Dodaj do ulubionych

Balladyna bez majtek

14.09.09, 00:36
Panie Varga! Kocham Pana! Pana inteligencja, przenikliwość i talent
sprawiły, że wyraził Pan wszystkie moje myśli, które przeżuwałam z
niesmakiem po wuyjściu z seansu "Balladyny". Toż to knot niebywały i
naduzycie. Zgroza czysta. Przerażenie mnie ogarnia, że ktoś poza
tymi czterema widzami, którzy dzisiaj byli w "Lunie" na seansie
bedzie to oglądał oraz ze młodziez nasza kochana taki sobie przyswoi
obraz dramatu Słowackiego. Na jakims portalu z niedowierzaniem
czytałam pochlebne opinie o filmie podpisane przez wybitnych
historyków literatury (m.in. pani prof. Alina Kowalczykowa!). Miałam
wrażenie, ze czytam relację z meczu piłkarskiego jednego z tych
sedziów, co to Pan wie.Co robić?! Jak sprawić, żeby film poszedł na
półkę, choć własciwie powinien byc przemielony! Biedny ten
Słowacki...
P.S. Nabrałam do Pana zaufania i chyba nawet Pana książki przeczytam
(NB - gratuluje nominacji do finału NIKE), a Pana teksty
dziennikarskie bede czytać z nabożeństwem.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka