Dodaj do ulubionych

jak spedzacie weekendy w Brukseli?

IP: *.chello.pl 16.09.05, 19:07
Obserwuj wątek
    • asiunia.lux Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? 16.09.05, 19:12
      rozpakowujac walizki i paczki z widelcam i gumami na przyklad:)
    • sil.bi Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? 16.09.05, 19:33
      Rafał to chyba taka męska wersja Jodzy, czyli 100 pytań do...;) A tak na
      poważnie, myślę, że niektórych rzeczy lepiej dowiedzieć się "dotykowo", już po
      przyjeździe do Bxl. Musisz sam zasmakować życia tutaj, poznać ludzi, pójść na
      kilka imprez i szybko sam znajdziesz odpowiedź na zadane przez siebie pytanie.
      • Gość: mczapl Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? IP: *.dsl.scarlet.be 16.09.05, 20:05
        ...jak bardzo poszperasz, odkryjesz "Sunday trips"...
      • Gość: byly_eurokrata Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? IP: *.netcologne.de 16.09.05, 21:49
        sil.bi napisała:
        > Rafał to chyba taka męska wersja Jodzy, czyli 100 pytań do...;)

        Czy Jodza wlasnymi recami nie napisala, ze bedzie po przyjezdzie pilnie
        odpowiadac nawet na najglupsze pytania "nowych"? Jakos ja slabo teraz widac na
        forum, jesli chodzi o udzielanie rad z "drugiej strony barykady"...
        • Gość: mczapl Jodza IP: *.dsl.scarlet.be 17.09.05, 12:11
          Daj jej chwile czasu na zaaklimatyzowanie. Zaden z nas od razu po przyjezdzie
          nie byl w stanie udzielac rad "z drugiej strony barykady". Nawet nie wiem, czy
          udalo jej sie znalezc wlasne mieszkanie. Jeszcze musi sobie wyrobic special ID
          (vide ostatnie jej posty) i jeszcze pare innych rzeczy. Dajmy jej dyspense do
          konca wrzesnia.
          • tomi_22 Re: Jodza 17.09.05, 18:11
            Oraz znalezc prace dla bezrobotnego chlopako-meza ;P
    • Gość: naughtyangel Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? IP: *.68.241.12.brutele.be 18.09.05, 12:46
      Ja na przyklad probuje dostac sie na casting do Kaczorka i w zwiazku z tym
      trenuje klepanie schaboszczakow w weekendy...
      Jak widzisz jest duzo rozmaitych sposobow milego spedzania czasu tutaj.
      • Gość: Alenumer Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? IP: *.cec.eu.int 19.09.05, 10:16
        Oj rozbawilas mnie . hahahaha
    • jodza Re: jak spedzacie weekendy w Brukseli? 19.09.05, 12:52
      hehe to zalezy jak szybko znajdziesz mieszkanie - ja pierwsze weekendy
      poswiecam na lazenie po okolicy i wyszukiwania miejsc gdzie chcialabym
      mieszkac... no i na mczaplowe sunday trips:o) co bede robic w inne weekeny jak
      juz znajde mieszkanie?... hehe pewnie bede je urzadzac..... zajec znajdzie sie
      zatem duzzooo

      Pozdrawiam
      • Gość: Sofi A widzisz jodza, a ja juz IP: *.cec.eu.int 19.09.05, 14:19
        znalazlam, umeblowalam, autko kupilam itd. iyp.

        I co teraz ?
        Ano szukam loftu na wlasnosc :)
        • Gość: Ekonomist(k)a czy loft nie jest malo praktyczny ? n/txt IP: *.cec.eu.int 19.09.05, 14:25
          • Gość: Sofi Zalezy dla kogo :) A dlaczego tak uwazasz ? IP: *.cec.eu.int 19.09.05, 15:19
            Slucham argumentow :)

            W zamian ja ci podam swoje.
            • Gość: Ekonomist(k)a lofty IP: 80.91.145.* 19.09.05, 21:10
              Nie zamierzam Cie przekonywac, bo w koncu kazdy mieszka tak jak uwaza ze bedzie
              mu wygodnie :) IMHO tylko loft jest malo praktyczny, bo nie ma mozliwosci
              odseparowania sie od reszty domownikow i np. gdy jeden oglada TV to reszta tego
              slucha - w tradycyjnym mieszkaniu ze scianami dzialowymi nie ma takich
              problemow.

              Oczywiscie zycze powodzenia w szukaniu. Chyba nie bedzie to bardzo trudne, bo
              czytajac rozne ogloszenia typu IMMO odnosze wrazenie, ze lofty sa ostatnio
              modne.

              Pozdrawiam
              • Gość: Architekt Re: lofty IP: 81.243.226.* 19.09.05, 23:19
                Bullshit
              • sofi75 Re: lofty 20.09.05, 07:50
                Gość portalu: Ekonomist(k)a napisał(a):

                tylko loft jest malo praktyczny,
                >>> wiesz, zaden argument, w sumie kabaretki tez sa malo praktyczne - same
                dziury maja :)

                bo nie ma mozliwosci
                > odseparowania sie od reszty domownikow >
                > slucha - w tradycyjnym mieszkaniu ze scianami dzialowymi nie ma takich
                > problemow.
                >>>> oczywiscie ze jest mozliwosc odseparowania - tym sie rozni loft od
                tradycyjnego mieszkania, ze dostajesz pusta przestrzen i sama masz mozliwosc
                ustawienia scianek dzialowych tam gdzie chcesz i z takiego materialu jak
                chcesz. Liczy sie jedynie wyobraznia ... i pomysly przy projektowaniu.

                >>> Generalnie nie mam nic przeciwko tradycyjnym mieszkaniom, ale jak patrze, w
                jaki sposob Belgowie projektuja mieszkania, to mnie mierzi. I nawet nie chodzi
                o gust, tylko podstawowe elementy logiki i jakosc wykonania ... Sama w takim
                mieszkam i juz nie moge sie doczekac, kiedy sie wyprowadze ... do czegos co
                bedzie wygladalo, tak jak ja sobie wybrazam.

                > Oczywiscie zycze powodzenia w szukaniu. Chyba nie bedzie to bardzo trudne, bo
                > czytajac rozne ogloszenia typu IMMO odnosze wrazenie, ze lofty sa ostatnio
                > modne.
                >>> To prawda i zastanow sie z czego to moze wynikac :) W dodatku z tego co
                widze, w Bxl sa one jeszcze stosunkowo tanie. Trzeba tylko umiec sie zabrac za
                projekt;)


                >
                > Pozdrawiam
                • Gość: loft Re: lofty IP: 212.190.74.* 20.09.05, 09:21
                  jeszcze tylko dodaj sofi, ze twoj maz jest najlepszym architektem i zrobi z
                  lofta takie cacy, ze wszyscy osiwiejemy i bedziemy pielgrzymkami chodzic i
                  prosic w wposzczenie i pokazanie kawalka scianki. Ty bedziesz tylko dzwi
                  uchylac, a nas z wywieszonymi jezykami serce bedzie sciskac, ze my tak nie mamy
                  i nie bedziemy nigdy miec. Chlip, chlip...

                  sofi, nie osmieszaj sie, bo stac cie na wiecej, a jak do tej pory to jestes
                  doskonalam przykladem tego jak epsom sodowka....
                  I nie chodzi o to czy ty se lofta kupisz czy nie. Kogo to? Komu chcesz
                  zaimponowac tymi newsami?
                  • Gość: adm polskie piekielko fuj fuj fuj IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 09:36
                    pieknie, brawo, dopoki wszyscy stekaja, bo trudno, bo ciezko, bo nie wiedza
                    jak....wszyscy zyczliwi....
                    ktos pisze ze jemu juz jest ok, i ze idzie do przodu,....bah, w morde,
                    natychmiast dwa posty "ty taka i owaka, chwalisz sie, zalosna jestes, czemu nie
                    stekasz jak my wszyscy, jakim prawem piszesz o tym ze juz wyszlas na prosta?"

                    zebys wiedzial ze jest architektem, i ze zrobi tak ze nam oczy wypadna...tylko
                    u mnie wywola to reakcje odwrotna do twojej, zawistny maly brzydalu: zastanowie
                    sie jak miec podobnie, i ew uciesze sie ze jest kogo poprosic o pomoc
                    fachowa :-)

                    a na marginesie, lofcie zmarnowales dobre kilka minut piszac do sofi, ktore
                    mogles poswiecic na rozwoj wlasny, w tym w kierunku uzyskiwania szansy na
                    loft ;-), zamisat pisac chlip chlip....
                  • Gość: Sofi No prosze , widze ze ktos mnie dobrze zna :) IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 09:42
                    1)Zaimponowac nie chce nikomu
                    2)To ze moj maz jest architektem to prawda, ale
                    3) ze wstepnego rozeznania naszego wynika ze w Belgii jest jeden z gorszych
                    rynkow dla tego zawod (po prostu nadpodaz w stosunku do popytu i wiekszosc
                    ludzi wycofuje sie z zawodu)
                    4)wcale nie uwazam ze jest najlepszy - a cacy wcale nie zrobi, bo to kwestia
                    gustu - zrobi tak jak sami bedziemy chcieli
                    5)nie wiem, kto sie kryje pod tym nickiem, ale mzolcia kapie od samego rana -
                    daj sobie spokoj, to niezdrowe :)
                    6) no skoro mnie sodowka uderzyla, to nie wiem, co o innych tutaj mozna
                    powiedziec - ja po prostu uwazam, ze jak sie ma marzenia to trzeba po nie
                    siegac i to wszystko.

                    Ale dzieki za wyrazy sympatii.
                    Ja tam do ciebie nic nie mam - kimkolwiek jestes.
                  • Gość: Sofi Last but not least :) IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 09:46
                    Bardzo mi sie podoba, ze forum przeszlo taka niesamowita metamorfoze w ciagu
                    tego roku ;)
                    - z miejsca w ktorym ludzie sobie wzajemnie pomagali i udzielami informacji,
                    stalo sie miejscem, gdzie osoby mi znane na codzien chowaja sie za garda, zeby
                    przywalic znienackaprawym sierpowym.

                    A potem znowu spotkamy sie w realu i ze slodkim usmiechem na ustach powiemy
                    sobie "I co slychac?". Typowo polskie ... tylko po co te zmiany nickow ?
                    • Gość: loft Re: Last but not least :) IP: 212.190.74.* 20.09.05, 10:06
                      > - z miejsca w ktorym ludzie sobie wzajemnie pomagali i udzielami informacji,
                      > stalo sie miejscem, gdzie

                      udziela sie takich informacji:

                      "znalazlam, umeblowalam, autko kupilam itd. iyp."

                      hm?
                      • Gość: urzadzony loft onanista IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 10:13
                      • Gość: Sofi No albo takich: IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 10:15
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=28825172&a=28830312
                        Zejdz moze ze mnie albo sie ujawnij. Ja sie nie kryje za podwojna garda, nawet
                        jak ludziom szpile wsadzam, wiec moze tak wiecej odwagi.
                        Nie sadze, zeby to akurat przeze mnie to forum zeszlo na psy.
                    • Gość: nowa Re: Last but not least :) IP: *.cec.eu.int 23.09.05, 16:30
                      a ja bym powiedziala ze to typowo zachodnie.W Polsce sie nie spotkala z tym az
                      na taka skale jak tu. Tu poprostu wszyscy sa tacy, spotykasz kogos i MUSISZ sie
                      usmiechnac, a usmiech zalozyc za uszy, nawet jesli jestes wsciekla i masz
                      ochote komus przywalic. Tu zawsz jest CA VA.... Nie wiem w jakim towarzystwie
                      sie w Polsce obracaliscie, ale ja raczej spotkalam tam konkretne "kolory": jak
                      sympatia to sympatia a jak zawisc to zawisc i bez udawania.
                • asiunia.lux Re: lofty 20.09.05, 10:54
                  Sama mieszkalam przez kilka lat w takim lofcie na starowce i musze przyznac, ze
                  jest to fajna rzecz, aczkolwiek troche rzeczywiscie niepraktyczna. Tj jak sie
                  mieszka samemu lub w parze to czad i nie ma nic niepraktycznego ale z dziecmi?
                  Hm... to byl wlasnie powod dlaczego sie wyprowadzilismy:(
                  Jak dla mnie caly urok takiego loftu to wlasnie brak scianek, poreczy na
                  schodach, jedyne dzwi na 120 m2 to do kibelka;)) No ale wez sobie wyobraz
                  swojego mlodego jak sie rozpedzi na hulajnodze i spada pietro nizej tak jak to
                  robil nasz pies;) (na hulajnodze nie jezdzil).
                  Ale co, z dzieciakami pewnie tez sie da, a jak nie to zawsze mozna sprzedac. A
                  takie lofty ida jak buleczki;))
                  pzdr
        • Gość: nie lubie brux Re: A widzisz jodza, a ja juz IP: 213.189.163.* 19.09.05, 22:57
          i co mamy zazdroscic?

          niech zyje materializm
          • Gość: nie lubie brux Re: A widzisz jodza, a ja juz IP: 213.189.163.* 19.09.05, 22:59
            >znalazlam, umeblowalam, autko kupilam itd. iyp.
            >
            >I co teraz ?
            >Ano szukam loftu na wlasnosc :)

            chodzilo mi o tego newsa
          • sofi75 Re: A widzisz jodza, a ja juz 20.09.05, 07:52
            Nie sadze zeby to byl materializm:
            - gdzies mieszkac trzeba - prawda czy falsz ?
            - skoro prawda, to mam wybor:
            - wydawac miesiecznie 1000 k na wynajem
            - wydawac ten sam 1000 k na splate kredytu, mieszkac na swoim i nie bac sie, co
            zrobi wlasciciel, kiedy dziecko jezdzac hulajnoga po mieszkaniu zniszczy
            kawalek sciany.

            Zaraz pewnie odezwie sie mczapl i wspomni ze mowilam kiedys o mieszkaniu pod
            mostem. No owszem, ale nie z 4-letnim dzieckiem :)
            • Gość: mczapl czepialskosc IP: 212.190.72.* 20.09.05, 10:10
              ...wcale nie wspomne, o mieszkaniu pod mostem.

              Nie jestem osoba czepialska (przynajmniej staram sie byc).

              A oprocz tego z twoim postem nie mozna sie nie zgodzic (no moze z wysokoscia
              oplat za wynajem - zawsze mozna znalezc cos taniej).
              • tomi_22 loft - pacanie ;) 20.09.05, 10:23
                Ja tez sie ustawilem, umeblowalem i zycie mi miodem plynie w Luxie - dzieki
                wlasnie instytucjom ;P

                A ty co? Zamiast pluc na forum, popracuj troche bo chyba ogony zbierasz...

                Ps
                A teraz, zeby dac odpoczac Sofi, mozecie "jezdzic" po mnie ile wlezie...
                • Gość: nie lubie brux Re: loft - pacanie ;) IP: 213.189.163.* 20.09.05, 10:48
                  a co to ma wspólnego ze spędzaniem weekendów przez nowego epsa (przypomina się
                  motyw, ze na pralkę nie ma kasy, ale samochód i mieszkanie kupuje, tam
                  mieszkanie cala kamienice do remontu)??

                  jak to są Twoje priorytety i jedyne rzeczy jakie robisz, nadal podtrzymuje
                  swoje zdanie, żeś Pani materialistka i do tego chwalipięta ( i jeden motyw do
                  przemyślenia: a jak wywala na zbity pyszczek z epsa(może kiedyś, zrobią w końcu
                  porządek z przerośniętymi formami biurokracji za kasę podatników, jak na razie
                  tylko puchnie to cudo), co wtedy z mieszkankiem? albo prędzej, jak stwierdzisz,
                  ze brux jest beznadziejny. Czy te 2,4 - 6kEuro/miesiąc jest aż tak motywujące,
                  że przez najbliższe 5-10-15-30 lat tutaj na 100%)

                  a z tego co robimy w weekendy (to chyba o tym wątek jest), jak napisał ktoś
                  wyżej, polecamy "Sunday trips" przesympatycznego mczapl :)
                  a z rana w sobotę basenik (do pływania)
                  i oczywiście integracje z miłymi epsami, nieepsami, tubylcami, przyjezdnymi,
                  żeby zabić pustkę po poprzednim miejscu pobytu do którego człowiek się
                  przyzwyczaił
                  • Gość: Sofi Widzisz IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 10:57
                    Basenik tez mnie interesuje - chodze co drugi dzien, a nie tylko w soboty rano.

                    Sunday trips - jak najbardziej i ostatnio staram sie jak moge zeby nie siedziec
                    w Bxl w weekendy. Ostatni byl wyjatkiem, bo ciezko bylo sie wydostac gdzies
                    dalej.
                    W zjawisku spolecznym typu Sunday trips by mczapl nie uczestnicze, bo jestem
                    nieco na innym etapie zyciowym niz mczapl i podejrzewam ze dla mnie nie zmieni
                    on programu swoich wycieczek na zoo, delfinarium i inne takie.

                    Zreszta co ja ci sie bede tlumaczyc. Moim zdaniem mam duzo wiecej zainteresowan
                    niz przecietny reprezentant narodu epsiego w Bxl. Moje wrazenie jest takie, ze
                    to zgrupowanie lubuje sie we wzajemnej adoracji, grupowym imprezowaniu w OO,
                    grupowym chodzeniu na koncerty itd. I sprobuj interesowac sie czyms
                    niekonwencjonalnym, to zaraz dostajesz w morde, bo towarzystwo tego nie
                    akceptuje ... wiec nie za bardzo zalezy mi na twoim zdaniu i moge dla ciebie
                    pozostac materialistka. Ciekawa jestem jedynie, jak daleko twoja wiedza na moj
                    temat siega ? Bo na razie jedynie nawet sie nie podpisales ...
                  • Gość: mczapl Bruksela IP: 212.190.72.* 20.09.05, 10:59
                    Jezeli twoj nick mowi prawde co sadzisz o Brukseli, to bede musial kilka Sunday
                    trips zrobic po Brukseli, by pokazac, ze to miasto ma wiele do
                    zaoferowania... :)

                    PS Dziekuje za komplement - obecnie na tym forum to rzadkosc...
                  • Gość: sofi75@gazeta.pl Co do kwestii IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 11:02
                    weekendow:
                    - owszem kwestie administracyjno formalnosciowe typu znalezienie mieszkania (no
                    bo gdzies trzeba mieszkac), znalezienie samochodu (no bo pozbylam sie tego w
                    Polsce) itd. itp. rzeczywiscie zajely mi sporo wekendow tudziez wolnego czasu.

                    - w swojej wypowiedzi mialam jedynie na mysli, iz ciesze sie ze ten etap juz
                    sie skonczyl, bo wreszcie moge sie zajac tym, co naprawde lubie robic.
                    - a tobie nic do tego.
                    • Gość: rafal moze powrot do watku - jak spedzacie WEEKENDY IP: *.chello.pl 20.09.05, 11:05
                      i czy troche tesknicie za Polska?
                      • loeloe Re: moze powrot do watku - jak spedzacie WEEKENDY 20.09.05, 11:09
                        ja tesknie. uswiadomilam sobie na koncercie w sobote ;))) ehhh
                      • Gość: nie lubie brux Re: moze powrot do watku - jak spedzacie WEEKENDY IP: 213.189.163.* 20.09.05, 11:26
                        w rzeczy samej nic mi do tego, więc nie pisz o tym :)
                        i może masz racje, ze jak napisałaś to zabiera czas, ale nie musisz tego aż tak
                        wytłuszczać na forum, czyż nie ładniej wyglądało: "rozpakowujac walizki i
                        paczki z widelcam i gumami na przyklad:)"
                        a nie epsowskie: samochód, mieszkanie ... teraz willa w Ciechocinku -> Spa, i
                        za to sformułowanie dostałaś "materialistkę"

                        a co mnie obchodzą kółka wzajemnego adorowania (to też jest właśnie samochód,
                        kredyt na niego i następny na mieszkania/kamienice), lubię wycieczki
                        niedzielne, poznaje kraj w którym muszę żyć, i za każdym razem stwierdzam, że
                        wszędzie jest ładniej/czyściej niż w bruxie. i tu właśnie chwała mczapl, który
                        je organizuje charytatywnie, i jak dla mnie jest przykładem epsa, czy raczej
                        normalnego Europejczyka, choć nie powiem, ze nie zazdroszczę mu jego 7
                        języków ;) Dodatkowy plus dla mnie to stado Polaków, ja tam zawsze mam do
                        naszej nacji sentyment ... i jakoś po takiej wycieczce trochę przygasa tęsknota
                        za Polską. I dlatego polecam te wycieczki.
                        • Gość: Sofi Kiedy ja bardzo chetnie na IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 11:33
                          te wycieczki, tylko czy macie tam cos dla czterolatkow ?

                          Taka "lokokuwe" na przyklad, ktora dymi i duzo halasu robi, albo "sololot",
                          ktory jest jedyna rzecza, ktora moje dziecko pamieta z sobotniego koncertu :)

                          • mczapl Wycieczki 20.09.05, 11:40
                            Przyznaje szczerze, ze polaczenie wycieczek dla Epsow z wycieczkami dla dzieci
                            Epsow spowoduje, ze ktoras z tych w/w grup musi ucierpiec. Jezeli jest
                            zainteresowanie, to moge przygotowac cos dla dzieci, ale to juz ty - Sofi -
                            musisz skrzyknac rodzicow-Epsow, by pojechaly ze swoimi pociechami. Kilka
                            pomyslow, ktore juz mi wpadly do glowy to:

                            1) Oklepany Park Walibi (ale zawsze fajny)

                            2) Bellewerde Park (zach Flandria), w ktorym dzieci moga spotkac zyrafe, zebre
                            i inne typowo belgijskie zwierzeta na wolnosci
                            • Gość: Sofi Zapomniales IP: *.cec.eu.int 20.09.05, 11:45
                              o Aquatopii oraz Delfinarium w Brugii, gdzie dzieci moga dostac buziaka od
                              foki :)

                              Zartowalam z tymi wycieczkami malolatow, bo sie mnie czepiali. O towarzystwo
                              dla Patryka juz zadbalam, wiec mysle ze nie bedzie tak zle.

                              BTW: zyrafa nazywa sie teraz Melman, a zebra - Marty. Nie jestes chyba na
                              czasie w kwestii gadzetow dzieciecych :) ale rozumiem powody.
                          • Gość: nie lubie brux Re: Kiedy ja bardzo chetnie na IP: 213.189.163.* 20.09.05, 11:44
                            ostatni wyjazd był do Spa, mało łażenia za to basen jak najbardziej dla dziecka

                            sobotni koncert mi się nie podobał (to już chyba u mnie klasyka na nie) ale jak
                            Muniek zaśpiewał po angielsku, tak wyszedłem. Ja tyle pamiętam, i do tego
                            pijane/pijące wódkę grupki inteligętnie patrzącej/wyglądającej młodzieży
                            polskiej, oraz smak bigosu. to jak zawsze ile polaków tyle zdań
    • aga6000 Bardzo nieciekawie... 21.09.05, 15:22
      na przyklad idziemy na wystawke Bettiny Rheims au Botanique, ale zalezy co kto
      lubi
      • Gość: nika Re: Old OAk do Sofi IP: *.chello.pl 22.09.05, 22:27
        czy naprawde spotaknia w Old Oak sa takie nudne i jak ma sie swoje nietypowe
        zainteresowanie czy pomysly to dostaje sie po lbie, zawisc polska czy nie?
        • Gość: mczapl A propos Old Oaka (choc nie jestem Sofi) IP: 212.190.72.* 23.09.05, 09:34
          Gdyby byly takie nudne, to nie byloby tam ciasno jak w tramwaju w godzinach
          szczytu.

          Ja jeszcze od nikogo tam po lbie nie dostalem, ani nikomu oka nie podbilem.

          Kazdy z nas jest do pewnego stopnia dziwakiem, wiec trudno okreslic co to jest
          nietypowe zainteresowanie wsrod nas.
          Kraft maga? Homoseksualizm? Paralotniarstwo? Milosc do LPR? To i ponad 100
          innych przypadlosci znajdziesz wsrod stalych bywalcow Old Oaka.
          • Gość: rudy Re: A propos Old Oaka (choc nie jestem Sofi) IP: 212.190.72.* 23.09.05, 09:51
            No wlasnie. Ja na przyklad lubie majsterkowac (wiecie, Adam Slodowy, te
            klimaty). I jeszcze za to nie dostalem w miche. Dlatego zdziwila mnie
            informacja, ze ktos chcial bic Sofi za to, ze jest milosniczka squasha i
            loftow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka