eva15
27.08.09, 16:32
Pecha miał ten "anonimowy parlamentarzysta", bądź jego informanci. Gdyby
wystąpili nie przeciw własnemu rządowi a przeciw USA w takim np. sąsiednim
Iraku to skończyliby na kulturalnych wczasach na Guantanamo. Z drugiej strony
mieliby tam mimo luksusów jednak gorzej, bo NIKT by ich zbytecznym sądem i
zeznananiami nie męczył, nie mieliby więc okazji do konfabulacji...
Słowem tak źle i tak niedobrze.