angrusz1
11.10.09, 08:58
Pracowałem w poprawczaku - ba młodzieżowym ośrowdku wychowawczym .
" Uczyłem " angielskiego .
Nie łudźmy się, to żadna nauka .
Tym ludziom nie chce się uczyć .
A poby tam to odizolowanie innych od ludzi o mocno skrzywionym
charakterze . I taka jest zaleta tych mow . Nie demoralizują innych .
A niewielu z nich wyjdzie na normalną drogę życia .
To są dewiacyjne charaktery . Im już nie da się pomóc tym bardziej,
że sami nie mają ochoty .
No ale taka izolacja jest dość kosztowna .