jest praca mniej atrakcyjna od innej. Tej
      pracy nie wykona szanujacy sie obywatel UE, a juz na pewno nie angielski
      dzentelmen . Obcokrajowiec zrobi swoje. Polecam, ale to bardzo polecam
      film "Niewidzialni"

      Na jakich fantazjach opierasz twoja wypowiedz - na fantazji filmu?
      Jak mozna twierdzic ze "szanujacy sie obywatel EU ... angielski dzentelmen"
      jakiejs pracy nie wykona? Dlaczego angliköw mozna spotkac na nie bardzo
      atrakcyjnych robotach w innych krajach? W innych krajach potrafia pracowac na
      tych nie bardzo atrakcyjnych i malo platnych pracach a w Angli nie?
      Tu nie chodzi o pracownika, tu chodzi o niesamowite chamstwo i chec szybkiego
      zbogacenia sie pracodawcy co wiaze sie czesto z przestepstwami na rzecz
      oszustwa nie tylko podatkowego ale tez lamania prawa pracy.
      • anula36 Re: W Anglii jak niewolnik 05.02.05, 12:26
        W innych krajach potrafia pracowac na
        tych nie bardzo atrakcyjnych i malo platnych pracach a w Angli nie?
        Nie wiem jak to sie ma do Anglikow ale do Polakow pasuje jak ulal:)
        • mitja74 Re: W Anglii jak niewolnik 08.02.05, 18:52
          wydaje mi sie ze poprostu spodziewalis ie w koncu czegos normalnego ,tego sie i
          ja spodziewam.kazdy ma nadzieje ze gdzies jest o niebo lepiej,inna kultura inni
          ludzie.takie mamy wyobrazenie o anglii.
      • worldpl Pokaż taką pracę w Polsce 07.02.05, 11:35
        Pokaż mi legalną pracę, z umową o pracę, z jasną księgowością, dobrze płatną, w normalnych godzinach pracy, bez formalnego potwierdzenia jakichkolwiek kwalifikacji czy doświadczenia.
      • Gość: mieszkaniec UK. Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.range217-42.btcentralplus.com 08.02.05, 19:35
        Mieszkam i pracuje w Anglii od 3lat.Zajmuje sie remontami domow.Zdaza sie,ze
        miedzy kolejnymi duzymi remontami wykonuje inne prace np.:ukladanie plyt na
        patio u znajomego Anglika.Anglicy sa takimimi samymi ludzmi jak my i podejmuja
        prace we wszystkich zawodach.To,ze Polacy wykonuja czesto ciezkie i niewdzieczne
        prace wynika z wielu powodow:brak umiejetnosci,wyksztalcenia i,co jest tu bardzo
        wazne,szczescia w znalezieniu dobrej i satysfakcjonujacej pracy.Wielu Polakow
        pracuje w fabrykach np.:kanapek,przez 8godz. stojac przy tasmie klada plasterek
        pomidora albo salaty i nie narzekaja wrecz przeciwnie ciesza sie,ze maja prosta
        ,nie wymagajaca myslenia i znajomosci jezyka prace.
        • Gość: repre$ Nareszcie wiarygodne i wyważone opinie. IP: *.osk.enformatic.pl 08.02.05, 23:52
          Od dłuższego czasu czytam opinie rodaków na temat pracy w Anglii. Początki
          były "ekstremistyczne". Dziś wreszcie pojawiają się opinie wiarygodne.
        • Gość: marcel Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:56
          Witam. Piszesz, że zajmujesz się remontami w UK.
          Poszukuję pracy w takiej dziedzinie. Mam spore doświadczenie w pracach
          wykończeniowych (różnego rodzaju malowanie, gładzie, ścianki działowe, sufity
          podwieszne, ocieplanie i docieplanie budynków,...).
          Będę bardzo wdzięczny za jakieś informacje: marcel.79@poczta.fm
          Pozdrawiam serdecznie.
          MARCEL
    • janbacz Popleczników przestępców należy osądzić! 05.02.05, 14:20
      Jak zrozumiałem tą informację to politycy z rządu chronili
      przestępców. W Polsce za to samo polityków postawiono
      przed sąd i nawet dostali wyroki (na razie nieprawomocne,
      ale to i tak dużo). Teraz się przekonamy czy
      w Wielkiej Brytanii lepiej działa demokracja i wymiar
      sprawiedliwości niż w Polsce...
    • mnieczypor Re: W Anglii jak niewolnik 05.02.05, 15:30
      A w Polsce sie nie wykorzystuje sąsiadów zza wschodniej granicy na budowach?
      Ja pracuje w Anglii prędzej jak Lord niż niewolnik. Po prostu chciało mi się
      poszukać dobrej pracy, a nie czekałem aż mi ją ktoś załatwi.
      • Gość: gość Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.ols.vectranet.pl 05.02.05, 16:32
        Mnieczypor - wybieram się do pracy na wyspy, jeśli mógłbyś znaleźć trochę czasu
        i napisać gdzie i jak szukać dobrej pracy, będę wdzięczny. gaijin_pl.o2.pl
        • paw_dady sprobuj tu 07.02.05, 19:12
          www.jobserve.com
          ;)
        • Gość: z Zachodu Re: Podaj wlasciwy e-mail IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 09.02.05, 01:10
          Nie dziala Twoj e-mail address, jak Cie znalezc?
        • Gość: groszek Re:NA ZIELONEJ WYSPIE-IRLANDIA IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 17.02.05, 16:49
          Witam wszystkich, mysle ze moge sie wypowiedziec na temat szukania pracy ,
          jestem w Ir 2 lata, czyli sporo czasu zaczynalam od sprzatania obecnie pracuje
          w dziale obslugi klienta. Wszystko zalezy o jezyka dobry jezyk-doba praca a
          takze od tego w jakim okresie sie przyjezdza, teraz moim zdaniem jest bardzo
          dobry okres do szukania pracy. Jest wiele stron internetowych z pracą, agencji,
          dobrze tez zanosic cv osobiscieitd.Dobre cv to podsawa. Powodzenia
      • Gość: GG Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 18:48
        Mnieczypor mozesz cos podeslac gdzie poszukac czegos 'przyzwoitego'
        ryback@neostrada.pl
        regards
        • Gość: grzybek Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.karczma / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 21:36
          po pierwsze trzeba sie bylo uczyc. Jezyka i zawodu . Po drugie trzeba sie bylo
          uczyc . Po trzecie trzeba sie bylo uczyc i umiec pracowac uczciwie, wtedy po
          pewnym okresie pracy " niewolniczej " ( jesli w ogole ) kazdy moze zmienic
          status .
          Dostales palancie adres internetowy agencji posrednictwa pracy i prosisz o
          pomoc . Do roboty Gosciu . Szukaj w internecie , szukaj w gazetach , dzwon ,
          pytaj znajomuch i nieznajomych . Rusz dupe i nie licz na innych .
          Licz na siebie
          • Gość: buba Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 23:07
            Daruj sobie te wyzwiska. Chlopak pyta bo nie wie. Coz to, lubisz sie bawic w poganiacza? Pewnie bierzesz jeszcze prowizje za wskazanie pracy. To ty zachowujesz sie jak palant bo widzialem juz takich madrali. Bardzo lubie lamac takich 'twardzieli' jak ty.
          • Gość: Kowal Re: W Anglii jak niewolnik IP: 213.52.137.* 17.02.05, 14:11
            To mi sie bardzo podoba. W Anglii mieszkam od prawie 9 lat i czasami wkurzam
            mnie jak rodacy licza na innych. Zalewaja mnie prosbami o prace etc. Ja
            samemu musialem znalezc prace i nie liczylem na nikogo. Podejrzewam ze tak s
            ludzie wychowani etc. Moze sie to kiedys zmieni.
    • Gość: zyga Re: W Anglii jak niewolnik IP: 5.1.* / *.kuleuven.ac.be 05.02.05, 21:22
      No co chcecie, kapitalizm, "wolny" rynek. W Polsce lepiej niby?
    • Gość: stiven Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 18:52
      Co wy k...a chcecie od Anglii, w polsce w miastach gdzie jest za dużo
      bezrobotnych jest to samo, a może jeszcze gorzej bo pracujesz, przepraszam
      zapier.....z za 600 netto.I często nadgodzin nie chcą ci dać wybrać, a już
      zapłacić zapomnij.
      • Gość: ola Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.home.cgocable.net 08.02.05, 18:46
        czasy sa ciężkie, w Usa jest podobnie; Meksykanie robia prace, które Amerykanin
        nie wykona. I to nawet rząd amerykański powiedział otwarcie. Tak jest i tyle,
        trzeba jakos przezyć, radzić sobie. Nawet jak wykonujesz gorsza robotę, ale
        masz swoją godnosć i jestes uczciwym człowiekiem to to się liczy. Mie wolno
        uogólniać.
    • Gość: Bartek Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 18:48
      Jedźcie do Anglii!!! Granice są otwarte, nic nie stoi na przeszkodzie. Jedźcie!
      Będzie więcej możliwości dla mnie. Ja się nigdzie nie ruszam. Jak pojedziecie,
      będzie więcej możliwości dla mnie. Powodzenia na "wygnaniu".
      • Gość: kerad Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 20:00
        Zadam pytanie? Jak sa traktowani polacy w swoim kraju - jak niewolnicy.
        Dostajesz robote do 1000 zl i masz sie cieszyc ze masz robote. Po oplaceniu
        rachunkow co nam zosatje - prawie nic. Wole pracowac jako robotnik w Uk niz w
        naszej kochanej Polsce. Politycy tylko widza tylko swoje sprawy, amedia zajmuja
        sie "listą". Gdzie echo w mediach na temat danych GUS o zyciu w biedzie
        polakow. Jakos nikt o tym nie mowi . Bylo minelo. Poruszaja tylko tematy ,
        gdzie afera goni afere. Z tego co wiem, Ci ktorzy wyjechali i maja prace nie
        chca wraca, bo do czego. Do biedy.
        • Gość: aga Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.home.cgocable.net 08.02.05, 21:24
          a ja mieszkam w Kanadzie i tęsknie za Polską, nawet się zastanawiam czy nie
          wrócić. Jestem tu 2 lata. Może już zapomniałam jak było cięzko tam. Juz sama
          nie wiem.
        • Gość: z USA Re: Dobrze prawisz IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 09.02.05, 01:22
          Wyjechalem, powiodlo mi sie i nie mam zamiaru do PL wracac. A ze na Zach.
          ciezko? A gdzie lekko? Czy w PL to raj? Czy moze za komuny lepiej sie zylo? A
          niby dlaczego Anglicy maja dawac Polakom lepsze prace i za wieksze pieniadze -
          jaki mieliby w tym interes? To moze jeszcze sklepy mialyby rozdawac za bezcen
          produkty, a restauracje karmic za grosze? Dziwna polska mentalnosc...
    • Gość: Templariusz Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.hctx.net 08.02.05, 21:58
      Z wlasnego doswiadczenia wiem ze warunki dla przybywajacych do pracy do Anglii
      sa podobne do warunkow panujacych w USA. Poniewaz w Stanach jestem juz prawie
      dwadziescia lat, na przybywajaych do pracy patrze z "drugiej strony", tak jak
      patrzy Amerykanin czy Anglik. Amerykanski rynek pracy zalany jest bardzo tania
      meksykanska sila robocza. Meksykanie, z ktorych wiekszosc przeszla przez
      zielona (a wlasciwie zolta od piachu) granice rzeczywiscie podejmuja sie
      najciezszych prac za pieniadze za ktore zaden Amerykanin nie chcialby pracowac.
      Tu dziala proste prawo popytu i podarzy. Ci ktorzy maja nadzieje ze po
      ewentualnym zniesieniu wiz przez Stany mogliby podjac tutaj godziwa prace na
      pewno bardzo sie rozczaruja. Praca za najnizsze stawki pozwala jedynie na
      egzystencje i to na bardzo niskim poziomie, nie mowiac juz o odlozeniu
      pieniedzy na zwrot kosztow podrozy. Ponadto taka praca bylaby nielegalna a co
      sie dzieje w "szarej strefie" mozna sobie latwo wyobrazic. Na szczescie problem
      ten nie istnieje w Anglii gdzie prace mozna podjac legalnie zaraz po
      przyjezdzie z Polski. Z moich obserwacji wynika, ze ci z Polakow ktorzy
      odniesli na zachodzie sukces byli do wyjazdu odpowiednio przygotowani. Kazdy
      kto planuje wyjazd do pracy powinien juz w Polsce nauczyc sie obcego jezyka,
      chocby na elementarnym poziomie. Kazdy tez powinien miec jakies, chocby
      pobiezne przygotowanie zawodowe i to w przynajmniej dwoch kierunkach - np.
      murarz powinien miec pojecie o hydraulice a panienka ktora jedzie bawic dzieci
      powinna umiec dobrze gotowac. Dotyczy to takze osob z wyzszym wykastalceniem.
      Kazdy kto planuje pracowac np. jako prawnik czy ekonomista (accountant) musi
      liczyc sie z tym ze do podjecia profesjonalnych prac potrzebna jest zwykle
      licencja ktora otrzymuje sie po zdaniu egzaminu. Aby przygotowac sie do takiego
      egzaminu zwykle nalezy przejsc przez kursy przygotowawcze co wymaga czasu i
      pieniedzy. Aby w tym okresie czasu utrzymac sie, naklezy podjac jakas prace a
      im praca bardziej specjalistyczna, tym lepiej platna. Oczywiscie, najlepiej
      jest jechac do kogos i miec juz zalatwiona prace. Tutaj wazna jest sprawa z
      ktorej czesc naszych rodakow nie zdaje sobie sprawy, a nawet nie sadzi ze taki
      problem na zachodzie istnieje, a mianowicie uklady i znajomosci. Licza sie
      tutaj tak samo jak w Polsce. Jezeli zapraszajacy sponsor przyjezdzajacego
      ma "dobre uklady", to moze pomoc w zalatwieniu lepszej pracy. W takiej sytuacji
      zadaniem przyjezdzajacego jest utrzymanie pracy. Styuacja jest o wiele
      trudniejsza gdy brakuje sponsora lub sponsor zadnej pracy nie zalatwil. W
      takiej sytuacji w szukaniu pracy nie mozna polegac na zaslyszanych
      wiadomosciach czy przypadkowych znajomosciach a isc prosto do rzadowego osrodka
      posrednictwa pracy, poniewaz tam czlowiek zwykle nie jest oszukiwany. Prywatni
      posrednicy, nawet dzialajacy legalnie czesto zadaja zaplaty za swoj serwis. Po
      znalezieniu pracy nalezy jak najszybciej uniezaleznic sie od sponsora,
      pamietajac powiedzenie ze gosc jest jak ryba ktora po kilku dniach zaczyna
      smierdziec. Po kilku miesiacach od momentu przyjazdu nalezy zastanowic sie nad
      swoja praca i rozwazyc czy ie nalezy jej zmienic na lepsza. Nalezy rowniez
      koniecznie zapisac sie na kurs jezyka i szukac znajomych wsrod "rdzennych
      mieszkancow", poniewaz to pomaga poznac miejscowa kulture, zwyczaje a takze
      wyrabia "uklady". Nie uklada sie zycie Polakow ktorzy czasem wiele lat po
      przyjezdzie nie wyszli z "polskiego getta", nie nauczyli sie jezyka i nie maja
      znajomych wsrod Amerykanow, poniewaz stali sie oni calkowicie zalezni od
      rodakow z ktorych wielu nie ma krysztalowego charakteru. Mowiac wiec
      o "niewolnictwie" w Anglii nalezy pamietac ze jest to niewola z ktorej kazdy
      dzieki swoim umiejetnoscia i pracy sam moze sie wykupic.
      • neofaszysta Mow za siebie, 'dobry czlowieku'... 08.02.05, 22:19
        wymieniles liste okolicznosci ktore powinny sie zdarzyc. Czy dotarlo w ogole do
        twojej lepetyny, ze szanse powodzenia kazdej okolicznosci sa przerozne. Glowa
        boli. Twoja dola nie jest dola polaka szukajacego zatrudnienia za granica, psia
        jooha, jacy dobrzy i wspanialomyslni ludzie dzisaj sa. W gazetach szwedzkich
        nie widac innych niz usmiechnietych geb. Nawet facet ktory dopiero co wrocil do
        domu po uprowadzniu przez porywaczy ma w gazecie zamieszczona fotke na ktorej
        figuruje jego usmiech. Nie jest to nowa zasada na sukces, bo wszyscy sie na
        niej znaja ale brzmi okrutnie : smile or die!
        Dziekuje
        ''''''''''''''
        I replaced the depleted clip with a fresh one, uncocked my rifle and opened
        fire on unarmed people, again..."
        • Gość: Templariusz Re: Mow za siebie, 'dobry czlowieku'... IP: *.hctx.net 08.02.05, 22:33
          Drogi Neofaszysto; Jesli cos sie dobrze zaplanuje to zwykle wychodzi. A jesli
          nie wyjdzie i okolicznosci ktore powinny sie zdarzyc nie zdarzyly sie to trzeba
          probowac od poczatku az do skutku. A przede wszystkim nie licz na innych ludzi
          ze sa dobrzy bo bardzo sie rozczarujesz. Musisz stworzyc sytuacje w ktorej TY,
          TWOJA wiedza i TWOJA praca sa innym potrzebne. A wtedy wokol siebie bedziesz
          widzial tylko usmiechajacych sie ludzi. Alternatywa jest szukanie
          usprawiedliwien na brak sukcesu wybielanie siebie i obwinianine innych ktore
          final swoj moze znalesc w sytuacji ktora opisuje przytoczony przez Ciebie
          cytat. Pozdrawiam
          • Gość: buba Re: Mow za siebie, 'dobry czlowieku'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 22:46
            Dodam jedno: umiesz liczyc to licz tylko na siebie
          • Gość: buba Re: Mow za siebie, 'dobry czlowieku'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 22:50
            Jakies dziwne wyobrazenia maja niektorzy. Mysla ze praca do nich przyjdzie. Zamiast klepac bzdury na forum ucz sie rodaku jezyka obcego. W angielskiej dzungli mowi sie po angielsku.
    • Gość: eeeee Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.server.ntli.net 08.02.05, 22:05
      Polakow w Anglii wyzyskuja/okradaja jedynie inni Polacy albo murzyni lub
      muzulmanie. Jak ktos sie trzyma z daleka od tych trzech grup to moze sobie w
      tutaj zyc jak w raju. Zreszta niektorzy sa po prostu ofiarami losu.



      ---
      a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
      • Gość: PolakzBelgii Re: W Anglii jak niewolnik a w Belgii??? IP: *.marketscore.com / 66.119.33.* 08.02.05, 22:55
        Nie dziwi mnie to,ze to Polacy wykorzystuja innych Polakow etc... Nasz narod
        juz jest taki chamski. Ja i ty!!! Tak. Bo ja i ty jestes Polakiem.
        Tutaj, w Belgii, w Brukseli tez nalezy placic myto POlaczkowi tylko dlatego,ze
        odstapil tobie oferte pracy itd... To samo robia sprzataczki. Jak pracujesz i
        masz za duzo ofert, to albo oddajesz swoje oferty za jakis procent zarobionch
        pieniedzy od tej oferty temu, od ktorego masz oferte pracy...
        Nie musze naszczescie uczestniczyc w tym procederze,ale nasluchalem sie juz
        tyle, ze chyba moglbym tu pisac do rana... Za granica Polak dla POlaka chamem
        jest... Zdarzaja sie wyjatki, jak wszedzie, ale to tylko wyjatki...
        • Gość: Templariusz Re: W Anglii jak niewolnik a w Belgii??? IP: *.hctx.net 08.02.05, 23:07
          Calkowicie sie zgadzam. Nie mozna wchodzic w zadne uklady z Murzynami,
          Hindusami, wszystkimi pochodzacymi z krajow przylegajacych do Morza
          Srodziemnego i, niestety z Polakami.
          • Gość: z daleka Re: W Anglii jak niewolnik a w Belgii??? IP: *.ny325.east.verizon.net 09.02.05, 03:41
            Zgadza sie, jesli jestes za granica unikaj "naszych": agencji posrednictwa
            pracy, pracodawcow i rodakow ktorzy "odstapia" prace... Smutne to ale prawdziwe.
            I bez jezyka ani rusz. Powodzenia.
    • Gość: worldpl NIEWIDOCZNI - Dirty Pretty Things !! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.02.05, 22:36
      Przepraszam! Film nazywa sie Niewidoczni
      www.niewidoczni.spinka.pl
      • Gość: rester Re: NIEWIDOCZNI - Dirty Pretty Things !! IP: *.chello.pl 08.02.05, 23:35
        WIdziałem ten film na divixie,
        A myślisz że w polskich hotelach jest lepiej?
        A że Polacy (czyli MY) to bydło to smutna prawda,
        Wystarczy popatrzeć jak parkujemy samochody niszcząć trawniki i chodniki,
        Ilości srających psów nie wspomnę , to chyba rekord swiata
        Polak: agresywna katolicka wąsata pijana morda - tak nas widzą ...
    • kropekuk TUC to nie brytyjska inspekcja pracy; to Centrala 09.02.05, 04:32
      Zwiazkowa, broniaca do upadlego swych leniwych, rdzennie brytyjskich czlonkow.
      Beda wywlekac kazde naruszenie prawa w stosunku do Polakow, by konkurencje
      poprzez zmiany prawa utracic. Podobne historie zdarzaja sie i w Irlandii:
      Zwiazek Branzowy Ciesli zrobil tam afere za placenie polskim cieslom
      dachowym "tylko" 20 funtow (duzo wiecej w euro, zapamietalem w funtach) na
      godzine, bo sami strajkowali ponizej 30.
      Dwa czy trzy przypadki naruszenia prawa przy 60.000 Polakow legalnie
      zatrudnionych na Wyspach to drobiazg.
      Nie dajcie sie wypuscic w maliny, Polacy, bo takich numerow bedzie wiecej: po
      zaostrzeniu przepisow imigracyjnych UK (co zreszta faworyzuje zatrudnianie
      Polakow) przeciwko Polakom bedzie wyl w UK kazdy Muslim i Murzyn, widzac w nich
      konkurencje i dla siebie, i dla swej - jeszcze nie sciagnietej - wielkiej i
      poldzikiej rodzinki.Do dzis pamietam program tego nazisty Kilroya-Silka
      (hehehe, jeden z ostatnich przed zdjeciem), w ktorym czarny "Angol" plul na
      Polakow, ze odbiora prace, bo bialy woli zatrudnic bialego. I wulgarna czysto
      angielska dziwke wielodzietna, pyskujaca do szefowej Agencji Opieki: ze ta
      zatrudnia jako opiekunki Polki, a nie ja (kobieta swietnie dziwke sciela -
      stwierdzila, ze cudzoziemka potrafila jakos do niej trafic i zdac testy, a ta
      Angielka jakos tego zrobic nie mogla, a wiec to pretensje do garbatego, ze ma
      proste dzieci).
      I jeszcze jedno: bez jezyka o pracy zapomniec, zadne szanse na legalne
      zatrudnienie (chyba ze w jakiejs polskiej firmie, a te wszystkich chetnych nie
      obsluza), na zalatwianie formalnosci, na korzystanie z przyslugujacych praw
      etc. Nie mowie tu o jezyku perfekcyjnym - na stanowiskach robotniczych starczy
      taki, by sie jakos dogadac. Bez tego pozostaje tasma fabryczna w przetworstwie
      spozywczym PONIZEJ minimalnej placy, u Muslima...
      • kropekuk PS: Jestem Anglikiem-slawista. I, byc moze, 09.02.05, 04:39
        rasista, ale to obiektywny fakt: wiekszosc moich rodakow woli zatrudniac
        Europejczykow - nie z powodu koloru, ale zblizonej kultury, podobnego systemu
        wartosci, typu wyksztalcenia, wiedzy technologicznej etc. Polakom tez dobrze tu
        wychodza jednoosobowe firmy uslugowe (uwaga: niania i gosposia zarabia wiecej
        jako taka firma!). A media robia pracownikom-Polakom coraz lepsze publicity
      • Gość: TRACER Re: TUC to nie brytyjska inspekcja pracy; to Cent IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 01.04.05, 18:00
        Obecnie pracujé w Aglii i jestem wykorzystywany przez mojego pracodawc. Przez
        pierwsze dwa tygodnie paci mi tylko 75 Funtów nazywajac to okresem treningowym.
        Pracuje ze mná równiez ok. 13 polaków wszyscy sie zgodzili na takiue warunki.
        Ja sié nie zgodziem i zadzwoniem do organizacji zajmujacej sié minimalnymi
        pacami w uk. Czekam na interwencjé z ich strony. Acha zapomniaem doda ze
        zostaem zwolniony z pracy za moje aroganckie zachowanie w stosunku do
        pracodawcy. Bédé szczery polusy sá strasznie wykorzystywani ale tylko dlatego,
        e nie umieja dziaa wspólnie liczy sie tylko dla nich indywidualny zysk na czym
        wiele sie traci. Nie dajmy sié w dupé jebac.
    • Gość: Kynias W Anglii jak niewolnik?? IP: *.aramiska.net / *.aramiska.net 09.02.05, 06:15
      BZDURA!!! Ludzie to jest totalna bzdura. W kazdym kraju znajda sie nieuczciwi,
      chcacy wykorzystac innych. Ilu tych Polakow oszukano - 2 ?? A ilu robi?? 10000
      razy wiecej !? Sam pracuje w Anglii od ponad pol roku i tyklko moge wszystkim
      zyczyc szefa, jakiego ja mam. O zarobkach nie wspomne. Wiec nie naswietlajcie
      jakis skrajnych przypadkow, bo nie wypada.
      • kropekuk Wg. danych Home Office legalnie pracuje PONAD 09.02.05, 07:29
        50.000 Polakow; nielegalnych-czasowych drugie tyle.
        • Gość: sharky Re: Wg. danych Home Office legalnie pracuje PONAD IP: *.zen.co.uk 09.02.05, 14:48
          50.000 Polakow; nielegalnych-czasowych drugie tyle.

          Naprawde ciekaw jestem co rodowici Anglicy mysla o tym 'potopie' Polakow.
          Ostatnie wydarzenia polityczne pokazuja, ze wszyscy panicznie boja sie
          cudzoziemcow i chcieliby sie ich pozbyc. Z drugiej strony wszyscy moi Angielscy
          znajomi na ogol sa przychylni a w najgorszym wypadku, oferuja jedynie totalna
          ignorancje w stosunku do Polski (Poland - vodka, cheap labour, main city:
          Prague). Any comments from 'original' Brits?
          • xiv Re: Wg. danych Home Office legalnie pracuje PONAD 09.02.05, 17:49

            > Any comments from 'original' Brits?

            oczywiscie :)))

            Legia Warsaw
            Gornik Zabrze
            i...
            Slask Wroclaw (to od pewnego Szkota, z ktorego klubem Slask gral w Pucharze
            Zdobywcow Pucharu w 1987)
            • Gość: mlody Re: Wg. danych Home Office legalnie pracuje PONAD IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 21:31
              A ja taj z innej manki chcialem zapytac. Kazdy pisze ze jezyk to podstawa.
              Jak rozumiem raczej bez problemow BBC News (wiem, ze to ladniutki ang.) to jaki
              to poziom? Wystarczajacy mam nadzieje na dogadanie sie na ulicy i w pracy??
              Wiem ze tak, ale che sie upewnic :)
    • Gość: panienka z okienka Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 12:53
      Trudno nie zgodzić mi się z twierdzeniem że praca w Anglii wiąze się z dużym
      stresem i katorżniczą wręcz pracą.Dotychczas mam raczej nieprzyjemne
      wspomnienia z pracy za granicą, pracowałam u trzech pracodawców z czego dwóch
      było Anglikami i musze przyznać że Anglicy to cholerni dusigrosze i zboczeńcy.
      Myśle,że z założenia pracownicy z Polski postrzegani są jako "gorsza" nacja.
      • Gość: RitaSkita Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.mdx.ac.uk 15.02.05, 14:06
        wszystko zalezy od tego:
        1.w jakim stopniu opanowales/as j. angielski,
        2.jakimi innymi jezykami wladasz dobrze,
        3.gdzie ( Uk czy USA czy raczje Polska?)skonczyles szkole czy uniwersytet,
        4.czy masz doswiadczenie zawodowe z Uk, USA, Kanady czy tylko Polski?

        A co do pracownikow fizycznych to moja znajoma, Angielka oczywiscie, prowadzi
        biznes :pare koskow z sokami tu i tam, na roznych marketach itp. Uwaza ze
        Polacy ciesza sie dobra opinia bo sa pracowici i sie nie lenia jak inne nacje
        ktore przytacza np. Francuzi, Wlosi.
        Polski hydraulik czy kafelkarz z dobra znajomoscia angielskiego jest BARDZO w
        cenie, bo wiedza ze dobrze prace wykona.
        A co do plac. Hmm... jest konkurencja i kazdy zaniza cene, nawettaki kafelkarz
        aby byc konkurencyjny: to sie zowie MARKETING:))))

        POLECAM zajac sie nauka j. angielskiego przynajmniej do poziomi FCE dla
        pracownikow fizycznych, CPE zas dla pracownikow umyslowych, a z pewnoscia
        podwyzsza sie ich szanse na rynku. With Respect RitaSkita
    • Gość: foxtail Re: W Anglii jak niewolnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 18:57
      gdyby M.O.P. z Genewy i TUC przeprowadzili takie badania w Polsce, wniosek by
      był jeden: komunę zamieniliśmy na postfeudalizm. Rządzą: wójt, pleban i pan.
      W związku z tym jako wolny niewolnik (po kilku lat pracy na czarno-nie własnego
      wyboru) świadomie wybieram tamto zniewolenie.
    • www.gocha.uk3 Re: W Anglii jak niewolnik 15.02.05, 21:19
      JA TAM NIE NARZEKAM MAM DOBRZE PLATNE ALE MÓJ KUZYN ZOSTAL ZROBIONY W BALONA I
      NA DRUGI DZIEN WRÓCIL CZEBA BYS PEWNYM W 101%ZANIM SIE PUSCI W TAKI SWIAT ALE
      WIADOMO WSZYSTKO SIE ZROBI DLA KASY
Pełna wersja