Dodaj do ulubionych

Ot do bylego

02.10.06, 20:45
Byly powiedz mi prosze co to "bizensemn A5" bo ciekawosc meni zrzera.
Pliiiz ;)
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 02.10.06, 20:47
      to takie wolne tlumaczenie na "unteres Management" w firmach prywatnych
      • Gość: p Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 20:56
        byly_eurokrata napisał:

        > to takie wolne tlumaczenie na "unteres Management" w firmach prywatnych
        aha ale to nie biznesmen tylk osial najemna. Bizensmen to wlasciciel nie robol.
        Tak w kwestii definicji.

        BTW a co sie kolega czepnal uzywania wozka sluzbowego czy tel czy laptopa.
        Jesli pracodawca pozwala to jest w tym co zlego?
        • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 02.10.06, 21:00
          ja sie nie czepiam, tylko ty piszez "zajechal tym a tym wozem pod restauracje".
          Co z tego, jak to nie jego woz.
          A poza tym w Polsce sa bajeczne diety, ja w niemieckiej instytucji dostawalem
          mniej na wyjazdy niz polskcy koledzy. Wtedy latwo pana zgrywac.
          • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 21:23
            > ja sie nie czepiam, tylko ty piszez "zajechal tym a tym wozem pod
            restauracje".
            >
            > Co z tego, jak to nie jego woz.

            w tym przypadku akurat jego ;) A nawet jesli ma lepszego firmowego niz Niemiec
            prywatnego 8 letniego Golfa to coz w tym dziwnego, ze Polak ma lepiej?


            > A poza tym w Polsce sa bajeczne diety, ja w niemieckiej instytucji dostawalem
            > mniej na wyjazdy niz polskcy koledzy. Wtedy latwo pana zgrywac

            Aaa tutaj boli. Pan z Niemiec mial gorzej niz kmiotki z PL?

            Jednak Harald S. dobra robote wykonal. Nawet do twojej podswiadomosci
            przeniknal jego mesaage. Chlopie to ,ze ktos jest EPSO czy z RFN nie swiadczy,
            ze jest PAN. Tylko ze jest z RFN albo euro-urzendikiem. Ni mniej ni wiecej.


            Dla pocieszenia powiem, ze RFN sie balo zalewu babbusow na zielone karty dla
            informatykow. ok 10% bylo wykorzystane - widac w RFN nie taki raj, co nie?

            • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 02.10.06, 21:38
              Paw rozmawiajmy logicznie. Podajesz za przyklad ze przed jakims tam zajazdem
              stoja dobre samochody na polskich rejestracjach i ludzie jedza drogie kolacje.

              Wiec odpowiadam
              - polowa samochodow to firmowe a nie prywatne, wiec nie sa symbolem majatku
              prywatnego osoby
              - za sute diety ludzie ida do restauracjai

              Pozostaje pytanie: czy jakby mieli wydac ze swojej kieszeni, to czy by to
              zrobili.

              Mi jest dosyc obce pojecie Sozialneid, ktore byc moze znasz.

              Ja sie nie musze ciagle porownywac z kims, zeby powiedziec z
              satysfakjca "jestem kims". Ja ma ten etap za soba. Jestem szarakiem na srednim
              poziomie. Moge sobie pozwolic na to czy na ta tamto, ale nie stac mnie na jacht
              ani na basen. Jak kogos innego stac, to ok, jak nie stac , to ja sie na niego
              nie patrze krzywo
              Mi sie ciagle wydaje, ze wszystkie Twoje komentarze sa w stylu "popatrz na co
              stac (niby biednego) Polaka, a na co nie stac (niby bogatego) Niemca (w tym
              przypadku akurat bylego enerdowca, 20% bezrobocia). Mnie takie gierki nie
              podniecaja.
              Ja porownuje te same grupy ludzi w kraju A z krajem B, a nie krezusa z kraju B
              z przecietniakiem w kraju A.
              Urzednik po studiach z Urzedu Miasta w Polsce nie pojdzie na kolacje do srednio
              drogiej restauracji, bo go nie stac, urzednika po studiach w Niemczech, Belgii
              czy jakimkolwiek innym kraju natomiast stac. Wiec nie porownujmy ciagle jablek
              z gruszkami, Bo w mysl Twoich przykladow (buduje sie troche domow i jest na
              ulicach troche dobrych samochodow) to Polska jest krajem mlekiem i miodem
              plynacym. To po jaka cholere te setki tysiecy osob wyjechaly z kraju w ciagu
              ostatnich 2 lat?
              BTW: Nigdy nie ogladalem Haralda Schmidta, bo nie lubie jego humoru, i to bez
              wzgledu na jego nastawienie do Polakow.
              • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 21:47
                Ja przyznam, ze tez nie rozumiem dlaczego paw sie tak upiera. Zobaczyl w pewnej
                miejscowosci niedaleko Szczecina Lexusa, Touarega i Saaba i wysnul z tego
                wniosek, ze okolica jest bogata? Przeciez wlasciciele tych aut, nawet nie byli
                stamtad.

                Potem pisal o tym, ze w Polsce jest "boom budowlany". Ze co prosze? Gdzie??? Te
                pare drogich apartamentowcow to od razu boom?
                • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 21:59
                  1) w Polsce rejestracje wskazuje z dokladnoscia do powietu adres. Byli to
                  miejscowe ludzie ;)



                  2) co do mieszkan poszukaj sobie statystyk kto gdzie i kiedy. Tu masz
                  najprostszego googla:
                  www.google.be/search?hl=nl&q=boom+mieszkaniowy&meta=
                  • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:02
                    Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                    > 1) w Polsce rejestracje wskazuje z dokladnoscia do powietu adres. Byli to
                    > miejscowe ludzie ;)

                    Nie byli, paw. Oni tylko sie tam zarejestrowali, bo bez tego nie mogliby na
                    przyklad kupic dzialki. Byli jeszcze mniej miejscowi od Ciebie.

                    > 2) co do mieszkan poszukaj sobie statystyk kto gdzie i kiedy. Tu masz
                    > najprostszego googla:

                    No wlasnie. I co czytam?

                    "W ciągu miesiąca w Polsce powstaje ponad 8,5 tys. mieszkań - tyle co w
                    Irlandii. Sęk w tym, że ludność Irlandii jest kilka razy mniejsza niż Polski."

                    I dalej o tym, ze rosnie popyt, wiec i ceny, a podaz nie nadaza. Czy ty w ogole
                    wiesz co to boom?
                    • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:05
                      > Gość portalu: P.Aff napisał(a):
                      >
                      > > 1) w Polsce rejestracje wskazuje z dokladnoscia do powietu adres. Byli to
                      > > miejscowe ludzie ;)
                      >
                      > Nie byli, paw. Oni tylko sie tam zarejestrowali, bo bez tego nie mogliby na
                      > przyklad kupic dzialki. Byli jeszcze mniej miejscowi od Ciebie.

                      znaczy doktorek, mieszkajacy tam do 30 lat byl mniej miejscowy ode mnie? a to
                      ciekawe. Reszta tez gdadala po naszemu ;)

                      > Gość portalu: P.Aff napisał(a):
                      >


                      Co do mieszkan -poczytaj rzepe. Pomysl chwilke - zobacz przyrosty ile wiecje
                      mieszkan sie buduje. A kto je kupuje znow "ci niemiejscowi" bo polaczk itak
                      biedne? doki doki doki a ilu polskich lekarzy przyjechalo do Belgii w celach
                      zarobkowych w ostanim roku 10tysiecy? 1tysiac? czy pare jednostek?

                      jesli mniej niz tysiac to czemu?
                      • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:12
                        doki doki doki a ilu polskich lekarzy przyjechalo do Belgii w celach
                        > zarobkowych w ostanim roku 10tysiecy? 1tysiac? czy pare jednostek?
                        >
                        > jesli mniej niz tysiac to czemu?

                        Bo nie znaja jezyka. Tylko i wylacznie. To akurat jest proste.

                        > znaczy doktorek, mieszkajacy tam do 30 lat byl mniej miejscowy ode mnie? a to
                        > ciekawe. Reszta tez gdadala po naszemu ;)

                        Doktorek sciagnal kumpli z osrodka ksztalcenia podyplomowego i razem osiedli w
                        malowniczej okolicy. Tez bym tak chcial, ale mnie nie stac.
                        • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:19
                          > doki doki doki a ilu polskich lekarzy przyjechalo do Belgii w celach
                          > > zarobkowych w ostanim roku 10tysiecy? 1tysiac? czy pare jednostek?
                          > >
                          > > jesli mniej niz tysiac to czemu?
                          >
                          > Bo nie znaja jezyka. Tylko i wylacznie. To akurat jest proste.

                          walce nie, jesli jest motywacja jezyka sie spoko naucza. Nie ma wiec motywacji.
                          Czemu, zarobki w Belgii sa nienajgorsze dla lekarzy.





                          > > znaczy doktorek, mieszkajacy tam do 30 lat byl mniej miejscowy ode mnie?
                          > a to
                          > > ciekawe. Reszta tez gdadala po naszemu ;)
                          >
                          > Doktorek sciagnal kumpli z osrodka ksztalcenia podyplomowego

                          nie zdziwilbym sie, ale ta raza drugi byl farmerem (wyczul i kupie PGR przed
                          2004 a potem zyje z doplat ;) natepny byl wlasicielem osrodka wypoczynkowego.

                          • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:22
                            > walce nie, jesli jest motywacja jezyka sie spoko naucza.

                            Paw, tak sie sklada, ze raz i drugi zabawilem sie w rekrutacje polskich lekarzy
                            do Belgii, wiec nie gadaj mi tu bzdur o motywacji. Zupa z motywacji strasznie
                            cienka jest. Import lekarzy do Belgii jest trudny z uwagi na niemoznosc
                            nauczenia sie jezyka, koniec, kropka. Przerabialem to osobiscie i wiem.
                            Nie chodzi o motywacje, to sie po prostu NIE DA.

                            > nie zdziwilbym sie, ale ta raza drugi byl farmerem (wyczul i kupie PGR przed
                            > 2004 a potem zyje z doplat ;) natepny byl wlasicielem osrodka wypoczynkowego.

                            O tym wlasnie mowie. To sa twoim zdaniem miejscowi?
                            • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:24
                              > walce nie, jesli jest motywacja jezyka sie spoko naucza.

                              Paw, tak sie sklada, ze raz i drugi zabawilem sie w rekrutacje polskich lekarzy
                              do Belgii, wiec nie gadaj mi tu bzdur o motywacji. Zupa z motywacji strasznie
                              cienka jest. Import lekarzy do Belgii jest trudny z uwagi na niemoznosc
                              nauczenia sie jezyka, koniec, kropka. Przerabialem to osobiscie i wiem.
                              Nie chodzi o motywacje, to sie po prostu NIE DA.

                              // i tu sie roznimy. Jesli sie chce sie DA. Moj brat zapragnal zwiadzac
                              sakndynawie z Losiami w ciagu 8 miesiecy sie nauczyl na poziomie pozwalajacym
                              przjmowac pacjentow. Teraz mowi plynnie po szwedzku, norwesku i dunsku. Jak sie
                              chce sie da. Motywacja. Jesli motywacja cienka znaczy dobrze im tam gdzie sa.
                              Ludzie glosuja nogami

                              tup tup tup


                              > O tym wlasnie mowie. To sa twoim zdaniem miejscowi?
                              skoro mieszkaje niektorzy tam dluzej niz ja mieszkalem - to i ja przyjezdny
                              jestem ;)




                              > nie zdziwilbym sie, ale ta raza drugi byl farmerem (wyczul i kupie PGR przed
                              > 2004 a potem zyje z doplat ;) natepny byl wlasicielem osrodka wypoczynkowego.

                              O tym wlasnie mowie. To sa twoim zdaniem miejscowi?
                              • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:26
                                > skoro mieszkaje niektorzy tam dluzej niz ja mieszkalem - to i ja przyjezdny
                                > jestem ;)

                                Bo jestes! I Twoja rejestracja na to wskazuje... Hej, to byl twoj argument...
                                • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:34
                                  i tak Cie nie lubie ;D
                              • do.ki motywacje 02.10.06, 22:29
                                > // i tu sie roznimy. Jesli sie chce sie DA. Moj brat zapragnal zwiadzac
                                > sakndynawie z Losiami w ciagu 8 miesiecy

                                A z czego zyl przez 8 miesiecy? Bo powiem, ciu, ze tu byl wlasnie problem-
                                mialem kandydata z motywacja itd, ale on postawil proste pytanie: no dobra,
                                naucze sie niderlandzkiego, ale z czego bede zyl zanim rozkrece praktyke?

                                Rezerwy, drogi pawiu, to cos, czego wielu Polakow nie ma i to tez swiadczy o ich
                                ubostwie. gdybym jutro przestal pracowac, to troche by potrwalo, zanim na kocie
                                pojawilby mi sie debet- mam pewne rezerwy. A moj kandydat nie mial, mimo ze mial
                                podobno niezle prosperujaca praktyke jako ginekolog- poloznik i mial niebieskie
                                beemwu (piatke).
                                • Gość: P.Aff Re: motywacje IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:33
                                  > > // i tu sie roznimy. Jesli sie chce sie DA. Moj brat zapragnal zwiadzac
                                  > > sakndynawie z Losiami w ciagu 8 miesiecy
                                  >
                                  > A z czego zyl przez 8 miesiecy?
                                  Stypendium, ktore musialby zwrocie jesli polegnie na egazminie. Nie polegl.


                                  > Bo powiem, ciu, ze tu byl wlasnie problem-
                                  > mialem kandydata z motywacja itd, ale on postawil proste pytanie: no dobra,
                                  > naucze sie niderlandzkiego, ale z czego bede zyl zanim rozkrece praktyke?

                                  idziesz do pracy w szpitalu, nie mzoesz? jestes lekarzem z egaminem panstwoo
                                  jezykowym



                                  > Rezerwy, drogi pawiu, to cos, czego wielu Polakow nie ma i to tez swiadczy o
                                  ich ubostwie. gdybym jutro przestal pracowac, to troche by potrwalo, zanim na
                                  kocie pojawilby mi sie debet- mam pewne rezerwy. A moj kandydat nie mial, mimo
                                  ze mial podobno niezle prosperujaca praktyke jako ginekolog- poloznik i mial
                                  niebieskie beemwu (piatke).
                                  >

                                  No to rozierducha i tyle. Znwo motywacja - mogl sprzedac BMW? mogl mogl
                                  sprzedac praktyke? Mogl. Ale NIE CHCIAL

                                  • do.ki Re: motywacje 02.10.06, 22:37
                                    > Stypendium

                                    Informuje Cie, ze nie ma stypendiow, dla polskich lekarzy, ktorzy chcieliby
                                    wyemigrowac do Belgii i pracowac w zawodzie. Jesli anbxl ma inne zdanie, to
                                    niech sie wypowie.

                                    > idziesz do pracy w szpitalu, nie mzoesz?

                                    No wlasnie nie mozesz. Jako kto? Jako lekarz? Nie wolno ci. Jako pielegniarka?
                                    Tez nie- nie masz kwalifikacji. Jako salowa? Nie pozwola na to zwiazki zawodowe
                                    i inspekcja pracy.

                                    > jestes lekarzem z egaminem panstwoo jezykowym

                                    Lekarza nikt nie pyta o panstwowy egzamin. On ma umiec sie porozumiec- plynnie.

                                    > No to rozierducha i tyle. Znwo motywacja - mogl sprzedac BMW? mogl mogl
                                    > sprzedac praktyke? Mogl. Ale NIE CHCIAL

                                    Rozumiem, ze "motywacja" to dla ciebie zaprzedac sie celowi. Cos ci sie
                                    popieprzylo. To jest rozumowanie godne studenta, nie specjalisty.
                                    • Gość: P.Aff Re: motywacje IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:59
                                      > > Stypendium
                                      >
                                      > Informuje Cie, ze nie ma stypendiow, dla polskich lekarzy, ktorzy chcieliby
                                      > wyemigrowac do Belgii i pracowac w zawodzie. Jesli anbxl ma inne zdanie, to
                                      > niech sie wypowie.

                                      a jesli szpital chce ich wziasc bo sie nadaja. Czemu szpital nei zagwarantuje
                                      stypendium obwarowanego warunkmi, ze jak bambus nie zda to bambus plaic z
                                      wlasnych. Bambus ma obowiazek pracowac x lat w szpitalu pozniej i mzoe je np
                                      slacac z pensji. Ew pozyczke na stypendiu mgwarantuje szpital zainteresowany?

                                      to przeca np 10miechowx 800 Euro = 8k Eoru na lekarza. Nie mwo mzie to to duzy
                                      koszt pozyskania dobrej klasy specjalisty.


                                      > Rozumiem, ze "motywacja" to dla ciebie zaprzedac sie celowi. Cos ci sie
                                      > popieprzylo. To jest rozumowanie godne studenta, nie specjalisty.

                                      wcale nie - motywacja wyjazu zarobkowego jest kasa. Jesli nie wierzysz w
                                      powodzenie inwestycji nie robisz jej kropka. Nie da sie zjesc ciasteczka o go
                                      miec ;)
                                      • do.ki Re: motywacje 03.10.06, 09:05
                                        > Czemu szpital nei zagwarantuje
                                        > stypendium obwarowanego warunkmi

                                        Bo szpital nie ma na to pieniedzy. Po prostu. Gdybym ci opowiedzial dokladniej
                                        jak wyglada finansowanie szpitali w Belgii, skreciloby cie ze smiechu albo z
                                        rozpaczy.

                                        > Bambus ma obowiazek pracowac x lat w szpitalu pozniej i mzoe je np
                                        > slacac z pensji.

                                        Wtedy bambus przez x lat mniej zarabia, i juz po motywacji...

                                        > wcale nie - motywacja wyjazu zarobkowego jest kasa. Jesli nie wierzysz w
                                        > powodzenie inwestycji nie robisz jej kropka. Nie da sie zjesc ciasteczka o go
                                        > miec ;)

                                        Wolales nie zrozumiec. Tak prosto to moze rozumowac student, ktory nie ma nic do
                                        stracenia. W moim przykladzie ten kolega MIAL cos do stracenia i nie chial
                                        stawiac wszystkiego na jedna karte- calkiem slusznie zreszta.
                                        • Gość: P.Aff Re: motywacje IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.10.06, 14:44
                                          > Wtedy bambus przez x lat mniej zarabia, i juz po motywacji...


                                          i o to chodzi - czyl isie nie oplaca. Motywacja moze wyplywac z
                                          niedoinformowania (czytam gw WSZYSCY WYJEZDZAJA) i jade nie patrzac na relacje
                                          koszty/zyski. Albo sobie mniej lub bardzis swiadomi kalkuluje i nagle okazuje
                                          sie ze sie nie oplca wiec motywacja finansowa jest zbys slaba.

                                          Czyli w polsce jednak doktorkom tak zle nie jest...


                                          I co wyszlo znow na moje ;D
                • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:00
                  Bo on sobie - nie wiem dlaczego - ubzdural, ze ja sie patrze z niby taka nabyta
                  niemiecka wyzszoscia na wlasnych rodakow. Tymczasem ja wyraznie zaznaczylem, ze
                  jakbym byl na miejscu np. nauczyciela polskiego zarabiajacego 1200 zl, to bym
                  postepowal dokladnie tak jak on, czyli kupowal ten przyslowiowy ser zolty tam
                  gdzie taniej.

                  Sens mojej wypowiedzi - przypomnie pierwotnie mowiace o jakosci produktow
                  zywnosicowych w Polsce - byl taki, ze ja zarabiajac w Polsce (poza Warszawa, bo
                  tam jest moze innaczej) bardzo dobre pieniadze nie mialem mozliwosci ich wydac
                  na produkty z gornej polki, bo takowych tam nie bylo ze wzgledu na brak popytu.
                  Za przyklad podalem szynke parmenska, Paw sie nasmiewa, ze co to za luksus, w
                  kazdym Delhaizie jest, ale w Polsce nie ma jej ani w Zabce, ani w Biedronce ani
                  w Spolem. I o to mi tylko chyodzilo, bez zbednego ideologizowania.
                  • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:10
                    byly_eurokrata napisał:

                    > jakbym byl na miejscu np. nauczyciela polskiego zarabiajacego 1200 zl, to bym
                    > postepowal dokladnie tak jak on, czyli kupowal ten przyslowiowy ser zolty tam
                    > gdzie taniej.

                    z nauczycielami niestety to prawda - ale ie mowilismy o nauczycielach tylk o
                    przecietnym Polaku szaraku. Nauczyciele sa uposledzeni przed rzady kolejne
                    solidaruchow (jedynie klase pokazla Mazowiecki). Prosto idotami rzadzi sie
                    latwiej. Reforme oswiaty zaczeli Niemcy rozstrzeliwujac profesure UJ no nie? od
                    tamtej pory tylko lepiej i lepiej ;(





                    > Za przyklad podalem szynke parmenska, Paw sie nasmiewa, ze co to za luksus, w
                    > kazdym Delhaizie jest, ale w Polsce nie ma jej ani w Zabce, ani w Biedronce
                    ani
                    >

                    BTW a jest w kazdym Aldiku? tak z zyczliwej ciekawosci pytam ;)
                    • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:17
                      ok, moze kilka cyfr:

                      przecietne zarobki pracownika "zaleznego" w Niemczech brutto: 3300 euro
                      przecietne zarobki polskiego pracownika : ok. 2500 ZLOTYCh miesiecznie

                      Mi sie zdawalo, ze to fakty sa dosyc znane, ale w mysl arytmetyki Pawia w
                      Polsce jest lepiej, bo przed restauracjami w zachodniej polsce stoja lepsze
                      polskie samochody niz enerdowskie, ciekawe porownania

                      • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:22
                        > ok, moze kilka cyfr:
                        >
                        > przecietne zarobki pracownika "zaleznego" w Niemczech brutto: 3300 euro
                        > przecietne zarobki polskiego pracownika : ok. 2500 ZLOTYCh miesiecznie

                        a jak sie liczy przecietna? kto bo jest 12% bezrobotnych tych tez doliczaja? 1
                        ojro dzoby tez? kierowcow kiedys do tirow w Lispu szykali n forum byla dyskusja
                        max 2k Euro. No jak to zmieszamy z prezesem Merca 20,000,000 Euro to sreani
                        mamy no nie?

                        Wlasnie ciekawe ;)

                        No i ile kosztuje wynajecie mieszkania w PL a ile w Monachium czy Klonii? ile
                        ksoztuje fryzjer w Kolinii a ile we Wroclawiu (no ok ty nie potrzebujesz ale
                        sprawdzic mzoesz ;)



                        • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:26
                          Od wyliczania srednich sa Glowne Urzedy Statystyczne, jakies metody maja

                          sila nabywcza jest rozna, ja stosuje przelicznyik 1: 2 bo uwazam ze jest realny.

                          Moje mieszkanie w Kolonii kosztuje z 550 euro (57qm), nie sadze zeby we
                          Wroclawiu kosztowalo 550 zlotych, tylko pewnie minimum 3razy tyle.
                          • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 23:09
                            wiesz, Polska jest jesli chodzi o PKB 2x czy 2,5 razy mniejsza od RFN. Poki co.
                            Ale nie 10x mniejsza na lebka bylbym ostrozny z twierdzeiami ze tam TAKA NEDZA.

                            Mnie cieszy wzrost dobrobytu i nie zamierzam siac propagany, ze tylk ow RFN sie
                            zyje albo w Luxie a Bulanda to total syf.

                            • byly_eurokrata Re: Ot do bylego 03.10.06, 09:20
                              > Mnie cieszy wzrost dobrobytu i nie zamierzam siac propagany, ze tylk ow RFN
                              sie
                              >
                              > zyje albo w Luxie a Bulanda to total syf.

                              To moja ostatnia uwaga, bo watek sie robi nudny:
                              Mnie tez cieszy wzrost dobrobytu i kazdemu w Polsce zycze zarobkow coraz
                              blizszych do "zachodnich". Ale poniewaz na razie jednak poziom "dobrobytu" w
                              Polsce (i zreszta w praktycznie w calej europie wschodniej) jest nizszy niz w
                              Old Europe stwierdzilem jedynie, ze ludzie generalnie oszczedzaja tam bardziej
                              niz tu, co jest zrozumialem i ze dlatego w Polsce trudniej jest o
                              pewne "luksusowe" artykuly zywnosciowe niz tutaj.
                              A ty dorabiasz do tego zaraz cala ideologie, zupelnie niepotrzebnie. Nikt nie
                              twierdzi, ze Polska to trzeci swiat. Ale roznice w Europie sa, Norwegia
                              jest "bogatsza" od Niemiec, Szwecja/Finlandia sa biedniejsze od Norwegii, ale
                              bogatsze od Niemiec/Belgii, Niemcy sa "bogatsze" od Portugalii itd.
                              Po co odbierasz to tak emocjonalnie? Zupelnie nie rozumiem.
                  • asiunia.lux Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:14
                    Alez byly, wszyscy wiemy o co Ci chodzilo, tylko jeden (P)Affe nie chce
                    zaczaic...

                    Moj ulubiony przyklad to fois gras i confit de canard. Tez tego nigdzie w Pl.
                    nie znalazlam. Fakt, ze nie szukalam wszedzie i goraczkowo, tylko podczas
                    przypadkowych zakupow tu i owdzie, ale NIGDZIE tego nie widzialam!
                    A nawet ja by bylo to i tak by nikt tego nie kupowal...
                    • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:16
                      no a ja nie moge nigdzie w Bxl kupic porzadych paczkow. BO co nie stac Belgoe?
                      nie nie jedza.


                      A skad wiesz, ze w Polsce zarcie tlustych na sile tuczonych gesi jest modne?
                      swoja drogga wstydz sie jako osoaba tolernacyjna jak mzoesz jesc gak okrutnie
                      tuczone gesi a fee.

                      • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:23
                        > A skad wiesz, ze w Polsce zarcie tlustych na sile tuczonych gesi jest modne?
                        > swoja drogga wstydz sie jako osoaba tolernacyjna jak mzoesz jesc gak okrutnie
                        > tuczone gesi a fee.

                        Nie ma czego sie wstydzic. To, ze jacys dziwacy uwazaja tak jak ty o foie gras,
                        to nie znaczy, ze to prawda.

                        Sam jadam rzadko, ale tak poza tym obserwacja asiuni.lux jest w 100% sluszna. Po
                        prostu warstwa cywilizacji(lub, jak wolisz, dobrobytu) na Polsce jest jeszcze
                        cieniutka. I czasem sie luszczy.
                        • Gość: paff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:29
                          "
                          Sam jadam rzadko, ale tak poza tym obserwacja asiuni.lux jest w 100% sluszna. Po
                          prostu warstwa cywilizacji(lub, jak wolisz, dobrobytu) na Polsce jest jeszcze
                          cieniutka. I czasem sie luszczy.
                          "

                          siur ze cinasza niz w Luxie czy Bawarii. ALe od kiedy jedzenie tlustych
                          watrobek to cywilizacja?! no to sie roznimy co do definicji...


                          • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:39
                            > ALe od kiedy jedzenie tlustych
                            > watrobek to cywilizacja?!

                            Miara dobrobytu (i cywilizacji tez) jest powszechnosc dostepu do dobr
                            luksusowych/ekskluzywnych.
                            • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 23:07
                              aha i szczucie liska przez bande konskich debili z tytulam ito jzu szczyt
                              cywilizacji co nie?
                              • do.ki Re: Ot do bylego 03.10.06, 09:06
                                Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                                > aha i szczucie liska przez bande konskich debili z tytulam ito jzu szczyt
                                > cywilizacji co nie?

                                A tak, paw, polowanie jest szlachetna sztuka, a Twoja wypowiedz swiadczy o tym,
                                ze po prostu nie wiesz o czym mowisz.
                      • asiunia.lux Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:26
                        Pafcio, jem to co mi smakuje.

                        Tobie lepiej smakuja tluste kebaby, hotdogi i hamburgery z Burgerkinga - ja
                        wole tuczona ges. Nic mi do tego, tylko Ty swoje kebaby kupisz na kazdym rogu w
                        Polsce, a ja mojej kaczki nie. Ot, cala roznica.
                        • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:31
                          Nie mowie w walorach smakowych tylko metodach tuczenia.

                          BTW kebab wcale nie jest tlusty, jesli takie jadalas to kiepski Turek.
                          • asiunia.lux Re: Ot do bylego 02.10.06, 23:02
                            Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                            > Nie mowie w walorach smakowych tylko metodach tuczenia.

                            No i ?? Holendrzy robia pomidory z wody. I co z tego? Jesli mi smakuja to je
                            kupuje, jak nie to nie. Wale te wszystkie metody!


                            > BTW kebab wcale nie jest tlusty, jesli takie jadalas to kiepski Turek.

                            Jadlam kebaba chyba ze trzy razy w zyciu. Obawiam sie, ze nawet nie wyczulabym
                            roznicy miedzy dobrym, a zlym Turkiem. Ale nie o to chodzi.

                            Nie ma czegos takiego jak "dobry homara" i "zla kielbasa", tak jak nie
                            istnieje "kiepski homar" i "dobra kielbasa". Wybor musi byc!!
                            A jak tego wyboru nie ma to bida:(

                            Nawet na tej naszej wsi:) mozna kupic dobra sucha krakowska, ale w Wawie nie
                            kupi sie foie gras.... Zakumal Pawik (tak mniej wiecej) o co chodzi? :))
                            • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 23:06
                              krakowska kupisz w Polaka w sklepiku nei w markecie w luxie OK?
                              a fla gra nie szukalas w markecie francuskim w Polsce no nie? zakumalas? ;D
                              • asiunia.lux Re: Ot do bylego 02.10.06, 23:34
                                Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                                > krakowska kupisz w Polaka w sklepiku nei w markecie w luxie OK?

                                Nie, nie OK. Krakowska kupie w supermarkeci. Nie jest tak dobra jak u Polaka w
                                sklepiku, ale kupie, OK? :)

                                > a fla gra nie szukalas w markecie francuskim w Polsce no nie?

                                A Auchan, a Geant, to co? Ruskie, czy chinskie???


                                >zakumalas? ;D

                                Nie, nie zakumalas. Wytlumacz jeszcze raz.
                                • paw_dady Re: Ot do bylego 02.10.06, 23:42
                                  asiunia.lux napisała:

                                  > Gość portalu: P.Aff napisał(a):
                                  >
                                  > > krakowska kupisz w Polaka w sklepiku nei w markecie w luxie OK?
                                  >
                                  > Nie, nie OK. Krakowska kupie w supermarkeci. Nie jest tak dobra jak u Polaka
                                  w
                                  > sklepiku, ale kupie, OK? :)

                                  aaa to kupujesz w markecie bo taniej? a nie lepiej u naszych? znaczy byly mial
                                  racje ;)



                                  > > a fla gra nie szukalas w markecie francuskim w Polsce no nie?
                                  >
                                  > A Auchan, a Geant, to co? Ruskie, czy chinskie???

                                  Sprawdze organoleptycznie ale bez kupowania.


                                  > >zakumalas? ;D
                                  >
                                  > Nie, nie zakumalas. Wytlumacz jeszcze raz.

                                  patrz wyzej ;)
                                  • asiunia.lux Re: Ot do bylego 02.10.06, 23:53
                                    paw_dady napisała:

                                    > aaa to kupujesz w markecie bo taniej?

                                    Hmm...Nie wiem czemu sie kamuflowalam caly czas... i tak mnie rozlozyles!
                                    Znowu trafiles w sedno! Ach... ten Twoj spryt! Ja ty To robisz, Paffciu??

                                    • paw_dady Re: Ot do bylego 02.10.06, 23:56
                                      asiunia.lux napisała:

                                      > Hmm...Nie wiem czemu sie kamuflowalam caly czas... i tak mnie rozlozyles!
                                      > Znowu trafiles w sedno! Ach... ten Twoj spryt! Ja ty To robisz, Paffciu??


                                      ano tak sobie siedze i mysle. Knuje jak tu Asiunie zdemaskowac ;)

                                      Dobrej Nocy Zycze udajac sie na wielce zasluzony spoczynek ;)
                • Gość: P.Affik a tu rzepa IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:00
                  www.kredyty.net/artykuly/Mieszkaniowy-boom-trwa/204/
                  to co rzepa majaczy? czy doki nie doczytal? ;D
                  • do.ki Re: a tu rzepa 02.10.06, 22:03
                    To ty majaczysz. Jaki to boom- ze ludzie probuja kupic za wszelka cene, biorac
                    kredyty, bo pozniej bedzie drozej?

                    No to mamy rozne definicje.
                    • Gość: P.Aff Re: a tu rzepa IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:07
                      Widocznie mamy. Mnie cieszy to ze ludzie kupuja miesznia min dlatego gospodarka
                      sie rusza. A ty wolisz degregolade i zebranie u niemieckich bauerow? i
                      belgijskich budowlancow o groszowe prace?
                      • do.ki Re: a tu rzepa 02.10.06, 22:15
                        Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                        > Widocznie mamy. Mnie cieszy to ze ludzie kupuja miesznia min dlatego gospodarka
                        > sie rusza. A ty wolisz degregolade i zebranie u niemieckich bauerow?

                        Moment, bo tu jest pare rzeczy na kupie.

                        To, ze ludzie kupuja mieszkania cieszyloby mnie, gdyby nie fakt, ze:
                        1. tych mieszkan jest malo, wiec ludzie kupuja malo, szczegolnie w stosunku do
                        potrzeb
                        2. te mieszkania sa za drogie, wiec ich kupowanie odbywa sie kosztem czegos

                        > wolisz degregolade

                        Nie, jestem przeciwko rzadom PiSu chociazby.

                        > zebranie u niemieckich bauerow

                        Nie wiem o co ci chodzi. Bauerzy na zebranine nie ida. Ale jesli chca dac prace,
                        to czemu nie?

                        > belgijskich budowlancow o groszowe prace?

                        Jakie groszowe??? Przeciez wiesz ile biora polscy budowlancy na czarno.
                        Skandalicznie duzo.
                        • Gość: P.Aff Re: a tu rzepa IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:27
                          Gość portalu: P.Aff napisał(a):

                          > Widocznie mamy. Mnie cieszy to ze ludzie kupuja miesznia min dlatego
                          gospodarka
                          > sie rusza. A ty wolisz degregolade i zebranie u niemieckich bauerow?

                          Moment, bo tu jest pare rzeczy na kupie.

                          To, ze ludzie kupuja mieszkania cieszyloby mnie, gdyby nie fakt, ze:
                          1. tych mieszkan jest malo, wiec ludzie kupuja malo, szczegolnie w stosunku do
                          potrzeb

                          // wiec dobrze, ze buduja


                          2. te mieszkania sa za drogie, wiec ich kupowanie odbywa sie kosztem czegos

                          // zawsze kupujesz mieszkanie kosztem czegos, no nie?

                          > wolisz degregolade

                          Nie, jestem przeciwko rzadom PiSu chociazby.

                          // ZOMOwiec? ;D


                          > zebranie u niemieckich bauerow

                          Nie wiem o co ci chodzi. Bauerzy na zebranine nie ida. Ale jesli chca dac prace,
                          to czemu nie?

                          /// siur ale jesli moga pracowac u siebie i wcale gorzej nei zarabiac lepiej
                          zeby jezdzieli na wakacje do Tyrolu a nie na szparagi do Saksonii.

                          > belgijskich budowlancow o groszowe prace?

                          Jakie groszowe??? Przeciez wiesz ile biora polscy budowlancy na czarno.
                          Skandalicznie duzo.

                          // porownaj z ofijalnymi Belgami. Stawka 2x
                          • do.ki Re: a tu rzepa 02.10.06, 22:34
                            > // wiec dobrze, ze buduja

                            Nie wiem do czego to podpiac, na pewno nie jest to odpowiedz na moje slowa.

                            > // zawsze kupujesz mieszkanie kosztem czegos, no nie?

                            Jasne, ale istotna jest skala tych wyrzeczen. Ja splacam duzy kredyt, bo chce mi
                            sie mieszkac na wsi. W Polsce wyrzeczen o podobnej skali wymagalyby ode mnie 3-4
                            pokoje w bloku. Czujesz roznice?

                            > // ZOMOwiec? ;D

                            Jesli tak nazywa mnie ta mala kauzyperda, to czuje sie zaszczycony tym epitetem.

                            > /// siur ale jesli moga pracowac u siebie i wcale gorzej nei zarabiac lepiej
                            > zeby jezdzieli na wakacje do Tyrolu a nie na szparagi do Saksonii.

                            Co za debile, nie dostrzegli tej mozliwosci "pracy u siebie"... Paw, wez i sie
                            zastanow. Jesli murarz ma do wyboru 8 euro za godzine w Brukseli (bardzo niska
                            stawka) albo 5 zl za godzine w Siemiatyczach, a najpewniej i jedno, i drugie na
                            czarno, to co wybierze?

                            > // porownaj z ofijalnymi Belgami. Stawka 2x

                            I co z tego? To jest ich konkurencyjnosc wlasnie.
                            • Gość: P.Aff Re: a tu rzepa IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 23:05
                              > > // wiec dobrze, ze buduja
                              >
                              > Nie wiem do czego to podpiac, na pewno nie jest to odpowiedz na moje slowa.
                              >
                              Alez jest, dobrze, ze buduja. Buduja malo? zle buduje wiecej tez zle bo za
                              malo? wiec kiedy jest dobrze?



                              // zawsze kupujesz mieszkanie kosztem czegos, no nie?

                              Jasne, ale istotna jest skala tych wyrzeczen. Ja splacam duzy kredyt, bo chce mi
                              sie mieszkac na wsi. W Polsce wyrzeczen o podobnej skali wymagalyby ode mnie 3-4
                              pokoje w bloku. Czujesz roznice?

                              /// czuje, abstrahujac od skad wiesz ile wyrzeczen wymaga do Polaka. Pytanie -
                              chyba lepiej , ze ludzie kupuje 3-4 pokoje niz maja NIC nie kupowac, a stac
                              przy zmywaku w IE, nieprawdaz?



                              > > // ZOMOwiec? ;D
                              >
                              > Jesli tak nazywa mnie ta mala kauzyperda, to czuje sie zaszczycony tym
                              epitetem
                              > .

                              a kolega mowi o najwyzszym z urzednikow?




                              > /// siur ale jesli moga pracowac u siebie i wcale gorzej nei zarabiac lep
                              > iej
                              > > zeby jezdzieli na wakacje do Tyrolu a nie na szparagi do Saksonii.
                              >
                              > Co za debile, nie dostrzegli tej mozliwosci "pracy u siebie"... Paw, wez i sie
                              > zastanow. Jesli murarz ma do wyboru 8 euro za godzine w Brukseli (bardzo niska
                              > stawka) albo 5 zl za godzine w Siemiatyczach, a najpewniej i jedno, i drugie
                              na
                              > czarno, to co wybierze?


                              a kto mowil, ze musza zarabiac 5 PLN? wg GW operator koparki przy budowie
                              dotaje w Wawce 1300 Euor/mies. No i dlatego nie musi jechac pracowac za 8 Euro
                              na czarno. O to mi chodzilo. Jesli ktos woli jechac za chlebem mimo
                              nieoplacalnosci ekonomicznej jego biznesik



                              > /// siur ale jesli moga pracowac u siebie i wcale gorzej nei zarabiac lep
                              > iej
                              > > zeby jezdzieli na wakacje do Tyrolu a nie na szparagi do Saksonii.
                              >
                              > Co za debile, nie dostrzegli tej mozliwosci "pracy u siebie"... Paw, wez i sie
                              > zastanow. Jesli murarz ma do wyboru 8 euro za godzine w Brukseli (bardzo niska
                              > stawka) albo 5 zl za godzine w Siemiatyczach, a najpewniej i jedno, i drugie
                              na
                              > czarno, to co wybierze?
                              >
                              > > // porownaj z ofijalnymi Belgami. Stawka 2x
                              >
                              > I co z tego? To jest ich konkurencyjnosc wlasnie

                              Tylko, ze kosztem, emerytury i ubezp zdrowotnego. Lepiej zeby mieli to samo w
                              Pl z ubezpieczeniem no nie?




                              >
                              > > // porownaj z ofijalnymi Belgami. Stawka 2x
                              >
                              > I co z tego? To jest ich konkurencyjnosc wlasnie



                              > // ZOMOwiec? ;D

                              Jesli tak nazywa mnie ta mala kauzyperda, to czuje sie zaszczycony tym epitetem.

                              > /// siur ale jesli moga pracowac u siebie i wcale gorzej nei zarabiac lepiej
                              > zeby jezdzieli na wakacje do Tyrolu a nie na szparagi do Saksonii.

                              Co za debile, nie dostrzegli tej mozliwosci "pracy u siebie"... Paw, wez i sie
                              zastanow. Jesli murarz ma do wyboru 8 euro za godzine w Brukseli (bardzo niska
                              stawka) albo 5 zl za godzine w Siemiatyczach, a najpewniej i jedno, i drugie na
                              czarno, to co wybierze?

                              > // porownaj z ofijalnymi Belgami. Stawka 2x

                              I co z tego? To jest ich konkurencyjnosc wlasnie.
                              • do.ki Re: a tu rzepa 03.10.06, 09:17
                                > Alez jest, dobrze, ze buduja. Buduja malo? zle buduje wiecej tez zle bo za
                                > malo? wiec kiedy jest dobrze?

                                Gdyby budowali wiecej, to moze byloby niezle, ale sek w tym, ze nie buduja
                                wiecej, i nadal za malo. Dobrze bedzie, jak mieszkania beda staly i nie bedzie
                                ich komu kupowac bez rabatu. Wtedy rynek bedzie w jakiej takiej rownowadze.

                                > chyba lepiej , ze ludzie kupuje 3-4 pokoje niz maja NIC nie kupowac, a stac
                                > przy zmywaku w IE, nieprawdaz?

                                Zalozenie jest takie, ze postoja przy zmywaku i kupia bez dotkliwych wyrzeczen
                                na 20 lat. Co ty masz przeciwko staniu na zmywaku? Ze tobie sie udalo nie stac,
                                to fajnie, ale ja mam w swojej karierze epizodzik sprzatania mieszkan, mycia
                                okien i wycierania aut w myjni i co? Jakos nie czuje sie upokorzony. Malo,
                                jeszcze wczesniej zamiatalem kadluby statkow w Stoczni Gdanskiej im. Lenina i co
                                z tego?

                                > a kolega mowi o najwyzszym z urzednikow?

                                Nastepne pytanie poprosze. O ile wiem, to nie najwyzszy urzednik uzyl takiego
                                sformulowania, obok innych, tez nieladnych. Nie podzielam Twojego zdania, ze
                                jesli szacunek nalezy sie urzedowi, to automatycznie nalezy sie tez osobie,
                                ktora go piastuje.

                                > a kto mowil, ze musza zarabiac 5 PLN?

                                Inwestor mowi.

                                > wg GW operator koparki przy budowie
                                > dotaje w Wawce 1300 Euor/mies.

                                A co to ma do rzeczy ile dostaje operator koparki w Warszawie? Przed chwila byla
                                mowa o zarobkach zwyklego murarza. Nie widzisz roznicy?
                                Dlatego poza Polska spotykasz mniej polskojezycznych operatorow koparek niz
                                polskojezycznych murarzy. I o to mi chodzilo. Nie kazdy moze byc operatorem
                                koparki, pawiu. Spora grupa pracujacych w budownictwie jest na to zbyt ograniczona.

                                > Tylko, ze kosztem, emerytury i ubezp zdrowotnego. Lepiej zeby mieli to samo w
                                > Pl z ubezpieczeniem no nie?

                                No nie. Bo ubezpieczenia socjalne w Polsce praktycznie nie istnieja. To znaczy,
                                pobierane sa skladki, ale swiadczenia sa tylko symboliczne.
                                Po drugie, w Polsce tego NIE BEDA mieli, bo beda pracowac na czarno, albo w
                                warunkach fikcyjnego samozatrudnienia.
                    • byly_eurokrata Re: a tu rzepa 02.10.06, 22:08
                      Paw, chyba doskonale wiesz, ze mieszkania to zaden wskaznik, bo tu gra role
                      specyfika narodowa i mentalnosc. W krajach anglosaskich wszyscy kupuja jakies
                      mieszkania, w Niemczech wiekszosc ludzi mieszka (w miastach) w mieszkaniach
                      czynszowych.
                      To zaden argument swiadczycy o bogactwie spoleczenstwa. Zreszta w Polsce przez
                      lata te mieszkania byly w duzej mierze wspolfinansowowane ogromnymi ulgami
                      podatkowymi, ktorych nie ma w Niemczech.

                      Co do urzednikow niemieckich, nie badz smieszny, wyjasnilismy juz a Anbxl, ze
                      zarabiaja wiecej niz belgijscy. Ale mnie niz np. szwedzcy czy dunscy.
                      A tak btwz. skad ten natlok polakow na konkurs AST, przeciez tam sa pensje
                      porownywlane ze smiesznymi niemieckimi narodowymi. No tak, zapomnialem, to tez
                      jkies nieudaczniki, bo innaczej by w Polsce zostali.
                      • Gość: P.Aff Re: a tu rzepa IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 22:14
                        > Paw, chyba doskonale wiesz, ze mieszkania to zaden wskaznik, bo tu gra role
                        > specyfika narodowa i mentalnosc. W krajach anglosaskich wszyscy kupuja jakies
                        > mieszkania, w Niemczech wiekszosc ludzi mieszka (w miastach) w mieszkaniach
                        > czynszowych.
                        > To zaden argument swiadczycy o bogactwie spoleczenstwa. Zreszta w Polsce
                        przez
                        > lata te mieszkania byly w duzej mierze wspolfinansowowane ogromnymi ulgami
                        > podatkowymi, ktorych nie ma w Niemczech.


                        no tak jak cos pozytywnie wypada w Polsce to - noo tak ale Niemcy tacy biedni
                        sa. Ehh kolego ;)


                        > Co do urzednikow niemieckich, nie badz smieszny, wyjasnilismy juz a Anbxl, ze
                        > zarabiaja wiecej niz belgijscy. Ale mnie niz np. szwedzcy czy dunscy.

                        nie watpie w Danii powyzej 32k euro masz 66% podatkow wiec jest z czego
                        dzielic ;)


                        > A tak btwz. skad ten natlok polakow na konkurs AST, przeciez tam sa pensje
                        > porownywlane ze smiesznymi niemieckimi narodowymi.

                        Alez skad Polacy przyjezdzaja cierpiec w Bxl. Tu gdzie dzik ikraj a tubylcy
                        maja transparenty z wielkimi napisami WITAMY NASZYCH ODKRYWCOW ;)

                        A myslisz, ze sta sie bierze epsi dobre samopczucie i pograda dla innych
                        ktorzy nei sa LAUREATAMI? znaczy pozlacany cielaczek ( produkt
                        czekoladopodobny;)
              • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 21:53
                >
                > Wiec odpowiadam
                > - polowa samochodow to firmowe a nie prywatne, wiec nie sa symbolem majatku
                > prywatnego osoby
                > - za sute diety ludzie ida do restauracjai

                +

                > Pozostaje pytanie: czy jakby mieli wydac ze swojej kieszeni, to czy by to
                > zrobili.
                >

                dokladnie TAK samo jak w Belgii czy UK czy RFN to zaden argument niestety


                > Ja sie nie musze ciagle porownywac z kims,
                wprost przeciwie w kazdym poscie probujesz udowdnic, ze w Polsce tylko nedza i
                degrengolada a nawet szaraczek byle w RFN to wielki pan. Sorka ale TAK NIE JEST.

                > Ja porownuje te same grupy ludzi w kraju A z krajem B, a nie krezusa z kraju
                B
                > z przecietniakiem w kraju A.

                no wlasie o tym mowie !


                No to powiedz ilu niemcow przed 30 ma swoje kupione mieszkania a ilu Polakow.
                Mowie o kupionych samemu a nie przez mamusie i tatusia.

                jaki prcocent?


                > Urzednik po studiach z Urzedu Miasta w Polsce nie pojdzie na kolacje do
                srednio drogiej restauracji, bo go nie stac, urzednika po studiach w Niemczech,
                Belgii czy jakimkolwiek innym kraju natomiast stac
                >

                Tez nie stac. o chyba , ze mowisz o picie/kebabie ;)
                No ale po przyjezdzie do Pl niemiecki urzednik huha pare lat temu moze isc w
                Monachium nie pojdzie bo nie stac. cu tojer.



                > Bo w mysl Twoich przykladow (buduje sie troche domow i jest na
                > ulicach troche dobrych samochodow) to Polska jest krajem mlekiem i miodem
                > plynacym. To po jaka cholere te setki tysiecy osob wyjechaly z kraju w ciagu
                > ostatnich 2 lat?

                Ilu wyjachalo np. inzynierow? specjalistow od farmacji? zarzadaanie projektami?
                bankowcow? z

                Zielona karta bylo od 2000 i co? i goowno prawie nikt poza ciekawskimi do RFN
                nie wyjechal. Ci co wyjechali biedni byli naprawde wiec z defnicji srednia
                zarobkow sie podniosla, no nie?

                Czy biedni na wlasne zyczenie? roznie bywa wielu nie czest tak (wybor studiow
                czy kierunkow w "fabrykach dla bezrobotnych" dzieki tem uteraz jak sie do epso
                nie zalapia stoja przy zmywaku w Dublinie. Zwykle tez ludzie bez zadnego
                doswiadczenie zawodowego. Specjalisci wyjechali albo dawno albo wcale.



                > BTW: Nigdy nie ogladalem Haralda Schmidta, bo nie lubie jego humoru, i to bez
                > wzgledu na jego nastawienie do Polakow.

                a co powiesz o podobienstwie w nastawiniu do Polakow? jakos nie moze do ciebie
                dojsc, ze w Polsce nie tylko nedza i rozpacz. Boom budowlny mowi za siebie,
                ceny mieszkan i ilosc sprzedanycch dobr konsumpcyjnych tez.



                • do.ki Re: Ot do bylego 02.10.06, 22:10
                  > dokladnie TAK samo jak w Belgii czy UK czy RFN to zaden argument niestety

                  Paw, co ty bzdurzysz. Rozejrzyj sie, jaki procent Belgow w weekendy w ogole nie
                  gotuje obiadow- stoluja sie w restauracjach, bo ich na to stac. i porownaj sobie
                  z Polska. Albo porownaj sobie ile jest knajp na kilometr kwadratowy w Polsce i w
                  Belgii- i zauwaz, ze te w Belgii jakos pustkami nie swieca.

                  > wprost przeciwie w kazdym poscie probujesz udowdnic, ze w Polsce tylko nedza i
                  > degrengolada a nawet szaraczek byle w RFN to wielki pan. Sorka ale TAK NIE JEST

                  No nie, jest tak tylko czesciowo. To znaczy- w Polsce jest nedza, ale nie tylko.
                  Degrengolada bedzie, jesli kaczory jeszcze porzadza, a w Niemczech szaraczek to
                  jeszcze nie pan. I mysle, ze byly swietnie sobie z tego zdaje sprawe.

                  > No to powiedz ilu niemcow przed 30 ma swoje kupione mieszkania a ilu Polakow.
                  > Mowie o kupionych samemu a nie przez mamusie i tatusia.

                  Zaskoczyloby cie, gdyby sie okazalo, ze odsetek ten moglby byc w obu krajach
                  porownywalny. Wynika to jednak nie z zamoznosci, a z wielu innych, nazwijmy to,
                  uwarunkowan spolecznych.

                  > ceny mieszkan i ilosc sprzedanycch dobr konsumpcyjnych tez.

                  No widzisz, a mnie rosnace ceny mieszkan mowia zupelnie cos innego- ze zadnego
                  boomu nie ma, ze rynek jest elitarny, nie masowy (a jesli jest taki, to
                  wiekszosc nie ma gdzie mieszkac).

                  Polska jest znacznie biedniejsza od Niemiec i nie trzeba wdawac sie w analize az
                  tak szczegolowych skladnikow, by to wiedziec. W oczy rzuca ci sie niewielka
                  jeszcze grupa Polakow, ktorzy cos maja, ale oni sa z polskiego spoleczenstwa
                  wrecz wyalienowani, nierzadko zreszta na wlasne zyczenie.
    • Gość: k Re: Ot do bylego IP: *.166-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.10.06, 23:19
      pawiu

      w byciu oryginalnym nie zatracaj zdrowego rozsądku,
      nie do twarzy ci z tym
      • Gość: P.Aff Re: Ot do bylego IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.10.06, 14:45
        kubusiu lepije mi powiedz czemy tylu epsuff mialo jzu mieszkania jadac do
        Belgii?

        zapewne mieszkania finnasowali z tej nedzy prawda? ;)
    • Gość: P.Aff Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.10.06, 14:42
      wiesz nie przepadam za szynka parmenska ale lubie fiambre. W Belgii jakos nie
      widze tych szynek ale pewno w tak wysokisj cywilizacj ijak Kolonia czy Lyx
      fimabre sie wala w roznych odmianach co market. Mozecie podrzucic prosze ze 2
      adresy zeby glodny paw mog sie zaopatrzyc?

      Pozdro ;)
      • Gość: foie gras smacznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 15:26


        www.stopgavage.com/videos.php
        www.petafrance.com/vegetarian-specialties3.asp
        veggie.org/veggie/peta-articles/facts/veg/foie-gras-grief-peta.shtml
        • byly_eurokrata Re: smacznego 03.10.06, 15:36
          1. Co sobote naprzeciw Karstadtu jest rynek ze specjalami srodziemnomorskimi
          2. Kilka razy w tygodniu widze w bocznej uliczce jak ide do domu jakiegos
          busika z napisem "Mediterane spezialitäten" i jakis adres w Kolonii. Nie
          interesowalem sie, ale przypuszczam, ze powinni miec.
          3. Kaufhof w centrum miasta ma bardzo bogaty wybor miedzynarodowych specjalow.
          Mozesz tam nawet kupic np. polska kasze gryczana
      • asiunia.lux Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? 03.10.06, 16:10
        A co to jest fiambre? Bo ja myslalam, ze fiambre to znaczy po prostu
        "szynka gotowana", a takie walaja sie rzeczywiscie w kazdym sklepie,
        conajmniej kilkanascie rodzai.

        Ale Ty napewno mowisz o czym innym, wiec nie wiem. Jak powiesz co to jest, to
        cos wymysle :)
        • Gość: P.Aff du, du, du Spaß-Verderber ! IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.10.06, 10:31
          ja tu pytam powaznie was - no skoro nie ma smakolykow z najlepszych szynek w
          Polsce to sie zapytalem. Wg kol Bylego tylko na targach raz w tygodniu jest
          zwykla gotowana szynka. Wiec w Kolonii nie tak dobrze hi hi

          A Asiunia wszystko popsula. Smakosz jeden ;)


          Nastepnym razem zapytam o zawartosc soli w presunto ;P
          • byly_eurokrata Re: du, du, du Spaß-Verderber ! 04.10.06, 10:40
            Paw, podalem ci namiary na specjal portugalski, gotowana szynke o takiej nazwie,

            zwykla szynke gotowana mozna kupic oczywiscie wszedzie

            sprawdz sam, zanim zaczniesz ironizowac
            • Gość: P.Aff Re: du, du, du Spaß-Verderber ! IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.10.06, 10:55
              tera to kazdy mondry co gotowane a co suszone ;) ja tam duzych roznic w smaku
              fiambre nie pamietam ot szynka. No ale odceniam, ze kolego uzyl serach engina
              bo to dopiera na A9 wymagaja - czka cie niezly awans hi hi



              BTW co powiesz na merce i bmw na niemieckich blachca (a jak) pod aldim?
              obciach co nie? ;)
              • byly_eurokrata Re: du, du, du Spaß-Verderber ! 04.10.06, 11:04
                paw chyba ci podalem namiar na zakupy w delikatesach SRODZIEMNOMORSKICh wiec to
                nie byl przypadek, chcesz specjaly, masz, o to chodzilo

                To nie jest dyskusja o tym, czy ktos wydajac cala kase na BMW musi kupowac w
                Aldim, bo mu potem na zarcie nie wystarcza albo o tym, czy ktos jest taki
                skapy, ze na zarciu oszczedza, tylko o tym, ze jak masz pieniadze i CHCESZ, to
                w polsce nie ma mozliwosci (poza warszawa) kupowania pewnych egotycznych
                produktow zywnosciowych

                Ciagle dorabiasz jakas dziwaczna ideologie do tego wszystkiego.

                W niemczech sa sknery i w Polsce sa, w Niemczech sa bogaci ludzi i w Polsce sa,
                ale generalizujac stwierdzamy, ze
                - w Niemczech jest wiecej bogatych niz w Polsce
                - przecietny poziom zycia w Niemczech jest wyzszy niz w Polsce
                I nie tylko w Niemczech, bo w kazdym kraju EU-15, moze poza Grecja, jest
                wyzszy, to fakt. A ty ciagle przytaczasz jakis jeden luksuowy samochod przed
                jakas restuaracja i pare nowych domych jako przyklad ekonomicznej sily w Polsce
                • Gość: P.Aff Re: du, du, du Spaß-Verderber ! IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.10.06, 11:39
                  ej n oczemu sie tak denerwujesz? ja tylko pytalem hi hi

                  Co do srodziemnomorskich specyjalow presunto czasem tak sola ze zjesc sie nie
                  da ale solenie to popularny sport nad Tagiem ;)

      • jakubsky Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? 04.10.06, 10:58
        musialym sie podpytac, ale polecam szynke, ktora byla nastrzykiwana sola i
        trzymana na mrozie... palce lizac
        • Gość: P.Aff Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? IP: *.17-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.10.06, 11:40
          ej kazda wedline nastrzykuja woda z saletra (ano waga wieksza) i trzymaja 3
          lata w chlodniach GB (ano jak sie nie sprzeda tera to sprzeda sie kiedy
          indziej).

          Znaczy jak taka wedlinke kupisz bedzie fajowo hi hi
      • Gość: asiunia Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 09.10.06, 15:31
        Paffciu, juz Ci pisze slonko Ty moje:))

        Kupujac dzis wedline przypomniala mi sie ta Twoja fiambra. Otoz znajdziesz ja w
        Luxie w najzyklejszym pod sloncem supermarkecie jakim jest Auchan. Wierzysz na
        slowo czy moze wyslac Ci w kopercie ze dwa plasterki?? Musze przyznac, ze
        wygladala bardzo nedznie i nieapetycznie i w zyciu bym jej sobie nie kupila, no
        ale to byla najtansza szynka (10,29 za kg.) wiec napewno ktos kupuje....
        (Zdaje sie, ze Ty tez lubisz;P)

        Ale nie ma lekko paffciu, teraz Twoja kolej: w ktorym supermarkecie w Pl,
        kupie foie gras, a byly szynke parmenska? ;P
        • Gość: pavju Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 12:34
          moze w ten weekend pojde i poszukam specjalnie dla Asiuni. Wysle plasterek w
          tluszczoodpornej kopercie poleconym ;)

          BTW fimabre to zwykla gotowane szynka wcale niespecjalnie smakuje ( ocena
          czysto subiektywna ;) natomiast ostanich pare dni kupuje jedynei sery za 12
          PLN/kilogram iszczerzepwoiedziawszy sa duzo lepsze od francuskiega wydania
          emmentalera czy holenderskiej goudy ;D
          • do.ki Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? 10.10.06, 12:44
            > szczerzepwoiedziawszy sa duzo lepsze od francuskiega wydania
            > emmentalera czy holenderskiej goudy ;D

            Wiesz, o smakach sie nie dyskutuje, ale... sa granice.

            Po pierwsze, z tym francuskim wydaniem to nie musi byc takie dziwne, bo Emmental
            chyba nadal lezy w Szwajcarii. Try the real thing.

            Holenderska gouda- trzeba wiedziec gdzie kupowac.

            Po co kupujesz Glenmorangie, jesli taniej masz takie podroby jak Ballantine's?
            • Gość: pafff Re: Asiunia i Byly - gdzie kupic fiambre? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 12:55
              a) fakt goude zwykle kubpuje w Belgii co do serow szwajcarskich zgadzam sie ;)
              b) balentajnsa nie kupuje bo jak stwierdziles granice musza byc
              c) sery - ostanio widzialem "ser zolty czekoladopodobny" z napisem produkt
              tluszczowo-mleczny. Samkowal jak gouda ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka