Dodaj do ulubionych

Wielki powrót wielkich żagli

05.01.08, 23:13
Naped latawcem od lat stosowany jest w surfingu. Ale tylko przez
totalnych, ekstremalnych ryzykantow. Nielicznych i szybko
znikajacych z obiegu. Przy wiekszych rozmiarach i kolosalnych
naprezeniach, Beluga moze nie przetrwac pierwszego spotkania z
kaprysami morskiej pogody. Trzymamy kciuki, zeby nie za wielu ludzi
zginelo w toku eksperymantu.
Obserwuj wątek
    • kokolotek Wielki powrót wielkich żagli 06.01.08, 00:26
      Niezły pomysł! Myślę, że człowiek świata nie zniszczy i wszystkie zjawiska na
      Ziemi się nawzajem kontrolują. Naukowcy krzyczą o działania zmierzające do
      zmniejszenia zanieczyszczeń (i bardzo dobrze), ale tak na prawdę wszystko jest w
      harmonii, więcej zużywa się ropy, gazu i ropy, minerały te ubywają, stając się
      coraz droższymi, więc coraz bardziej opłaca się stosować alternatywne źródeł
      napędzania, chwała naukowcom i innym ludziom myślącym za dzisiejsze wynalazki >
      zdjęcie w artykule.
    • thor.g Re: Wielki powrót wielkich żagli 06.01.08, 11:24
      Heh , jak pisac to do rzeczy czyż nie ?
      Więc , ani nie używany przez totalnych ekstremalnych ryzykantów :) Na wodzie kitesurferzy to bardzo liczna grupa , wiek nie gra roli od nastolatków po seniorów, na lądzie widywałem nawet dzieciaki ponizej 10 lat :) Wszystko jest dla ludzi, ale wszystko z rozwagą i pokorą.
      A i dodtatkowy napęd w postaci latawca do dużych statków nie jest tak zupełną nowością i jest juz uzywany od pewnego czasu ( jakiś czas temu widzialem juz projekt skysails ), pełna automatyka, PLC sam kręci latawcem, jasne ze muszą byc spełnione określone warunki, ale od tego są już panowie naukowcy i programiści plc. Nie widzę nic niebezpiecznego w tym roziwązaniu jeśli są zachowywane wszelkie środki ostrożności i reagowania na czasem zmienną i kapryśna pogodę na oceanach.
      Jednym słowem czysta ekologia i oszczędność.
      I dlaczego od razu mają być zabici i ranni ? Przeważnie sceny dzieją sie tam gdzie człowiek wykazuje sie lekkomyślnością i brakiem zdrowego rozsądku.
      Pozdrawiam
    • abrahadabra całkiem inne siły działajana kadłub... 06.01.08, 12:34
      jeśli uciąg takiego latawca miałby moc ciągnąć masowiec lub
      tankowiec to bez zmiany konstrukcji kadłuba wyrwałby kawał
      konstrukcji i tyle...
      oczywiście bardzo upraszczam, ale jest tu tyle zmiennych do
      uwzględnienia :) tak z pięć lat fizyki, pięć lat konstrukcji okrętów
      no i z pięć lat meteo :)
      • kz_karlovitz Re: całkiem inne siły działajana kadłub... 06.01.08, 18:34
        czemu ma wyrwac? mozna podczepic latawiec tak jak podczepia sie
        holownik do statku. Przecierz holowniki stosuje sie od dawna i
        jeszcze nie bylo przypadku aby ktorys oderwal kawalek kadluba z
        holowanego okretu.
        Apropo holowania to mnie bardziej interesuje kwestia naglego
        podmuchu i zmiany kierunku latawca - czy to nie byloby w stanie
        przewrocic okretu na burte (ale z tego co slyszalem to tak 500m nad
        ziemia to takie nagle podmuchy nieczesto sie zdarzaja - ale
        meteorologiem nie jestem to moge sie mylic).
        • maruda.r Re: całkiem inne siły działajana kadłub... 06.01.08, 21:17
          kz_karlovitz napisał:

          > Apropo holowania to mnie bardziej interesuje kwestia naglego
          > podmuchu i zmiany kierunku latawca - czy to nie byloby w stanie
          > przewrocic okretu na burte (ale z tego co slyszalem to tak 500m nad
          > ziemia to takie nagle podmuchy nieczesto sie zdarzaja - ale
          > meteorologiem nie jestem to moge sie mylic).

          *******************************

          Jak sam zauważyłeś, holowniki nie czynią większych szkód przy holowaniu -
          również bocznym, gdzie rozkład sił na linach wskazywałby na większe ryzyko
          wywrócenia.

          Górny wiatr, w istocie, nie zmienia się tak nagle, jak ten przy powierzchni.
          Gdyby jednak nawet, to prawdopodobnie przewidziano system kontroli kierunku
          liny, jej naprężenia, sondę pod latawcem oraz system awaryjnego odczepienia
          latawca. Bardziej niebezpieczny byłby wiatr, który ustawiałby statek bokiem do fal.

        • darr.darek Re: całkiem inne siły działajana kadłub... 06.01.08, 21:22
          kz_karlovitz napisał:
          > czemu ma wyrwac? mozna podczepic latawiec tak jak podczepia sie
          > holownik do statku.

          Wiatru takiego, aby nadawał się zaczep holownika to raczej rzadko uświadczysz.
          I tak nie widzę szans, aby dało się wykorzystać przez taki żagiel na linach
          żeglowanie "by the wind", czyli "pod wiatr". Pozostaje tylko jakaś tam "for th
          wind", czyli z wiatrem i już półwiatr (wiatr z boku) wyklucząłby użycie takiego
          żagla.
          Efektywnośc zastosowania żagla grubo poniżej 50% obecnych kosztów paliwa.

          > Apropo holowania to mnie bardziej interesuje kwestia naglego
          > podmuchu i zmiany kierunku latawca - czy to nie byloby w stanie
          > przewrocic okretu na burte (ale z tego co slyszalem to tak 500m nad
          > ziemia to takie nagle podmuchy nieczesto sie zdarzaja - ale
          > meteorologiem nie jestem to moge sie mylic).

          Sama automatyka sterowania linami powodowałaby luzowanie części lin, plus inne
          poziomy zabezpieczeń, to nie byłby taki problem, ale już próba wykorzystania
          półwiatru, gdy statek ciągnięty jest głównie na bok, to raczej nie do pokonania
          przy "żaglu na linach".

          • zezowaty_cyklop Re: całkiem inne siły działajana kadłub... 07.01.08, 15:51
            Serio na kajcie nie da się płynąć inaczej niż z wiatrem? To jak kitesurferzy
            wracają do portu?
            • darr.darek Re: całkiem inne siły działajana kadłub... 07.01.08, 16:35
              zezowaty_cyklop napisał:
              >Serio na kajcie nie da się płynąć inaczej niż z wiatrem? To jak
              >kitesurferzy wracają do portu?

              Nie wiem co to kajt, pewnie ten żagiel na linkach.

              Rozrysowałem sobie te siły i o dziwo ... wyszło mi, że sam dobrze ustawiony
              żagiel na linkach faktycznie będzie ciągnął nawet "pod wiatr" (by the wind).
              Hm, transportowce morskie używające silników tylko okazyjnie - to byłoby ciekawe.
              Tyle tylko, że tym bardziej istotna staje się odpowiednia konstrukcja takiego
              tankowca czy transportowca. Pewnie nie obyłoby się bez kila.
              A liny ciągnące do przodu i w bok pod kątem 45% do kursu w tradycyjnej
              konstrukcji faktycznie wyrwałyby tylko kawał statku.

    • zmichalg1 Wielki powrót wielkich żagli 06.01.08, 13:38
      Autor lekko się pomylił twierdząc, że żagle pozostały już tylko u
      sportowców, pasjonatów, amatorów itp.
      Jest jeszcze jedna dziedzina, z której (pomimo ogromnego postępu w
      napędach mechanicznych) nawet najgorszych żagli nie wyprze nawet
      najlepszy silnik.
      Tą dziedziną jest szkolenie nowych kadr morskich. Żadna (podkreślam -
      ŻADNA!) szanująca się uczelnia morska nie obejdzie się ani dziś,
      ani jutro, ani nigdy bez szkolnego żaglowca.
      Już prędzej jestem sobie w stanie wyobrazić uczelnię medyczną bez
      prosektorium niż uczelnię morską bez żaglowca szkolnego.
      • jednorazowy3 nie przesadzaj 06.01.08, 16:36
        wszystko sie kiedys konczy
      • maruda.r Re: Wielki powrót wielkich żagli 06.01.08, 20:46
        zmichalg1 napisał:

        > Tą dziedziną jest szkolenie nowych kadr morskich. Żadna (podkreślam -
        > ŻADNA!) szanująca się uczelnia morska nie obejdzie się ani dziś,
        > ani jutro, ani nigdy bez szkolnego żaglowca.

        ************************************

        Bez przesady. Szkolenie na żaglowcach nie jest obowiązkowe dla wszystkich
        studentów. Poza tym, to tylko część praktyki morskiej.
        Żaglowiec to bardziej wizytówka uczelni, niż niezbędny składnik szkolenia.


    • kamyk39 Re: Wielki powrót wielkich żagli 06.01.08, 20:46
      bezportek napisał:

      > Naped latawcem od lat stosowany jest w surfingu. Ale tylko przez
      > totalnych, ekstremalnych ryzykantow.

      Latwaiec staje sie popularnym napedem do nart.
      (Na Slowacji trdycyjnym jest kon).

      Pewnie tez mozna uzyc latawca do bojera (?).

      (Chniczycy uzywali zagla do wozka, aby sie wspmoc, moze tu tez latwiec- taki
      gokart z latwcem, z zaglem sa..
      Byla polska wyprawa do Mongolii z takimi pojazdami.)
      • dar61 Bojerowcy polscy - do piór, Honor i Wiatr! 06.01.08, 21:23
    • maruda.r Re: Wielki powrót wielkich żagli 06.01.08, 21:49
      bezportek napisał:

      Naped latawcem od lat stosowany jest w surfingu. Ale tylko przez
      totalnych, ekstremalnych ryzykantow. Nielicznych i szybko
      znikajacych z obiegu. Przy wiekszych rozmiarach i kolosalnych
      naprezeniach, Beluga moze nie przetrwac pierwszego spotkania z
      kaprysami morskiej pogody. Trzymamy kciuki, zeby nie za wielu ludzi
      zginelo w toku eksperymantu.

      ****************************

      To nie jest surfing, tylko 130-metrowy statek - oznaczony, zresztą, jako statek
      motorowy. Latawiec będzie więc wspomagał napęd główny. Z wielkimi naprężeniami
      konstruktorzy dali sobie radę dosyć dawno - krótszy i o mniejszym kadłubie "Dar
      Młodzieży" ma żagle o powierzchni łącznej 3000 m2. I jakoś załoga daje sobie z
      nim radę.

    • rudy102_t_34_85 Autobusy podniosą żagle..? 07.01.08, 00:53
      400 lat temu holenderski matematyk i konstruktor Simon Stevien
      zbudował samobieżny pojazd lądowy zdolny do przewozu 28 pasażerów z
      prędkością do 25-30 km/h o teoretycznie nieograniczonym zasięgu
      jazdy.Napędem tego chmmm... autobusu były żagle,takie jak na
      statkach.Superekologiczny autobus obsługiwał trasę Sheveningen-
      Petten o długości ok.70 km.Pokonanie trasy w jedną stronę zajmowało
      niecałe 2,5 godziny,jeśli oczywiście wiatr dopisał.
      3quarksdaily.blogs.com/3quarksdaily/images/wagon.gif
      Jak porównać z prędkością współczesnych autobusów przebijających się
      przez zakorkowane miasto albo pociągów PKP na coniektórych
      liniach,to całkiem dobre osiągi (pamiętajmy że pojazd nie spalał ani
      grama jakiegokolwiek paliwa).
      Więc jeśli ropa ciągle będzie drożała...
    • stasi1 ale z prawdziwym żaglem można statek 07.01.08, 12:39
      ustawiać pod różnym kierunkiem do wiatru, jak będzie to w przypadku
      tego latawca?
      • cytac zawsze można halsować 07.01.08, 13:34
        nawet gdyby podróż trwała o tydzień dłużej to i tak za darmo.
        • cytac a jak będzie niekorzystny wiatr lub flauta 07.01.08, 13:43
          to jest jeszcze w rezerwie napęd konwencjonalny i gdy oszczedności wyniosą
          choćby 25% to i tak się opłaci. Zresztą taki statek nie musi zabierać pilnego
          ładunku z terminową dostawą, to już sprawa logistyki
          • maruda.r Re: a jak będzie niekorzystny wiatr lub flauta 08.01.08, 05:14
            cytac napisała:

            > to jest jeszcze w rezerwie napęd konwencjonalny i gdy oszczedności wyniosą
            > choćby 25% to i tak się opłaci.

            *************************************

            To nie jest żaglowiec, tylko motorowiec. Latawiec jest uzupełnieniem napędu
            głównego. Mało prawdopodobne jest, by taki statek miał pływać z wyłączonym
            napędem głównym ze względu na szczególne właściwości napędów dużych jednostek
            morskich. Stosowane są dwa rodzaje paliw - ciężkie na pełnym morzu i lekkie
            (droższe) na manewrach w porcie. Przełączenie się z jednego paliwa na drugie
            trwa od kilku do kilkunastu minut. Są jeszcze właściwości manewrowe jednostek
            morskich. Dla statku tej wielkości droga swobodnego hamowania (przy wyłączonym
            silniku) to ok. 4,5 km. Hamowania śrubą się nie stosuje ze względu na możliwość
            uszkodzenia napędu. Owszem, istnieją systemy pozwalające na większą manewrowość,
            ale są one znacznie droższe, a mamy do czynienia z problemem ekonomicznym.
            Będzie więc "Beluga SkySails" pokonywać trasę z tą samą prędkością przy
            mniejszym zużyciu paliwa lub szybciej przy takim samym. O wyborze zadecyduje
            kontrakt.

    • jestem-tu Wielki powrót wielkich żagli 08.01.08, 21:19
      witam
      Ludzie zapatrzeni w nowoczesna technikę nie wiedzą, że dopiero w
      drugiej połowie 20 wieku, a więc niedawno, za życia większości
      czytelników Gazety, średnia prędkosc statków na trasie Europa-Daleki
      Wschod przekroczyła srednią predkosc 19 wiecznych żaglowców na tej
      trasie. Aż do 2 połowy 20 wieku średnia prędkość statków z napędem
      mechanicznym była mniejsza od prędkości żaglowców w 19 wieku na tej
      trasie.. Na początku epoki parowców bywało, że żaglowiec bawił sie
      krążąc wokół parowca płynącego swoją maksymalną prędkością.
      To dlaczego parowce wygrały? Koszty załogi. Na żaglowcu załoga była
      10-krotnie większa niż na parowcu .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka