Dodaj do ulubionych

Po co za granicę?

IP: *.ols.vectranet.pl 20.05.06, 16:27
Chciałem zapytać forumowiczów dlaczego się pchają za granicę?Uprzedze
pierwszą odpowiedż- za pieniędzmi.Więc ja zapytam za jakimi i co będą
robić.Rozumiem że np.lekarz woli jechać pracować za kilka tys. euro niż tu za
odpowiedzialną pracę mieć 1500zł,ale chodzi mi o ludzi którzy jadą myć
garnki,sprzątać,robić w marketach itd.itp.Pytam ponieważ mam wielu znajomych
którzy wyjechali i się cieszą bo mają np.1000funtów m-cznie - oczywiście
koszty.OK.Kasa niby w miarę tylko że w Polsce spokojnie tyle można zarobić
ale koszty utrzymania są nieporównywalne.Mnie nachodzi jedna myśl.Jedyny
powód dla którego ewentualnie miałbym wyjechać to chory ustrój tego kraju i
politycy debile(niestety sami ich wybraliśmy ponoć)Czekam na jakieś
sugestie.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • el_chueco Re: Po co za granicę? 20.05.06, 17:27
      Po pierwsze, w PL na zmywaku nie zarobisz 1000 funtow miesiecznie w UK tez tyle
      nie zarobisz. W moim przypadku dlaczego wyjechalem (mieszkam u rodziny wiec jako
      tako koszta utrzymania odpadaja):
      - zarobic, odlozyc pieniadze na studia, sprzet ktory potrzebny jest mi w mojej
      hobbystycznej pracy etc.
      - poznac ciekawych ludzi (na pewno nie polakow co mozna tutaj na forum poznac po
      ich NIEgoscinnosci)
      - podszkolic moj dawno nie uzywany intensywnie niemiecki
      - porobic ciekawe zdjecia
      - odpoczac
      - pozwiedzac
      - ogolnie poznac kawal nowego terenu i cos w ogole robic, a nie siedziec na
      dupie i biadolic dlaczego to w tej polsce jest zle
      • Gość: lokalny Re: Po co za granicę? IP: *.ols.vectranet.pl 20.05.06, 17:49
        No właśnie ja nie biadole i o to chodzi:)Zwiedzanie,zdjęcia super sparawa i
        zawsze poznaje nowych ludzi z różnych krajów ale..no właśnie bywam tam
        turystycznie.Owszem w Polsce na zmywaku się nie zarobi.Tylko zastanawia mnie
        czy Polacy nie chcą,czy nie potrafią zarabiać pieniędzy.Mam tylko średnie
        wykształcenie (ogólniak) i odkąd skończyłem szkołe nie mam problemów z
        zarabianiem pieniędzy a będzie już jakieś 10lat.

        Zarobić na studia OK.Nie da się w Polsce twoim zdaniem?Moim się da i to sporo
        więcej niż 1000funtów generalnie nie przemęczając się zbytnio(ja pracuje 3-4
        godziny dziennie jeżeli chodzi o sumienną pracę)Powiem więcej.Pracuję w takich
        godzinach i wtedy kiedy mi to pasuje lub mi się chce.Oczywiście jak nic nie
        robie to marnie z gotówką:))
        • Gość: denim Re: Po co za granicę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 18:01
          piszesz głupoty szmaciarzu.
          • Gość: lokalny Re: Po co za granicę? IP: *.ols.vectranet.pl 22.05.06, 16:38
            Nikt mi nic nie załatwił.Koledze który wyzywa od szmaciarzy dziękuje za
            współpracę.Zadałem tylko pytanie a ktoś musi po mnie jechać.Podam jeden
            przykład gdzie pracowałem (szukają tam ludzi)Polskie Wydawnictwa Profesjonalne
            były "LEX".Handlowiec dostaje tam 2200netto + 10-20% od obrotu.Niestety dla
            tych którzy się boją trzeba zrejestrować działalność.Obecnie zupełnie inna
            branża ale sporo też zależy od obrotu więc im dłużej pracuje tym więcej
            zarobie.Proste.Podpowiem jeszcze jeden przykład gdzie ludzie nie chcą robić a
            pieniądze "leżą".Ja sporo tam sobie dorabiam.Ubezpieczenia samochodów głównie
            OC (czyli obowiązkowe!)Takich przykładów mogę mnożyć.

            P/S niestety mój ojciec pracuje w budżetówce za 1200netto więc za dużo mi nie
            nazałatwia:)
        • annajustyna Re: Po co za granicę? 20.05.06, 18:07
          A wiesz, ile to 1000 funtow w przeliczeniu na zlotowki?
          • Gość: haneczka Re: Po co za granicę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 18:50
            To jakies brednie! Nie można tak pisać, bo to jest oprate na jednej osobie. To,
            że ty masz fata o nie świadczy jeszcze o tym jaka to nasza Polska jest wspaniała
            i że dużo tu można zarobić. Statystyki mówią same za siebie! A ci co Dobrze
            zarabiają to albo mają farta, albo poprostu kombinują na czudzym nieszcześciu.
          • Gość: lokalny Re: Po co za granicę? IP: *.ols.vectranet.pl 22.05.06, 16:41
            Tak wiem ok 5800zł.Dobrzy handlowcy w LEX-ie wystawiają faktury na 2,5 x
            tyle.Rekord mojego kumpla za grudzień (najlepszy m-c ludzie robią koszty) f-ra
            na ponad 32tys.
        • Gość: kicio Re: Po co za granicę? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 21.05.06, 06:45
          Gość portalu: lokalny napisał(a):

          > Nie da się w Polsce twoim zdaniem?Moim się da i to sporo więcej niż
          >1000funtów generalnie nie przemęczając się zbytnio(ja pracuje 3-4
          > godziny dziennie jeżeli chodzi o sumienną pracę)Powiem więcej.Pracuję w
          >takich godzinach i wtedy kiedy mi to pasuje lub mi się chce.

          napisz jeszcze kim jest twoj tatus i gdzie ci zalatwil robote?

          a teraz ci odpowiem dlaczego wyjechalem. Wyjechalem bo nie chcialem utrzymywac
          swoja ciezka praca stada takich kretynow jak ty. Ty osobiscie nie zawiniles bo
          jak wyjezdzalem dawno temu to cie pewnie na swiecie nie bylo. Widze ze dobrze
          zrobilem, bo nic sie w Polsce nie zmienilo.


          • Gość: Marta50 Re: Po co za granicę? IP: *.pools.arcor-ip.net 21.05.06, 17:17
            Odpowiadasz na :

            Gość portalu: kicio napisał(a):
            > a teraz ci odpowiem dlaczego wyjechalem. Wyjechalem bo nie chcialem utrzymywac
            > swoja ciezka praca stada takich kretynow jak ty. Ty osobiscie nie zawiniles bo
            > jak wyjezdzalem dawno temu to cie pewnie na swiecie nie bylo. Widze ze dobrze
            > zrobilem, bo nic sie w Polsce nie zmienilo.
            ***************
            Sadzisz ze w innym kraju nie pracujesz na takich jakich wymieniles?
            Ot, polska mentalnosc. DNO, jeszcze mentalnie nie obudzil sie z reka w nocniku.
            Powiedzmy szczerze dla wielu (nie wszystkich) wjazd za granice do pracy jest
            dowodem tego ze nie znalezli jeszcze swojego miejsca w Polsce, po prostu wola
            byc pod silna reka i niewolnikiem za pare funtow czy euro niz zmienic mentalnosc.

            Niedowiarki i nieudacznicy beda czuli sie zawsze przesladowani i wyzyskiwani.
            • Gość: kicio Re: Po co za granicę? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 22.05.06, 05:45
              Gość portalu: Marta50 napisał(a):
              > Sadzisz ze w innym kraju nie pracujesz na takich jakich wymieniles?
              > Ot, polska mentalnosc. DNO, jeszcze mentalnie nie obudzil sie z reka w
              >nocniku.
              > Powiedzmy szczerze dla wielu (nie wszystkich) wjazd za granice do pracy jest
              > dowodem tego ze nie znalezli jeszcze swojego miejsca w Polsce, po prostu wola
              > byc pod silna reka i niewolnikiem za pare funtow czy euro niz zmienic
              >mentalnosc.
              > Niedowiarki i nieudacznicy beda czuli sie zawsze przesladowani i wyzyskiwani.

              oczy mi otworzylas!
              bylem glupim, przesladowanym i wyzyskiwanym nieudacznikiem.
              jutro wracam do Ojczyzny, do kraju ludzi madrych, zyczliwych i zadowolonych.

              ty wogole zrozumialas o czym pisalem?
              NIE wyjechalem do pracy - wyjechalem do NORMALNOSCI.
              no ale skad ty mozesz wiedziec jak toto wogole wyglada?

              • Gość: wk Re: Po co za granicę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:00
                nie wiem czy ktoś za 800,-zł chciałby pracować w Polsce, dlatego jada za
                granicę.
        • rycu12 Re: Po co za granicę? 06.08.06, 22:19
          odezwij sie do mnie gg 4410450
          Pozdrawiam
      • Gość: GOSIEK Re: Po co za granicę? IP: *.server.ntli.net 08.08.06, 15:37
        Prawda jest taka ze wszyscy pchaja sie za granice i zapierdzielaja po 10 - 12
        godzin zeby odlozyc wiecej, bo przy pracy za 8 godzin, majac auto, wynajmujac
        dom (na spolke z innymi) malo tego majac zimno w domu i zimna wode(!), nie
        odlozysz zbyt wiele... niestety jestesmy tu z chlopakiem tzn w anglii: w polsce
        on byl spawaczem mial 10,50 zl na reke na godzine, przyjechalismy tu i nagle
        rozczarowanie, nie jest tak kolorowo jak wszedzie opisuja, to co tutaj odlozysz
        bez wiekszego trudu odlozylibysmy i w polsce...
        a wychodzac z koncepcji i dochodzac do konkluzji: - zarobia tylko ci co biora
        nadgodziny i weekendy oraz przyjezdzaja z nastawieniem ze praca praca i ZERO
        innego zycia, wtedy oczywiscie, ale gdyby chcial tu zyc to Polak zawsze bedzie
        "parobkiem" za granica (mowie o pracach na produkcji, sprzataniu itp) chyba ze w
        delegacje z firmy zmienia miejsce pobytu - szacunek dla takich ludzi!!
        Kolejna sprawa w cale tu nie tak latwo o prace! My siedzielismy w domu miesiac
        zanim ja sie nie dostalam do hinduskiej restauracji a moj chlopak dobry spawacz
        (6 lat doswiadzcenia, papiery) do tej samej tyle ze do kuchni... dziekuje... to
        nie dla mnie...
        Wyjazd za granice albo na stale, albo sezonowo! Inaczej rozwalisz ciezko
        zarobione pieniadze i co z tego masz?
    • Gość: marlonk Re: Po co za granicę? IP: *.blok13.lan / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 01:47
      to samo pytanie zadalem tutaj. Czy warto wyjezdzac ?

      www.zagranica.net/topics24/w-kraju-czy-za-granica-vt23.htm
    • raveness1 Re: Po co za granicę? 23.05.06, 14:08
      Masz lepsze propozycje? Mnie tez zaczynaja meczyc takie wypady za robota, bo
      nie mam juz 18 lat. Ale jeszcze bardziej sie mecze, kiedy tu wracam i wpadam w
      beznadziejna, lepka monotonie nic nie robienia.
      • Gość: lokalny Re: Po co za granicę? IP: *.ols.vectranet.pl 23.05.06, 16:22
        Zgadza się masz rację ciężko z praca w Polsce tymbardziej dobrą ale jak się
        pomyśli trochę...Dałem 2 przykłady zarobienia dobrych pieniędzy nie widzę
        zainteresowania.Więc może chodzi o mentalność typu : a bo to trzeba szukać
        klienta,a to dzwonić i wogóle że akwizycja.Jakoś wielu ludzi na ubezpieczeniach
        dorabia się majątku.W czym są lepsi że im wychodzi?Każdy przedstawiciel
        handlowy to też akwizytor a znam takich którzy zarabiają bardzo dobre
        pieniądze.Moim subiektywnym oczywiście zdaniem po prostu trzeba chcieć i
        właśnie nie popadać w monotonie tylko próbować do skutku,Efekt musi przyjść nie
        innej możliwości.Kiedyś jako handlowiec też miałem dość po 3 m-cach,prawie 0
        obrotu.Ale już po roku zarabiałem bardzo dobre pieniądze.Pzdr. i życze
        powodzenia obojętnie czy tu czy za granicą.
        • Gość: kicio Re: Po co za granicę? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 24.05.06, 01:04
          Gość portalu: lokalny napisał(a):

          >Ale już po roku zarabiałem bardzo dobre pieniądze.Pzdr. i życze
          > powodzenia obojętnie czy tu czy za granicą.

          to gratulacje. Ciesze sie twoim sukcesem. Zastanawiam sie tylko dlaczego nie
          potrafisz wyjsc ze swoimi przemysleniami poza krag "kasa w Polsce czy kasa tam
          gdzies"?
          Pieniadze zarabiac mozna wszedzie. W jednych miejscach latwiej w innych
          trudniej ale wszedzie mozna. Niemniej nie wszyscy,ktorzy z Polski wyjechali
          siedzieli na zasilkach. Ba, wielu wyjechalo w czasach,kiedy zasilki jeszcze
          nawet nie istnialy. Wiesz dlaczego wyjechali? Obawiam sie, ze dlugo jeszcze nie
          bedziesz wiedzial.
          powodzenia w biznesie.
          • Gość: lokalny Re: Po co za granicę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 14:22
            Ależ wiem,pisałem wyżej.Nasz kochany rząd,ustrój tego kraju,podatki i nne
            debilizmy(generalnie dużo tego:().Ale jest też druga strona medalu mianowicie
            kraj jako kraj podoba mi się.Druga sprawa tu mam te zarobki i jakąś pozycję w
            firmie wyrobioną a do tego rozwijam się i rozwija się firma.Za granicą nie
            mówie nie (kiedyś pracowałem)Natomiast ja dąże (skoro już zacząłem) do celu o
            którym kiedyś był wątek.Mieć tyle żeby nic nie robić.Oczywiście "nic"
            przenośnia bo bym się zanudził,ale myślę o jakimś pubie np.w Hiszpanii.Pzdr.

            P/S kicio napisałeś to troche tak jakbym był przeciwny pracy za granicą i to
            było "be" Nie absolutnie nie po prostu chciałem poznać kilka zdań,opinii innych.
          • yehudee Re: Po co za granicę? 27.07.06, 23:31
            Moim zdaniem jest tak: jeżeli jesteś niewykwalifikowanym lub nisko
            kwalifikowanym pracownikiem (względnie z jakiejś specyficznej grupy jak lekarze)
            to opłaca się wyjechać bez wątpienia. Bo zamiast 1000 PLN w markecie zarobisz
            pewnie z 1200 Euro. Ale jeżeli masz dobre wykształcenie i jesteś w miarę
            'sprawny' życiowo to możesz zostać w Polsce i zarabiać tyle samo (relatywnie) co
            gdzie indziej. [przykładem są chociażby informatycy u mnie w firmie, zarabiający
            około 6-10k PLN. przy naszych sporo niższych kosztach utrzymania są to warunki
            nawet konkurencyjne do innych krajów UE].
            • Gość: wrw Re: Po co za granicę? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 28.07.06, 02:19
              yehudee napisał:

              >Ale jeżeli masz dobre wykształcenie i jesteś w miarę
              > 'sprawny' życiowo to możesz zostać w Polsce i zarabiać tyle samo (relatywnie)
              >co gdzie indziej. [przykładem są chociażby informatycy u mnie w firmie,
              >zarabiający około 6-10k PLN. przy naszych sporo niższych kosztach utrzymania
              >są to warunki nawet konkurencyjne do innych krajów UE].

              Duzo macie podan o prace od informatykow z "innych krajow UE"?

    • uncoder Re: Po co za granicę? 28.07.06, 15:04
      Hm, właśnie załatwiam wyjazd i będę zarabiał mniej niż 1000 funtów. Poza chorą
      sytuacją polityczną w Polsce jest powód o którym wspomniałeś: pieniądze! Jestem
      przeciętnym pracownikiem, zawód mam dobry, co z tego? Tu od kilku miesięcy
      jestem bez pracy i tylko mi długi rosną. W końcu rynek pracy jest nie tylko dla
      superfachowców. Tych jest 10 %? Może mniej, reszta, to ludzie jak ja. Ja nie
      potrafię zarobić równowartości 1000 funtów :( więc wyjeżdzam. Może podasz
      sposób, by uczciwie, bez naciągania nikogo zarobić takie pieniądze ??? :)
    • uncoder Re: Po co za granicę? 28.07.06, 15:42
      Dodam jeszcze, ze jako grafik komputerowy (przygotowanie do druku i duża
      praktyka) zarabialem aż 1 200 zł... Próbowałem dorabiać, ale klienci chcieliby
      dostawać moją prace albo za gó..ane pieniądze, albo bardzo tanio. Nie mam
      dużych wymagań (tak mi się wydaje), ale 1200 zl za m-c pracy to jak zapomoga.
      Dlatego jestem zdecydowany na wyjazd, mało tego, jeskli się uda to nie chcę już
      tu wracać!
      • urbanskaewa Re: Po co za granicę? 29.07.06, 17:21
        Po co za granicę?. Dobre pytanie, każda odpowiedź dla jednych jest ok a dla
        innych be. Ja wyjeżdzam już 6 latek (mam 26 ) bo muszę, a nie dlatego że to
        fajnie. Ale ogólnie nie jest tak w tej naszej Polsce kolorowo. Ale idzie na
        lepsze i to tylko dlatego że ludzie wyjechali. Pracuję teraz na Helu w smażalni
        ryb jako kelnerka i zarobiłam 2100 zł za miesiąc, bez napiwków. Poprostu nie ma
        ludzi i kończą się czasy pracy za 3, 4 zł na godzinę. Ciemna strona wyjazdów to
        nasi pseudo pośrednicy (Grecja to już szok kompletny)Ludzie płacą straszną cenę
        za marzenia o lepszym jutro. Ale ogólnie faktycznie są ludzie którzy się
        potrafią odnależć nawet w Polsce, ale to nie znaczy że już jest u nas super. Co
        gorsza na zachodzie wcale nie jest dużo lepiej, jak my jesteśmy tam traktowani.
        Są oczywiście wyjątki, ale to tylko potwierdza regułę. Pozdrowienia dla
        wyjeżdzających jak i pracujących tutaj.
        • Gość: wrw Re: Po co za granicę? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 30.07.06, 05:22
          urbanskaewa napisała:

          > Pracuję teraz na Helu w smażalni ryb jako kelnerka i zarobiłam 2100 zł za
          >miesiąc, bez napiwków.

          Tak z ciekawosci czystej, ludzie daja teraz w Polsce napiwki w smazalni ryb?
          Duze?
          • urbanskaewa Re: wrw 13.08.06, 06:07
            Niestety napiwków nie dają, a jak nawet to idzie na podział. Ale szef płaci
            jak na nasze warynki nieżle, nie ma co nażekać.
      • Gość: lokalny Re: Po co za granicę? IP: *.ols.vectranet.pl 30.07.06, 12:12
        uncoder napisał:

        > Dodam jeszcze, ze jako grafik komputerowy (przygotowanie do druku i duża
        > praktyka) zarabialem aż 1 200 zł... Próbowałem dorabiać, ale klienci
        chcieliby
        > dostawać moją prace albo za gó..ane pieniądze, albo bardzo tanio. Nie mam
        > dużych wymagań (tak mi się wydaje), ale 1200 zl za m-c pracy to jak zapomoga.
        > Dlatego jestem zdecydowany na wyjazd, mało tego, jeskli się uda to nie chcę
        już
        >
        > tu wracać!

        Powiem ci szczerze że "zabiłeś" mnie tym postem.Mam kilku kolegów
        informatyków,grafików itd.Żaden z nich nie zarabia mniej jak 2tys na ręke.Co
        ciekawe wiecznie ktoś szuka takich ludzi do pracy.Mieszkam w Olsztynie więc nie
        jakaś metropolia a wręcz wiocha gdzie jest największe bezrobocie w kraju a
        jednak "komputerowcy" mają się tutaj bardzo dobrze.Cóż życzę ci
        powodzenia,znając twój fach wierzę że czeka cię dobra przyszłość.Pzdr.

        P/S może powinieneś poszukać w innym mieście?
    • bob75rob1 Re: Po co za granicę? 30.07.06, 10:41
      My nie za pieniędzmy, bo w Polsce zarabialiśmy lepiej niż na Krecie. Chcieliśmy
      zmierzyć się z nowym wyzwaniem, mieć piękną pogodę, do pracy 1 min. drogi na
      piechotę (ostatnio w W-wie przejazd do pracy samochodem zjamował mi 1.5 godz. w
      jedną stronę), mieć 3 min. do plaży, słuchać cykad wieczorem i samemu być sobie
      żeglarzem! Oto nasza historia : serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3268005.html

      Pozdrowienia z Cafe Vafe!
      • Gość: dziewczyna po... IP: *.bulldogdsl.com 02.08.06, 22:21
        po pieniazki na domek pod Krakowem, autko i zalozenie wlasnego biznesiku
        by podszkolic ang i doswiadczyc czegos nowego, a takze by nie miec do czynienia
        z z Polska Kaczynskich, chyba nie bede oryginalna...

        www.miecio.tv/mod.php?subaction=showfull&id=1154174173&archive=&start_from=&ucat=3
        • Gość: wrw Re: po... IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 02.08.06, 22:59
          Gość portalu: dziewczyna napisał(a):

          > po pieniazki na domek pod Krakowem, autko i zalozenie wlasnego biznesiku
          > by podszkolic ang i doswiadczyc czegos nowego, a takze by nie miec do
          >czynienia z z Polska Kaczynskich, chyba nie bede oryginalna...

          Oczywiscie a gdy za kilka lat Kaczynscy beda przeszloscia w Polsce zapanuje
          powszechny dobrobyt, deficyt budzetowy zniknie, kredyty sie splaca, ZUS bedzie
          wyplacalny i moze nawet nie trzeba bedzie pracowac. O polskie wizy walczyl
          bedzie caly swiat.
          Zbierajac te pieniazki na domek, samochodzik i biznesik uzyj czasami rozumku,
          to sprawia bulik tylko na poczateczku.
          • mala_anja Re: po... 02.08.06, 23:19
            Wrw swietnie to ujoles(as) :)))
          • Gość: Marta50 Re: Racja w Nordrhein-Westfalen IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.06, 00:12
            Przeczytaj sobie o nagace na ludzi pracujacych na czarno ktorych wprowadzili na
            rynek zachodni przemytnicy majacy tylko i wylacznie interes na ubiciu wlasnej
            kasy. Ludziom wyplacali za 7 dniowy tydzien pracy 1,5 do 2 Euro za godzine
            pracy! Posrednik pracy ktory werbowal nieswiadomych ludzi zarabial na pewno od
            jednej osoby ktora przemycil albo zwerbowal do NIemiec 10 razy tyle ile
            pracownikom wyplacal (normalka!!!) na godzine. Tym razem zamknieto zaraz Wlochow
            i Rumunow stawiajac im zarzut za nielegalne przemycenie tysiacy ludzi z bylego
            wschodniego bloku i niewyyplacanie im odpowiedniego godzinnego uposazenia za
            prace. Wspolczesne zniewolniczanie ludzi przez nielegalnych posrednikow pracy.
            W artykule nie oskarza sie pracujacych na czarno ludzi tylko oskarza sie
            wyzyskiwaczy ktorzy dopuszczaja sie wyzysku jak i nielegalnego przemytu ludzi.
            Racja byla przeprowadzona tylko w Nordrhein-Westfalen, ciekawe ile by takich
            posrednikow zlapali gdyby racje przeprowadzili w calych Niemczech?
            Link:
            www.welt.de/data/2006/08/06/989129.html
      • Gość: mirka_mar Re: Po co za granicę? IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.08.06, 11:27
        popieram, bardzo ladnie i madrze napisane

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka