Dodaj do ulubionych

"Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o wy...

07.10.09, 11:34
No naprawdę szkoda mi biedulki. Znów się popłakała. Dalibyście jej spokój,
hieny jedne.
Obserwuj wątek
    • w.i.l Uwiedziona 07.10.09, 11:40
      Tak o tych sprawach pisał Tadeusz Boy-Żeleński:

      Uwiedziona

      Dialog (!) sceniczny
      Osoby:

      ONA, piękna, wykształcona i ozdobnie mówiąca.
      ON, naturalnej wielkości, wypchany, uzdolniony wszelako do
      wykonywania pewnej ilości automatycznych poruszeń.

      Siedzą obok siebie na kanapce buduaru; za sceną akompaniament gra
      cichutko jakiegoś marzącego walca.

      Och, nie, proszę się na mnie w ten sposób nie patrzeć…
      Pan ma w oczach dziwnego coś… Och, ja się boję…
      Nie, nie, potem zbyt trudno mi w pamięci zatrzeć
      Ten wyraz, jaki mają oczy pańskie… twoje…
      Kiedy tak patrzysz, patrzysz, coś się budzi we mnie…
      Nie zmysły – och, nie, na to warciśmy zbyt wiele –
      Ale coś, coś, co schwycić silę się daremnie,
      Coś jak ptak, co o klatkę tłucze się nieśmiele
      I chciałby hen, daleko, ulecieć w przestworze,
      Do jasności, do słońca… Ach, co ja znów baję!
      Pana to nudzi, prawda? Nie przecz pan. Mój Boże,
      Ja jestem mniej naiwna, niż się panu zdaje;
      Wiem, że co dla mnie może stać się życiem nowym,
      Mym odrodzeniem, wszystkim, jest dla pana tylko
      Epizodem, rozrywką, sportem salonowym,
      W najlepszym razie wrażeń migotliwą chwilką…
      Ale co mi tam: mniejsza! Dość bogata jestem,
      By chociażby na marne rzucić duszy kawał –
      To ma gest! Pan uśmiecha się? Pan gardzi gestem?…
      Pan jest mniej zajmujący, niż się pan wydawał –
      Ach, jakie to banalne, ta ironia pańska!
      Jakie to łatwe, tanie! Jakie nowoczesne!
      Lecz we mnie jakaś dusza czai się pogańska,
      Umiłowanie życia namiętne, bezkresne,
      Co mi pozwala płynąć wśród waszych małostek
      I niesie mnie ku szczytom, niby pieśń świetlana,
      Że mi szarzyzna wasza nie sięga do kostek!
      Co panu? Pan posmutniał… czy dotknęłam pana?…
      Nie, ja tak nie myślałam… pan przecież jest inny,
      W tobie nie ma małego nic – pan mnie rozumie –
      No, proszę mi darować ten wybryk niewinny –
      O, dać rękę, popatrzeć, tak jak pan to umie…
      Ja chcę wszystkiemu wierzyć – ja wszystkiemu wierzę –
      Och, tak, przytul, przygarnij dzieciaka… twojego…
      Tak, czujesz moje serce przy twoim?…
      ……………………………………………………………
      Och! - - zwierzę!!!
      ……………………………………………………………
      Zdaje się, że pan wziął mnie za kogoś innego?!
      Moja wina, wyznaję: zapomniałam o tem,
      Że mimo wszystko w panu tkwi zawsze – mężczyzna.
      Pan mnie orzeźwił. Dzięki serdeczne. Tym zwrotem
      Oddał mi pan ogromną przysługę. Pan przyzna,
      Że najlepiej, jeśli zapomnim oboje,
      Żeśmy się kiedykolwiek znali. Żegnam pana.
      Tak, żegnam.
      …………………………………………………………….
      …zostań…
      …ktoś ty?… Ja się ciebie boję…
      Och, co się ze mną dzieje… czym ja obłąkana?…
      Nie, nie, to nic, to przejdzie… o czyśmy mówili?…
      O Xiędzu Fauście, prawda? Cóż pan o tym sądzi?
      Co do mnie, to czas spędzam przy książce najmilej,
      Gdy mi wypadnie z ręki, a myśl błądzi, błądzi,
      Ot, tak, samopas, nisko, niby mgła wieczorna,
      Co snuje się w księżycu przez ściernie, ugory,
      To jak dzwonek kapliczki wioskowej pokorna,
      To znów żałosna niby cmentarne upiory…
      To dziwne, jak mi dobrze się rozmawia z panem…
      Pan tak umie rozumnie słuchać. Mam wrażenie,
      Że choćbym się wyrwała, ot, z czymś niesłychanym,
      Z czymś potwornym, wariackim, zawsze przebaczenie
      Znalazłabym u pana…
      Och, mów do mnie jeszcze…
      Ukołysz mnie jak do snu… oczy mrużę senne,
      Pragnę twych słów, a w myśli usta twoje pieszczę
      Mymi ustami, w myśli całuski płomienne
      Składam na nich…
      …w tej chwili naga jestem cała,
      Kołyszę się na fali jakichś grań anielich
      I otwieram, ach, tobie, kwiat mojego ciała
      Niby jakiś upojny, przenajczystszy kielich…
      Ach, jakam bardzo twoja…
      Ha, com ja wyrzekła!
      Pan to zapomni, musi pan zapomnieć o tem…
      I ja zapomnę, choćby wszystkie moce piekła
      Ciągnęły mnie do ciebie… Co potem, co potem?…
      Potem? Och, prawda, potem… umrzeć można przecie!
      Czyż to cena zbyt wielka za szaleństwa chwilę?…
      Pan się zawahał… słusznie – pan widzisz w kobiecie
      Obiekt, z którym przepędzić czas można dość mile,
      Lecz dla której nic więcej poświęcić nie warto.
      Pan jest człowiek praktyczny. Tym lepiej dla pana.
      Cóż, kiedy na istotę pan trafił upartą,
      Co nie chce panu służyć za kubek szampana –
      Chyba że potem strzaskasz na miazgę ten kubek!
      No… zabijesz mnie, powiedz?… twój dzieciak tak prosi,
      Patrz, sam do ciebie oto wyciąga swój dziubek…
      Będziemy tak szczęśliwi… ludziom się ogłosi,
      Żem sama się zabiła… uwierzą z pewnością:
      „Taka wariatka, pewnie, to wygląda na nią” –
      I tak odejdę, cicha, z mą wielką miłością,
      I zostanę dla ciebie twą słoneczną panią –
      Tak mi jest dziwnie, nie wiem, co się dzieje ze mną,
      Zdaje mi się, jak gdybym już gdzieś w dal leciała;
      Trzymaj mnie, trzymaj mocno, och, w oczach mi ciemno,
      Dusza moja jak gdyby już odeszła z ciała –
      Nic nie wiem, co się dzieje… gdzie jestem w tej chwili…
      Czy ja cię kiedyś znałam… czym istniała w tobie…
      Czyśmy gdzieś, na planecie jakiejś, wspólnie żyli…
      Czekaj… czekaj… ja muszę… och, przy… po… mnieć sobie…
      …………………………………………………………………..
      …………………………………………………………………..
      Pan jest człowiek nikczemny.

      • zuzur Jeszcze wyjdzie, że to była legalna darowizna 07.10.09, 12:18
        i CBA będzie musiało jej zwrócić kasę. Ale jaja.
    • czyli.kon.karne "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o wy... 07.10.09, 11:42
      to jest kurvv@, wzruszające
      • kaczyjar Re: "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o 07.10.09, 11:56
        Przeciez jasne ze ja wrobili - jak by podstawili jakas bide z fiatem 125p to by
        nikogo nie wrobili - chyba jasne?
    • milo_1 SBeckie metody w PiSie nie wychodzą z mody.... 07.10.09, 11:50
      Prawie dwa lata temu.....08.11.2007

      Heh.....no i co poSBeckie pomioty z PiSu.......

      SAWICKA JEST WOLNA !!!!!!!! a wy jesteście.....

      _____________________________________

      Nikczemni ,brudni,źli....którzy powielają SBecję.....

      i ich metody....
      ...podrabianie dokumentów,fałszowanie podpisów....
      ...wykorzystywanie zależności emocjonalnej,prowokowanie do popełnienia
      przestępstwa.....co jeszcze gnidy poSBeckie wymyślicie.....

      Dzięki Ci Boże ,że 21 X 2007 pomogłeś Polakom w wyborze między złem wykreowanym
      przez Kaczyńskich i Rydzyka a normalnością ,o której My - POLACY od dwóch lat
      marzyliśmy......

      SAWICKA NIE ZOSTANIE ARESZTOWANA.....to byłby skandal.......

      Jedynym powodem dla którego miałoby to się stać, jest uniemożliwienie Sawickiej
      ujawnienia podstępnych metod użytych przez służby specjalne do spreparowania tej
      prowokacji......
      Tak samo będzie w przypadku Leppera.....

      Komisje śledcze rozwieją wszelkie wątpliwości...kto za tym stał...kto przyczynił
      się do śmierci B.Blidy.....kto podstępnie wsadził na stanowiska
      Kaczmarka,Kornatowskiego aby przeprowadzić wobec nich kombinację operacyjną.......

      Państwo policyjne, z życiem kontrolowanym jak za czasów SBecji,które chcieli
      stworzyć chorzy na Paranoję i Schizofrenię HACZYŃSCY rozsypało się na drobne
      kawałki..........

      A winni tych dwóch straconych lat zanim sie obejrzą, ujrzą świat zza
      krat.......i taki będzie koniec bajki pod tytułem....."...o dwóch takich........"
      ________________________________

      tnij.org/eips
      ________________________________


      Po dwóch latach widać , że te same metody dalej są stosowane ...smród pozostanie smrodem....



      ----------
      ....Kiedy myślimy, że już osiągnęliśmy dno cały czas ktoś puka od spodu
      tnij.org/cyps
    • 123456ag "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o wy... 07.10.09, 11:53
      Prawo procesowe na całym cywilizowanym świecie nie pozwala oskarżonemu na
      wynurzenia natury osobistej przed sądem. Ma on prawo odpowiadać na pytania
      zadawane przez oskarżyciela i obrońcę a u nas także przez Wysoki Sąd, który
      też powinien decydować o dopuszczalności pytań tamtych dwóch. Proces ma
      ustalić winę lub niewinność oskarżonego a nie oskarżycieli i świadków.
      Oczywiście każdy adwokat zawsze próbował i będzie próbował winę na nich
      przerzucić ale zadaniem sędziego prowadzącego proces jest takie próby
      blokować, chyba że ograniczają się do sprawdzenia wiarygodności świadka.
      Jakie ma znaczenie dla sprawy że świadek (podstawiony agent) był przekonujący
      i przystojny? Czy dopiero "uwiedzenie" korupcyjne przez nieprzekonującego i
      brzydkiego byłoby przestępstwem i takich agentów powinny zatrudniać agencja
      państwowe?
      • edi54 Re: "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o 07.10.09, 12:26

        Ugolnienia o " prawie procesowym na calym swiecie" sa tania
        propaganda.Nie posiadaja umocowania w badaniach
        porownawczych nad prawem.Poszczegolne panstwa , w tym
        Polska,posiadaja wlasne
        regulacje prawne w tej materii.Polska procedura karna rzadzi
        tak przebiegiem postepowania przygotowawczego,jak tez postepowania
        przed sadem.Proces ma charakter kontradyktoryjny a oskarzony
        posiada prawo do obrony.W ramach tego prawa ma mozliwosc skladania
        wyjasnien lub odmowy skladania wyjasnien,jak tez udzielania
        odpowiedzi na pytania sadu i stron postepowania.Relacjonowany
        przez srodki masowego przekazu proces Sawickiej nie daje zadnych
        podstaw ,by kwestionowac skladanie przez nia wyjasnien o znanej
        tresci.W kontekscie jej wyjasnien sad rozpoznajacy sprawe bedzie
        musial rozstrzygnac czym jest prawnie dopuszczalna prowokacja
        i jakie sa dopuszczalne ramy tej prowokacji.To bedzie kwestia
        fundamentalna sadowego wyroku,gdyz przesadzi jednoczesnie
        o ewentualnej winie i karze oskarzonej.
        • 123456ag Re: "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o 07.10.09, 13:32
          edi54 napisał:

          W kontekscie jej wyjasnien sad rozpoznajacy sprawe bedzie
          > musial rozstrzygnac czym jest prawnie dopuszczalna prowokacja
          > i jakie sa dopuszczalne ramy tej prowokacji.To bedzie kwestia
          > fundamentalna sadowego wyroku,gdyz przesadzi jednoczesnie
          > o ewentualnej winie i karze oskarzonej.

          Z całej tej wypowiedzi (z całym szacunkiem dla znajomości prawa edi54)
          zrozumiałem że sąd będzie musiał najpierw stworzyć prawo o dopuszczalności
          prowokacji w działaniach służb antykorupcyjnych, następnie osądzić świadka i
          jego przełożonych (czy tego prawa nie złamali) a jeżeli się ostoją może da się
          przejść do procesu oskarżonej.
    • slavko.matejovic Nie tyle polityczna, co obyczajowa afera 07.10.09, 11:54
      Podstarzała czterdziestka z kompleksami spotyka gostka przed
      trzydziestką, który prawi jej komplementy i nawet nie próbuje
      zakisić ogóra na początku znajomości. Prezenciki, winko,
      komplementy, która kobita wypadająca powoli z obiegu nie poczuła by
      motylków w brzuszku, że jakiemuś młodziakowi staje na jej widok.
      Poczuła się dowartościowana, no a zakochana baba zrobi każdą głupotę
      z miłości. A że miała możliwości w Sejmie i rządzie, to postanowiła
      się odwdzięczyć, że młodziak docenia jej cellulityczno-rozstępowe
      cielsko. Ale to jest życie a nie romans i za błędy w porywach uczuć
      trzeba zapłacić a madame Cielebąk o tym zapomniała.
      • cyklista Re: Nie tyle polityczna, co obyczajowa afera 07.10.09, 13:02
        Jeżeli jest jak piszesz, czyli Sawicka została przez agenta sprowokowana do
        popełnienia przestępstwa to już jest wolna. Co nie zmienia faktu, że się do
        żadnej odpowiedzialnej pracy nie nadaje.
    • oscar38 niewiniatko Sawicka:..i koniec i kręcimy lód... 07.10.09, 11:54
      "I rezyduję tutaj, na stałe przeprowadzam się i koniec i kręcimy lód,
      co półtora tygodnia jestem w Sejmie. Codziennie w robocie, Warszawa
      nasza."


      "K*%$ mać, tyle mam układów teraz wypracowanych i to wszystko w łeb
      weźmie, bo nie problem byłby, gdybyśmy my wzięli władzę."

      co za biedactwo... wstretni ci pisowscy, naprawde jak mozna sie czepiac tak
      niewinnejj jakk lelija poslanki
      • kaczyjar Re: niewiniatko Sawicka:..i koniec i kręcimy lód. 07.10.09, 12:00
        Nie jednemu z was jak by postawic dwa piwa to sprzedali byscie swojego kumpla -
        waystarczy poslucha - popatrzyc na film galerianki . To nie fikcja .
        • oscar38 Re: niewiniatko Sawicka:..i koniec i kręcimy lód. 07.10.09, 12:20
          nie wiem jak ty, ale ja po 2 piwach nie sprzedaje kumpla. marne macie standardy
          tam na lewiznie... marne.. nic dziwnego ze sie razem trzymacie. nic tak nie
          laczy jak swinstwo.
          • kaczyjar Re: niewiniatko Sawicka:..i koniec i kręcimy lód. 07.10.09, 12:36
            Tak myślalem ze za 2 piwa nie sprzedalbys kumpli - wazne jest za ile. No nie . Sawicka nie dala by sie skusic na to co ty bys jej mogl zaoferowac i to jest cala prawda - wazne jest za ile no nie?
    • hrkukus Brawo CBA! 07.10.09, 12:03
      Jakie to szczęście, że ktoś się wreszcie zabrał za te niemłode czy
      podstarzałe, niezbyt rozgarnięte kobitki, które niepowodzenia w życiu
      osobistym kompensują sobie kręceniem lodów na wielką skalę - kobieta
      jest bowiem posłannikiem szatana, vide palenie czarownic. W pełni
      popieram wydatki CBA na Ferrari i Mercedesy dla agenta Tomasza,
      rozumiem, że moje pieniądze wydawane są na jego apartamenty, obiady,
      kolacje i przyjemny zapach, bo układ musi być wypleniony do szczętu.
      Popieram te drobne w skali państwa wydatki, bo rozumiem, że ściganie
      czarownic z kręgu PiSu wymagałoby niewspółmiernie większych. Trzeba
      by bowiem wybudować kościół, a przynajmniej plebanię (koszty agenta w
      koloratce byłyby pewnie większe), sfałszować dokumenty kościelne.
      Biskupi i Rydzyk poczuliby się oszukani, a to nie są żarty. Próba
      pogrążenia np. posłanki Szczypińskiej skończyłaby się zatargiem z
      kościołem, na to nas nie stać. Jeśli nawet agent Tomasz po godzinach
      wyrywa panienki na dyskotekach na mój koszt, to wiem, że legenda, a
      więc i bezpieczeństwo człowieka, który tak się poświęca, musi
      kosztować.
      Gdy już się wyłapie wszystkie kobitki (czarownice) Polska rozkwitnie,
      stanie się bogata i potężna. Wtedy i tylko wtedy będzie się można
      zabrać za Żydów i masonów, teraz jesteśmy na to zbyt słabi. Naprawdę
      warto płacić, podatniku, za tak świetlaną przyszłość.
      PS. Tusk powinien rozwalić śmiszną organizację za smarkaterię
      działania, ten jeden powód wystarczy. Czy ten cyrk, fundowany nam
      przez PiS, jest rzeczywiście taki zajmujący. Do cyrku chodzą dzieci,
      dorośli jeśli muszą lub wcale. Tu, za nasze pieniądze, kupuje się nam
      bilety (drogie) i musimy to dziadostwo oglądać. Że też nie mamy nic
      mądrzejszego do roboty.
      • mikelondon Re: Brawo CBA! 07.10.09, 12:15
        co fakt to fakt...
    • drabinahaha1 Molestował ją białymi zębami i wyposażeniem auta 07.10.09, 12:10
      Molestował ją dobrym garniturem i złotą biżuterią, panowie już wiecie jak
      macie chodzić żeby nie zostać oskarżonym o molestowanie-bez zębów i w starych
      szmatach, a co do fury to tylko drabiniasta nie będzie podejrzana o molestowanie.
      • cillian1 Re: Molestował ją białymi zębami i wyposażeniem a 07.10.09, 12:17
        > panowie już wiecie jak
        > macie chodzić żeby nie zostać oskarżonym o molestowanie-bez zębów i w >
        starych szmatach, a co do fury to tylko drabiniasta nie będzie
        > podejrzana o molestowani

        opisałeś Jarka i Leszka! Chociaż Leszek wyrwał "coś" na studiach :)))))) Ale
        wtedy były inne potrzeby ;)
        • ibarrekolander Re: Molestował ją białymi zębami i wyposażeniem a 07.10.09, 13:37
          i to w ostatniej chwili! bo jak przyszedł to ona już kończyła
    • cillian1 Szkoda mi jej 07.10.09, 12:11
      ale niech weźmie to na klatę i przyzna się, i niech oszczędzi sobie i rodzinie
      wstydu! A jak nie, to niech przynajmniej nie płacze - agent tomek na pewno tego
      nie będzie robił, kiedy zmuszą go do zwrotu zbędnych wydatków (alkohol i inne....)
    • oservattoreromano "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o wy... 07.10.09, 12:16
      Chciałbym zobaczyć na żywo tę kanalię Tomasza.
      • sedaluk Re: "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o 07.10.09, 12:44
        I sobie spiewac-Ach jak przyjemnie.....
        Czy ja nie czytalem czasami takie historie u Balzaca? En mas..
        Dlatego sie to u Sawickiej nazywa "wiek balzakowski"-to powinno byc
        uwzglednione!
        A posel Walesa moze byc swiadkiem, ze ona chcialo dobrze....
    • kap0 "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o wy... 07.10.09, 12:46
      dobry kretacz -oczyscic z zarzutow i na premiera
    • ibarrekolander Welcome to HEL!! 07.10.09, 13:39
      Welcome to HEL!!
    • oloolosz Re: "Miałam miło wypocząć nad morzem". Sawicka o 07.10.09, 14:51
      i norge du har loff

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka