Dodaj do ulubionych

No i jak to jest z tymi ustnymi

29.07.06, 11:08
Powiedzcie mi proszę jak to jest ze zdawalnością ustnych? Jaki procent zwykle
EPSO odrzuca? Gdzieś obiło mi się o uszy, że jak już zdasz preselekcję i
pisemny to ustny nie stanowi poważnej zapory...

W moim (AD/23/05) przypadku EPSO pisze, że do etapu ustnego miało przejść 135
osób, z tego na listę rezerwową wpiszą 90. Czy ktoś wie czy rzeczywistość
może róznić się od założeń?

No i rodzi się jeszcze jedno - kluczowe pytanie. Ile osób z listy rezerwowej
rzeczywiście może liczyć na zatrudnienie....
"
Może któryś zaprawiony w bojach Epsowicz(ka) (Epsotek (ka)??) mógłby mnie
troszkę oświecić w tej kwestii

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: No i jak to jest z tymi ustnymi 29.07.06, 11:23
      artu, nie ma jakiegos określonego "procentu", bo były egzaminy, gdzie
      praktycznie KAZDY, kto przeszedł pisemny zdał (np. egzamin dla tłumaczy
      polskich in na AST w 2004 r.), a były egzaminy, gdzie na ustnym oblewała 1/3.

      Ile osób z listy rezerwowej może liczyć na zatrudnienie, to wróżenie z fusów,
      bo to zależy od zbyt wielu czynników. Jeśli lista zostanie zapełniona w 100%,
      to na pewno nie wszyscy, bo to w końcu lista rezerowa a nie lista osób
      przewidzianych do zatrudnienia. Ty jak widzę bierzesz udział w konkursie dla
      audytorów, z tego, co się słyszy, to jest to w Unii trochę deficitowy zawód
      (nie ma takiego naporu kandydatów jak na inne konkursuy), wiec chyba masz w
      miarę dobre szanse
      • Gość: kasia do Byłego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 14:41
        Były, a co powiesz o ostatnim konkursie tzn. na ast i adm.? caly czas sie
        waham, na ktory sie zapisac. moze sie orintujesz jak wyglada perspektywa
        zatrudnienia po obu konkursach?
        • byly_eurokrata Re: do Byłego 29.07.06, 15:59
          no ja niestety nie podejmuje decyzji personalnych, wiec sam nie wiem ;-)

          Ale co to kosztuje zapisac sie i pojsc na ten egzamin? najwyzej trud dojazdu do
          najbliszego osrodka egzaminacyjnego i "stracony" dzien, a zawsze mozna wygrac.

          Wazne jest tylko, co potwierdza wiele osob, zeby nie stawiac wszystko na jedna
          karte w stylu "bruksela albo smierc", bo ten caly proces rekrutacyjny trwa od
          ogloszenia konkursu do ogloszenia wynikow czesto 1,5 roku a nie 9 miesiecy jak
          pisze EPSO, a poza tym nie sa rzadkie wypadki, ze lauerat konkursu musi czekac
          nawet do 2 lat az mi ktos zaproponuje konkrektne stanowisko, czyli cala
          historia moze sie ciagnac 3-3,5 roku, wiec to nie jest rozwiazanie na najblisza
          przyszlosc.
          • Gość: kasia Re: do Byłego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 17:39
            no, co do tego "bruksela albo smierc" to sie zgadzam, znam taki przypadek,
            laska sie pare lat szykowala na konkursy, natolin, intensywna nauka
            francuskiego i te sprawy, no i ...dobrze jej szlo, az do ustnego, ktorego
            niestety nie zdala. i takiego chyba doznala szoku, ze sie obrazila na
            instytucje i powiedziala ze juz w zadnym konkursie nigdy nie wystartuje. szkoda
            dziewczyny, bo sie marnuje w jakims ministerstwie za marne grosze, no i szkoda
            tych wszystkich lat przygotowan. no ale coz, niezglebiona jest psychika
            ludzka...
            • byly_eurokrata Shit happens 29.07.06, 18:35
              czasem dobrym osobom sie podwinie noga, a przecietnym zaswieci gwiazdka
              pomyslnosci. Dlatego, jak kogos interesuje ta praca, powinien startowac, nawet
              czesto w roznych konkursach, ale w miedzczasie szukac mimo to innych alternatyw
              zawodowych
      • Gość: artu11 Re: No i jak to jest z tymi ustnymi IP: *.debica140.tnp.pl 29.07.06, 21:03
        Dzięki Były,

        Nie od dzisiaj wiem, że na Byłego zawsze można liczyć

        Pozdrawiam
        • byly_eurokrata Re: No i jak to jest z tymi ustnymi 29.07.06, 21:28
          dzieki, ale jakby ode mnie zalezalo, to kazdy z listy mialby na drugi dzien
          adekwatny etat ;-)
    • epsotek Re: No i jak to jest z tymi ustnymi 30.07.06, 16:51
      To ja dorzucę od siebie, że mam znajomych, którzy odpadli na ustnym (a
      dokładniej jednej znajomej zabrakła 1 punkta). Więc jeżeli pisemne przeszło
      więcej osób niż jest przewidzianych miejsc to część odpadnie (oczywiście o ile
      nie ma sytuacji ekstremalnej, że cała nadwyżka kandydatów ma tę samą liczbę
      punktów co ostatni "łapiący się" zawodnik). Ale z tego co pamiętam, nawet jak do
      ustnych dochodziło mniej kandydatów niż było miejsc to potrafili kogoś nie
      przepuścić (nie wiem czy ci odrzuceni ubliżali komisji czy to był jakiś
      antypolski spisek ale jednak).

      Dodam też coś na temat wyboru konkursu (AST czy AD). Juz kiedyś opisywałem moją
      obserwację z egzaminu ustnego gdy w poczekalni było nas 9 osób (2 facetów i 7
      dziewczyn) gdzie siedem dziewczyn zdawało na kategorię C i dwóch facetów na A.
      Mogę jeszcze dodać, że wszyscy mieliśmy wyższe wykształcenie a doświadczenie
      zawodowe nie było wymagane. Nigdy nie będzie równouprawnienia w pracy jeżeli
      faceci będą sięgali po wyższe stanowiska a dziewczyny będą się zastanawiały czy
      może nie lepiej na sektretarkę.

      Może to była wyjątkowa sytuacja i w inne dni skład grupy był bardziej wyrównany
      ale wrażenie pozostaje. Warto prubować na AD.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka